Lifestyle

Napisał do żony list z żądaniem rozwodu. Nie takiej odpowiedzi się spodziewał… Z przymrużeniem oka

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
12 października 2017
Fot. iStock/_IB_
 

Co się dzieje, jeśli mąż postanawia odejść od żony, ale ma nie do końca czyste sumienie? Niektóre sprawy mogą przybrać niedpowiedziewany obrót. Koniecznie przeczytajcie list tego mężczyzny i odpowiedź jego (byłej) partnerki. Z przymrużeniem oka 🙂 .

List męża

Droga Żono,

Piszę do Ciebie ten list, żeby powiedzieć ci, że odchodzę, na zawsze.

Przez ostatnie 7 lat byłem dla ciebie dobry i nic mi po tej dobroci. Te ostatnie 2 tygodnie były piekłem. Kiedy twój szef zadzwonił, żeby mi powiedzieć, że zrezygnowałaś  z pracy, tego było już za wiele. W zeszłym tygodniu wróciłaś do domu i nawet nie zauważyłaś ani mojej nowej fryzury, ani tego, że mam nowe jedwabne bokserki. Zjadłaś kolację w dwie minuty i poszłaś prosto do łóżka oglądać te twoje seriale. Nie mówisz mi, że mnie kochasz,  nie chcesz już seksu ani niczego, co sprawia, że nadal jesteśmy mężem i żoną. Albo mnie zdradzasz albo już mnie nie kochasz,  niezależnie od tego, co jest przyczyną twojego zachowania – ja odchodzę.

Twój były mąż

P.S. Nie próbuj mnie znaleźć. Twoja siostra i ja przeprowadzamy się razem do innego miasta. Miej wspaniałe życie!

Odpowiedz żony

Drogi były mężu,

Nic dzisiaj nie poprawiło mi humoru bardziej niż twój list. Przez te piekielne siedem lat naszego małżeństwa, naprawdę rzadko byłeś dla mnie „dobry”. Oglądam moje seriale tak często, bo nie muszę wtedy słuchać twojego ciągłego narzekania. Zauważyłam twoją nową fryzurę, ale jedyne co mi przyszło do głowy to  : „Wyglądasz jak dziewczyna!”. Ponieważ mama uczyła mnie, że lepiej się nie odzywać, jeśli nie masz do powiedzenia nic miłego, postanowiłam nie skomentować twojego wyglądu. A co do mojego ulubionego posiłku, musiałeś mnie pomylić z moją siostrą, bo ja 7 lat temu przestałam jeść wieprzowinę. Jeśli chodzi o twoje nowe majtki, odwróciłam się, bo wciąż była na nich metka z ceną 49,99  i  po prostu modliłam się, żeby to był jedynie zbieg okoliczności, że moja siostra właśnie tego ranka pożyczyła ode mnie 50 dolarów. Ale mimo tego wszystkiego, wciąż czułam, że cię kocham i że nadal możemy się postarać wszystko naprawić. Więc kiedy trafiłam w lotto 10 milionów, zrezygnowałam z pracy i kupiliłam nam 2 bilety na Jamajkę.

Ale kiedy wróciłam do domu, żeby ci o tym powiedzieć – ciebie nie było, znalazłam jedynie twój list. Mam nadzieję, że masz wspaniałe życie – to, o którym zawsze marzyłeś. Nic nie dzieje się bez powodu. Mój adwokat powiedział, że twój list sprawił, że nie otrzymasz od mnie ani grosza. Uważaj na siebie.

Twoja była żona.

P.S. Nie wiem, czy ci kiedykolwiek ci to mówiłam, ale moja siostra Carla urodziła się jako Carl. Mam nadzieję, że to nie jest dla ciebie żaden problem.


Na podstawie: selectsmarthealth.com

 


Lifestyle

Chleb na diecie? Poznaj 4 najzdrowsze rodzaje pieczywa i ich kaloryczność

Redakcja
Redakcja
12 października 2017
Fot. iStock/misuma
 

Chleb jest podstawą naszych śniadań i kolacji, praktycznie nie ma dnia, podczas którego większość z nas by po pieczywo nie sięgała. Niestety współczesny chleb zazwyczaj niewiele ma wspólnego ze zdrowymi i pełnowartościowymi wypiekami naszych babć. Wytwarzany w większości z białej, oczyszczonej mąki, nie tylko pozbawiony jest wartości odżywczych, to jeszcze dostarcza sporej ilości kalorii.

Produkty zbożowe są ważnym źródłem błonnika, witamin, więc zupełna rezygnacja z nich nie jest wskazana. Szczególnie osoby na diecie powinny wiedzieć, po jaki chleb sięgać, by nie szkodzić figurze.

4 rodzaje pieczywa, po które warto sięgać na diecie

Najzdrowszy jest prawdziwy razowy chleb, który często jest fałszowany: pieczywo nazywane razowym jest w rzeczywistości pieczywem sporządzonym z jasnej mąki, zabarwionej karmelem, sproszkowaną cykorią lub ciemnym słodem. Żeby nie dać się nabrać, zawsze należy sprawdzać skład na etykiecie. Wiadomo, że białe pieczywo oraz chleb tostowy mają najmniej wartości odżywczych, a jakie pieczywo warto jeść częściej?

1. Chleb żytni na zakwasie

Jest bogaty w witaminy z grupy B, w tym kwasu foliowego, zawiera kwas mlekowy, który ułatwia trawienie i zapobiega zaparciom. Wspiera bakterie probiotyczne w jelitach, zwiększając odporność organizmu. Obecność błonnika pomaga w zaparciach i zapobiega nowotworom jelita grubego.

Kaloryczność chleba żytniego w 100 g: 243 kcal (kromka waży 35 g i zawiera 80 kcal), IG – 55.

2. Chleb pełnoziarnisty 

Z dodatkiem otrąb, pełnych ziaren, nasion, maku lub kminku. Zawiera 5 razy więcej żelaza, magnezu, miedzi oraz cynku od pieczywa jasnego. Jest bogaty w witaminy z grupy B oraz witaminę E i błonnik. Przyspiesza metabolizm i odchudzanie, dobrze wpływa na pracę układu nerwowego i zapobiega nowotworom jelita. Należy jednak uważać bo duża zawartość błonnika może wywoływać wzdęcia i bóle brzucha. Ma również więcej białka i potasu, więc osoby z niewydolnością nerek muszą uważać.

Kaloryczność chleba pełnoziarnistego w 100 g: 225 kcal (kromka waży ok 70 g, w zależności od ilości i rodzaju ziaren), IG – 58. 

3. Chleb razowy 

Wypiekany z mąki nieoczyszczonej jest bardzo dobrym źródłem węglowodanów złożonych, błonnika i wielu witamin. Zawiera polifenole, lignany oraz kwas fitynowy, które mogą obniżać poziom cholesterolu, regulują ilość cukru we krwi, więc pomaga w odchudzaniu. Powinny po niego sięgać osoby otyłe, diabetycy, cierpiący na zaparcia, hipercholesterolemię, nadciśnienie, choroby serca i układu krążenia. Należy uważać z jego ilością, ponieważ taniny czy kwas fitynowy może utrudniać trawienie i przyswajanie białka.

Kaloryczność chleba razowego w 100 g: 213 kcal, (kromka waży 35 g i zawiera 75 kalorii), IG – 50.

4. Pieczywo chrupkie

Jedna kromka pieczywa chrupkiego zawiera zaledwie 25 kcal (kromka zwykłego chleba to około 75 kcal, a więc 3 razy więcej). Jeśli jednak zwrócimy uwagę na zawartość kalorii w 100 gramach produktu, chrupkie pieczywo zawiera dwa razy więcej kalorii, od tradycyjnego. Chrupkie pieczywo, choć jest produktem wysoko przetworzonym, zazwyczaj zawiera błonnik, witaminy i minerały.

Kaloryczność pieczywa chrupkiego w 100 g: 365 kcal (kromka waży 7 g i zawiera w zależności od rodzaju pieczywa 25 kalorii), IG – nawet 90.

źródło: polki.pl, dieta.mp.plwww.esylwetka.pl

 


Lifestyle

Rewolucja w leczeniu raka? Co oznacza medycyna integracyjna

Redakcja
Redakcja
12 października 2017
Fot. iStock/PeopleImages

23Każdy z nas zna choć jedną osobę, która zmagała się bądź zmaga z chorobą nowotworową lub w jej rodzinie pojawił się rak. Nic więc dziwnego, że gdzieś w tyle głowy wciąż czai się strach. Co będzie, jeśli spotka to mnie lub kogoś z moich bliskich? A jeśli pominę pierwsze objawy? Co będzie, gdy za późno poddam się leczeniu? A przede wszystkim – jak uchronić się przed rakiem? Na rynku pojawiła się właśnie ciekawa pozycja wydawnicza, poświęcona leczeniu i profilaktyce chorób nowotworowych. Choć z całą pewnością nie może zastąpić profesjonalnej pomocy lekarskiej, warto po nią sięgnąć. „Rewolucja w leczeniu raka” dr Leigh Erin Connealy to przełomowy program terapii i profilaktyki przeciwnowotworowej, opartej na czynnościach i zmianach, które każdy z nas może wprowadzić do swojego życia. Autorka przekonuje, że dzięki diecie ketogenicznej, zachowaniu równowagi kwasowo-zasadowej organizmu, zdrowym żywieniu, odtruwaniu ciała w domu, regularnym ćwiczeniom oraz odpowiednim technikom relaksacyjnym możemy wspomagać leczenie w sposób prosty i naturalny.

Obszerne rozdziały, poświęcone przyczynom powstawania guzów oraz najnowszym metodom szybkiego diagnozowania, pozwalają czytelnikowi zapoznać się z trudnymi zagadnieniami z zakresu medycyny i zdrowia.

"Rewolucja w leczeniu raka" dr Leigh Erin Connealy

„Rewolucja w leczeniu raka” dr Leigh Erin Connealy

Medycyna integracyjna

Dr Leigh Erin Connealy przekonuje na łamach swojej książki, że chemioterapia, naświetlanie i operacje, czyli konwencjonalne metody walki z chorobą nowotworową należy wspomagać delikatniejszymi i mniej inwazyjnymi sposobami. Przede wszystkim zapewnia jednak, że rak to nie wyrok i że nie wszystko musi być zapisane w naszych genach. W swojej wieloletniej karierze obserwowała bowiem wielu pacjentów, u którzy pojawiła się znaczna poprawa stanu zdrowia, podczas stosowania tzw. medycyny integracyjnej, łączącej standardowe leczenie i naturalne metody, skupiając się jednak nie na samym nowotworze, a na leczeniu całego organizmu.

Jej rewolucyjna metoda, opisana w książce, opiera się na zdrowym stylu życia, wspieranym terapiami homeopatycznymi, bioenergetycznymi, regeneracyjnymi, a także wzbogaconym medycyną chińską i ziołolecznictwem.  Nie bez znaczenia jest także sen i odpowiednie techniki relaksacyjne. Autorka dodaje otuchy tym, którzy usłyszeli, że zostało im niewiele czasu, ponieważ przedstawia im cały arsenał narzędzi, dzięki którym mogą poprawić swoją jakość życia.

Dr Connealy używa w swojej książce wielu bardzo prostych porównań. Czytelnik może wtedy sposób zrozumieć skomplikowane mechanizmy, zachodzące w ludzkim organizmie.

Mówię: „Prowadzisz samochód? Jeżeli tak, to wiesz, że istnieje kodeks drogowy i że musisz znać zasady i prawa dotyczące jazdy”. Następnie pytam: „Ile znaków »Stop« dziś zignorowałeś? Żadnego, prawda? Dobrze wiesz, że gdybyś to zrobił, dostałbyś mandat, wyrządził komuś krzywdę albo rozbił samochód.

Tak samo musisz zwracać uwagę na zasady dotyczące twojego ciała. Nikt nie chce uczestniczyć w wypadku samochodowym, a ja nie chcę również, by doszło do wypadku wewnątrz twojego organizmu! Jeżeli będziesz przestrzegał zasad i praw Matki Natury, wówczas w twoim organizmie będą działy się dobre rzeczy”.*

Cudowna moc profilaktyki i detoksykacji

Każdy z nas każdego dnia styka się bowiem z różnymi toksynami rakotwórczymi, których kumulacja w organizmie może powodować chorobę nowotworową. Podpowiada nie tylko, jak wyeliminować je ze swojego środowiska, ale także z własnego ciała. Na szczególną uwagę zasługuje 7-dniowy program detoksykacji za pomocą soków, mający zapewnić odnowę i rewitalizację czy 14-dniowy plan na zdrowie, działający przeciwnowotworowo. Autorka nie zostawia nas jednak z suchymi informacjami – proponuje szczegółowo rozpisaną dietę i mnóstwo przepisów. Nie brakuje też historii osób, które stosują się do zaleceń dr Connealy. Dzięki takim wskazówkom zmiana diety i stylu życia nie wydaje się już tak żmudna i skomplikowana.

„Rewolucja w leczeniu raka” jest interesującą pozycją dla osób, które troszczą się o swoje zdrowie lub są obarczone wysokim ryzykiem rozwoju raka z przyczyn genetycznych. Przyda się także tym, u których właśnie zdiagnozowany został nowotwór, ponieważ diagnoza nie musi oznaczać „ostatniego dzwonka”, a „przebudzenie”. I jak przekonuje autorka – może być „okazją do przewartościowania i stworzenia dla siebie lepszego, zdrowszego życia”.

"Rewolucja w leczeniu raka" dr Leigh Erin Connealy

„Rewolucja w leczeniu raka” dr Leigh Erin Connealy

*„Rewolucja w leczeniu raka. Przełomowy program terapii i profilaktyki” Leigh Erin Connealy


Zobacz także

Najgorsza randka z Tindera? 170 cm wzrostu, czarna marynarka, białe spodnie i trzy kolczyki w prawym uchu

Brak pomysłów na urlop? Oto najciekawsze miejsca w Polsce na rowerowe wycieczki

Szczotką i pastą – Jak prawidłowo dbać o higienę jamy ustnej dziecka? Krótki poradnik dla rodziców