Lifestyle Psychologia

Zostaw przeszłość i rusz do przodu. Wystarczy, że zrobisz pięć pierwszych kroków

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
31 lipca 2018
baba sama w podróży
fot. iStock/Maxson_Design
 

Każdy z nas kiedyś został zraniony. I chociaż nie jest to powód do dumy lub przechwałek, trzeba przyjąć tę prawdę za fakt. Tyle tylko, że jedni będą się nad tą sytuacją rozwodzić, wracać do niej w nieskończoność, podczas gdy inni, zrobią krok na przód. „Ale jak to? Jak mogłaś zapomnieć?” – ktoś spyta. Tyle tylko, że najważniejsza wcale nie jest krzywda, która cię spotkała, ale to, jak poradziłaś sobie z bólem. Czy wolisz wrócić aktywnie do życia, czy może bez końca analizować przeszłość, czyli coś, czego zmienić nie możesz?

Najwyższy czas powiedzieć wprost – pielęgnowanie żalu jest złym nawykiem, bo przynosi nam tylko i wyłącznie ból. Pora porzucić przeszłości ruszyć do przodu. Zrobić pierwsze kilka kroków, później będzie tylko łatwiej.

Odpuść świadomie

Nic nigdy nie znika samo, nie rozpływa się z czasem w powietrzu. To ty musisz podjąć decyzję, że chcesz się czegoś pozbyć. Musisz dokonać świadomego wyboru, żeby odpuścić, żeby przestać przeżywać swoją krzywdę raz za razem wspominając to, co się wydarzyło i na co wpływu już nie masz. Za to masz wpływ na to, jak będzie wyglądać twoje życie. Na tym się skup.

Wyraź swój ból i weź za niego odpowiedzialność

Wyraź swój ból – mów o nim przyjaciółce, pisz pamiętnik albo listy, których nigdy nie wyślesz. Niech to będą listy do siebie. Wyrzuć się z siebie to wszystko raz na zawsze.

Zapamiętaj też, że świat nie jest czarno-biały, chociaż jesteś przekonana, że w przypadku doznanej przez ciebie krzywdy tak właśnie jest. Zastanów się – szczerze sama ze sobą – czy nie ponosisz w jakimś wymiarze odpowiedzialności za to, co się stało? Co mógłabyś zrobić następnym razem inaczej? Czy jesteś aktywnym uczestnikiem własnego życia, czy jedynie ofiarą? Czy pozwolisz na to, by twój ból stał się twoją tożsamością?

Przestań być ofiarą i nie obwiniaj innych

To trudna prawda, ale bycie ofiarą może sprawiać, że czujesz się dobrze – jakbyś była w zwycięskiej drużynie przeciwko całemu światu. „Zobaczcie, jaki on był zły” – demonstrujesz z satysfakcją swoją postawą. Ale wiesz co? Nikogo za bardzo to nie obchodzi, musisz się sama o siebie zatroszczyć. Tak, jesteś wyjątkowa. Tak, twoje uczucia są ważne, ale są one jedynie częścią twojego całego życia, całego jego ogromu.

W każdej chwili masz wybór – możesz winą za brak szczęścia obarczyć innych albo wziąć odpowiedzialność za własne szczęście i nie dawać władzy nad twoim życiem innym. Dlaczego pozwalasz komuś, kto cię skrzywdził w przeszłości, mieć taką moc?

Nie zdarzyło się jeszcze, żeby analizowanie bez końca rozwiązało problem relacji, więc po co poświęcać tyle czasu i energii komuś, kto sprawił ci ból?

Skoncentruj się na teraźniejszości i na radości

Puść przeszłość i przestań ją w kółko przeżywać. Przestań opowiadać sobie historię, w której protagonista – ty – jest na zawsze ofiarą okropnych czynów tego drugiego człowieka. Nie możesz cofnąć przeszłości, a wszystko, co możesz zrobić, to sprawić, by dziś było najlepszym dniem w twoim życiu.

Gdy zaczynasz koncentrować się na tym, co tu i teraz, masz mniej czasu na myślenie o przeszłości. A kiedy wspomnienia wkradają się do twojej głowy (a mają prawo to robić od czasu do czasu), poświęć im chwilę i wróć do teraźniejszości. Czasami warto sobie powiedzieć: „Wszystko w porządku. To była przeszłość, a teraz koncentruję się na własnym szczęściu”.

Przebacz innym i sobie

Przebaczenie nie jest oznaką słabości. Ono mówi: „Jestem dobrą osobą. Ty jesteś dobrą osobą. Zrobiłeś coś, co mnie zraniło. Ale chcę iść do przodu i każdego następnego dnia witać moje życie z radością. Dlatego muszę wypuścić przeszłość z mojej głowy i serca”.

Przebaczenie jest sposobem na wypuszczenie przeszłości. Pozwala także na empatię i spojrzenie na drugą osobę z innej perspektywy. Przebaczenie samemu sobie uwalnia nas od zadręczania się poczuciem winy.

Wiem, że niezwykle trudno jest uwolnić się od bólu. Jeśli jednak pozwalamy mu zostać zbyt długo, traktujemy go jak starego przyjaciela. Jesteśmy usprawiedliwieni i świętokradztwem staje się dla nas pozwolenie na to, by odszedł.

Zapamiętaj jednak, proszę, że życie żadnego człowieka nie powinno być definiowane przez jego ból, który wpływa negatywnie na wszystkie obszary naszego życia. Zrób sobie wielką przysługę – uwolnij się od bólu, zrób dzisiaj coś innego i powitaj radość w swoim życiu.


źródło: Psychocentral

 


Lifestyle Psychologia

Kinga Rusin na wakacjach bez makijażu. Poznalibyście ją?

Redakcja
Redakcja
31 lipca 2018
Fot. Screen z Instagrama / Kinga Rusin
 

Kinga Rusin zawsze budzi emocje wśród swoich fanów (i hejterów również). Celebrytka tym razem pokazała się bez makijażu. Zdjęcie zostało wykonane w Indonezji, gdzie gwiazda wybrała się na wakacje.

Część komentujących wytknęło Rusin, że by jej nie poznało, jednak przede wszystkim pod zdjęciem pojawiały się pozytywne komentarze i zachwyty internautów.

„Zasłużony odpoczynek od makijażu i fryzjera” – napisała na swoim Instagramie Kinga Rusin. Jak uważacie, służy jej taka wakacyjna przerwa?

My gratulujemy odwagi – bo choć #nomakeup  nie jest nowością, nie każdy kwapi się do pokazywania się bez polepszania… i normalności, bo na wakacjach przede wszystkim należy odpocząć – od makijażu również!

 


Lifestyle Psychologia

Idealna lodówka? To taka, w której produkty zachowują świeżość na dłużej. Ja taką znalazłam

Redakcja
Redakcja
31 lipca 2018
Fot. Materiały prasowe

Zastanawialiście się kiedyś bez jakiego urządzenia w domu trudno byłoby wam sobie poradzić? Zmywarka – ułatwia życie, ale naczynia zawsze można umyć samemu. Pralka – ciężko by było, ale też znaleźlibyśmy rozwiązanie. Lodówka? Hm. No właśnie lodówka. Nie mamy już ciemnych piwnic, jam w ziemi, w których moglibyśmy przechowywać żywność, zwłaszcza w takim upale, jaki obecnie panuje. Mięso, mleko, nabiał, wędliny? Gdzie to wszystko trzymać. Jak przechowywać? Nie wierzę, że chciałoby się wam każdego dnia biegać do sklepu po świeże produkty. Poza tym – czy wiecie, że średnio wyrzucamy 25% kupowanego jedzenia? Dlatego uważam, że lodówka jest niezbędnym i na dzisiaj już niezastąpionym urządzeniem w naszej kuchni i domu. Tylko jak wybrać tę idealną?

Tak się zdarzyło, że w ostatnim czasie zepsuła mi się lodówka. Stara, wysłużona, dawała sygnały swojej bezradności, których nie chciałam zauważyć. Aż tu nagle – bach – i zakończyła gwałtownie swój żywot. Zaczęła się internetowa najpierw podróż po sklepach AGD. Później postanowiłam sprawdzić „na żywo” wybrane modele. Co było dla mnie ważne? Przede wszystkim to, żeby do mojej lodówki wszystko się zmieściło, o różnych gabarytach – mniejszych, większych. By móc ustawić produkty tak, by były widoczne, by nie trzeba było ich szukać za piętrzącymi się jogurtami, serami czy butelkami z mlekiem, a później znajdować coś, co schowało się w rogu i zwyczajnie z zapomnienia się zepsuło. Możliwość ustawiania półek według własnego uznania, to był pierwszy punkt na mojej liście wymagań wobec lodówki. I faktycznie tę funkcję spełnia większość z nich. Pozostaje kwestia głębokości i szerokości półek. Ale jest jeszcze jedna ważna rzecz – szuflady. Dla mnie dotychczas jedyny, choć nie do końca skuteczny sposób na przechowywanie owoców i warzyw. Nieskuteczny, bo warzywa i owoce nie zachowywały tak długo świeżości, jak bym chciała, a jedyny, bo gdzie indziej je trzymać, zwłaszcza, gdy teraz gorąco, a owoców i warzyw całe mnóstwo. Nie da się przecież wszystkiego zjeść w jeden dzień.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

I pewnie dlatego moją uwagę przykuła lodówka firma Amica z AmicaFreshSystem, który pozwala utrzymać świeżość produktów dłużej niż dotychczas. Na czym polega innowacyjność lodówki z takim systemem? Otóż znajduje się w niej specjalny filtr FreshOn, który – uwaga – pomaga pozbyć się szkodliwego gazu z lodówki wytwarzanego przez owoce i warzywa. Tak, nie przesłyszeliście się. Warzywa i owoce są źródłem gazu etylenowego, tzw. hormonu starzenia, który nie mając dokąd uciec, staje się przyczyną utraty ich świeżości.

filtr4 filtr2

Technologia FreshOn zastosowana w lodówce firmy Amica eliminuje gaz etylenowy już wewnątrz pojemnika na warzywa i owoce, tym samym wydłużając trwałość świeżej żywności, zwłaszcza zielonych warzyw. Pomyślicie: „Ciekawe, ile wymiana takiego filtra kosztuje?”. I tu was znowu zaskoczę – filtr czyści się raz w roku wystawiając go na działanie promieni słonecznych na jeden dzień. Prawda, że proste?

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

To właśnie ta funkcja lodówki przekonała mnie do siebie, bo oznacza koniec wyrzucania zwiędłych liści sałaty, czy leżących zbyt długo w szufladzie rzodkiewek, ogórków, moreli i nektarynek. Czy zdajecie sobie sprawę, że my – Polacy, wyrzucamy rocznie 9 milionów ton jedzenia do śmieci? Dziewięć milionów! Każdy liść sałaty, każdy owoc, każdy plaster wyschniętej wędliny się do tego przyczynia! Dlatego bardzo ważne jest, by zadbać o prawidłowe przechowywanie jedzenia tak, by jak najdłużej było świeże.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Kiedy wiem, że czegoś nie zjemy, że wpadłam znowu w kompulsję gotowania, cieszę się, że mam też miejsce do zamrożenia jedzenia. Lodówka marki Amica posiada zamrażarkę z technologią FrostControl, dzięki której lód nie osadza się między szufladami, a ja zyskuję więcej miejsca na produkty. To zasługa unikalnego usytuowania parownika. Żadna ściema – naprawdę działa.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nowa lodówka stanęła w mojej kuchni. Zrobiłam w końcu większe zakupy i rozplanowałam rozłożenie produktów w lodówce tak, by były widoczne, bym wiedziała, gdzie co jest, by nic się nie zepsuło i nie zmarnowało. Kupiłam też dużą porcję lodów dla dzieci na te upały i trochę świeżego bobu do zamrożenia na jesienne dni. A do specjalnej szuflady z filtrem włożyłam świeżą pietruszkę, koper, sałatę, szpinak i pomidory. Wiem, że mogę zrobić taki zapas, który nie zdąży się zepsuć.


Artykuł powstał przy współpracy z firmą Amica

 


Zobacz także

Szukasz wyjątkowego prezentu dla najbliższych? Zobacz gwiazdkową ofertę Ronic. Prezentownik Oh!me 2018

„Poproszę bez słomki”. Każdy z nas ma wkład w to, jak będzie wyglądał nasz świat. Nie musimy pić przez plastikowe słomki

Małgorzata Ohme: „Chcesz wychować dziecko na szczęśliwego dorosłego? Kształtuj w nim dobre nawyki”