Lifestyle

Nikt w tym czasie nie może być sam, więc bądźmy wspólnie i #wspierajmysię. Dołączcie do naszej akcji

Redakcja
Redakcja
25 marca 2020
 

Moja znajoma powiedziała mi ostatnio, że brakuje jej bardzo uścisku dłoni drugiego człowieka na powitanie. Zatrzymało mnie to, bo dziś jak nigdy doceniamy obok nas obecność drugiego człowieka. Telefon, rozmowa online, niektórzy odnawiają znajomości sprzed lat. Świat, w którym jeszcze chwilę temu pędził nieprawdopodobnie, w którym wiecznie brakowało czasu na wspólną kawę, zjedzenie rodzinnego obiadu czy kolacji, rozmowę z dziećmi, nagle bardzo mocno zwolnił, a my zaczęliśmy się rozglądać wokół siebie. 

To trudny i szczególny dla czas dla nas wszystkich. Właściwie nie ma wyjątków, dlatego ciesząc się i doceniając waszą na co dzień obecność, chcielibyśmy was zaprosić do akcji #wspierajmysię. Bo tego wsparcia potrzebujemy dziś najbardziej. Wiem, że wielu z nas uśmiecha się do swoich dzieci, pociesza tych spanikowanych, choć w środku sami czujemy czający się w głowie lęk i mnóstwo obaw i wątpliwości. Część znajduje plusy obecnej sytuacji – i to też jest fantastyczne, część faktycznie zmaga się ze złością, buntem, niezgodą na to, co się dzieje. 

Chciałybyśmy zachęcić was do pisania do nas listów o tym, jak wam się żyje, z czym macie trudność, co was wkurza, a co śmieszy, co rozczula, a za co jesteście wdzięczni. Nie zamykamy tych listów w żadną ramę, jesteśmy po to, by się wspierać, bo też strach wypowiedziany zdecydowanie się zmniejsza. Opowiedzmy wspólnie o tym, jak nam się żyje w tych czasach. Jeśli macie potrzebę pytań do psychologów, ekspertów – piszcie, a my zapytamy się ich o odpowiedzi na najczęściej powtarzające się problemy. 

Nikt w tym czasie nie może być sam, więc bądźmy wspólnie i #wspierajmysię. Prosimy, przesyłajcie listy na [email protected]

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:

Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Blum Media Sp. z o.o., swoich danych osobowych, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.
Wyrażam zgodę na publikację listu przez portal Oh!me.

Życzymy wam wszystko dobrego i ogromu zdrowia – Redakcja Oh!Me

#WSPIERAJMY SIĘ

#wspierajmy się

Kochani, zaczynamy akcję #wspierajmysię, bo chyba wsparcia nam dzisiaj potrzeba najbardziej. Dołączcie do nas <3

Gepostet von Oh Me am Dienstag, 24. März 2020

 


Lifestyle

List pielęgniarki do każdego z nas…!

Listy do redakcji
Listy do redakcji
25 marca 2020
Photo by Ani Kolleshi on Unsplash
 

Do wszystkich – pomóżcie nam, medycznemu personelowi przemówić do ludzi, żeby pozostali w domach, nie przesiadywali w kawiarniach i przestali udawać, że nic się nie dzieje, ponieważ sytuacja jest bardzo poważna. Brakuje personelu medycznego, nie mamy środków ochrony osobistej, a to my pielęgniarki, ratownicy, lekarze i sanitariusze – ciągle pijący kawę, jedzący czekoladki, nic nie robiący biały personel (przecież na nas pacjenci płacą podatki), będziemy opiekować się wami, waszymi bliskimi w tym trudnym czasie.

To my, pracujący w kilku miejscach (SOR i OIOM), będziemy musieli wybrać w czasach coronovirusa jedno źródło pracy i wtedy okaże się, że jest nas jeszcze mniej personelu medycznego. My też mamy rodziny i chcemy żyć! Każdego dnia wychodzimy do pracy wiedząc, że trzeba będzie w niej zostać  kilka dni. Nasza praca to coś więcej niż zwykła usługa, to satysfakcja, uratowane życie, śmierć ale nie w samotności…

Jestem dumna, że jestem pielęgniarką, zakładam „zwykłą”  maskę i idę do pracy, do pacjenta z 40.stopniową gorączką, z resztą moich „sorowskich przyjaciół”.

Boję się. Wszyscy się boimy. Rozmawiamy o tym, walczymy o maski (chociaż jedną na 12. godzinny dyżur). My też chorujemy. Miałam raka płuc, wycięty cały płat w listopadzie 2019 roku,  czarna dama patrzy mi w oczy,  a ja mówię – jeszcze nie teraz 🙂

Ktoś powie: „i głupia pracuje”… Tak pracuje, bo kocha to, kocha ludzi z którymi pracuje, bo codziennie ratują życie, trzymają za rękę, dają nadzieję na wyzdrowienie, koją ból, pielęgnują chore ciało i duszę, a uśmiech i optymizm nie znika z twarzy.

Chciałabym się z nimi wszystkimi zobaczyć po tym „końcu świata”…

Pozdrawiam serdecznie, Ewa,  pielęgniarka

FB/ohmepl

#wspierajmy się

Kochani, zaczynamy akcję #wspierajmysię, bo chyba wsparcia nam dzisiaj potrzeba najbardziej. Dołączcie do nas <3

Gepostet von Oh Me am Dienstag, 24. März 2020

#Zostańwdomu #Wspierajmysię


Lifestyle

Jak rozpoznać manipulatora? Pociąga za cztery sznurki

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
25 marca 2020
Fot. iStock

Manipulacja to sposób na życie, życie cudzym kosztem. Często przez lata nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy  ofiarami manipulatorów, że zamienili nas w swoje marionetki. Dopóki jasno nie przyznasz przed sobą, że ktoś próbuje tobą manipulować – twoje szanse na obronę są niewielkie. Sposobów na manipulację drugą osobą jest za to cały wachlarz. Ale każdy manipulator potrafi osiągnąć wszystkie swoje cele pociągając tylko za cztery sznurki.

Jak rozpoznać manipulatora?

Są wszędzie w pracy, na ulicy, uczelni, a nawet w twoim domu. Są tacy, których wyczujesz na kilometr i ci, z którymi ktoś dzieli życie, kompletnie nie zdając sobie sprawy ze swojej roli. Bo jak się bronić, przed nieistniejącym atakiem? I czy w ogóle masz prawo do obrony, skoro coraz częściej myślisz, że to wszystko to twoja wina?

Jeśli w każdej związkowej kłótni (niezależnie od przyczyny) rozmowa kończy się zrobieniem z ciebie winnego, szef zamiast podjąć dyskusję zasypuje się absurdalną papierkową pracą, a mama i tak będzie udawać bez końca, że zupełnie nie wie, o co ci chodzi… prawdopodobnie jesteś ofiarą manipulacji.

Pamiętaj, to teatr jednego aktora i jego marionetek, nie ma innego scenariusza. Można tylko nauczyć się, jak przestać grać w ich grę.

Cztery sznurki, za które pociąga manipulator

Uwodzenie

To maska, którą zakłada każdy manipulator. Ile razy w swoim życiu, zadawałeś sobie pytanie: „Jak to możliwe, że on/a tak bardzo się zmienił/a?”. Przecież na początku tej znajomości było tak pięknie… Brzmi znajomo? Nie dotyczy to jedynie relacji romantycznej.

Każdy manipulator pociąga z ten sznurek bardzo umiejętnie. Wabi do siebie ofiarę i przywiązuje swoją słodyczą. Nie myśl, że gdy ofiara jest już w sieci, porzuca ten sznurek. Po każdej kłótni, kryzysie w relacji, czy zdemaskowaniu jego manipulacji, sznurek powoli się napina. A ofiara zaczyna tańczyć, jak manipulator jej zagra. Cienka, prawie niewidoczna linka, oblepiona pochlebstwami, których tak jesteśmy spragnieni, to zabójcza pułapka.

Bo czy te oczy mogą kłamać? Czy taki czuły, wyrozumiały człowiek, mógłby nas skrzywdzić?

Wiktymizacja

Jeśli myślisz, że manipulator jest tzw. „aroganckim dupkiem” możesz wpaść w ogromne tarapaty. Manipulator wcale nie chce, zostać zdemaskowany. Zresztą, czy ten pechowiec, nieszczęśliwie porzucony i sponiewierany przez cały świat, mógłby skrzywdzić muchę?

Drugim sznurkiem, który usidla ofiarę jest wiktymizacja. Manipulator uwielbia grać rolę ofiary, wzbudzać twoją litość. To najsilniejszy łańcuch, który przykuje cię do niego na dobre i na złe.

Jeśli chcesz być bezpieczny, pora nauczyć się odróżniać litość od współczucia. Litość bywa bardzo niebezpieczna, nie szuka wsparcia i rozwiązania problemów – usidla.

Zastraszanie

Trzeci sznurek, który z czasem napina się coraz mocniej i coraz częściej. Czy można wzbudzić bardziej użyteczną dla manipulatora emocję niż lęk? Ten sposób na zniewolenie wcale nie jest oczywisty. Boisz się samego manipulatora, ale jeszcze bardziej boisz się go stracić.

Skuteczne prawda? Przecież, gdy nie chcesz kogoś stracić, zrobić dla niego dosłownie wszystko. Dlaczego tak trudno zobaczyć nam w porę ten mechanizm? A czy ktoś, tak wspaniały i w dodatku wymagającej naszej nieustannej pomocy, mógłby chcieć naszej zguby?

Obwinianie

To czwarty sznurek, który dopełnia każdą manipulację i związuje nam obie ręce na długie lata. Poczucie winy. O wszystko.

Bardzo często wiąże się z postawą pasywno-agresywną manipulatora. Wyobraź sobie kłótnię z partnerem, zwykłą sprzeczkę o zawalone obowiązki. Wściekasz się, że nie dotrzymał słowa, nie wywiązał się z powierzonego zadania, kłócicie się, ale po chwili, to ty jesteś „winny” całej tej kłótni i niewypełnionych obowiązków. Wszystkie twoje emocje zostają odbite jak tenisowa piłka i uderzają ze zdwojoną siłą.

Cztery sznurki. Tylko tyle. Choć każdy wydaje się być niegroźny, potrafią zamienić życie w piekło. Nie widzimy ich, nie potrafimy w porę połączyć kropek i zobaczyć, jak zaplatają nam coraz ciaśniej ręce i nogi. Aż pewnego dnia trudno nam zrobić samodzielny krok. Od manipulatora można się uwolnić, można przeciąć ciasno krępujące nas sznurki. Jest tylko jeden warunek, żeby móc to zrobić, trzeba je najpierw zobaczyć.

Jeśli jesteś ofiarą manipulatora, możesz sobie pomóc. Musisz jednak zdać sobie sprawę, że tylko ty możesz coś zmienić. Manipulator nie zmieni się dla ciebie. Dlaczego? To proste, po co miałby to robić?

Serdecznie zapraszam was do lektury fenomenalnej książki „Jak NIE dać sobą manipulować”. To lektura obowiązkowa, dla każdego, kto choć przez chwilę uwierzył, że jest winny wszystkich nieszczęść tego świata, że bez swojego manipulatora nie jest nic wart. Jeśli jesteś wrażliwcem, przeczytaj koniecznie – dla manipulatora relacja z tobą, jest jak wygrana w totka.

Jeszcze wielu rzeczy musimy się nauczyć, by wreszcie żyć szczęśliwie.

Jak NIE dać sobą manipulować

Manipulatorzy rozporządzają jedynie taką mocą, jaką im nadajemy.

„Kiedy mają przed sobą ludzi przenikliwych, pozbieranych i stanowczych, stają się bezbronni. Nie mam najmniejszego zamiaru «unicestwiać» biednych manipulatorów. Dążę jedynie do tego, aby nie pozostawiano im pola do działania i by nie mogli wyrządzać tylu szkód. Chciałabym także, abyś mógł utrzymywać z nimi kontakty, dokładnie wiedząc, czego się po nich spodziewać”.

Manipulacja przybiera różne formy: od szantażu emocjonalnego w rodzinie czy w pracy po dominację jednej osoby w związku czy silny wpływ przyjaciela. Co najgorsze, na każdym etapie życia możemy spotkać ludzi, którzy będą chcieli nas wykorzystać, żeby osiągnąć własne cele. Ich techniki – jednocześnie proste i wyrafinowane – są niezwykle skuteczne, dlatego wielu z nas żyje w toksycznych relacjach, nawet o tym nie wiedząc.

Z tej książki, powstałej na podstawie historii ofiar manipulatorów, dowiesz się, dlaczego właśnie osobom nadwydajnym mentalnie trudno jest wychwycić pozorną życzliwość i wskazać źródła manipulacji. Pomoże ci ona także rozpoznać toksyczne osoby wokół siebie i uwolnić się od nich. Stosując się do zawartych w niej porad, przestaniesz być w końcu seryjną ofiarą manipulacji i odzyskasz upragnioną niezależność psychiczną.

„…podzielę się z tobą wszystkim, co wiem o manipulatorach, co zrozumiałam z ich osobowości i czego się u nich doszukałam. Wyzwolisz się spod ich wpływu tylko, jeśli dostrzeżesz i zrozumiesz, kim są naprawdę, co, jak i dlaczego robią. I od razu, korzystając z okazji, odpowiem na zadawane mi tysiące razy pytanie: nie, nie mam osobistych porachunków z manipulatorami i nie pałam do nich nienawiścią!”


Artykuł powstał we współpracy z Wydawnictwem Feeria


Zobacz także

Produkty pomagające obniżyć poziom cholesterolu

Każdego dnia stawia zdjęcie swojej zmarłej żony na murku, by z nią popatrzeć na morze. Wzruszająca i piękna miłość

„Daj spokój, nigdy ci się nie uda”. Niszczyciele marzeń, na nich też znajdą się sposoby