Lifestyle

Kamienie szlachetne – co trzeba wiedzieć, by wybrać właściwy dla siebie

Redakcja
Redakcja
29 marca 2018
Fot. iStock / Brostock
 

„Diamenty są najlepszym przyjacielem dziewczyny” – śpiewała Marylin Monroe. Nikt nigdy nie podważył tej tezy, ale warto docenić także inne szlachetne kamienie. Gdy nie możemy wyróżnić się zachwycającym ilością karatów diamentem, warto wybrać ognisty rubin, zachwycający głębią koloru granatowy szafir lub zielony szmaragd, przez który jak mówią legendy, Cesarz Neron oglądał walki gladiatorów. Każdy z tych kamień ma swoją własną historię, własną energię i symbolikę, która może wywierać na nas pozytywny wpływ.

Diament jest niewątpliwie najcenniejszym z kamieni szlachetnych. Co jakiś czas elektryzują nas informacje o kwotach za jakie  licytowane są na aukcjach największe diamenty na świecie. Zaledwie rok temu „Różowa Gwiazda”, czyli największy różowy diament na świecie o masie 59,6 karatów został sprzedany w Hong-Kongu  za 71,2 milionów dolarów. Kamień wydobyto w 1999 r. w RPA.

Diamenty, a dokładniej po oszlifowaniu – brylanty, kojarzą nam się przede wszystkim z zaręczynami. Pierścionek właśnie z tym kamieniem jest marzeniem każdej kobiety.  Jest to związane z jego naturalnymi właściwościami.

Fot. Materiały prasowe / Dom Jubilerski A&A

Fot. Materiały prasowe / Dom Jubilerski A&A

Diament  jest najtwardszym kamieniem na świecie i przede wszystkim to właśnie symbolizuje –  trwałość związku, siłę oraz czystość i brak obłudy. Na szczęście nie są zarezerwowane tylko dla narzeczonych. Kolejną zaletą brylantów jest to, że możemy je nosić na co dzień i na specjalne okazje wszystko zależy od rodzaju biżuterii, którą ozdabia.

Zdaniem Anny Majsterek, eksperta gemmologa z Domu Jubilerskiego A&A poza oceną parametrów kamieni szlachetnych, przy ich zakupie warto kierować się także intuicją.

– Przy wyborze biżuterii z brylantami najważniejsze, żeby kamień nie przyćmił samej kobiety i był dobrze dobrany do pory dnia i okazji. Wieczorem z pewnością możemy sobie pozwolić na większe kamienie i bogato zdobioną biżuterię. Nic nie jest w stanie przyćmić blasku diamentów  odbijających ciepły płomień świec. Na co dzień polecamy równie piękne, ale nieco skromniejsze kolczyki, pierścionki i naszyjniki, których delikatność zaledwie podkreśli kobieca urodą – radzi Anna Majsterek i przypomina na co zwrócić uwagę kupując biżuterię z brylantami – oceniając jakość diamentów stosujemy zasadę 4C, czyli : masa (carat), barwa (colour), czystość (clarity), szlif (cut). Jednak jak podkreśla – chcąc wybrać idealny dla siebie lub najbliższej osoby, warto kierować się intuicją i sercem.

Fot. Materiały prasowe / Dom Jubilerski A&A

Fot. Materiały prasowe / Dom Jubilerski A&A

Te zasady odnoszą się także do innych klejnotów, dla których brylanty bywają tylko tłem, którego zadaniem jest wyeksponować  piękno, szlachetność i głębię koloru rubinu, szafiru czy szmaragdu.

Rubiny to ulubione kamienie szlachetne władców, którzy ozdabiali nimi swoje korony i diademy.  Jak mówią legendy, Kleopatra nakazała wysadzić rubinem ściany swych komnat a Car Iwan Groźny mawiał o rubinach że „ uzdrawiają serce i mózg, dodają siły i pamięci człowiekowi”. I nic dziwnego te kamienie są symbolem odwagi, miłości oraz siły witalnej i walki. Jednym z większych rubinów świata jest Rubin Rajaratna, który waży 2,475 karaty.  Wybierając rubiny warto kierować się sercem, ponieważ rubiny kolorem i symboliką nawiązują do serca i  miłości.

Fot. Materiały prasowe / Dom Jubilerski A&A

Fot. Materiały prasowe / Dom Jubilerski A&A

Bardziej kojące i spokojniejsze są szmaragdy. Symbolizują witalność, siłę i szczęście wewnętrzne. Zielona barwa wpływa na nas kojąco, łagodzi podrażnienia i co udowodniono naukowo działa leczniczo na wzrok. To również lubiane przez władców klejnoty i wiele z nich ma ciekawa historię. Jednymi z najsłynniejszych są szmaragdy oprawione w Koronie Andów. Jest to złota korona ważąca ponad pół kilograma, w którą oprawiono ponad 477 szmaragdów o masie 1524 karatów, z których największy pochodził ze skarbca inkaskiego króla Atahualpy. Jego obecna wartość szacowana jest na 3 do 5 mln $.

Kolejnym zachwycającym głęboką barwą kamieniem  szlachetnym jest szafir. Te najbardziej cenione pochodzą z Kaszmiru Indii. Są one unikatowe ze względu na barwę o niepowtarzalnym odcieniu „błękitu kaszmirskiego”. Symbolizują nieśmiertelność, czystość i mądrość. W starożytnym Rzymie i Egipcie czczono szafir jako kamień sprawiedliwości i prawdy. Najbardziej znanym szafirem na świecie jest Blue Belle of Asia,  400-karatowy szafir wydobyty z osadów rzecznych w Pelmadulla koło Ratnapury w Sri Lance w roku 1926. Blue Belle jest bardzo pilnie chroniony z powodu swojego niepowtarzalnego, niebieskiego pawiego koloru i niezwykłej przezroczystości. Przechowywany jest w sejfie kamieni szlachetnych w Wielkiej Brytanii.

Fot. Materiały prasowe / Dom Jubilerski A&A

Fot. Materiały prasowe / Dom Jubilerski A&A

Inne piękne i szlachetne kamienie wykorzystywane w jubilerstwie to m.in.  topazy, ametysty, akwamaryn, cytryn, turkus, granat, opal i nasz polski bursztyn, który posiada ciepłe, słoneczne promieniowanie. Energia bursztynów działa pozytywnie na nasze zdrowie i samopoczucie , zapewniając pogodne usposobienie, ufność i wewnętrzną równowagę.

Wszystkie kamienie szlachetne mają swoje właściwości i energię, dlatego tak ważne jest by wybierać te zgodne z naszą aurą, cechami charakteru i osobowością, Dobrze dobrane będą nie tylko piękną i cenną ozdobą, ale także wsparciem w codziennym życiu.

Fot. Materiały prasowe / Dom Jubilerski A&A

Fot. Materiały prasowe / Dom Jubilerski A&A

Fot. Materiały prasowe / Dom Jubilerski A&A

Fot. Materiały prasowe / Dom Jubilerski A&A


Artykuł powstał we współpracy z Domem Jubilerskim A&A


Lifestyle

Jestem dumna z tego, kim jestem. Nie muszę być lepsza, mocniejsza… Niczego nie muszę udowadniać

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
29 marca 2018
Fot. istock/maroznc
 

Jestem kobietą. Żadne odkrycie. Mogłabym mieć żal do świata, że akurat nią. Mogłabym kląć, płakać i przeklinać, że dlaczego nie mężczyzną, dlaczego nie kimś, kto miewa w życiu łatwiej i prościej. Ale co to by dało? Zupełnie nic. Mogłabym się porównywać, wyliczać liczne minusy, ale co by to zmieniło? Usłyszałabym – źle ci, zmień płeć. To teraz takie proste.

Świat był i zawsze będzie podzielony ma męski i żeński. Ci, którzy widzą najpierw człowieka, a nie cycki, czy penisa – nadal pozostają nielicznymi.

Ale dziś nie chcę zastanawiać się, co by było gdyby, jak wyglądałby mój świat, gdybym nie była kobietą. Jestem nią. I w końcu nauczyłam się mówić o tym z dumą, a nie za zamkniętymi drzwiami przyznawać się do płci, która często jest tą pogardzaną, ale też uważaną za słabszą.

No więc jestem kobietą, zatem jestem:

– feministką

tak. Dziś pierwsze z czym kojarzy mi się bycie kobietą, to bycie feministką. I nie widzę w tym słowie żadnych pejoratywów. Bycie feministką, to zwracanie uwagi na problemy kobiet, piętnowanie ograniczania naszego prawa do wyboru takiego życia, jakie uczyni nas spełnionymi i szczęśliwymi – w każdym jego wymiarze. Bycie feministką to wskazywanie palcem na fakt, że kobiety są bite, nieszanowane, upokarzane. Ale bycie feministką, to też bycie dumną z tego, że jestem kobietą. To nie ukrywanie się za męskimi plecami, tylko stawianie czoła wszystkim przeciwnościom i niechęciom wobec każdej z nas.

– matką

to jedna z najważniejszych dla mnie ról. Ale nie jedyna. Bycie matką to całą gama emocji, lęków, strachu i ogromu bezwarunkowej miłości, jaką możemy dawać, ale też otrzymywać. To nasze dzieci kochają nas takimi, jakimi jesteśmy, nie za coś, nie po coś. To one dają nam radość, ale uczą pokory, pokazują, że miłość nie ma ram, w które powinna się zmieścić, dopasować.

– żoną

czy też byłą żoną, partnerką. To bycie z kimś, a nie dla kogoś. To związek, który uczy nas, że nikt nie jest idealny, nikt nie jest ani lepszy, ani gorszy. To ten związek jest dla mnie synonimem równości, jeśli nie zachowamy jej w relacji z najbliższą dla nas osobą, to nigdy nie osiągniemy równości w relacjach z innymi ludźmi. To szacunek dla siebie nawzajem. Bycie kobietą w związku to zrozumienie, że każdy z nas powinien być w pełni akceptowany, że nikt nie jest gorszy, nikt nie ma większych praw, mniejszych obowiązków.

– kochanką

która ma prawo cieszyć się seksem i nie może być za to piętnowana. Kochanką, która ma prawo powiedzieć: „nie mam ochoty”, dla której seks jest i zabawą i cudowną intymnością, jest synonimem miłości, ale też zwyczajnej ludzkiej namiętności. Potrzebą bliskości i rozładowaniem złych emocji.

– kobiecością

czyli wszystkim tym, co każdej z nas z kobiecością się kojarzy. Dla niektórych to będzie ciało, dla innych intelekt, dla kogoś wrażliwość, a jeszcze komuś skojarzy się z delikatnością. Każda z nas nosi w sobie tę cząstkę kobiecości wspólną dla nas wszystkich, tylko w różnym stopniu i na różne sposoby pokazywaną, wydobywaną.

– siłą

nie wierzysz, że siłą? To pomyśl, ile jesteś w stanie zrobić dla kogoś kogo kochasz, a komu działaby się krzywda. Więc nie mów, że nie jesteś siłą. Bycie kobietą to moc przenoszenia gór, działania na przekór wszystkim i wszystkiemu, to siła, która popycha nas do działania bardziej i bardziej. Jeśli jesteś w stanie wiele zrobić dla innych, to pomyśl, ile możesz zrobić dla siebie. Jestem kobietą – jestem siłą.

– błędem

na które sobie pozwalam, ale też które sobie wybaczam i do których daję sobie prawo. Bo już rozumiem, że nie muszę być idealna, że nie wszystkim muszę pasować do ich wizji świata. Mam prawo do własnych wyborów, do decydowania o sobie, ale też świadomość ponoszenia odpowiedzialności i konsekwencji za decyzje, które podejmuję.

– mądrością

bo pielęgnuję własne doświadczenia. I te dobre i złe. Uczę się, wyciągam wnioski. Obserwuję. Staram się być uważna na siebie, na innych. Wierzę w trzy fazy życia kobiety: kiedy jest dziewczynką, później matką, a na końcu staruszką, którą symbolizuje mądrość. Do niej dążę.

– wrażliwością

bo składam się z emocji. Czasami próbuję je zakopać głęboko, ale i tak zawsze biorą górę, rozbrajają cały pancerz, wzruszają, rozśmieszają, pochylają nad drugim człowiekiem, nad krzywdą, nad cierpieniem albo nad problemem, z którym ktoś nie może sobie poradzić. Jesteśmy utkane z wrażliwości, choć nie wiem, dlaczego lubimy udawać, że wcale tak nie jest.

– zmęczeniem

które sama sobie fundujemy – ot cała prawda. Jesteśmy zmęczone, choć tak rzadko mamy odwagę powiedzieć o tym głośno. Ale warto się tego nauczyć, warto powiedzieć: „mam dość”. Przyznając się do zmęczenia, wbrew pozorom nic nie tracimy, wręcz przeciwnie – pokazujemy swoją ludzką twarz, nie próbując udowadniać całemu światu, że jesteśmy nadludźmi.

– rozdarciem

między tym, co słuszne, a tym, co powinnam. Nieustannie toczy się we mnie walka o siebie postrzeganą przez pryzmat potrzeb najbliższych mi osób. To nie jest łatwe, nie jest nawet czarno-białe. To umiejętność kompromisów, asertywności, szeregowania rzeczy ważnymi i ważniejszymi. Bo tak bardzo chcemy realizować własne pragnienia, zarazem bojąc się, że ci, których kochamy, tego nie zrozumieją. I choć może to wydawać się innym głupie, choć przejdziemy dziesiątki warsztatów, nadal to rozdarcie w nas będzie. Jest naszą częścią.

– wściekłością

kiedy próbuje mi się wmówić, co dla mnie będzie dobre. Kiedy nikt mnie nie słucha, kiedy lekceważy się mój głos, kiedy próbuje się umniejszyć moją wartość! Tak, wtedy nadchodzi wściekłość, furia, która każe krzyczeć, wyciągać parasolki, tłuc talerze – to ostateczny krok, żeby zostać zauważoną, wysłuchaną.

– ciałem

które należy tylko do mnie, o które ja dbam, o zdrowie którego zabiegam. To ja decyduję, kto będzie je dotykał, kto pieścił, kto nie ma prawa przekroczyć mojej granicy bliskości. Moje ciało to moja własność, żadne dobro męskie, żadna publiczna własność. Nikt oprócz mnie samej nie ma władzy nad nim, nikomu nie przysługuje prawo dysponowania moim ciałem, rozporządzania nim. Nikt nie ma prawa nim pogardzać.

Jestem kobietą, jestem składową wszystkich tych elementów. Jestem dumna z tego, kim jestem. Nie muszę być lepsza, mocniejsza. Przestańmy się ścigać, udowadniać, że jesteśmy tak samo dobre, tak samo równe jak mężczyźni. Bądźmy sobą. Kochajmy się i szanujemy nawzajem.

 

O AKCJI

Napisz swoją historię. Napisz o sobie, o swojej kobiecości, o tym, co bycie kobietą dla ciebie oznacza lub czego byś sobie życzyła. O jakim świecie marzysz – dla siebie, dla nas, dla naszych córek.
Dzisiejszy świat na pozór nowoczesny i równy jest światem wyjątkowo trudnym, pełnym wybojów. Jedno jest pewne, my kobiety powinnyśmy się teraz trzymać razem. Bo nikt nie da ci tyle, co druga kobieta. Właśnie dlatego, i w tym roku nie będziemy czekać na goździka z okazji Dnia Kobiet.

Piszcie do nas, anonimowo, jeśli chcecie. Wybrane listy opublikujemy, a niektóre z nich nagrodzimy. Pokażmy światu, jak pięknie się różnimy, jak wiele barw ma kobiecość. I jak bardzo swoją kobiecość kochamy. Bądźmy razem!

Prace przesyłajcie na adres [email protected] wpisując w temacie wiadomości „Jestem kobietą” oraz z informacją, jak chcecie zostać podpisane (w przypadku braku informacji, list podpiszemy pierwszą literą imienia lub nicku).

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsorów konkursu, swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

NAGRODY:

1 x Puf Barrel (Kod tkaniny: 142-43)

1 x Obraz na płótnie Expression Pink II1 x Komplet 2 zasłon na taśmie marszczącej  (Kolekcja: Velvet, Kod tkaniny: 704-18)

1 x Komplet 2 poszewek welwetowych pikowanych Kinga, (kolor 704-30)

1 x Pufa- fotel (Kod tkaniny: 705-04)

www.dekoria.pl

Dekoriapl

dekoriapl


5 x zestaw książek autorstwa Agnieszki Janiszewskiej, składający się z:

  • “Kuzynka Marie” I i II tom

Zimą 1914 roku Marie Boratyńska postanawia odwiedzić po raz pierwszy Korbielowo – posiadłość, w której urodził się i wychował jej nieżyjący już ojciec. Rodzinne animozje sprawiły, że krewni z jego strony byli do tej pory obcymi dla niej ludźmi. Teraz jednak nadarza się okazja, by to zmienić: Marie odpowiada na zaproszenie Emilii, swojej kuzynki i nowej właścicielki Korbielowa, chcąc zburzyć narosły przez lata mur rodzinnych nieporozumień i pretensji. Czy kobietom uda się zbliżyć do siebie i zaprzyjaźnić? Czy będą w stanie zaakceptować zaskakującą prawdę o swoich bliskich, którą niebawem odkryją?Tom I 

Nawiązanie szczerej relacji może okazać się trudniejsze, niż z początku przewidywały, a dynamiczne wydarzenia polityczne pierwszej połowy XX wieku sprawią, że wiele ważnych spraw trzeba będzie odłożyć na później…

Tom II 

Wielka Wojna w Europie spowodowała, że to, co wcześniej spędzało sen z powiek Marie Boratyńskiej, nagle straciło na znaczeniu. Wszystkie rodzinne nieporozumienia, tęsknoty, uczucia zostały przyćmione przez dramatyczne wydarzenia związane z wojenną zawieruchą. Młoda kobieta rzuca się w wir pracy w szpitalu, gdzie dniem i nocą dogląda rannych, próbuje ulżyć w bólu konającym żołnierzom oraz pokonać własne, narastające z każdym dniem, zmęczenie. Wkrótce nadchodzi wiadomość z frontu, która przewartościuje całe jej dotychczasowe życie…

  • “Podróż do Carcassonne” I i II tom – autorstwa

„Podróż do Carcassonne” to poruszająca historia jednej rodziny, której członkowie będą musieli zmierzyć się z bolesnymi konsekwencjami swoich decyzji, zawalczyć o marzenia i nauczyć się przebaczać. A w tle – odmalowane z pietyzmem i czułością Warszawa i Kraków z okresu międzywojnia, okupacji i pierwszych lat powojennych.

www.novaeres.pl
www.zaczytani.pl

NovaeRes

wydawnictwo_novaeres


5 x filmowy zestaw nagród, składający się z:

1 x podwójne zaproszenie na film „Pojedynek na głosy”, do zrealizowania w sieci kin Cinema City

Cudowna, pełna humoru i wzruszeń opowieść inspirowana prawdziwą przyjaźnią. Film pełen dobrej energii i muzycznych przebojów, w reżyserii twórcy komediowego hitu „Goło i wesoło” – Petera Cattaneo. Dystrybutor filmu „Pojedynek na głosy” zaprasza do udziału w akcji oraz do kin.

 Zestaw płyt DVD z filmami:

  • Ikony XX wieku
  • Powrót Bena
  • Loveling
  • Młynarski
  • Pavarotti
  • Cudowny świat kociąt
  • Cudowny świat szczeniąt

5 x filmowy zestaw nagród, składający się z:

1 x podwójne zaproszenie na film „Pojedynek na głosy”, do zrealizowania w sieci kin Cinema City

Zestaw płyt DVD z filmami:

  • Pavarotti
  • Cudowny świat kociąt
  • Cudowny świat szczeniąt

5 x zestaw rajstop z najnowszej wiosennej kolekcji Gatta

Rajstopy ozdobione subtelnymi nowoczesnymi wzorami podkreślą piękno twoich nóg.
Zdobienia na rajstopach niech będą dla Ciebie inspiracją do skomponowania całej stylizacji zarówno do pracy jak i na czas po pracy. Tej wiosny baw się moda z Gattą.

W skład zestawu wchodzi 6 par rajstop prezentowanych poniżej modeli, w wybranym przez Laureata rozmiarze.

 

www.gatta.pl

GattaOfficial

gattaofficial

Akcja trwa 02.03.2020 od 31.03.2020 do roku. Wyniki zostaną opublikowane do 14.04.2020 roku. Regulamin akcji dostępny jest tutaj.

 


Lifestyle

3 nieoczywiste typy perfekcjonistek. Sprawdź, czy jesteś którąś z nich

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
29 marca 2018
7 sygnałów ostrzegawczych perfekcjonizmu
Fot. iStock / Vizerskaya

Przed nami Święta, kilka dni odpoczynku… albo wyścigu z czasem, by zdążyć z umyciem okien, gotowaniem, zakupami, sprzątaniem, dekoracją domu, zajęciem się gośćmi… czyli przygotowaniem wszystkiego perfekcyjnie.

Zastanawiałaś się kiedyś, ile kosztuje cię taka gonitwa i natłok zadań?

Jak często zdarza Ci się poprawiać już raz wykonaną pracę i tak nie być zadowoloną? Czy robiąc przegląd zamkniętych już zadań czujesz satysfakcję, czy też skupiasz się na niedociągnięciach? Czy chwalona za wykonanie czegoś odpowiadasz ”To nic takiego, można to było zrobić lepiej”.

Jeżeli na powyższe pytania odpowiedziałaś tak, to być może jesteś osobą, która uważa się za perfekcjonistkę, a przynajmniej za kogoś, kto dąży do ideału.

Przekonanie, że unikanie błędów i dążenie do perfekcji jest najlepszą drogą samorozwoju jest dość powszechne. Niestety najczęściej ten sposób samodoskonalenia powstrzymuje nas od harmonijnego rozwoju, jest związany z napięciem, stresem i rzadko kiedy spełnionymi oczekiwaniami wobec siebie i świata.

Według badań kanadyjskich psychologów Paula Hewitta i Gordona Fletta możemy wyróżnić trzy typy perfekcjonistów. Sprawdź, czy jesteś którymś z nich:

Perfekcjonizm typu 1. „Mogę być jeszcze lepsza!”

To mantra perfekcjonistki skoncentrowanej na sobie. Twoje wewnętrzne standardy są wyjątkowo wysokie? Masz dużą motywację do działania  i wciąż próbujesz spełniać swoje standardy?. Badania Jeffreja Killberta dowodzą, że ludzie należący do tej grupy potrafią czerpać przyjemność z własnych działań, co pomaga im podwyższyć swoją samoocenę i motywację. Dzięki temu nie dają się oni sparaliżować perfekcyjnym dążeniom, zamiast tego poświęcają swoje życie na dotarcie do nieosiągalnego punktu, w którym wszystko będzie już bez zarzutu.

Niestety, twoja skłonność do bycia perfekcyjną nie pozwala ci zbyt długo cieszyć się własnym sukcesem, jesteś dla siebie wyjątkowo surowym sędzią i zamiast się cieszyć koncentrujesz się na błędach, a nie osiągnięciach. Twoje działania motywuje bardziej chęć uniknięcia błędów i upokorzenia wynikającego z porażki niż wizja sukcesu.

Uważaj – ten typ perfekcjonizmu jest świetnym podłożem do rozwijania się pracoholizmu. Praca staje się źródłem wyzwań, które dają niekończące się możliwości dążenia do ideału oraz udowadniania, że jesteś  wartościową kobietą.

Perfekcjonizm typu 2. „Nigdy ich nie zadowolę”

To myśl przewodnia perfekcjonistki uwarunkowanej społecznie. Żyjesz w ciągłym przekonaniu, że świat wymaga od ciebie zbyt wiele? Jednocześnie odczuwasz bardzo silną presję zewnętrzną, aby spełnić stawiane czyjeś standardy?

Rozbieżność pomiędzy postrzeganiem swoich możliwości, a odczuwanymi wymaganiami powoduje u ciebie frustracje i przekonanie, że inni postrzegają cię jako nieudacznika.

Sama zresztą poddajesz się ciągłym porównaniom, w których wypadasz jako ktoś gorszy i nieadekwatny…

Jeśli jesteś perfekcjonistką uwarunkowaną społecznie – prawdopodobnie nie czerpiesz przyjemności z własnych działań, motywuje cię głownie lęk przed porażką i związanym z nią wstydem…

Perfekcjonizm typu 3. „Musicie się bardziej postarać”

Jesteś skoncentrowana na innych. Najczęściej jest to mocno zakamuflowana perfekcjonistka skoncentrowana na sobie, która projektuje poczucie własnej niedoskonałości na otaczający go świat. Ustawiasz wysokie standardy w szczególności dla swojego najbliższego otoczenia? U innych widzisz jedynie braki i niedoskonałości? Ta postawa powoduje, że żyjesz w przykrym przekonaniu, że świat i ludzie są niewystarczający.

Perfekcyjne podłoże, czyli skąd to masz?

U podłoża perfekcjonizmu leży przekonanie, że nasza wartość zależy od naszych działań. Powstaje ono dość wcześnie i jest uzależnione od tego, w jaki sposób doświadczamy aprobaty ze strony naszych rodziców, jako dzieci. Jeżeli w Twoim doświadczeniu akceptacja związana była nieodzownie z tym, w jaki sposób radziłaś sobie w świecie, to najprawdopodobniej nauczyłaś się, że aby zostać przyjętym przez innych, musisz radzić sobie dobrze. W domach, w których wychowuje się przyszłe perfekcjonistki, kładzie się wyjątkowo duży nacisk na osiągnięcia, co przez dzieci najczęściej odczytywane jest jako krytyka.

Lekcje perfekcjonizmu odbywają się w dużej mierze na płaszczyźnie niewerbalnej. Ton głosu, wyraz twarzy, gesty, informują dziecko o niezadowoleniu rodzica z tempa lub poziomu nabywania nowych umiejętności. Często też nadmierna koncentracja na błędach i na tym, co jeszcze należałoby poprawić powoduje powstanie perfekcjonistycznej postawy u dziecka. Ożywienie i uwagą rodzica pojawia się głownie w sytuacjach porażek bądź potknięć, zamiast w chwilach sukcesu, lub też poprawnie wykonywanych działań. Najczęściej bazą dla takich zachowań rodziców jest ich własny perfekcjonizm, przez który dziecko staje się kolejnym obiektem w ich życiu, który ma sięgnąć ideału.

Pierwszy krok do zmiany

Być może jesteś zbyt krytyczna wobec siebie, a może czujesz się perfekcjonistką, ale te fakty bardziej ci już ciążą niż cię nobilitują? To dobrze. Świadomość tego, jak traktujesz siebie i odczucie potrzeby zmiany jest pierwszym krokiem do jej przeprowadzenia. Co możesz zrobić?

Przysłuchaj się temu, co mówisz do siebie, przyjrzyj się temu, jak patrzysz na świat, jak korzystasz, z tego, że są wokół Ciebie ludzie.

Sprawdź, czy bardziej zajmujesz się swoimi niedociągnięciami i porażkami, czy tym, z czego jesteś zadowolona?

Poświęć czas na to, aby dowiedzieć się więcej o tym jak nawykowo traktujesz siebie.

A potem? Krok po kroku próbuj stawiać sobie mniejsze oczekiwania. Doceniaj siebie, nawet za małe sukcesy, zamiast skupiać się na niedociągnięciach. Proś o pomoc i wsparcie. Naucz się odpoczywać i nić nie robić. Wiem, to wyzwanie dla perfekcjonistki, ale życie z nutką luzu jest naprawdę wspaniałe.

Autorki artykułu:

Monika Kalinowska-Cisło – psycholog, terapeutka z 15-letnim doświadczeniem w pracy rozwojowej z kobietami.

Agnieszka Świrska – trenerka z 10-letnim doświadczeniem, autorka bloga dla singielek, które wspiera w znalezieniu odpowiedniego partnera i stworzeniu trwałego związku, opartego na partnerstwie, szacunku i bliskości.

Autorki zapraszają na wakacyjną wyprawę rozwojową dla kobiet na Sardynię, gdzie połączymy odpoczynek na pięknych plażach z warsztatami o tym, jak wzmacniać zdrowe poczucie własnej wartości kobiety. Wszystko to w niesamowitym włoskim klimacie, w klimatycznym domu nieopodal plaży i w gronie przyjaznych kobiet. Zapraszamy na wyjazd z nami, tutaj wszystkie informacje:

Wejdź na stronę: www.agnieszkaswirska.pl

Sardynia-banner


Zobacz także

Konkurs "Kocham swoje zdrowe stópki"

Konkurs „Kocham swoje zdrowe stópki”

Katarzyna Bujakiewicz: „Moja rodzina ma własna tradycję i jej się trzymamy. Najważniejsze, że wspólnie spędzamy ten czas”

14 potężnych cech, które czynią cię idealnym przywódcą