Lifestyle

Policja w największym schronisku dla psów. Niektóre z nich to „żywe trupy”

Redakcja
Redakcja
10 listopada 2021
 
Ponad 100 zagłodzonych i chorych zwierząt odebranych zostało w wyniku kilkudniowej interwencji policji, prokuratury i Stowarzyszenia „Pogotowie dla Zwierząt” w schronisku dla psów, w Wojtyszkach pod Sieradzem. – Niektóre z tych psów to „żywe trupy” – mówi Grzegorz Bielawski, który kierował akcją ratunkową. Organizacja apeluje o pomoc w adopcji psów i wsparcie w ich leczeniu.

Schronisko w Wojtyszkach jest największe w Polsce. Przebywa tu kilka tysięcy zwierząt. Zdaniem wolontariuszy interwencja w tym miejscu była konieczna, ponieważ od lat dochodziło tam do znęcania się nad zwierzętami. W roku ubiegłym Stowarzyszenie „Pogotowie dla Zwierząt” zlikwidowano schronisko w Radysach pod Olsztynem, gdzie odebrano ponad tysiąc psów w ciężkim stanie. W Wojtyszkach pod Sieradzem do sprawdzenia jest o wiele więcej zwierząt. Z zebranych dowodów wynika, iż dochodziło tam do głodzenia psów, braku ich leczenia oraz uśmiercania. Na miejscu pracują policjanci wraz z lekarzami weterynarii z „Pogotowia dla Zwierząt”.

„Oceniany jest stan każdego z psów. Pracują też biegli sądowi. W boksach widzimy psy chore, potrzebujące natychmiast pomocy, w bardzo złym stanie psychicznym” – mówi Grzegorz Bielawski z „Pogotowia dla Zwierząt”.

Obecnie ze schroniska wywieziono interwencyjnie 104 zwierzęta. Transportowane będą do klinik weterynaryjnych i szpitali. Większość z nich potrzebuje natychmiastowej pomocy.

Organizacja uruchomiła zbiórkę na ratowanie odebranych psów jak i tych pozostałych w schronisku, które czekają na ratunek. Pomóc organizacji można także rzeczowo.

Link do zbiórki: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/odbieramy-psy-z-wojtyszek

Źródło informacji: Pogotowie dla Zwierząt


Lifestyle

Czy można umrzeć z samotności? Jest podobnym czynnikiem ryzyka jak tytoń, alkohol czy otyłość

Media Room
Media Room
10 listopada 2021
fot. coldsnowstorm/iStock
 
Samotność jest nie tylko przykrym doświadczeniem emocjonalnym. Jest podobnym czynnikiem ryzyka dla przedwczesnej śmierci jak palenie tytoniu, nadużywanie alkoholu czy otyłość! Prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie jest przekonana, że można i warto się przed samotnością chronić, także w czasie pandemii.

W wykładzie „Izolacja społeczna i samotność a funkcjonowanie mózgu”, który wygłosiła podczas III Kongresu „Zdrowie Polaków” specjalistka przytoczyła szereg rezultatów badań na temat samotności i jej wpływu na zdrowie.

Przypomniała, że w opublikowanym w czasopiśmie Lancet tekście amerykański psycholog społeczny John T. Cacioppio z Uniwersytetu w Chicago napisał: „Wyobraź sobie, że istnieje choroba, która sprawia że człowiek staje się drażliwy, przygnębiony i skoncentrowany na sobie, która wiąże się z 26 proc. wzrostem ryzyka przedwczesnej śmiertelności. Wyobraź sobie też, że w uprzemysłowionych państwach choroba ta dotyka około jednej trzeciej ludzi, a u jednej osoby na 12 osiąga znaczne nasilenie i że te odsetki rosną. Dochód, wykształcenie, płeć i rasa nie chronią przed nią i jest ona zakaźna.  Taka choroba istnieje i jest to samotność”.

Profesor zastrzegła, że szczególnie w czasach pandemii warto zwrócić uwagę, iż samotność to coś innego niż izolacja, która w ostatnio stała się dla wielu osób nowym doświadczeniem.

Izolacja społeczna to obiektywna sytuacja wynikająca z braku więzi społecznych, ograniczonych sieci społecznych, rzadkich kontaktów interpersonalnych.

Samotność zaś to subiektywnie postrzegana izolacja społeczna, negatywny stan emocjonalny wynikający z rozbieżności między tym, jakie chcielibyśmy, a jakie mamy w rzeczywistości kontakty z innymi.

Samotność jest odwrotnością naszej potrzeby przynależności, potrzebą, która dosyć wysoko plasuje się w hierarchii ludzkich potrzeb według Maslowa – zwraca uwagę prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz.

Abraham Maslow przedstawił hierarchię ludzkich potrzeb w postaci piramidy. Na samym jej dole znajdują się potrzeby fizjologiczne (zaspokojenie głodu, pragnienia it.) – brak ich spełnienia zaburza całkowicie funkcjonowanie człowieka. Kolejne warstwy to:  bezpieczeństwa, przynależności i miłości, szacunku i uznania oraz samorealizacji.

Samotność skraca życie

Samotność zwiększa ryzyko przedwczesnej śmierci aż o 26 proc.!

Dla porównania warto zwrócić uwagę, że nadmierne spożycie alkoholu, palenie i otyłość, które wymieniane są jako główne czynniki ryzyka, mają podobne oddziaływanie jak samotność. Wpływ samotności na przedwczesną śmiertelność jest porównywany z wypalaniem około 15 papierosów dziennie. Tak więc jest to naprawdę poważny czynnik zagrażający naszemu życiu – uważa prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz.

Jak do tego dochodzi?

Psychika powoduje aktywację układu podwzgórze-przysadka-nadnercza prowadząc do aktywacji adrenergicznego układu współczulnego i uwalniania cytokin. To z kolei skutkuje powstawaniem stanu zapalnego, który – jeśli jest przewlekły – zaczyna nam zagrażać. To wszystko składa się na ryzyko przedwczesnej śmiertelności. Proszę zwrócić uwagę, że także pogarszająca się jakość snu, która – jak dowiedziono – też jest skutkiem samotności, ma wpływ regulację osi podwzgórze-przysadka-nadnercza wywołując zwiększone uwalnianie sterydów, które z kolei mogą sprzyjać zaburzeniom depresyjnym i niekorzystnie wpływać np. na funkcje poznawcze – wyjaśniała neurolożka.

Samotność a sen i funkcje poznawcze

Samotność ma ogromny wpływ na nasze codzienne życie. Z analiz naukowców z King’s College London w Wielkiej Brytanii wynika, że osoby samotne są bardziej narażone na złą jakość snu niż osoby, które nie narzekały na samotność. A co za tym idzie – częściej odczuwają większe zmęczenie w ciągu dnia i mają większe problemy z koncentracją.

Mało tego, jak wykazały badania opublikowane przez „Journal of Gerontology: Psychological Sciences” ryzyko otępienia u samotnych osób zwiększa się nawet o 40 proc. Autorzy tłumaczą, że to proces złożony. Po pierwsze, samotność może podwyższać poziom stanu zapalnego w organizmie, który powoduje szkody, jeśli utrzymuje się zbyt długo. Po drugie, osoby czujące się samotnie mogą próbować „radzić sobie” z tym poprzez szkodliwe dla mózgu zachowania, takie jak spożywanie nadmiernych ilości alkoholu czy siedzący tryb życia. A na dodatek, dla mózgu interakcje społeczne są istotnym treningiem oraz budują motywację do działania, a przez to w niezauważalny sposób dbamy sprawność umysłową. Wreszcie samotność zwiększa ryzyko stanów lękowych, depresji, a nawet tendencji samobójczych i znacznie częściej prowadzi do uzależnienia od substancji psychoaktywnych.

Samotność obejmuje też somę

Jeżeli chodzi o czynniki zdrowia somatycznego, na które wpływ ma samotność, to przede wszystkim osłabienie funkcjonowania układu immunologicznego. Może to skutkować nie tylko spadkiem odporności, z czym zwykle wiążemy układ immunologiczny, ale również z występowaniem chorób nowotworowych. Ten stan aktywuje procesy zapalne, które mogą powodować nasilenie chorób układu sercowo-naczyniowego i przyspieszać tworzenie się blaszek miażdżycowych, a tym samym powodować ryzyko przedwczesnej śmiertelności – wyjaśniała prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz.

Samotność a depresja

Dla nikogo nie powinno stanowić zaskoczenia to, że samotność znacząco pogarsza jakość życia osób z zaburzeniami psychicznymi, w szczególności z depresją.

Warto jednak pamiętać, że to samotność jest silniejszym predyktorem depresji niż depresja – samotności – podkreślała lekarka.

Zaznaczyła, że samotność jest zdecydowanie większym problemem u osób, u których już występowały choroby psychiczne. W badaniu przeprowadzonym w Wielkiej Brytanii okazało się, że częściej występuje ona z zaburzeniami psychicznymi, w tym z fobiami, depresjami, zaburzeniami lękowymi czy zaburzeniami psychotycznymi.

Epidemia samotności

Samotność jest coraz powszechniejszym problemem. Specjalistka przytoczyła niepokojące dane:

  •     Co trzeci Polak powyżej 75. roku życia mieszka sam.
  •     Wysokie są liczby dotyczące samobójstw – w 2020 r. po raz pierwszy od dwudziestu lat została przekroczona granica 12 tys. osób, które  podjęły próbę samobójczą.
  •     Pandemia tylko pogorszyła i tak już niedobrą sytuację wywołując szereg pośrednich i bezpośrednich niekorzystnych sytuacji dla zdrowia psychicznego. U osób, które przebyły infekcję COVID-19, szczególnie u tych którzy chorowali ciężko lub stracili z powodu tej choroby kogoś bliskiego odnotowuje się zespół stresu pourazowego.
  •     Pandemia u wielu osób miała niekorzystny wpływ na sytuację ekonomiczną – a utrata pracy, lęk o przyszłość, niepewność jutra nie sprzyjają radości i dobremu samopoczuciu.

Wiadomo już także jak negatywny wpływ wymuszona izolacja miała na relacje międzyludzkie, szczególnie tam gdzie przed pandemią były one trudne, w wielu domach nasilił się problem przemocy domowej.

Skutki zdrowotne izolacji społecznej są naprawdę poważne i dotyczą nie tylko zdrowia fizycznego i psychicznego, ale przekładają się też na mniej oczywiste – wciąż nie zdajemy sobie sprawy jak destrukcyjny wpływ na nas ma przewlekła samotność – mówi specjalistka.

Warto zwrócić także uwagę na grupę niepełnosprawnych pracowników, którzy od marca do czerwca ubiegłego roku stracili pracę w dużo większym stopniu niż osoby w pełni sprawne (20 vs. 14 proc.). A są to osoby szczególnie zagrożone samotnością, lękiem i problemami psychicznymi.

Wpływ pracy zdalnej

W kontekście pandemii nie sposób pominąć aspektu pracy zdalnej. Prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz przytoczyła dane z jednego z amerykańskich badań, z którego wynika, że nawet 60 proc. osób pracujących zdalnie skarżyło się na to, że samotność i izolacja to główne problemy, które wpływają na ich zdrowie psychiczne. Co ciekawe, sam koronawirus uplasował się dopiero na piątej pozycji.

Praca zdalna, poza brakiem rutyny, powoduje brak oddzielenia czasu na pracę i odpoczynek, zaburzenia snu, stres związany z całodobową opieką nad dziećmi i ich nauką w domu, uczucie osamotnienia. To wszystko nasila poczucie beznadziei – zwracała uwagę lekarka.

Niestety, zdaniem ekspertów musimy spodziewać się odległych skutków pandemii i jej wpływu na zdrowie psychiczne, zwłaszcza w kontekście jej oddziaływania na poczucie samotności i izolacji społecznej.

Jak przeciwdziałać samotności

Czynników, które mogą przyczyniać się do negatywnego wpływu na ogólny stan zdrowia jest więc bardzo dużo. Zauważając ten problem, specjaliści na całym świecie podjęli szereg działań – w Japonii i w Wielkiej Brytanii utworzono na przykład ministerstwa samotności, które mają za zadanie m.in. koordynację działań społecznych. Światowa Organizacja Zdrowia deklaruje, że podejmie działania służące poprawie warunków pracy (zwłaszcza zdalnej) i poprawie sieci społecznych. Zaczęto też mówić o tym, że każdy pracownik ochrony zdrowia, na różnych szczeblach, powinien zadawać pacjentowi pytanie o samotność.

Profesor Sienkiewicz-Jarosz zachęca, by nie dawać się samotności.

Sposobów na to jest wiele – jest mnóstwo aplikacji na smartfony, powszechne stały się teleporady, mamy coraz większe możliwości konsultowania pacjentów zdalnie. Ale powinniśmy szerzej myśleć nad wprowadzeniem na stałe na przykład takich rozwiązań, jakie na początku pandemii wprowadził Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie – uruchomiliśmy tzw. linię wsparcia, na którą dzwonili ludzie z całej Polski zadając pytania, zgłaszając swoje lęki i obawy. Sądzę, że tego rodzaju inicjatywy powinny powstawać szerzej – uważa prof. Sienkiewicz-Jarosz.

Spoglądając na statystyki ostatnich z dni wyraźnie widać, że pandemia jeszcze się nie zakończyła, stoimy w obliczu kolejnej fali, musimy więc mieć na uwadze, że problemy wynikające z tak długiej izolacji i samotności będą miały długofalowe skutki.

Źródło informacji: Serwis Zdrowie


Lifestyle

5 mln zł na 5-lecie programu „Pomagamy jak umiemy”

Redakcja
Redakcja
9 listopada 2021

Program „Pomagamy jak umiemy” realizowany jest w Rossmannie od 2017 r. Podczas czterech pierwszych edycji, udało się dotrzeć z pomocą o wartości 18,5 mln zł do ponad 600 organizacji w całej Polsce. W tym roku, dzięki klientom, skanującym podczas zakupów aplikację Rossmann PL , udało się zebrać kolejne 5 mln zł – dla organizacji wspierających kobiety.

Tegoroczna, piąta edycja jest jubileuszowa. Miała być inna od wcześniejszych, dlatego od 2021 r. Do współpracy w akcji „Pomagamy jak umiemy kobietom” zaproszono 60 organizacji, działających na rzecz kobiet, które na co dzień:

  • organizują pomoc psychologiczną, prawną, a niekiedy również medyczną dla kobiet doświadczających przemocy
  • wspierają samotne mamy, w tym także nastoletnie – oferując im schronienie i pomoc w znalezieniu pracy i mieszkania
  • organizują pomoc wytchnieniową dla niezwykle obciążonych psychicznie opiekunek chorych i niepełnosprawnych dzieci, które bardzo często nie pozwalają sobie nawet na skromne przyjemności, jak wyjście na spacer czy do fryzjera
  •  walczą z ubóstwem menstruacyjnym
  • organizują mieszkania treningowe, umożliwiają kontynuację nauki, a także pomoc w znalezieniu pracy dziewczętom opuszczającym placówki pieczy zastępczej.

W tym roku, oprócz wsparcia rzeczowego, w postaci środków higieny osobistej, podpasek, tamponów, chemii domowej, pieluszek i kaszek dla dzieci przekazano darowizny finansowe na realizację konkretnych projektów wskazanych przez współpracujące z Rossman organizacje.

Dzięki tym pieniądzom w 2021 r. udało się m.in:

  • wydłużyć z 6 do 12 godzin pracę infolinii dla ofiar przemocy Niebieska Linia oraz uruchomić portal, na którym można szukać wsparcia, informacji czy wziąć udział w webinarach
  •  zatrudnić opiekunki i opiekunów medycznych, którzy poprzez Fundację Ktoś oraz Fundację Między Niebem a Ziemią pomogli kilkudziesięciu rodzinom osób zależnych oferując swój czas, wiedzę oraz wsparcie
  • nawiązać współpracę z prawie 100 szkołami w całej Polsce – i razem z Kulczyk Foundation rozpocząć realizację pilotażowego programu przeciwdziałającemu ubóstwu menstruacyjnemu w Polsce
  • wesprzeć Fundację Po Drugie, która wybuduje dom dla samotnych nastoletnich mam.

Na początku 2022 r. ruszy kolejna edycja „Pomagamy jak umiemy Kobietom”. Pamiętajmy, że każde zakupy w Rossmannie, w trakcie których zeskanujemy swoją kartę w aplikacji Rossmann PL zwiększają pulę pomocy przekazanej przez Rossmanna wybranym organizacjom. Klienci sami zdecydują komu będą przekazywać uzbierane na koncie punkty CSR, listę organizacji biorących udział w „Pomagamy jak umiemy Kobietom” ogłosimy w styczniu 2022r.


Zobacz także

Chciałabym żeby moja córka została wojowniczką. Ale to nie jest wcale takie proste…

Chciałam uspokoić dłużników alimentacyjnych – znajdziecie sposób na uniknięcie nowego prawa… Ale moi drodzy – kobiet już nie zatrzymacie! Bójcie się

„Nie rozumiesz, że cię kocham i chcę mieć ciebie tylko dla siebie?”. Życie z zazdrością

„Nie rozumiesz, że cię kocham i chcę mieć ciebie tylko dla siebie?”. Życie z zazdrością