Lifestyle

Ne chcesz się denerwować? Jest pięć powodów, dla których dobrze czasem porządnie się wkurzyć

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
30 grudnia 2018
Fot. iStock/Marisa9
 

Nikomu nie są potrzebne sytuacje, w których ktoś jest tak irytujący lub coś tak nas złości, że mamy ochotę wyjść  z siebie i stanąć obok. Nie lubimy się wściekać, wolimy zachowywać się jak osoby dojrzałe i zrównoważone. Tymczasem nerwów nie da się uniknąć lub cały czas w sobie łagodzić. To jest szczególnie trudne, gdy przychodzi chwila, w której wszystko się w nas gotuje i do wybuchu niewiele potrzeba.

I wtedy nie zawsze trzeba liczyć do dziesięciu i wypijać szklanki zimnej wody, by ochłonąć. W pewnych sytuacjach lepiej jest ryknąć, trzasnąć tą szklanką o stół i dać upust emocjom. Złość urodzie szkodzi, ale jej duszenie w sobie tym bardziej nie pomaga. Co prawda, nie zachęcam do agresji czy nieodpowiedzialnego zachowania, jednak nie zawsze trzeba być przykładem doskonałego wychowania. Emocje, także te negatywne są naturalne, o ile nie dominują w życiu. Najlepiej dać upust emocjom w samotności, ale gdy ktoś jet świadkiem wybuchu, nawet taka sytuacja może przynieść niespodziewane pozytywy.

5 powodów, dla których dobrze jest się czasem porządnie wkurzyć 

1. Gniew oczyszcza

No cóż, gdy emocje aż kipią, krzyk, trzaśnięcie drzwiami, kłótnia czy też uderzenie czymś np. o biurko powoduje ulgę. To taka ewakuacja nadmiaru emocji, która — o ile nie jest kierowana w stronę kogoś — działa bardzo skutecznie. Gdy wszystko jest już na wierzchu, można uspokoić się, odetchnąć i zacząć działać bez zbędnego balastu emocjonalnego.

2. Gniew czasem ułatwia negocjacje

Rozsierdzeni ludzie są bardziej zdeterminowani, stanowczy i często osiągają szybciej swój cel niż powtarzając swoje racje do znudzenia. Nie jest to idealny sposób na dopinanie swego, ale można zrozumieć taką sytuację, gdy nic innego  w ważnej sprawie nie przynosi rezultatu.

3. Gniew motywuje

Gniew może być doskonałym motorem napędowym dla realizacji planów. Często powstaje, gdy inni nie wierzą w nasze możliwości, negują je lub nawet sabotują działania. Gniew powoduje upór, a upór pozwala na konsekwentne działanie.

4. Gniew ściąga uwagę

Powoduje zastanowienie  się drugiej osoby nad tym, co takiego się stało, że nastąpił wybuch. Potrafi zadziałać jak wstrząs, skupić uwagę na kimś, kto nie wytrzymał danej sytuacji. Bywa drastycznym powodem do pochylenia się nad problemem, rozpoczęcia rozmów.

5. Gniew pomaga usłyszeć

Gniew pozwala na wyraźniejsze i głośniejsze wypowiedzenie swoich myśli. Wzburzeni mówimy to, co myślimy i robimy to w sposób wyraźny i dosadny. Na co dzień, szczególnie gdy brakuje nam stanowczości w wypowiedzi, pewne uwagi czy prośby po prostu nikną niezauważone lub zignorowane w gąszczu innych, mniej istotnych komunikatów.

źródło:  www.menshealth.com 


Lifestyle

Pięć cech narcyzów, które zaślepiają kobiety

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
30 grudnia 2018
Fot. iStock/South_agency
 

Nie jest żadną tajemnicą, jakie cechy charakteru prezentuje narcyz. Chyba każda kobieta wie, że należy trzymać się od takiego jegomościa z daleka. A mimo tych ostrzeżeń, wiele kobiet wchodzi w związki z narcyzami, choć początkowo mogą o tym nie wiedzieć. Najczęściej dopiero z czasem wychodzi na jaw, z kim tak naprawdę przyszło im dzielić życie.

Narcyzi, pomimo posiadania wielu negatywnych cech, wręcz toksycznych zachowań, są w stanie oczarować kobietę dosłownie w kilka chwil. Przyciągają do siebie kobiety, a szczególnie takie, które akurat bardzo potrzebują atencji. Zazwyczaj tak jest, że gdy kobieta spotyka się z narcyzem, on stara się jej nieba przychylić, ale z czasem sprawy będą wyglądać zupełnie inaczej.

5 cech narcyzów, które zaślepiają kobiety

Narcyzi roztaczają wokół siebie specyficzną otoczkę, która sprawia, że wiele kobiet po prostu traci dla nich głowę. Posiadają kilka takich cech, które rzeczywiście wpływają na zainteresowanie kobiet.

1. Seksualna atrakcyjność

Niby seks to nie wszystko, ale jak miło jest czuć chemię, prawda? A narcyzowi tego „czegoś” nie brakuje. Ładna twarz, zadbane włosy, dobrze zbudowana sylwetka i otoczka atrakcyjności seksualnej sprawia, że kobiety bardziej koncentrują się na fizycznych aspektach narcyza, nie wyczuwając specyficznej, negatywnej aury. Energia seksualna przytłacza energię  emocjonalną, ze szkodą dla kobiety.

2. Zręczna manipulacja

Narcyzi są znakomitymi uwodzicielami nie tylko ze względu na swój wypielęgnowany, elegancki wygląd. Oni doskonale potrafią wpływać na swoje wybranki. Są czarujący, wydają się dobrymi słuchaczami, gotowymi do natychmiastowej pomocy, gdy zajdzie taka potrzeba. Gdy jednak znudzą się relacją, przestają przyjmować się kobietą.

3. Wyidealizowany obraz

Narcyzi bardzo często są ludźmi sukcesu, nastawionymi na szybkie zdobywanie celów. Często przejawiają talent lub cechę, którymi przyciągają uwagę innych. Takie osoby są idealizowane przez kobiety, szczególnie te, które same czują się niezbyt pewnie w relacjach z mężczyznami. Niestety, cechy narcystyczne kogoś, kto pretenduje do miana ideału, wyjdą prędzej czy później.

4. Pozory empatii

Narcyzi są nie tylko znakomitymi manipulatorami, ale także znawcami kobiecych potrzeb. Doskonale wiedzą, co zrobić, by wywrzeć jak najlepsze wrażenie.  Narcyz początkowo w lot odgaduje potrzeby partnerki. Jednak to dobre wrażenie i chęć zaopiekowania się kobietą mija po pewnym czasie. Narcyz nie jest w stanie zadbać na dłuższą metę o kogoś innego niż on sam.

5. „Efekt WOW”

Narcyzi do perfekcji opanowali umiejętność kreowania własnej postaci.  Przedstawiają się w jak najlepszym świetle i potrafią dopasować to, co mówią, do oczekiwań kobiety. W ten sposób osiągają ten „efekt WOW”, przez który kobiety tracą głowę. Niestety to, co wydaje się chemią i idealnym dopasowaniem, jest wyłącznie ułudą.

źródło:  themindsjournal.com 


Lifestyle

Dlaczego silne kobiety rozczarowują się związkami?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
30 grudnia 2018
Fot. iStock/undrey

Bycie z kimś w związku, tworzenie wspólnego świata, wymaga od obojga partnerów pewnych ustępstw, nauki kompromisu.  Z tego powodu może się wydawać, że kobiety silne, samodzielne, mogą nie chcieć komplikować swojego życia. Dlaczego „Zosie-Samosie” niekiedy unikają wchodzenie w poważne relacje?

Silne kobiety mogą mieć trudniej

To, że silna kobieta jest szczęśliwa sama ze sobą nie oznacza, że tej miłości od drugiego człowieka nie pragnie. Niezależna kobieta także pragnie stworzyć satysfakcjonujący związek, choć może mieć nieco pod górkę, ponieważ trudno jej zrezygnować z pewnej części siebie. Ona doskonale wie, czego oczekuje od partnera, a nie każdy facet jest w stanie sprostać jej pragnieniom. W takim przypadku dość sybko odczuwa silny stres i zniechęcenie, spowodowane rozczarowaniem postawą drugiej osoby.

Niezależna kobieta przywykła do samodzielnego ustalania zasad i najczęściej wymaga, by mężczyzna się do niej dostosował. Inną rzeczą jest to, że współczesne siłaczki mogą brać na siebie odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale wręcz ubezwłasnowalniają partnera. Matkują mu, decydują i planują za niego. Niestety nie otrzymują wiele w zamian, bo albo mężczyzna tego nie umie im dać, albo nie widzi takiej potrzeby. Poza tym można odnieść wrażenie, że faceci częściowo rozleniwili się w staraniach, bo kobiety odbierają im kolejne przymioty silnych i odpowiedzialnych partnerów.

Samotność lepsza od porażki?

Dominująca kobieta jest na tyle wyrazista, że mężczyzna może nawet nie próbować swoich sił w obawie przed klęską. Siłaczka może zaś traktować związek jako inwestycję, a że nie lubi marnować swojej energii, chce mieć pewność, że jej wybór jest dobry. Gdy to się nie udaje raz czy drugi, kolejnej porażki nie chce już zaryzykować. A to dodatkowy powód, który sprawia, że niezależne kobiety z większym wysiłkiem tworzą nowe, udane relacje.

źródło: themindsjournal.com

 


Zobacz także

Kilka nawyków, które zaszkodzą twojemu zdrowiu psychicznemu

Zgoda, idą święta, ale w tym roku nie obżerajmy się bez opamiętania, bo inaczej… Koniecznie obejrzyjcie ten filmik!

„Żalu już nie mam, a raczej wdzięczność swą wyrazić chciałam, żeś mnie zostawił dla swej młodszej koleżanki”