Lifestyle

Kilka ważnych rzeczy, których nauczyłam się razem z wiekiem. Dobrze jest się starzeć

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
6 września 2019
Fot. iStock
 

Mam cellulit na udach, zmarszczki nie tylko już te od ciągłego śmiania się. Bywam zmęczona, czasami mi się czegoś po prostu nie chce i nie wpadam w euforię, jak wcześniej przy pierwszej lepszej okazji. Mam 40 lat, choć wiek to tylko liczba, ale szczerze – dostrzegam pozytywy bycia kobietą w TYM wieku.

Jestem pewna swoich wyborów

Imprezowałam kiedyś szalenie, teraz bywa, że wolę iść do łóżka o normalnej godzinie niż wyjść na imprezę, czy nowo otwartej knajpy. Kupiłam sobie wygodną parę dresów, na chłodne dni mam ciepłe skarpety i dobrze mi z tym. Zauważyłam, że jestem pewniejsza swoich wyborów, presja znajomych przestała istnieć, co okazało się bardzo uwalniające.

Wyrzuciłam to, co mnie obciążało

Kiedyś myślałem, że im więcej przyjaciół, tym lepiej, ale nie mam czasu ani motywacji, by radzić sobie utrzymaniem przy sobie ludzi. Odcięłam się od jednych, dodałam innych, zwłaszcza tych, którzy mnie inspirują, są dla mnie wyzwaniem, w których towarzystwie wiem, że mogę być sobą. Mój czas jest cenny. Po co marnować go na ludzi, z którymi mi nie po drodze?

Znam swoje mocne i słabe strony oraz to, do czego jestem zdolna

Trochę już przeżyłam. Ostatnio kolejną przeprowadzkę. Stanęłam na kilku życiowych zakrętach, zmieniałam pracę, stawiałam czoło wyzwaniom, nie zawsze z powodzeniem. Dzisiaj wiem, że mogę poradzić sobie ze wszystkim, że ograniczają mnie tylko moje lęki, które coraz częściej udaje mi się przezwyciężyć

Zrozumiałam, że w życiu chodzi o doświadczenia

Uświadomienie sobie, że mój czas na tym świecie kiedyś się skończy, dało mi kopa do działania. Życie mamy tylko jedno, warto ustawić w nim swoje priorytety. Często myślę, co ze mną zostanie. Przecież nie nowy samochód, ciuchy, drogie perfumy, ale wspomnienia i emocje z nimi związane, dlatego ważniejsze stało się dla mnie doświadczanie niż posiadanie. W końcu doświadczenia zmieniają nas na lepsze.

Nie boję się prosić o to, czego chcę

Na pewnym etapie życia zdajesz sobie sprawę, że jeśli nie poprosisz, nie dostaniesz tego, co chcesz. I ta świadomość na stałe zaczyna gościć w twojej głowie. Już nie próbujesz jej przykryć niczym innym.

Nie boję się powiedzieć „nie”

Zbyt wiele razy powiedziałam tak, godząc się na rzeczy, których nie chciałam, do których nie byłam przekonana, których żałowałam. Teraz? Jeśli nie chcę czegoś robić (i mogę sobie na to pozwolić), odmawiam. Wiem, że mój czas, zdrowie i utrzymanie niskiego poziomu lęku jest ważniejsze niż mówienie wszystkim „tak”.

Jestem dumna z tego, co mnie wyróżnia

Przez wiele lat staramy się przystosować do otoczenia, ludzi, znajomych, oczekiwań. Teraz rozumiem, że to co czyni mnie wyjątkową, także czyni mnie wspaniałą. Niezależnie od tego, czy jest to blizna na mojej nodze, czy też mój zwyczaj mówienia tego, co myślą inni, wszystko jest na swoim miejscu. Myślę, że jeśli inni nie lubią mnie taką, jaką jestem, nie warto się nad tym zatrzymywać. Dzisiaj nie boję się stanąć w obronie tego, w co wierzę, i nie przejmuję się tym, że innym mogą nie spodobać się moje poglądy. To się nazywa bycie sobą i jest fantastyczne.

Mogę zadbać o siebie

Jeśli uważam, że coś nie jest dla mnie dobre, nie robię tego. Staram się również o czas tylko dla siebie, by móc się zatrzymać, pomyśleć, przestać pędzić i przyjrzeć się sobie, swoim emocjom i wartościom. Nauczyłam się zwalniać, co stało się podstawą dbania o moje zdrowie emocjonalne.

Jestem wdzięczna za to, co mam (i za to, czego nie mam)

Mam wrażenie, że kiedy byłam młodsza, nie dostrzegałam często jak wielkie mam szczęście. Teraz wiem, że byłam szczęśliwa.

Jest takie powiedzenie: ostatecznie liczy się tylko to, jak bardzo kochałeś i jak bardzo byłeś kochany. Kiedy myślę o swoim życiu, wiem, że bardzo kochałam i byłam w pełni kochany. Jestem również wdzięczna za doświadczenia, które przeżyłam, także te negatywne, bo one wszystkie zbudowały mnie.

Akceptuję ludzi takimi, jakimi są

Kiedyś usłyszałam, że jak przestaniesz oceniać innych ludzi, przestaniesz czuć się oceniana. To sztuka, której ciągle się uczę. Jest jeszcze jedna ważna rzecz, uświadomienie sobie, że nie możesz zmieniać ludzi, a my często marnujemy wiele czasu, by to zrobić, by komuś uświadomić, że może żyć lepiej. Teraz nie zawracam sobie tym głowy. Rozumiem, że ludzie żyją tylko swoją prawdą, a jeśli to nie pasuje do mojej, wybieram jedną z dwóch opcji: mogę nie wchodzić w interakcje z nimi lub cenię je za wszystko, co wnoszą do mojego życia.


Lifestyle

Czy można zaufać po zdradzie? Jest to trudne, ale nie niemożliwe

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
6 września 2019
Fot. iStock / praetorianphoto
 

Czy można zaufać po zdradzie? I nie pytam, czy można zaufać partnerowi, który zdradził, ale też każdemu następnemu? Nauka zaufania po zdradzie może być naprawdę trudna, ale nie niemożliwa. Jesteś zrozpaczona, z niskim poczuciem własnej wartości, zmiażdżona i wściekła?

Chcesz trwać w tych emocjach, czy pomóc sobie i się od nich uwolnić, by móc pójść dalej i albo próbować odbudować swój związek, albo stworzyć nowy, bez obciążenia zdradą? Jeśli tak, mam dla ciebie kilka wskazówek, które przede wszystkim pozwolą ci odbudować i odzyskać poczucie własne wartości.

Uświadom sobie, że twoja przyszłość różni się od przeszłości

Twoja przeszłość nie równa się twojej przyszłości. To, że ktoś cię zranił, nie oznacza, że zdarzy się to ponownie w przyszłości. Jeśli jednak wchodzisz w relacje z mężczyznami, którzy cię oszukują, zdradzają, powinnaś zająć się swoją przeszłością, wyczyścić ją i zacząć od czystej kartki.

Wyobraź sobie, że w swojej torebce masz mnóstwo kamieni. Im dalej idziesz, tym zbierasz ich coraz więcej. Jak się poczujesz dźwigając je? Zmęczona? A co, gdy na swojej drodze spotkasz kogoś, kto te kamienie wysypie i dzięki temu będzie w stanie iść do przodu? Będzie lżej?

Czasami potrzebujemy wsparcia, aby stworzyć coś nowego, więc pamiętaj, że zawsze warto skorzystać z pomocy kogoś, kto będzie w stanie zamknąć to, co powinno zostać zamknięte w przeszłości.

Poznaj swoje przekonania na temat innych

Nasze przekonania mogą nas prowadzić lub ograniczać. W cokolwiek uwierzysz, przyciągniesz to. Kluczowe wydaje się określenie swojego przekonania na temat zdrady i tego, jak wpłynęło ono na postrzeganie innych ludzi. Istnieje bardzo ważna zasada: to, na czym się koncentrujesz, rozszerza się i doświadczasz tylko tego, w co wierzysz, i to właśnie przyciągasz. Jednym z powodów, dla których boisz się ponownie zaufać, jest to, że uważasz, że nie warto tego robić.

Jednym ze sposobów uświadomienia sobie swoich przekonań jest dokończenie kilku zdań zaczynających się od: „Nie ufam ludziom, ponieważ …”. Kiedy uświadomisz sobie swoje przekonania, będziesz w stanie je zmienić.

Zacznij znów ufać sobie

To jest podstawa. Trudno nam zaufać innym, ponieważ nie ufamy samym sobie. Ty już jesteś fantastyczną osobą, tylko nie możesz tego zobaczyć z powodu fałszywych przekonań na swój temat i błędnej interpretacji tego, co cię spotkało w związku. Myślisz, że wszystko, co się wydarza spowodowane jest twoimi błędami – stąd się bierze brak zaufania do siebie. Zamiast skupiać się na tym, spisz do 40 dobrych decyzji, które podjęłaś w przeszłości, od tych najbardziej błahych, po konkretne, zobacz – nie jest tak, że zawsze się mylisz, a co więcej, zdarza ci się to bardzo rzadko tak naprawdę.

Zrozum, że nie chodzi tylko o ciebie

Nasze myślenie napędza nasze zachowanie i od tej zasady nie ma ucieczki. To też wywołuje zachowania innych prowadzące do zdrady. Nie chodzi o usprawiedliwianie tego, co zrobili, ale o to, by zrozumieć, że zdrada nie jest twoją winą, ale często jej powodem staje się twoje myślenie. Pytania: „Dlaczego mnie skrzywdził?” mogą doprowadzić do szaleństwa. Zdrada nie ma nic wspólnego z tobą, a już na pewno z chęcią skrzywdzenia ciebie.

Dbaj o siebie

Pamiętaj, nie tylko po zdradzie, ale zawsze, by robić dla siebie miłe rzeczy, bo to sprawi, że szybko poczujesz się lepiej. Jesteś warta tego. Dbanie o siebie ma niesamowitą moc, z której często nie zdajemy sobie sprawy. Ważną częścią odbudowywania pewności siebie jest opiekowanie się sobą. Zobaczysz, poradzisz sobie sama. Zaufasz sobie. Poczujesz się pewnie, a wtedy dopiero masz szansę, żeby ponownie zaufać.


Lifestyle

Babie lato w kuchni. To już ostatnia szansa na letnie posiłki – wykorzystaj ją!

Redakcja
Redakcja
6 września 2019
Fot. iStock

I znów przyszło nam żegnać się w latem. Choć dni są coraz krótsze, a na plecy coraz częściej musimy zarzucać swetry, stragany wciąż jeszcze obfitują w ostatnie letnie plony. Mamy propozycję trzech dań, które pozwolą nam z nich skorzystać i cieszyć się smakiem kończącego się już, słonecznego, pachnącego warzywami i owocami, lata.

Śliwkowy chutney z orzechami włoskimi – przepis

Fot. Materiały prasowe

Składniki:

  • 1 kg śliwek np. węgierek
  • 1 kg cebuli
  • 500 g cukru trzcinowego
  • 75 g Orzechów włoskich Chandler Bakalland
  • 100 g Rodzynek sułtańskich Bakalland
  • sok z połowy cytryny
  • ¾ szklanki octu jabłkowego
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 2 goździki
  • łyżeczka świeżo startego imbiru

Cebulę kroimy w piórka. Śliwki kroimy w połówki i pozbawiamy pestek. Razem z cebulą umieszczamy je w dużym garnku o grubym dnie. Dolewamy ocet oraz sok z cytryny, dodajemy garść rodzynek, cynamon, goździki, imbir oraz cukier. Dusimy przez pół godziny na wolnym ogniu. Po tym czasie zdejmujemy pokrywkę i pozwalamy płynowi odparować. Po zgęstnieniu, przekładamy łyżką lub chochelką do wyparzonych słoików i porządnie zakręcamy. Tak przygotowane słoiki odwracamy do góry dnem i układamy na ściereczce, aż do zawekowania.

Kremowa sałatka z kurczakiem, jabłkiem i bakaliami – przepis

Fot. Materiały prasowe

Składniki:

  • podwójna pierś z kurczaka
  • 3 jabłka
  • 100 g Żurawiny całe owoce Bakalland
  • 70 g Orzechów nerkowca Bakalland
  • łyżka sosu sojowego
  • mały kubeczek jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki miodu (np. wielokwiatowego)
  • oliwa z oliwek
  • sól, pieprz

Pierś z kurczaka pokrój w kostkę i zamarynuj w sosie sojowym na godzinę. Po tym czasie usmaż kurczaka na łyżce oliwy z oliwek. Jabłka pokrój w kostkę, wcześniej wykrawając gniazda nasienne. Jogurt połącz z solą i pieprzem. Usmażoną pierś z kurczaka przerzuć do miski, następnie jabłka, orzechy nerkowca, żurawinę, jogurt naturalny oraz miód. Całość dokładnie wymieszaj.

Słoiczki z orzechowym hummusem i sałatką z pomidorami – przepis

Fot. Materiały prasowe

Składniki na hummus:

  • 1 puszka cieciorki
  • ząbek czosnku
  • 75 g Orzechów włoskich Chandler Bakalland
  • łyżka oliwy z oliwek
  • sok z połowy cytryny
  • sól, pieprz

Składniki na sałatkę:

  • 2 duże pomidory malinowe lub bawole serce
  • żółta papryka
  • 50 g Chrupiącej Sałatki z żurawiną Bakalland
  • 2 marchewki
  • 3 łyżeczki kaparów
  • natka pietruszki
  • sól, pieprz

Cieciorkę, czosnek, przyprawy i oliwę przekładamy do jednego naczynia. Następnie za pomocą pulsacyjnych ruchów blendujemy do uzyskania jednolitej masy. W razie potrzeby dodatkowo doprawimy solą i pieprzem i dodajemy sok z połowy cytryny. Wszystko jeszcze raz dokładnie mieszamy. Gotowy hummus przekładamy do ozdobnych słoiczków. Następnie na cienkie paski kroimy marchewkę, dodajemy pokrojone w ćwiartki pomidory, kapary, posiekaną natkę pietruszki, Chrupiącą sałatkę oraz przyprawy. Wszystko dokładnie mieszamy. Gotową sałatkę przekładamy do słoiczków z hummusem. Całość możemy podawać ze świeżym pieczywem lub ciepłymi grzankami.

Więcej inspiracji znajdziesz na www.bakalland.pl.


Artykuł powstał we współpracy z Bakalland


Zobacz także

Akcja "List do dziecka"

Regulamin akcji na Dzień Dziecka „List do dziecka”

DOG DAY & CAT DAY. Wyjątkowe dwa dni – spotkanie MIŁOŚNIKÓW ZWIERZĄT w grudniowej, świątecznej atmosferze!

10 zachowań, którymi ludzie o nieodpartym uroku osobistym zjednują sobie otoczenie