Lifestyle

Nie jest zadaniem dziecka leczyć blizny na duszy jego matki. Czym jest emocjonalne kazirodztwo

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 czerwca 2019
Fot. iStock/elenaleonova
 

Mam przyjaciółkę, która pozostaje w bardzo bliskiej relacji ze swoją matką. Kiedy dorastaliśmy, większość z nas zazdrościła jej tego magicznego porozumienia. My też chciałyśmy mieć mamę, z którą można rozmawiać o chłopakach, nakładać wieczorem na twarz maseczkę i plotkować. Wydawało mi się to wspaniałe, że one rozmawiają ze sobą o wszystkim, że znają swoje tajemnice.

A. i jej mama były naprawdę najlepszymi przyjaciółkami i nie widziałam w tej relacji ani jednego minusa. Ale z czasem, kiedy my, dziewczyny powoli zaczynałyśmy ustalać granice między nami a rodzicami, A. zdawała się kompletnie tego nie potrzebować. My jeździłyśmy na wspólne wakacje w góry, ona z matką nad morze. My wymykałyśmy się po cichu na pierwsze randki, ona szła z matką do kina.

Dopiero, gdy A. zapragnęła się z kimś spotykać, zdałyśmy sobie sprawę z tego, że sprawy zaszły zdecydowanie za daleko. W końcu, podczas pewnej szczerej rozmowy A. sama przyznała, że nic z jej życia nie zostało „tylko dla niej” – nawet życie miłosne. Kiedy A. próbowała poluzować nieco więzi łączące ją z matką, ta szantażowała ją emocjonalnie, wypominając każdą wydaną na wspólne wakacje czy wyjście złotówkę. „Jak śmiesz być niewdzięczna? Poświęciłam ci wszystko, w przeciwieństwie do twojego wiecznie nieobecnego ojca”.

Emocjonalne kazirodztwo jest rodzajem nadużycia, w którym rodzic widzi w swoim dziecku wsparcie emocjonalne, którego normalnie oczekujemy od osoby dorosłej. Ta sytuacja ma miejsce, jeśli jesteś rodzicem i prosisz dziecko o radę w sprawach dorosłych, opierasz się na nim, aby wzmocnić własne ego, lub nadmuchać poczucie własnej ważności, czyniąc dziecko odpowiedzialnym za swoją terapię lub zarządzanie kryzysowe, lub – jak w przypadku matki A. – spodziewając się, że twoje dziecko będzie twoim najlepszym przyjacielem.

Efekty emocjonalne i psychologiczne tych nieodpowiednich więzi są niezaprzeczalne. Ich dynamika często blokuje dzieci między uczuciem przytłoczenia a dumą z emocjonalnej odpowiedzialności. Dziecko ostatecznie przyjmując rolę rodzica, często traci istotę swojego dzieciństwa. Pewnie nie widzisz tej niszczącej dynamiki, gdy patrzysz na uroczą pięciolatkę, pocieszającą swoją zrozpaczoną po rozstaniu z partnerem matkę. Ale ta mała dziewczyna wyrośnie na 30-latkę, wiecznie bojącą się o swojego rodzica.

Jak działa ten mechanizm? Wyobraź sobie taką sytuację: małe dziecko znajduje zwiniętą w łóżku matkę, łkającą w niekontrolowany sposób.  Podchodzi do matki, by ją pocieszyć, zaniepokojone i nieco przestraszone tym widokiem. Dziecko mówi: „Nie płacz, mamo. Bardzo Cię kocham! Jeśli przestaniesz płakać, dam ci wszystkie moje zabawki! ”I ściska matkę. Matka podnosi wzrok i z uśmiechem na twarzy mówi: „Dziękuję kochanie, zawsze sprawiasz, że mama czuje się lepiej. Widzisz – mówi, wycierając oczy. – Mama już nie jest smutna. Potrzebowała tylko, żebyś ją przytulił.”.

Kiedy normalne staje się, że pocieszenie płynie od dziecka do rodzica, a nie na odwrót, dzieci zaczynają rozumieć, że utrzymanie dobrego samopoczucia mamy lub tatusia jest ich obowiązkiem i zaczyna dziać się źle. Powiedzmy sobie jasno: nasze emocje nie są odpowiedzialnością innych ludzi –  uczymy się tego, obserwując naszych rodziców. Za każdym razem, gdy zrzucamy nasz bagaż „dorosłych” na nasze dzieci lub robimy z nich sędziów w konflikcie dorosłych, uczymy je, że inni ludzie stoją u steru naszej stabilności i szczęścia. Gdy dzieci zaczną dorastać, będą szukać związków z osobami niedostępnymi emocjonalnie lub całkowicie unikać intymności. Staną się dorosłymi, którzy są bardzo opiekuńczy, ale nie dbają o swoje własne emocje.


Lifestyle

Upał w domu? Podpowiadamy, jak z nim walczyć!

Redakcja
Redakcja
7 czerwca 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Po deszczowej jesieni i mroźnej zimie nadejście cieplejszych dni jest powodem do radości. Niestety, wysokie temperatury mogą równie skutecznie zepsuć nam humor jak burzowe chmury lub śnieżyce. Po męczącym dniu w pracy pragniemy wrócić do domu, gdzie nie panuje zaduch oraz trudny do zniesienia gorąc. Jak sobie z tym radzić? Przedstawiamy metody radzenia sobie z upałem, które pozwolą poczuć się w naszym domu w pełni komfortowo.

Źródła gorącego powietrza

Większość ciepła dostającego się do mieszkania, trafia tam przez okna. Światło słoneczne przenika przez szyby, nagrzewa powietrze  i powoduje, że temperatura wewnątrz pomieszczeń zaczyna wzrastać. Zjawisko to bywa szczególnie uciążliwe, jeśli okna wychodzą na południe. Umiejscowienie okien na ścianach południowych sprawia co prawda, że w okresie zimowym cieszymy się lepszym doświetleniem i ogrzaniem domu, jednak latem pojawia się problem z zachowaniem we wnętrzu odpowiedniej temperatury. Chcąc uchronić się przed upałem, najlepiej zasłonić okna w godzinach, w których wpada przez nie najwięcej promieni słonecznych, odsłaniać je z kolei i otwierać, gdy promienie słońca nie padają bezpośrednio na szyby. Na przykład – okna z ekspozycją zachodnią warto otwierać rano, a zasłaniać i zamykać późnym południem, z wschodnią zaś – otwierać po południu. Okna od strony popołudniowej latem dobrze zamykać popołudniu i zadbać o osłony okienne dobrze chroniące przed nagrzewaniem – na przykład rolety plisowane ze specjalną powłoką odbijającą światło słoneczne albo rolety zewnętrzne. Drzwi wewnętrzne w domu najlepiej zostawiać otwarte, aby zapewnić dobrą cyrkulację powietrza.

Fot. Materiały prasowe

Ciepło trafia do domu także przez ściany oraz dach, a słaba izolacja powoduje, że pokoje umiejscowione na poddaszu lub wyższych piętrach mogą być nadmiernie nagrzane. Dodatkowo mury domu mogą oddawać ciepło jeszcze długo po zachodzie słońca. Warto przemyśleć tę kwestie już na etapie budowy – dobrym rozwiązaniem jest zainwestowanie w ocieplenie ścian domu lub zasadzenie roślin, które przysłonią częściowo elewacje i zapewnią nam cień.

W upalne dni ograniczmy używanie sprzętów elektrycznych. Ich włączenie powoduje wytworzenie dodatkowych ilości ciepła, które dodatkowo podniesie temperaturę we wnętrzu budynku. Warto również rozważyć zmianę tradycyjnych żarówek na świetlówki energooszczędne lub oświetlenie LED. Zmiana ta nie tylko pozwoli na ograniczenie zużycia prądu, ale również zmniejszy ilość powstającego przy tej okazji ciepła.

Zwalczanie upału w domu

Najbardziej oczywistym sposobem na walkę z upałem jest zamontowanie w domu klimatyzacji. Niestety, nie zawsze jest to możliwe. Często zadbanie o klimatyzację we wszystkich pomieszczeniach wiąże się z bardzo dużymi kosztami, w niektórych budynkach wielorodzinnych zaś na montaż tego typu urządzeń trzeba uzyskać zgodę. Dość dobrym (i stosunkowo tanim) rozwiązaniem jest zakupów wiatraków – uruchomione zapewniają powiew chłodnego powietrza, a dodatkowo mogą być też z łatwością przenoszone z pokoju do pokoju, w zależności od tego, gdzie są potrzebne.

W związku z tym, że większość ciepłego powietrza dostaje się do domu przez okna, to chcąc wyeliminować problem nadmiernej jego ilości, właśnie na oknach powinniśmy skupić naszą uwagę. Jedną z najprostszych metod obniżenia temperatury w pomieszczeniu jest zasłonięcie szyb. Możemy to zrobić za pomocą różnego rodzaju osłon, począwszy od zwykłych zasłon, poprzez różnego rodzaju rolety, plisy, na żaluzjach okiennych skończywszy. W przypadku materiałowych zasłon musimy pamiętać, że nie będą one tak skuteczne jak rolety – zwłaszcza ciemne, grube zasłony mogą szybko się nagrzewać.

Fot. Materiały prasowe

Jeżeli chcemy uchronić się przed upałem, warto zainwestować w osłony okienne takie jak rolety lub żaluzje. Osłony okienne ze specjalną powłoką, odbijającą światło słoneczne, sprawią, że wnętrze domu nie będzie tak szybko się nagrzewało. Od strony południowej i zachodniej lepiej nie montować rolet cienkich, o bardzo jasnych barwach – promienie słoneczne będą przez nie prześwitywać. Decydując się na rolety materiałowe, warto też wybrać takie, które całkowicie zasłonią szybę – a więc montowane w kasetce i spuszczane po specjalnych prowadnicach.

Obecnie najskuteczniejszym rozwiązaniem jest jednak zamontowanie rolet zewnętrznych oraz przemyślane korzystanie z nich, uwzględniające pory dnia w których słońce jest najbardziej aktywne. W odróżnieniu od zwykłych rolet nie zaciemniamy pomieszczania tylko od wewnątrz, lecz mamy możliwość całkowitego zasłonięcia okna. W ofercie firmy DAKO znajdziemy między innymi rolety zewnętrzne elewacyjne, które możemy zainstalować bez konieczności ingerencji w bryłę budynku. Tego rodzaju osłony charakteryzują się wysokimi właściwościami termoizolacyjnymi, dzięki czemu doskonale sprawdzają się w upalne dni do ochrony pomieszczenia przed nadmiernym nagrzewaniem.

Wiosna oraz lato to wspaniałe pory roku, jednak nagły wzrost temperatur powietrza oraz panująca w budynkach duchota, mogą sprawić, że nawet w domu nie będziemy mogli odpocząć od upału. Jeżeli chcemy uchronić nasz dom przed męczącym skwarem, najlepiej zaopatrzyć się w odpowiednie osłony okienne, które pomogą nam w utrzymaniu optymalnej temperatury w domu.


Artykuł sponsorowany


Lifestyle

Drogi terapeuto, najpierw byłam „tą drugą”, teraz prześladuje mnie myśl, że on zdradzi mnie

Redakcja
Redakcja
6 czerwca 2019
szyja
Fot. Pixabay / barbora9 / CC0 Public Domain

Drogi terapeuto,

Nasz romans trwał osiem miesięcy. Ale znamy się ponad półtora roku temu. Przez cały ten czas wiedziałam, że jest z kimś związany, że zamierzają kupić mieszkanie. Między nami zaiskrzyło natychmiast. Siedzieliśmy obok siebie w pracy i rozmawialiśmy ze sobą codziennie, a potem wszystko stało się bardziej fizyczne. Pół roku później powiedział mi, że jest we mnie zakochany, że nie szuka już mieszkania z nią, bo zdał sobie sprawę z tego, że chce być ze mną. Mimo to potrzebował kolejnych 10 miesięcy, aby z nią zerwać, jak mówił, ze strachu i z „poczucia przywiązania”. Przez cały ten czas był z nami obiema na raz.

Ma 32 lata, a ja 24 i czuję, że mój ukochany naprawdę przechodził coś trudnego, więc zawsze wymyślałam dla niego nowe usprawiedliwienia. Odkąd jesteśmy oficjalnie razem, mam jednak większy problem. Nienawidzę myśli, która mnie prześladuje – świadomości, że byłam z nim związana od tak dawna, gdy miał jeszcze partnerkę i złamał dla mnie obietnicę, która jej złożył. Kocham go i uważam, że jego uczucie do mnie jest silne. Martwi mnie jednak, że był w stanie to zrobić – zdradzić ją. Nie mogę przestać myśleć, że zrobi mi to samo. Że pozna kogoś, dla kogo mnie zostawi. Boję się, nie potrafię się w pełni cieszyć naszą miłością i tym, co mam.

Opowiedz terapeuty

Droga K.,

Rozumiem twoje obawy i mądrze jest myśleć o tym, co oznacza początek waszej historii dla wspólnej przyszłości. Uważam jednak, że powinniście razem rozmawiać o twoich obawach. Razem wrócili do tego romansu, w który się zaangażowaliście. Obsesja to po prostu forma lęku, które odchodzą, gdy pojawia się otwarty, szczery dialog.

Dlatego, gdy ktoś oszukuje partnera, ważne jest, aby zrozumieć, dlaczego to robi i czego nauczył się z tego doświadczenia. Niektóre badania pokazują, że ludzie, którzy oszukują, są bardziej skłonni by ponownie zdradzić,  ale ponad połowa osób, które oszukiwały wcześniej, nie powtarza błędów z przeszłości. Czasami zdrada jest związana z problemami w związku – nie tylko z tymi rzeczami, które nie działają, ale z faktem, że para ze sobą nie rozmawia. Czasami chodzi o problemy z intymnością lub przywiązaniem. Czasami ludzie zdradzają w odpowiedzi na kryzys zmieniający życie: po śmierci ukochanej osoby (rodzica, dziecka) lub w trakcie poważnej choroby partnera. Czuł się sparaliżowany, nie mogąc zdecydować, czy chce być z nią. Może to poszukiwanie mieszkania, w którym mieli razem zamieszkać zmusiło go do zadania sobie jakichkolwiek pytań.

To wszystko zrozumiałe – wiele osób ma wątpliwości co do swoich związków i lepiej omówić je przed decyzją o zakupie wspólnego lokum. Możesz mu nawet współczuć, z powodu rozterek które przeszedł, ale pamiętaj, on jest w wieku, w którym ludzie planują swoją przyszłość i wybierają życiowych partnerów.

Może być tak, że on i jego ówczesna dziewczyna nie pasowali do siebie, a wy pasujecie do siebie świetnie. Ale zadaj sobie pytanie: kiedy teraz przeżywasz swoje chwile niepewności i lęki, jak on reaguje? Czy zapewnia cię, że nigdy cię nie oszuka – czyli robi coś, czego nikt nie może zrobić, ponieważ życie nie jest tak pewne, jak myślimy? Czy sam siebie poznał lepiej i wie, jakie błędy popełnił w poprzednim związku? Co sprawiło, że zdecydował się na romans zamiast najpierw pracować nad związkiem ze swoją ówczesną dziewczyną? Jak to się ma do tego, że nie miał czasu na to, by być sam po rozpadzie poprzedniego związku? Jak wyglądały jego poprzednie relacje – co było dla niego trudne? Czy w przeszłości zdradzał, gdy w jego związkach działo się źle? Czy obwinia swoją „byłą” za problemy w ich związku, czy może też widzi swoją winę? Innymi słowy, jaką prawdę odkrył o sobie samym, która sprawiłaby, że w relacji z tobą poradziłby sobie z trudnymi problemami w bardziej uczciwy sposób?

A potem zadaj sobie pytania dotyczące ciebie. Oboje przecież robiliście coś, o czym wiedzieliście, że jest nieuczciwe. Kiedy zaczniecie mówić o sobie i waszym związku na tym głębszym poziomie, ułatwi to poruszenie tematów, o których rozmawiają pary, które myślą o sobie na poważnie. W twoim przypadku może to być twoja różnica wieku i to, czego oboje chcecie w tym momencie swojego życia – czy jesteście gotowi na poważniejsze zobowiązanie w najbliższej przyszłości? Czy on jest? Czy oboje tego chcecie? Teraz, gdy romans się skończył, a zaczęło się prawdziwe życie, macie szansę zobaczyć siebie w bardziej realistycznym świetle. Chociaż te rozmowy mogą być trudne, wiedza, której dostarczają, może pomóc ci znaleźć odpowiedzi na twoje pytania i lęki.


Na podstawie: theatlantic.com


Zobacz także

MIAMI WARS

Otwieramy najpiękniejsze miejsce nad Wisłą – PRZYLĄDEK MIAMI WARS!

CeZik otwiera kanał dla dzieci – DrobNutki

Poczujcie już zbliżające się wakacje. Robimy skarbonkę DIY, żeby na marzeniach się nie skończyło! Akcja #rodzINKA. Tydzień IV, wyzwanie 23