Lifestyle

List do mojej byłej dziewczyny. Tylko wtedy, gdy spłacałem twoje długi, wielbiłem cię, byłem wart miłości. Żegnaj, narcyzko!

Listy do redakcji
Listy do redakcji
28 października 2021
Byłem dobry, kiedy zarabiałem
Fot. iStock/martin-dm
 

Mieszkam w wynajmowanej suterenie 100 kilometrów od Warszawy, bo wszystkie pieniądze przeznaczyłem na twoje długi. Sprzedałem mieszkanie po rodzicach, żeby wykupić twoje. Kochałaś mnie, gdy zabierałem cię na drogie wakacje na Kubę i do Australii. Gdzie byłem na każde zawołanie, naprawiałem twój samochód, ogarniałem twoją firmę. Tak, byłem frajerem, lubię dawać. Dziś zaczynam od początku.

Siedzę w obcym mieszkaniu, goły finansowo, ze zdezelowanym autem. I w sumie to nawet chce mi się śmiać- jak można być tak głupim. Pracuję ciężko, wiem, że wyjdę na swoje, odkuję się, znów wyjadę. Ale Ty? Raczej chyba nie znajdziesz takiego frajera, jak ja ja.

Na początku nie wiedziałem, kim naprawdę jesteś. Widziałem piękną dziewczynę, cudowną matkę córki, kobietę ideał. Wróciłem wtedy z kontraktu, zaczynałem nowe życie w Polsce.
Poznaliśmy się na imprezie u znajomych, dalej była klasyka– boski seks, uczucie, raj. Szybko razem zamieszkaliśmy, byliśmy już przecież sporo po trzydziestce, uznaliśmy, że nie ma na co czekać.

Zakochałem się, więc chciałem dać ci wszystko, co mam dobrego

Zabierałem cię na wakacje, urządziłem twoje mieszkanie. Byłem opiekuńczy dla twojej córki, też stała mi się bliska.

Zalewałaś mnie miłością– wtedy nie wiedziałem jeszcze, że to typowe dla narcyzki. Byłaś w fazie idealizacji, poza tym „zasługiwałem” na ciebie. Wyglądałem dobrze, miałem pieniądze, spełniałem twoje zachcianki.

Gdy wpadasz w sidła narcyza, wydaje ci się, że spotkałeś najlepszą osobę na świecie, że każdy związek do tej pory był pomyłką. Nudną pomyłką. Narcyz funduje mega emocje. Na początku tylko te dobre.

Po roku chyba zaczęły ci spadać klapki z oczu. Wpadłem w panikę. Jak to, już nie widzisz mnie przez różowe okulary. Zaczęłaś zauważać we mnie człowieka, spadłem z tronu. Bo bywałem zmęczony z powodu pracy, zniechęcony, nie miałem ochoty codziennie na seks, chciałem, żebyś też mi zrobiła herbatę, czy obiad. Żeby nie było tylko twojego „ja”, które zaczynało mnie dusić.

Zamiast wtedy postawić granice, gorączkowo próbowałem wrócić do „miesiąca miodowego”. Starałem się, ale im bardziej człowiek się stara, zabiega, tym bardziej narcyz go odrzuca.

Zaczęło się flirtowanie na moich oczach z innymi facetami…

… dogadywanie mi, również przy wspólnych znajomych, obrażanie się, milczenie, znikanie. Wtedy nie wiedziałem, że to są klasyczne zachowania takich osób jak ty- latałem koło ciebie próbując domyślać się o co ci chodzi, odczytywać twoje pragnienia.

Durny.

Gdy się wściekałem, zaczynałaś się robić miła, łasiłaś się, znów byłaś słodka

Zrzucałaś na mnie coraz więcej rzeczy, za które sama powinnaś być odpowiedzialna. Długi firmy. „Ratunku, pomóż”, problemy z księgowością „Ratunku, pomóż”. Gdy mnie potrzebowałaś, byłaś milutka, gdy przestawałaś– znów następowała faza detronizacji.

W ostatnim czasie już wszystko robiłem źle. Wpadłem w depresję, nie widziałem sensu życia, zawsze wyciągałem rękę na zgodę, nawet jeśli nie nie byłem winny.

Gdy straciłem pracę w covidzie– zaczęłaś już mnie nienawidzieć. Wyzywałaś mnie od nieudaczników, wprost mówiłaś, że nie będziesz słuchała o moich problemach. Że jestem mięczakiem i cię oszukałem, bo byłem inny.

Powiedziałem ci, że już nie mogę i to koniec

Obraziłaś się, trzasnęłaś drzwiami, na dwa tygodnie wyjechałaś do rodziców.

W tym czasie koleżanka poleciła mi grupę na Facebooku, piszą tam osoby, którzy były lub są z partnerami o narcystycznej osobowości. Czytałem kolejne posty i byłem w szoku– wszystko o tobie.

To mnie ugruntowało w przekonaniu, że nie ma do czego wracać, wyprowadziłem się.

Najpierw opowiadałaś znajomych, jak jesteś szczęśliwa, później mówiłaś, że jestem draniem, potem zaczęłaś pisać. Na początku znów mnie obwiniałaś, jak zauważyłaś, że nie reaguję, jak kiedyś, pisałaś, że mieliśmy piękną i wielką miłość, nigdy nie przeżyłaś czegoś takiego. Tęsknisz.

Wysyłałaś mi filmiki z naszego seksu, pisałaś pod byle pretekstem. Może i by to na mnie zadziałało, gdybym nie wiedział, że to kolejna gra. Narcyz nie pozwoli ci odejść ot tak. On się musi karmić emocjami ofiar, czuć się ważny, potrzebny. Gdy traci, zaczyna zabawę w uwodzenie.

Kiedy cierpię, mózg mnie oszukuje, chcę wrócić, odpisać ci miło– znów wchodzę na tę grupę

A tam piszą jasno– zero kontaktów z narcyzem, odcięcie.
I wiesz, nawet nie mam satysfakcji, że „żałujesz”, przykre, że wszystko to gra i nawet teraz nie potrafisz napisać: „Przepraszam”.

Ale narcyzi nigdy nie są winni. Winna jest reszta świata. Szkoda, że nie zapaliła mi się czerwona lampka, gdy tak źle mówiłaś o swoich byłych.


Lifestyle

Suchy szampon – koło ratunkowe dla nieświeżej czupryny. Jak go stosować? Przepis na domowy suchy szampon

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
28 października 2021
Suchy szampon
Fot. iStock
 

Suchy szampon to koło ratunkowe dla nieświeżych już włosów, gdy nie ma czasu lub możliwości ich umyć. Ten produkt zyskał wiele sympatyczek, bo rzeczywiście ratuje w chwilach, gdy trzeba wyjść do ludzi. Warunkiem powodzenia jest jednak umiejętne stosowanie go. Jak z niego prawidłowo korzystać, oraz jak zrobić domowy suchy szampon z prostego przepisu?

Czym jest suchy szampon?

Suchy szampon to produkt, który w szybki sposób odświeża i poprawia wygląd czupryny, bez konieczności poświęcenia czasu na tradycyjne mycie i suszenie włosów. Jest on swoistym ratunkiem w ostatniej chwili, gdy np. trzeba wyjść z domu, a na pewno nie ma czasu na standardowe mycie. Jego aplikacja jest wygodna i szybka, ale trzeba pamiętać o tym, że nie może zastąpić zwykłego mycia włosów. Stosowanie suchego szamponu nie oczyszcza, ale jedynie odświeża i poprawia doraźnie wygląd fryzury.

Rodzaje suchego szamponu:

Suchy szampon można kupić w trzech podstawowych rodzajach:

  • bezbarwne — do każdego rodzaju włosów;
  • z białym pudrem – do blond włosów (naturalnych, jak i farbowanych), odświeża, pomaga ukryć odrosty i siwiznę;
  • z kolorowym pudrem –  odświeża kolor włosów, maskuje także odrosty i ślady siwizny. Tego typu suchy szamponu trzeba dobrze dobrać do odcienia włosów.
Suchy szampon

Fot. iStock/Suchy szampon

Zalety suchego szamponu

Suchy szampon ratuje przed nadmiarem sebum, którego nadmiar skleja pasma, sprawia, że leżą blisko skóry, błyszczą się nieestetycznie, a także specyficznie pachną. Nieświeże włosy zdecydowanie nie wyglądają ładnie, a użycie suchego szamponu pozwala usunąć nadmiar sebum i odświeżyć włosy. Przywraca pasmom blask, odbija je u nasady, dzięki czemu włosy zyskują na objętości, i w dodatku ładnie pachnie. Jeden kosmetyk pozwala pozbyć się największych bolączek nieświeżych włosów.

Suchy szampon stosują także właścicielki włosów cienkich, delikatnych, a przez to bez objętości, które po użyciu suchego szamponu na czyste włosy pozwala osiągnąć efekt push-up.

Jak prawidłowo stosować suchy szampon?

Zanim użyjesz suchego szamponu, pamiętaj o dokładnym wyszczotkowaniu włosów. Następnie wstrząśnij szamponem i rozpyl go u nasady włosów z odległości około 20–30 cm. Ilość szamponu rozpylonego na pasma uzależniona jest od rodzaju i długości włosów. Na początku, tuż po rozprowadzeniu produktu na włosach możesz zauważyć biały nalot, który po kilku minutach zniknie, wraz z przetłuszczonymi, nieciekawie pachnącymi włosami.

Jeśli zbyt obficie nałożyłaś suchy szampon na włosy, możesz jego nadmiar wmasować w skórę głowy, a także wyczesać go szczotką lub grzebieniem z gęstymi ząbkami.

Suchy szampon można kupić w standardowej wielkości oraz w wersji podręcznej. Mniejsze opakowanie nie zajmuje zbyt wiele miejsca, dlatego można go ze sobą zabrać poza dom. Sprawdzi się awaryjnie, gdy trzeba będzie odświeżyć fryzurę, ale nie wiadomo, czy będzie można je po prostu umyć.

Suchy szampon

Fot. iStock/Suchy szampon

Czy suchy szampon można stosować codziennie?

Suchy szampon jest świetnym rozwiązaniem na kryzysowe sytuacje, ale nie może stanowić podstawy pielęgnacji włosów. Zbyt częste nakładanie go na włosy może poskutkować przesuszeniem, podrażnieniem skóry głowy, a nawet spowodować łupież. To z kolei wpływa na osłabienie cebulek włosów, pogorszenie kondycji i wyglądu pasm. Z tego powodu uważać z ilością i częstotliwością stosowania powinny  osoby ze skórą wrażliwą, z tendencją do podrażnień i tendencją do alergii. Ostrożne powinny być także osoby ze zniszczonymi włosami, ponieważ stosowanie suchego szamponu może źle wpłynąć na mocno już przesuszone włosy.

Jeśli podczas pierwszej aplikacji na skórę głowy obejdzie się bez przykrych niespodzianek, suchy szampon możesz stosować raz na 2–3 dni, aby były świeższe. W przypadku, gdy preparat nakładany jest na pasma częściej, warto sięgnąć regeneracyjne po odżywkę, maskę lub odżywcze olejki. Takie kosmetyki poprawią kondycję włosów i zabezpiecza przed ewentualnym przesuszeniem.

Jak zrobić domowy suchy szampon — prosty przepis

Jak zrobić domowy suchy szampon to pytanie, które zapewne padło gdy przyszła konieczność skorzystania z niego, a okazało się, że gotowy produkt właśnie się skończył. Na szczęście można się ratować w tej sytuacji, i to prostym domowym sposobem. Aby przygotować własny suchy szampon, potrzebne są:

  • 2 łyżeczki mąki lub skrobi ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki naturalnego kakao w proszku (bez cukru)
Suchy szampon

Fot. iStock

Składniki przełóż do małej miseczki i dokładnie wymieszaj. Nakładaj go na skórę głowy palcami, dużym pędzlem do makijażu lub przesyp do nieużywanej solniczki. Zastosuj jak gotowy produkt na włosy, najlepiej wmasowując go we włosy u nasady. Jeśli zrobisz większą ilość szamponu, możesz przesypać go do szczelnie zamkniętego pudełka, by mąka i kakao nie łapały wilgoci z powietrza.

Zarówno skrobia jak i mąka ziemniaczana bardzo dobrze wchłaniają wilgoć i sebum, co pozwala szybko odświeżyć włosy. Kakao nie pozostawia po sobie siwego filmu na włosach. Jeśli użyjesz za dużo produktu, po prostu usuń go grzebieniem o gęstych ząbkach.

FB/ohmepl


źródło:  beabeleza.pl

Lifestyle

Brak orgazmu – co może kryć się za problemami z osiągnięciem satysfakcji w łóżku?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
28 października 2021
Brak orgazmu
Fot. iStock

Brak orgazmu (anorgazmia) u kobiet to problem, o którym nie mówi się zbyt często. Sytuacja, w której nie dochodzi do osiągnięcia sytuacji seksualnej przez kobietę, nadal traktowana jest jak temat tabu, zazwyczaj pomijana milczeniem. A problem istnieje i warto wiedzieć, jakie może mieć przyczyny, i co można zrobić, by czerpać jak największą przyjemność z seksu?

Orgazm u kobiet  

Orgazm jest stanem szczytowej przyjemności, powiązanym najczęściej z maksymalnym pobudzeniem seksualnym. Przeżywanie orgazmu prowadzi do rozładowania napięcia seksualnego i poczucia satysfakcji, zaspokojenia pożądania. Orgazm u kobiet jest zjawiskiem złożonym, zależnym od wielu czynników:

  • biologicznych, zależnych od organizmu;
  • czynników społecznych, wynikających np. z wychowania, norm religijnych;
  • psychicznych, takich jak relacje z partnerami czy postrzeganie własnego ciała.
Brak orgazmu

Fot. iStock/Brak orgazmu

O wiele łatwiej jest osiągnąć orgazm kobietom, które m.in.: są zdrowe, bardziej wykształcone, akceptują siebie, mają udane związki i właściwe pobudzanie seksualne. A i to nie są wszystkie zależności. Statystyki mówią, że orgazm przeżywa 92% Polek. Trzeba przy tym wspomnieć, że istnieje kilka rodzajów orgazmu, a ich odczuwanie jest sprawą indywidualną. Nie ma jednej miary, wobec której kobiety musiałyby przeżywać dany orgazm. Poza tym dla wielu kobiet znacznie ważniejsze od ilości osiągniętych orgazmów jest poczucie bliskości z partnerem. Mimo tej różnorodności jest nadal wiele kobiet, które nie doświadczają orgazmu i stanowi to dla nich ogromny problem.

Brak orgazmu kobiecego 

U wielu kobiet występują zaburzeniu orgazmu, np. jego znaczne opóźnienie, odczuwanie jedynie minimalnej przyjemności z wysokiego pobudzenia seksualnego, odczuwanie dyskomfortu podczas jego trwania, a także jego brak. I to właśnie na brak orgazmu nadal bywa powodem do wstydu i milczenia.

Statystyki mówią, że około 10-15% kobiet nigdy nie miało orgazmu. Panie przyznają także, że najczęściej doświadczają orgazmu łechtaczkowego, natomiast o wiele rzadziej pojawia się pochwowy.

Brak orgazmu, czyli anorgazmia, może mieć charakter:

  • pierwotny, czyli kobieta nigdy nie osiągnęła orgazmu;
  • wtórny, czyli kobieta przeżywała już orgazm w przeszłości.
Brak orgazmu

Fot. iStock 

Przyczyny braku orgazmu u kobiet 

Przyczyn braku orgazmu jest wiele, w zależności od podłoża, dzielimy je na:

Biologiczne przyczyny braku orgazmu:

  • wady wrodzone, bądź nabyte narządu rodnego;
  • zaburzenia hormonalne, które negatywnie wpływają na poziom libido. Zaliczamy do nich m.in.: dysfunkcje tarczycy, hiperprolaktynemię, hipoestrogenizm;
  • zaburzenia neurologiczne — np. uszkodzenie nerwu sromowego, urazy rdzenia kręgowego;
  • następstwa zabiegów operacyjnych,
  • brak kurczliwości mięśnia Kegla;
  • zmiany poporodowe;
  • stany zapalne w obrębie narządu moczowo-płciowego;
  • hipotonia (niedociśnienie tętnicze);
  • zmiany związane z menopauzą;
  • choroby przewlekłe, takie jak: nowotwory, cukrzyca, zapalenie stawów, miażdżyca.

Psychogenne przyczyny braku orgazmu:

  • traumatyczne przeżycia seksualne w dzieciństwie, doświadczenie przemocy seksualnej;
  • stany lękowe towarzyszące współżyciu: lęk przed ciążą, brak intymności w realizacji zbliżenia,
  • zły nastrój, przemęczenie fizyczne i psychiczne;
  • brak miłości w stosunku do partnera, miłość konfliktowa, niedopasowanie czy niechęć do partnera;
  • brak poczucia bezpieczeństwa w związku — niska kultura erotyczna, chęć dominacji mężczyzny, lęk przed uzależnieniem się od partnera, lęk przed utratą samokontroli.
Brak orgazmu

Fot. iStock /Brak orgazmu 

Społeczno-kulturowe przyczyny braku orgazmu:

  • represyjna obyczajowość erotyczna;
  • brak lub niewłaściwa edukacja seksualna.

Brak orgazmu — leczenie

Zaburzenie, jakim jest brak orgazmu, w zależności od przyczyn można leczyć u różnych specjalistów: ginekologa, seksuologa, psychologa, psychiatry. Świadomość istnienia problemu i chęć zmiany jest najważniejsza, by podjąć odpowiednie kroki.

W leczeniu zaburzeń orgazmu  stosuje się metody:

Psychoterapeutyczne:

  • psychoedukację;
  • techniki treningowe (trening partnerski lub indywidualny);
  • terapię poznawczo-behawioralną — ukierunkowaną na zmianę postaw, redukcję lęku, uczenie się nowych zachowań;
  • psychodynamiczną, czyli analizę emocjonalnych przyczyn zahamowań, trudności interpersonalnych itp.;
  • terapię par.

Farmakologiczne:

Przyczyny braku orgazmu wynikające z zaburzeń funkcjonowania organizmu, leczy się według zasad znanych z ginekologicznie lub endokrynologicznie.  Np. osłabienie mięśnia Kegla można leczyć poprzez regularne ćwiczenia (rytmiczne napinanie i rozluźnianie grupy mięśni krocza).

Leczenie farmakologiczne nie jest leceniem pierwszego wyboru, ze względu na brak przekonujących danych dotyczących ich efektywności w leczeniu zaburzeń orgazmu u kobiet, szczególnie wynikających z czynników psychospołecznych. Do najczęściej stosowanych leków zalecanych na brak orgazmu, zaliczamy między innymi: sildenafil, bupropion, buspiron i efedrynę.


źródło:  www.mp.pl, www.poradnikzdrowie.pl 

Zobacz także

4 sekretne sposoby, w jakie twój znak zodiaku wpływa na twoje życie seksualne

„Wiecie, ile mamy do stracenia: jeszcze wszyscy stoimy przed szansą cofnięcia się o krok znad krawędzi”

Makijaż sylwestrowy musi być wyjątkowy… To chyba jednak przesada. Co sądzicie?