Lifestyle

Stylowe święta wg polskiej projektantki – jak się ubrać, co dać w prezencie?

Redakcja
Redakcja
21 grudnia 2021
 

O świętach, prezentach i odpowiednim na tę wyjątkową okazję stroju rozmawiamy z polską projektantką Lidią Kalitą.

1. Za chwilę Święta Bożego Narodzenia. Lidia, zdradź nam, jak Ty obchodzisz ten wyjątkowy moment w roku?

Święta Bożego Narodzenia obchodzę tradycyjnie w rodzinnym gronie, celebrując chwile spędzone razem. Kosztujemy pysznych, wigilijnych potraw, tracimy głowę dla najsmaczniejszych miodowych pierniczków czy makowca z bakaliami. Obdarowujemy się wyjątkowymi prezentami, kolędujemy i cieszymy się długimi, wspólnymi rozmowami. Któregoś roku postanowiliśmy z rodziną wylecieć na święta do jednego ze śródziemnomorskich kurortów. Uwielbiamy podróżować, byłam przekonana, że to doskonały pomysł. Wyjazd przebiegł pomyślnie, ale tęsknota za tradycyjnym obchodzeniem tego wyjątkowego okresu dała się we znaki. Przedświąteczny nastrój, domowe porządki i magia chwil ma tylko sens wśród bliskich, tu na miejscu.

2. Jedną z tradycji, którą myślę, że wiele z nas uwielbia jest obdarowywanie bliskich prezentami. Jak wybierasz dla nich upominki?

Przykładam ogromną wagę do prezentów, którymi obdarowuję rodzinę i przyjaciół. Uważam, że idealny upominek to taki, który jest spersonalizowany oraz w guście i estetyce obdarowywanej osobie. Odradzam przy tym podarunków sztampowych, bo nasi bliscy przecież zasługują na coś wyjątkowego. Pamiętajmy, że w prezentach nie chodzi o to, aby były one drogie i trudne do zdobycia. Najważniejsza jest radość, jaką przynoszą. Sekret tkwi też w szczegółach, pięknie zapakowane i wzbogacone o liścik z dedykacją rzeczy, nabierają wyjątkowej wartości. Efekt wow gwarantowany!

3. Co w tym roku najlepiej podarować na święta dla mamy, córki, siostry?

Najważniejsze jest to, aby upominek był od serca i uwzględniał zainteresowania i potrzeby obdarowywanej osoby. Dla córki, siostry czy przyjaciółki polecam wyjątkowe upominki z mojego prezentownika dostępnego na stronie, np. ciepłe kapcie z runa owczego, piżamę w oryginalny wzór w zestawie z miękką poduchą czy komplet kimono z wachlarzem w stylu japońskim. Warto postawić na niebanalne zestawienia. Niech obdarowywana osoba będzie zaskoczona. Dla Mamy polecam prezenty oparte na miłym doświadczeniu – voucher na masaż pleców, pobyt w SPA, czy zabieg pielęgnujący skórę twarzy to strzał w dziesiątkę.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Lidia Kalita (@lidiakalita)

4. Projektujesz super modowe kolekcje dla kobiet, musisz nam powiedzieć, co z modowym savoir-vivrem na święta? Czy taki istnieje?

Są niepisane zasady ubioru świątecznego, z którymi warto się zaznajomić. Bazową gamą kolorystyczną są klasyczny ecru, intensywna czerwień, klasyczna czerń, mocna zieleń
oraz ich różne kombinacje. W święta nie stawiajmy też na wyrafinowaną elegancję, a na komfortowe kroje i przyjemne, ciepłe zestawienia.

5. Jak wybierać więc stylizację na wigilijną kolację, spotkania rodzinne? Czy są trendy modowe, które powinniśmy brać pod uwagę?

Na rodzinne spotkanie świetny, modowy look w tym sezonie to np. puszysty sweter z kołnierzykiem zestawiony z nowoczesną spódnicą. Doskonale sprawdzą się też sukienki o prostym kroju z długimi, lekko bufiastymi rękawami.


Lifestyle

Drogi smartfon, droga naprawa. Oto 5 modeli telefonów, których koszty serwisowania mogą przyprawić o zawrót głowy

Redakcja
Redakcja
21 grudnia 2021
fot. zamrznutitonovi/iStock
 
Nowy telefon to jeden z najbardziej pożądanych przez Polaków prezentów świątecznych. Należy jednak pamiętać, że im droższe urządzenie, tym wyższe koszty jego ewentualnej naprawy. W przypadku topowych modeli smartfonów to nawet 6 tysięcy złotych za autoryzowaną usługę. Przedstawiamy 5 najdroższych modeli smartfonów w naprawie.

Polacy chętnie kupują bliskim pod choinkę nowy telefon. W tym roku, jak wynika z najnowszego raportu firmy Deloitte, na prezenty gwiazdkowe planujemy ponownie przeznaczyć więcej pieniędzy. Z każdym rokiem kupujemy też coraz droższe modele smartfonów. Należy jednak pamiętać, iż naprawa takich modeli jak: iPhone 13, Samsung Galaxy Z FOLD 3, czy Z FLIP 3, może kosztować nawet kilka tysięcy złotych. Dlatego kupując na prezent jeden z tych smartfonów, warto pomyśleć o dodatkowej ochronie.
Ciężkie życie smartfona
Według firmy Digital Care blisko połowa Polaków doświadczyła uszkodzenia swojego telefonu, mimo że 70 proc. osób używa etui, szkła, czy folii ochronnej. Nasze urządzenia najczęściej po prostu wyślizgują się nam z rąk, powodując pęknięcia ekranu, wpadają do wody lub zostają przypadkowo zalane. Każdy z takich przypadków może doprowadzić do całkowitego uszkodzenia telefonu lub jego wyświetlacza, a koszt naprawy może być porównywalny z kosztem zakupu nowego urządzenia.
Za naprawę wyświetlacza w topowych modelach zapłacimy aktualnie:
  • ·Samsung Galaxy Z Fold 2 ~ 3 130 zł
  • Samsung Galaxy Z Flip ~ 2 620 zł
  • iPhone 13 Pro Max ~ 1 840 zł\
  • iPhone 12 ~ 1 450 zł
  • Samsung Note 20 5G Ultra ~ 1 220 zł
Koszty naprawy wzrosną, jeśli poza wyświetlaczem uszkodzone zostaną też inne elementy.
Rekordowo drogi w skutkach okazał się wypadek z udziałem telefonu Samsung Galaxy Z FOLD 2 – 6 400 zł, czyli niemalże równowartość nowego urządzenia. W przypadku składanych modeli potencjał na uszkodzenie wyświetlacza jest większy niż w standardowych modelach z uwagi na budowę urządzenia. Zdarza się, że klienci podczas składania telefonu pozostawiają na LCD przedmioty, które po złożeniu uszkadzają go. Naprawa tego typu urządzeń wymaga dużej precyzji i kompetencji technika, ponieważ nawet drobny błąd może spowodować naruszenie delikatnych części, na przykład wyświetlacza. W przypadku serii Fold obsługa serwisowa jest bardziej złożona ze względu na budowę urządzenia. W porównaniu ze standardowym telefonem mamy dodatkowo zawias oraz podwójnie występujące elementy, takie jak: LCD, płyta, bateria

Piotr Wójcik, General Manager serwisu MTTC, należącego do Digital Care Group

Smartfon pod specjalnym nadzorem

Żeby uchronić się przed kosztami, użytkownicy coraz częściej decydują się na wykupienie ochrony przed przypadkowym zniszczeniem telefonu. Szczególnie widać to w okresie przedświątecznym. Według danych Digital Care, sprzedaż usług ochronnych rośnie wtedy o około 30 proc. w stosunku do reszty roku. Ceny takiej usługi wahają się w zależności od firmy i pakietu od kilkunastu do ok. 30 złotych miesięcznie.

Należy pamiętać, że nie każda wersja ochrony zapewnia pełne bezpieczeństwo posiadaczowi topowego modelu smartfona. Na rynku dostępne są produkty zapewniające jedynie bezpłatną naprawę wyświetlacza i takie, które chronią również w przypadku innych uszkodzeń, np. zalania. Posiadacze smartfonów premium nie powinni w tym aspekcie patrzeć na oszczędności. Inaczej za ewentualną naprawę może im przyjść słono zapłacić.

Warto dokładnie zapoznać się z zakresem oferowanej ochrony i poszukać najbardziej korzystnej dla nas opcji. Jeśli posiadasz smartfona z górnej półki, zawsze wybieraj najwyższy wariant, który może zapewniać ochronę nawet do wysokości wartości urządzenia. Oferta na rynku jest już bardzo szeroka, ochronę możesz wykupić u operatora telekomunikacyjnego, w sklepach z elektroniką, czy u samego producenta, więc warto porównać oferty przy zakupie i wybrać tę optymalna dla danego modelu. Warto też pamiętać, iż wszystkie naprawy powinny być realizowane tylko w autoryzowanych serwisach, dzięki czemu po naprawie nie utracimy gwarancji producenta

Maciej Ryszard Sierakowski, Head of Sales Europe w Digital Care


Informacja o Digital Care Group: 
Digital Care Group to największy na polskim rynku dostawca usług dla urządzeń mobilnych, działający od 2012 roku. Digital Care Group współpracuje z największymi sieciami telefonii komórkowej, producentami urządzeń mobilnych oraz ich dystrybutorami. Aktualnie firma działa na 13 rynkach w Europie, Azji i Afryce. Obsługuje ponad 3,8 mln klientów na całym świecie.

Lifestyle

Jak przetrwać święta z narcyzem lub narcyzką? Porzucić nadzieję, że się zmieni, chronić siebie

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
21 grudnia 2021
Fot. iStock / helenecanada

Święta. Dla wielu z nas oznaczają konieczność spędzania czasu z z toksycznymi ludźmi: mężem, żoną, eksem, siostrą, bratem, znienawidzoną ciotką, czy w końcu rodzicami, którzy nie potrafią i nie potrafili kochać nas bezwarunkowo.

Mój ojciec naśmiewa się z mojego związku, gdy zwracam mu uwagę, obraża się albo wszczyna awanturę.

Mąż ze mnie kpi przy stole, gdy zwracam mu uwagę, mówi do dzieci: „Matka to się w ogóle na żartach nie zna”.

Boję się świąt, bo wszystko koncentruje się wokół matki. Albo tego, jak jej dobrze. Albo tego, jak jej źle. Narzeka, że robi wszystko. W zeszłym roku całą noc piekłam ciasta, żeby ją odciążyć, wstała rano i krzyczała, że narobiłam bałaganu i kto to wszystko zje.

To tylko niektóre wypowiedzi ludzi z webinaru Justyny Czekaj: „Jak przetrwać święta z narcyzem?”.

Ktoś, kto buduje zdrowe relacja albo ma już za sobą proces wychodzenia z „bliskości” z narcyzem mówi: „Po co spędzać święta z kimś toksycznym”. „To należy odciąć”. Ale czasem z różnych powodów nie potrafimy zerwać takich związków. Justyna Czekaj mówi: „Nie obwiniajcie się, robicie tyle, ile w danym momencie możecie zrobić”.

To wydało mi się bardzo wyzwalające. W świecie, w którym musimy działać szybko, szybko rozwiązywać problemy, szybko się wzmacniać i budować, zapominamy o procesie. Czasie, którego każdy z nas potrzebuje na zmianę.

A jaki może być ten pierwszy krok?

Zdaniem Justyny Czekaj: odzyskanie kontroli. Nie, nie nad osobą narcystyczną, bo tej nigdy nie będziemy mieć. Kontroli nas sobą. Nad tym, co się z nami dzieje.
I jednocześnie puszczenie tej strasznej odpowiedzialności, która nas gnębi. To nasza wina, że on/ ona reaguje złością. To nasza wina, że jesteśmy ranieni. Jeśli tylko będziemy cicho, spokojnie, jeśli się usuniemy to…

W tym momencie zawsze przypomina mi się historia mojej przyjaciółki, która była bita w dzieciństwie przez ojca. Za każdym razem, gdy on wyciągał z szafy gruby pas, a potem powoli się do niej zbliżał, kazał jej się odwrócić, padała (dosłownie) na kolana i prosiła, żeby jej nie bił.
Czy kiedyś go przekonała?
Nie. Nigdy.

To mniej więcej pokazuje, jaką mamy kontrolę nad narcyzem.
Żadną.

Szczerość wobec siebie

„To najważniejsza rzecz, którą musimy zrobić” mówi Justyna Czekaj. Co to znaczy?
Szczerość ma dwa ważne aspekty. Po pierwsze musimy wiedzieć, że osoba narcystyczna nigdy się nie zmieni. Trzeba porzucić nadzieję, że nadejdzie cud, jeśli tylko szczerze z nią porozmawiamy, że nadejdzie czas, że stanie się empatyczna, pokocha nas, zrozumie swoje błędy, przeprosi i stanie się prawdziwym partnerem w relacji.
Nie, to się nigdy nie zdarzy.
I teraz pytanie: na ile wciąż mamy nadzieję? Cz jesteśmy w stanie spotkać się z tym, co głęboko ukryte? Z tlącym się oczekiwaniem mimo gniewu i żalu? Z nadzieją, że jednak będziemy w stanie narcyza odczarować. „Mamy prawo mieć tą nadzieję szczególnie jeśli osobami narcystycznymi są nasi rodzice. To jest naturalne i ważne zdać sobie z tego sprawę, bo tylko wtedy możemy nad sobą zapłakać, współczuć sobie, a to początek procesu zdrowienia”.

Nauka stawiania granic

Stawianie granic narcyzowi– wyzwanie niczym lot na w kosmos bez przygotowania. Takie to przynajmniej wydaje się na początku, szczególnie, że osoby narcystyczne nie uznają cudzych granic. Chcą, często nawet nieświadome, zająć całą przestrzeń. One muszą być w centrum. Inne osoby wtedy automatycznie się wycofują, przestają mieć pewność, że to, co myślą jest okej, że mają prawo zaznaczać swoje terytorium.

Im szybciej zrozumiemy, że granice są ważne, są naszym wentylem bezpieczeństwa, troską o siebie, tym lepiej.

Justyna Czekaj mówi o metodzie szarego kamienia. Mówimy wprost, jasno, nie tłumaczymy, nie wyjaśniamy, bo żaden dialog z osobą narcystyczną nie ma sensu. Nie dajemy odczuć, że zostaliśmy zranieni. Słowa: „Ranisz mnie”, „Czuję się źle, gdy mi to robisz” nie mają sensu, bo narcyzi nigdy nas nie słuchają i ich nie obchodzą nasze emocje.

Oto kilka przykładów stawiania granic.

„Nie akceptuję tego, że nie kupiłaś mi prezentu, tobie też więc przestaję cokolwiek kupować”.
„Jeśli będziesz mówić przy stole o naszym związku, wychodzę”.
„Jeśli znów pozwolisz, żeby twoja matka mnie atakowała i będziesz się ze mnie śmiać przy kolacji, zamawiam taksówkę i wychodzę”.
„Nie chcę rozmawiać o swoim życiu prywatnym, zmieńmy temat, jeśli tego nie akceptujesz, nie spędzę u was świąt”.
„Jeśli będziesz znów komentować mój wygląd, będę zmuszona wyjść”.
Ważne: jeśli mówimy, co zrobimy jeśli druga strona nie uzna naszych granic, musimy potem dotrzymać słowa, czyli wyjść, naprawdę nigdy więcej nie kupować prezentu, nie robić czegoś dla kogoś, nie czekać aż oficjalna kolacja się skończy.

Przygotowanie na trudne, bolesne reakcje

„Zawsze, gdy mówię coś takiego, matka przestaje się odzywać”. „Ojciec komentuje, że mi odbiło”, „Mąż się ze mnie wyśmiewa” pisali uczestnicy webinaru.

Ważne, żeby pamiętać, że to jest czyjaś reakcja, nie nasza. My możemy na to nie zwracać uwagi, ignorować. Zmienić na siłę temat, zaproponować spacer albo samemu powiedzieć: „Okej, teraz idę się przejść”. Mamy prawo zrobić sobie przerwę, choćby wyjść do łazienki, czy innego pokoju, żeby chwilę odetchnąć.

W relacji z narcyzem ważne jest też przyznanie się przed sobą, co się z nami dzieje podczas jego ataku. Niektórzy pisali o ogromnym lęku, walącym sercu, wstydzie, poczuciu winy.

Justyna Czekaj radzi, by już wcześniej przygotować się na to, co się może pojawić. I pytanie, dlaczego mamy problem z czyimiś emocjami? Powodów może być dużo, jesteśmy z dysfunkcyjnego domu, nie nauczyliśmy się stawać granic albo byliśmy za nie karani.

Pytanie też skąd się bierze nasz wstyd i lęk? Może to nie my, dorośli, się boimy, ale nasze wewnętrzne dziecko. Jak możemy dać mu wsparcie? Co sprawi, że poczujemy kontrolę?

Pomocne może okazać się samo zapanowanie nad reakcją fizyczną. Połóż rękę na klatce piersiowej i trzymaj ją co najmniej dwie minuty, głęboko oddychaj. Skup się na tym, jak bije ci serce, jeśli szybko, spróbuj, żeby zwolniło.

Ćwiczenia z konfrontacji

Jeśli dobrze znamy „swojego narcyza” wiemy też, w co najczęściej uderzy podczas złości, jak będzie atakował. O to też pytała na webinarze Justyna Czekaj. „Jak to było w zeszłym roku…”. Padały odpowiedzi:
Że jestem sama, że nie mam pracy albo nie mam tak dobrej pracy, że może życie jest nic nie warte, że za dużo/ za mało ważę. Że nikt mnie nie lubi i jestem żenująca, że nie udało mi się niczego osiągnąć. Jak widzimy narcyz w furii może uderzyć w każdy nasz kawałek i najczęściej uderza w ten najsłabszy. Dlatego to takie trudne.

Ale jeśli to wiemy, jesteśmy mocniejsi. Możemy „przećwiczyć” spotkanie. Ważne, żeby w żadnym momencie nie wdać się w pyskówkę, nie odwzajemniać tym samym, to nie będzie miało sensu, bo narcyz nigdy nie odpuści. Może sprawdzić się właśnie ignorowanie, zawieszanie rozmowy, zmiana tematu. W ostateczności zawsze zostaje wyjście.

Najważniejsze jest chronienie siebie, choć jak mówi Justyna Czekaj to jest trudne. Nie chodzi o to, żeby wszystko udało się od razu, ale żebyśmy próbowali.


Zobacz także

A w naszej głowie ciągle pytania, w naszej duszy rozterki. Bo kobieta zmienną jest

Baw się i korzystaj z życia. Z tego nie powinnaś rezygnować, kiedy kończysz 50 lat

Nietypowe zaproszenia ślubne, które zachwycą gości