Lifestyle Psychologia

Pewność siebie? Nic prostszego, wystarczy nie popełniać tych kilku błędów

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
26 czerwca 2016
Fot. iStock/Petar Chernaev
 

Czego zazdrościmy często innym? Przyznacie, że często pewność siebie – to towar deficytowy, zwłaszcza w naszym społeczeństwie. Cóż, pewności siebie można się nauczyć, choć wymaga ona rzeczy, które wydają się nam być wbrew jakimkolwiek naszym przyzwyczajeniom i nawykom.

Chcesz być pewną siebie osobą? Nie popełniaj tych 10 błędów

Nie szukaj wymówek

Że czasu było za mało, że korki i nie zdążyłaś, że nie było Internetu, że świat oszalał, a w o ogóle to, że z czegoś się nie wywiązałaś, to wina kogoś innego. Pewni siebie ludzie są szczerzy ze sobą i mówią: „Dałem ciała, mogłem to zrobić lepiej/inaczej zaplanować dzień/nie jestem jednak wystarczająco dobry”. Tego się trzymają i dążą do poprawy tego, co wcześniej schrzanili. Do skutku.

Nie uciekaj ze strachu

Zmierz się z własnym lękiem, oswój to, czego się boisz, nazwij to i nie pozwól, by strach zdominował twoje życie. To pozwoli ci pójść do przodu, a nie w kółko robić te same rzeczy, bez możliwości rozwoju.

Nie przyzwyczajaj się do swojego komfortu

Jasne, że tu gdzie jesteś jest bezpiecznie, ale to miejsce, w którym umierają marzenia. Chcesz je realizować, osiągać wymarzone cele – musisz poczuć dyskomfort, on – da ci wiedzę, która pomoże tobie osiągnąć sukces.

Nie odkładaj nic na „poniedziałek”

Nie mów sobie: „od jutra na pewno już zacznę”, „poniedziałek to dobry dzień na zmiany”. Nie, jeśli chcesz być pewna siebie, pewna tego, co robisz zacznij teraz, po co cokolwiek odkładać na później, czekać na lepszą okazję – a jak ona nigdy się nie trafi?

Nie bierz zbytnio do siebie opinii innych

Bo ludzie pewni siebie nie pozwalają sobie wmówić, że coś im się nie uda, że nie warto czegoś robić, bo i tak im nie wyjdzie. Nie bazują na tych opiniach, nie pozwalają by negatywne myślenie innych przeniosło się na nich. Wręcz przeciwnie, pewne siebie osoby pozytywnie wpływają na swoje otoczenie motywując wiele innych osób do działania. A jeśli ktoś ma inne zdanie, jest malkontentem, nie tracą energii na udowadnianie mu swoich racji.

Nie oceniaj innych

Pewni siebie nie mają potrzeby oceniania innych, co więcej wyrażania opinii na ich temat wśród osób trzecich. Ich po prostu to nie zajmuje. Są tolerancyjni, a sami otaczają się ludźmi, który akceptują, więc nie mają potrzeby plotkowania na ich temat.

Nie porównuj się z innymi

Nie rywalizuj z nikim oprócz samego siebie.  O ludziach pewnych siebie mówi się, że oni konkurują o bycie lepszym zawsze z jedną osobą – z osobą, którą byli wczoraj. I tego się trzymaj, bo przecież każdy człowiek ma inną historię, inne kompetencje. Nie ma co się porównywać.

Konfrontuj się z problemami

Wydawałoby się, że ludzie pewni siebie, to ci, którzy nie doświadczają żadnych problemów. A to nieprawda, oni po prostu niczego nie zamiatają pod dywan, nie udają, że nic się nie stało. Konfrontują się z różnymi kłopotami wiedząc, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Nie skupiają się na problemie, tylko jego rozwiązaniu.

Nie przejmuj się porażkami

Każde niepowodzenie przekuj na kolejną lekcję, na zdobywanie doświadczenia. Wyciąga wnioski z niepowodzeń, one zawsze uczą czegoś nowego, nie warto tego przegapić załamując ręce. Ci, którzy są pewni siebie wcale nie zakładają, że wszystko zawsze im się uda, wręcz przeciwnie, są świadomi, że nie raz zdarzy im się porażka.

Nie opieraj się na jednym planie

Chcesz coś osiągnąć, gdzieś dojść, zrealizować marzenie? Nie możesz mieć tylko jednego planu, zawsze stwarzaj plan B, a na G i H, choćby najbardziej szalony, najmniej realny. Gdy nie masz planu awaryjnego usiądziesz i załamiesz ręce, a pewne siebie osoby nigdy tego nie robią, bo po prostu zmieniają wcześniej ustalony plan, wykorzystują kolejną ewentualność.

To tyle. Pewność siebie, to właściwie nic trudnego, wystarczy zacząć od teraz zmieniać swoje nastawienie i uwierzyć w siebie, nie czekać na niczyje pozwolenie. Bo jedną z myśli przewodnich osób pewnych siebie jest: „Bo jak nie my, to kto”. No właśnie? Kto?


źródło: lifehack.org

 


Lifestyle Psychologia

Festiwalowe lato w Polsce, czyli gdzie warto wybrać się na wakacyjny weekend

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
26 czerwca 2016
Fot. iStock/Halfpoint
 

Nie samym urlopem w wakacje żyjemy. Często liczymy, że oprócz urlopu uda się nam spędzić wyjątkowo letnie weekendy. W Polsce z roku na rok przybywa imprez wakacyjnych. Nad morzem są Dni Ryby, w wakacyjnych kurortach festiwale kulinarne. Nie sposób to wszystko zliczyć. Warto jednak się rozejrzeć, czy gdzieś niedaleko nie odbywa się właśnie jakiś wakacyjny festiwal. My skupiliśmy się na muzycznych, chociaż… nie tylko 🙂 Może zaplanujecie z nami jakiś wakacyjny weekend.

Fot. Flickr / Michal Bielecki / CC BY

Fot. Flickr / Michal Bielecki / CC BY


Open’er Festival

(29.06.-2.07.2016, Gdynia-Kosakowo)

Połączenie świata muzyki, mody i sztuki – to prwadziwe święto, o którym czasem mówi się „polska Coachella”. Festiwal organizowany jest od 14 lat, choć jego pierwsza edycja odbyła się w Warszawie, już po roku organizatorzy przenieśli się na Wybrzeże. W tym roku, przez trzy dni na sześciu scena wystąpi ponad czterdziestu artystów! Głównymi gwiazdami będzie Florance and the Machine, Pharell Williams oraz Red Hot Chili Peppers.

Lech Fire Festival
(1-2.07.2016, Ustka)

Magiczne spektakle co rok przyciągają wielotysięczną publiczność i nie ma się co dziwić! W tym roku dwudniowy festiwal zapełnią pokazy przygotowane przez cztery czołowe firmy z branży widowisk pirotechnicznych, co gwarantuje niepowtarzalne widowisko, kto wie, może nawet lepsze niż te sylwestrowe.  Jak przystało na letnie festiwale, nie zabraknie także gwiazd muzyki. Wzorem ubiegłych lat, przed pokazami pirotechnicznymi wystąpią gwiazdy polskiej sceny muzycznej, m.in. Golden Life czy Róże Europy.

Jarocin Festiwal 2016
(7-9.07.2016, Jarocin)

Prawdziwe święto rocka, uczczone ponad pięćdziesięcioma koncertami! Różne style muzyczne – od ciężkiego rocka po reggae, zespoły polskie i zagraniczne, gwiazdy i debiutanci, spotkania z ciekawymi ludźmi i mnóstwo dodatkowych atrakcji. Organizatorzy zapowiadają najmocniejszą obsadę w historii festiwalu i zapewniają, że nikt nie pożałuje spędzenia kilku dni właśnie z nimi. Line-up na ten rok to mieszanka zespołów z pogranicza różnych światów, m.in. Five Finger Death Punch, The Prodigy, Sweet Noise.

Fot. Flickr / Monica Kelly / CC BY

Fot. Flickr / Monica Kelly / CC BY

OscypekFest
(
9-10.07.2016, Żywiec)

Nasze dobro narodowe i towar eksportowy – oscypek także zasługuje na swoje święto! W Żywcu już po raz jedenasty górale będą zachęcać do próbowania i kupowania lokalnych produktów, z których sami są bardzo dumni. W programie znalazło się miejsce na koncerty (w tym roku wystąpią Kombii i Kult), ale także na produkcję „Mega Sera Góralskiego” czy pokazy baców. Ogromne oscypki, które powstają w czasie imprezy, są przeznaczane na cele charytatywne; zimą metrowy ser został wylicytowany za 4000 zł, a cały dochód górale przeznaczyli na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

Woodstock Festival Poland
(14-16.07.2016, Kostrzyn nad Odrą)

Pomimo wielu kontrowersji, które co roku wybuchają wokół Przystanku Woodstock, festwial trwa i ma się bardzo dobrze! Organizowany przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy ma być swego rodzaju podziękowaniem dla wszystkich wolontariuszy, który zimą pomagają przy kolejnej edycji finału. W Kostrzynie nad Odrą koncerty będą się odbywały na pięciu scenach: Dużej, Małej, Viva Kultura, scenie ASP i w Strefie Lecha. Przed uczestnikami Festiwalu koncerty takich artystów jak Hey, Luxtorpeda, DragonForce (speed metal), Apocalyptica, Bring Me The Horizon, Inner Circle, Living Colour czy The Hives.

RR150814_421

Solidarity of Arts 2016
(13-27.08.2016, Trójmiasto)

Może to nie do końca muzyczny festiwal, ale nie mogło go zabraknąć w naszym zestawieniu z jednego prostego względu: koncertem, który najbardziej interesuje wszystkich jest koncert Radzimira Dębskiego „Jimek+”. Jimek po raz kolejny zagra z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia oraz gwiazdami polskiego hip-hopu, tak jak zrobił to w Katowicach z Miuoshem i zdobył serca całego świata (nie przesadzamy!). Dla miłośników bardziej klasycznej muzyki, organizatorzy proponują widowisko „Kilar+”. Koncert poświęcony muzyce wielkiego polskiego kompozytora Wojciecha Kilara. Repertuarowo stanowi przekrój jego twórczości: usłyszymy największe dzieła twórcy obejmujące muzykę klasyczną i filmową, tę drugą również w jazzowych aranżacjach.

OFF Festival
(5-7.08.2016, Katowice)

W tym roku Katowice otrzymały tytuł Miasta Muzyki UNESCO, można wysunąć dość śmiałą tezę, że jest w tym trochę zasługi Artura Rojka i jego festiwalu, który jest jeszcze bardziej śmały niż ta teza. Ponoć żeby wiedzieć, kto wystąpi za dwa lata na Opene’rze, wystarczy sprawdzić line-up katowickiego festiwalu. W Dolinie Trzech Stawów słuchacz zawsze poznaje nowe zespoły, które potem przebojem zdobywają sceny alternatywne. The Kills, Clutch, Goat, Devendra Banhart, Napalm Death, Brodka i Kaliber 44 – dla takiego line-up’u warto spędzić kilka dni na Śląsku, a przy okazji zobaczyć, jak zmieniają się Katowice!

Olsztyn Green Festival
(13-14.08.2016, Olsztyn)

Festiwal powraca po niezwykle udanej zeszłorocznej edycji. Dobra muzyka, piękne okoliczności przyrody i zdrowy styl życia – oto, co czeka nas w Olsztynie. Artyści i zespoły wystąpią na dwóch festiwalowych scenach na terenie plaży miejskiej nad jeziorem Krzywym. Ten festiwal można określić mianem prawdziwego święta polskiej muzyki, które nie jest transmitowane przez żadną stację telewizyjną. Jak inaczej określić dwa dni pełne muzyki, z najlepszymi polskimi wykonawcami? Reni Jusis, Mela Koteluk, Ania Dąbrowska, Kortez, Ørganek, Brodka czy Rebeka – to tylko połowa tych, którzy napełnią pozytywną energią uczestników festiwalu.

Kraków Life Festival
(19-20.08.2016, Kraków)

Gdyby nie pechowy 2014 rok, w tym roku moglibyśmy świętować dziesięciolecie tego krakowskiej imprezy. W zeszłym roku organizatorzy stanęli na wysokości zadania, a uhonorowaniem ich pracy były nominacje do dwóch europejskich nagród w kategoriach „najlepszy nowy festiwal” i „najlepszy festiwal średnich rozmiarów”. Pora na kolejną edycję i kolejne gwiazdy! W tym roku niezaprzeczalną królową Kraków Life Festival będzie Sia, która od kilku lat nieprzerwanie zachwyca nowymi utworami. Do niej dołączą między innymi Massive Attack, syn Boba Marleya – Damian „Jr. Gong” Marley, Cage The Elephant oraz The Neighbourhood.

Winobranie
(3-11.09.2016, Zielona Góra)

Miłośnicy winnych trunków początek września powinni przeznaczyć na wycieczkę do Zielonej Góry. Największe święto wina w Polsce to już tradycja. Winobusy, jarmark, koncerty, degustacje… a nawet towarzyszące imprezy sportowe! Jeżeli sama produkujesz domowe wina, możesz stanąć do walki o tytuł tego najlepszego, domowego wina w Polsce. W przeciwnym wypadku, możesz liczyć na połączenie idealne – doskonała kuchnia, a do tego świetne (i polskie!) wino.

I jak? Gdzie się wybieracie?


Lifestyle Psychologia

„My, bliscy ludzi chorujących na depresję. Też czujemy. Zauważcie nas” Apel wspierającej żony

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
25 czerwca 2016
Fot. iStock/lolostock

W moim domu nie ma śmiechu. Nie ma gwaru. Uciszam dzieci, gdy wyrwą się ze swoją dziecięcą radością. Zabieram je na spacer, do kina, do przyjaciół.

– Pójdziesz z nami?

– Nie.

– To może w coś zagramy?

– Nie mam siły.

– Wyjedźmy gdzieś.

– Nie, jedźcie sami.

Powinnaś mu współczuć, powinnaś wspierać, nauczyć się żyć z chorobą, to tylko choroba. I aż choroba. Bądź. Podawaj jedzenie, którego prawie nie ma, przypominaj o lekach, których też czasem nie bierze. Bo stwierdza, że nie jest chory i wszyscy mu to wmawiają. „Życie jest ch….owe. Nie widzisz tego? No patrz, bo tylko to mi jest. Życie nie ma sensu, rozumiesz? NIE MA SENSU– cedzi przez zęby, uciekam z jego pokoju, która kiedyś była sypialnią. Miejscem gdzie się uprawia seks, ogląda kryminalne seriale i wiadomości, czyta. Żyje. Dziś to nora, jego nora. Tu ukrywa się przed światem.

Ja też jestem tym światem, przed którym trzeba się schować.

ZARAZ TO JA ZWARIUJĘ

Kiedyś depresja była tabu, dziś tabu to emocje bliskich ludzi chorujących na depresję. My musimy ciągnąć do góry, musimy ubierać się, wychodzić do pracy, zarabiać, ogarniać dom, wspierać. Z uśmiechem na twarzy. Bo uśmiech leczy. Jest dla kogoś szansą. Jest energią. Co z moją energią? Co, k…, z moją energią?!

„Ty to jesteś taka silna”, „Ciebie nic nie złamie”, „Potrafisz wynajdywać w życiu plusy”, „Jak to jest się nigdy nie poddawać?”, „Kocham twój śmiech”.

To ja, to o mnie. Takie rzeczy słyszałam. Wciąż słyszę, bo dużo się śmieję, w pracy jestem ogarnięta, nikomu się nie zwierzam. Pewnie wiele osób, takich jak ja, to słyszy. Czy każdy silny musi kogoś ciągnąć?

Dużo takich związków, relacji, prawda?

Córka wspiera schorowaną matkę. Jest odpowiedzialna za nią, za nią wszystko robi.

Stabilny mąż ogarnia rozdygotaną i znerwicowaną żonę.

Żona pomaga mężowi z pracą, bo on nie daje sobie rady.

Ale MY, ci silni też czujemy!

WŚCIEKŁOŚĆ

Wracam do domu ze spotkania z przyjaciółkami. Dwie godziny. Brzuch boli od śmiechu. Jeszcze umiem się śmiać, cieszę się też tym.  Wchodzę do mieszkania, dzieci przed komputerem.

– Co robi tata?

– Śpi.

Jestem zła, głupio pytam. Po co właściwie wyszłam, po co się śmiałam? Już lepiej nie mieć nadziei i nie wiedzieć, że ludzie rozmawiają o drobnostkach, z drobnostek się śmieją.

Ale już byłam, na chwilę wyszłam ze świata ciemności. Myślę więc, że on tak się poddaje, bo wie, że ja ogarnę. Jego dzieci zjedzą, zawiozę je do przedszkola i szkoły, odbiorę o odpowiedniej godzinie, odrobię z nimi lekcje, porysuje, położę spać.  Zrobię te rzeczy, które robią ludzie w normalnych domach. On może sobie chorować. Może ukryć się za diagnozami.

Czuję to, bo jestem złym człowiekiem? Otóż nie. Psychologiczna grupa wsparcia. Pojawiam się tam czasem. Wściekłość się z nas wylewa. Jeśli dajemy więcej, jeśli to my walczymy, a obok nas jest ofiara albo mimoza. Nieważne czy to choroba czy mechanizmy. Jesteśmy źli. Dlaczego my? Dlaczego on?

Czy jeśli wściekłość chowamy pod przyjaznym i spokojnym uśmiechem znaczy, że jej nie ma?

Jest czasem znacznie większa. Bo nie ma ujścia.

BEZRADNOŚĆ

– Proszę cię, porozmawiajmy, coś się da na pewno zrobić.

– Yhm.

– Nie możesz tak żyć.

– Yhm.

– Proszę.

– Przepraszam, nie umiem. Nie mam siły.

Albo (gdy faza jest agresywna)

– Daj mi, ku… spokój, nie trzymam cię. O co ci chodzi?

Byłam uczona, że dostajemy to, na co zapracujemy. Ucz się – skończysz dobre studia. Mało jedz – będziesz szczupła. Trenuj – wygrasz. Jest działanie – jest skutek. Mamy moc. Patrzę na męża i widzę, że to wcale tak nie działa.

– Jestem chory– mówi.

Szukam w nim tej choroby. Może to widać na twarzy? Może serce? Może badania krwi? Może coś w głowie. Halo, halo, nic nie widzę. Może więc wystarczy wziąć się w garść. Pomogę ci, razem damy radę, jesteśmy małżeństwem. A pamiętasz nasz ślub w Krakowie, a przyjaciół, a narodziny córki?

– Yhm.

– Chcesz się rozstać?

– Ja nie wiem czego chcę, rozumiesz?

Zawsze mnie uczyli, że trzeba wiedzieć.

Jak ja ma zrozumieć, że ktoś nie wie? Ojciec? Mąż? Dwie ręce, sprawny? Moja babcia ciężko chora piekła ciasto. Ja pierd…. jak ja mam rozumieć czyjąś słabość. Nie jestem słaba, cholernie trudno zrozumieć ją u kogoś. Chcę pomóc, nie umiem.

Głaszczę go po ręce.

– Rozumiem, rozumiem.

Gówno nie rozumiem.

SMUTEK

Tygodniami próbujesz, miesiącami. Wydaje ci się, że to się da załatwić. Okej, to choroba. Ale przecież są lekarze. Dlaczego w Polsce tacy beznadziejni. Ten nie słucha, ten wypisuje bez sensu leki. To chyba bez sensu skoro nie pomagają. Halo, halo, czy na to nie ma magicznej tabletki?

– Byłeś dzisiaj w pracy?

– Nie byłem.

– A co powiedziałeś w firmie?

– Nic nie powiedziałem, napisałam SMS–a.

Dostaję napadu paniki, przecież mamy kredyty, jak to on nie idzie do pracy. W branży jest ciężko. To nieodpowiedzialność.

Sunę do kuchni, lodówka pusta. Wszędzie są ślady jego bezradności. W nieumytych naczyniach w zlewie, rzuconej ściereczce do naczyń, włosach w wannie, śladach pasty na lustrze. Był pedantem, coś więc naprawdę nie tak. Siadam na krześle i sama zaczynam płakać.

Od kiedy on choruje, smutek jest wszędzie. We mnie też. Przypominam sobie koleżanką, która walczyła z depresją mamy. Mama była wykończona, ale moja koleżanka też. – Mi się też już nie chce żyć – wyznała kiedyś.

– No weź, weź, dziewczyno, ty musisz być silna – mądrzyłam się.

– Musisz być silna – przyjaciółka klepie mnie po ręku. Patrzę na nią nawet ze wzruszeniem. Tak, muszę być silna. Wiadomo.

POCZUCIE WINY

Możesz się uśmiechać, być miła, starać się, ale jednocześnie wciąż czujesz, że nawalasz. Nie jesteś dostatecznie dobrą partnerką w tej sytuacji, matką też nie, bo powinnaś być tylko cierpliwa, a czasem krzyczysz. Wszystko też ci się wymyka spod kontroli, choć przecież kontrola wydawała się taka oczywista. A nagle patrzysz, obcy człowiek szura do kuchni, marudzi, mruczy, zaraz wróci do łóżka, nawet jak wyjdzie do pracy, to wściekły. Nawet jak usiądzie do kolacji, to coś parsknie.

Trudno być świętym. Trudno być świętym, do cholery.

Zacznijcie mówić o tym, co czują bliscy chorych na depresję.

Co czują bliscy ludzi w ogóle chorych. Ludzi zajętych sobą, egocentrycznych często, zamkniętych w swoich: „jest mi źle”, „cierpię”. Ich bliscy też umierają za życia.

Nieustannie balansujemy między: „Kocham, chcę pomóc”, a „Ja pierd…, gdzie w tym wszystkim ja, dlaczego ktoś ciągnie mnie na dno?”. Budzisz się któregoś dnia i myślisz: „Jeszcze chwila, a zwariuję”.

No co ty, spoko, nie zwariujesz. Silni nie wariują. Posprzątaj w szafie, umyj okna, uśmiechnij się.

Jeśli ty nie dasz rady, to kto ma dać?


wysłuchała: Katarzyna Troszczyńska


Zobacz także

Masz konto na Instagramie? Sprawdź, jak na podstawie zdjęć mogą oceniać cię inni

„Nic nie jest czarno – białe, a gdy jest zbyt łatwo, to jednocześnie jest zbyt nudno”. Akcja „Mama, znaczy piękna”

Cztery inspirujące cytaty psychologiczne, które zmieniają prawie wszystko... jeśli im tylko na to pozwolisz

Cztery inspirujące cytaty psychologiczne, które zmieniają prawie wszystko… jeśli im tylko na to pozwolisz