Lifestyle

Joga Festiwal. V Górski Maraton Jogi już za nami!

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
2 września 2017
Fot. Łukasz Łuciuk
 

Wydarzenie zostało zorganizowane po raz piąty i zakończyło się sukcesem. Dopisały zarówno frekwencja i piękna pogoda, jak również dobra atmosfera.

Joga Festiwal zgromadził w tym roku około 200 uczestników. Czekały na nich liczne zajęcia jogi, w tym dla dzieci oraz różnorodne warsztaty dotyczące tematów, takich jak: oddech, anti-age’ing twarzy, zielarstwo, kulinaria czy uważność. Odbył się również koncert na gongi i misy tybetańskie oraz punkt główny programu: Maraton Jogi „108 powitań słońca”, który zgromadził na stoku w Wierchomli 140 osób.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Jest nam niezmiernie miło, że odwiedziło nas tylu gości. W takiej atmosferze i z takim nastawieniem wszystkich biorących udział w Joga Festiwalu możemy nie tylko organizować maratony jogi na stoku, lecz wręcz przenosić całe góry – mówi Przemysław Kutnyj, rzecznik prasowy Stacji Narciarskiej Dwie Doliny Muszyna-Wierchomla i ***Hotelu Wierchomla Ski&Spa Resort.Z całego serca dziękujemy wszystkim uczestnikom, partnerom, patronom, sponsorom, jak i partnerskim szkołom jogi – dodaje.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Organizatorami Festiwalu są kompleks narciarsko-turystyczny Dwie Doliny Muszyna-Wierchomla – czyli Stacja Narciarska Dwie Doliny Muszyna-Wierchomla i ***Hotel Wierchomla Ski&SPA Resort – oraz portal Joga-Joga.pl – pierwszy ogólnopolski serwis internetowy o tematyce poświęconej jodze, zdrowemu, pożytecznemu stylowi życia. Stanowi największe w Polsce kompendium wiedzy o jodze i tematach pokrewnych.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Było cudownie. Choć na każdym kroku towarzyszyło poczucie harmonii i spokoju, nikomu nie brakowało atrakcji i energii. Organizatorzy zadbali o wszystko holistycznie.

Najmłodsi, którzy przybyli na maraton wcale się nie nudzili. Zorganizowano dla nich specjalne zajęcia jogi prowadzone przez instruktorkę, specjalizującą się szczególnie w przekazywaniu jogińskiej wiedzy i umiejętności dzieciom. Wszystko po to, by miło spędziły czas i przede wszystkim mogły się zarazić miłością do tej formy aktywności.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Oprócz tego, codziennie w godzinach 9 – 17,  w klubie Wierchołka! w hotelu Wierchomla Ski & Spa, zorganizowana była  opieka animatorek dziecięcych.

Wszyscy zakochani (lub nie) w kucharzeniu, mogli wziąć udział w harmonijnych warsztatach kulinarnych. Można było poznać sposób na szybkie pesto oraz inne, zdrowe smakołyki.

Fot.Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Warsztaty botaniczno-zielarskie w terenie dały możliwość poznania i spojrzenia na wiele roślin w inny sposób oraz pokazały ich lecznicze właściwości. Jak się leczyć i wspomagać korzystając z tego, co przyroda daje. To, czego się dowiedzieliśmy praktykowaliśmy czasem od razu…

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Nie zabrakło cudownych wystawców i jedzenia, które zabierało w prawdziwą kulinarną podróż.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Maraton jogi składający się z jogińskiej sekwencji powitań słońca

27.08.17 o godzinie 14-tej uczestnicy, którzy chcieli przywitać słońce aż 108 razy wjechali wyciągiem krzesełkowym na górę Wierchomla. Niezwykłe górskie aktywne spotkanie prowadził Wiktor Morgulec. Powitaliśmy słońce 108. razy – i udowodniliśmy, że wcale nie trzeba być zaawansowanym joginem. Każdy może to zrobić! 🙂 Naprawdę. Tym razem ogólną intencją wspólnego wykonania 108. powitań słońca był Pokój na świecie.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017_Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017__MG_0320 (Kopiowanie)

Fot. Łukasz Łuciuk

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Fot. Materiały prasowe

Fot. Łukasz Łuciuk

Zobaczcie koniecznie galerię zdjęć z maratonu!

Fot. Łukasz Łuciuk

Fot. Łukasz Łuciuk

Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017_Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017DSC_4958 - opia kopia

Fot. Łukasz Łuciuk

Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017_Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017DSC_4960 opia

Fot. Łukasz Łuciuk

Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017_Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017DSC_4964 opia

Fot. Łukasz Łuciuk

Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017_Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017DSC_4966 - opia kopia

Fot. Łukasz Łuciuk

Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017_Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017DSC_4987 opia

Fot. Łukasz Łuciuk

Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017_Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017DSC_4990 opia

Fot. Łukasz Łuciuk

Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017_P1080710 (Copy)

Fot. Łukasz Łuciuk

Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017_Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017__MG_9302 (Kopiowanie)

Fot. Łukasz Łuciuk

Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017_Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017__MG_9307 (Kopiowanie)

Fot. Łukasz Łuciuk

Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017_Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017__MG_9312 (Kopiowanie)

Fot. Łukasz Łuciuk

JODC69~1

Fot. Łukasz Łuciuk

JOCA42~1

Fot. Łukasz Łuciuk

JO40BD~1

Fot. Łukasz Łuciuk

JO2EB0~1

Fot. Łukasz Łuciuk

JO74DF~1

Fot. Łukasz Łuciuk

JOFDDF~1

Fot. Łukasz Łuciuk

JO940F~1

Fot. Łukasz Łuciuk

JO45D5~1

Fot. Łukasz Łuciuk

JO2D30~1

Fot. Łukasz Łuciuk

JOB801~1

Fot. Łukasz Łuciuk

Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017_Joga Festiwal V Gorski Maraton Jogi w Wierchomli 2017DSC_4942 opia

Fot. Łukasz Łuciuk

 


Lifestyle

Rozciągnij się i kształtuj mięśnie – oto 8 korzyści, jakie odczujesz ćwicząc pilates

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
2 września 2017
fot. iStock/ fizkes
 

Na początku XX wieku Josef Humbertus Pilates opracował zestaw ćwiczeń, które miały pomóc w rozciągnięciu i uelastycznieniu mięśni bez ich nadmiernego rozbudowywania i obciążania kręgosłupa,  a także skorygować wady postawy i poprawić samopoczucie osób ćwiczących. Dziś pilates jest dobrze znaną formą ćwiczeń, którą chętnie podejmują osoby w różnym wieku i o różnym stopniu zaangażowania w aktywność fizyczną – nic dziwnego, bo korzyści z niej płynące są wprost niezwykłe.

Mocne mięśnie

Pilates sprawi, że niemal wszystkie mięśnie naszego ciała wzmocnią się i staną silniejsze. Szczególnie dotyczy to mięśni brzucha – są postawione w pilatesie na pierwszym miejscu – pleców i pośladków.

Większa satysfakcja seksualna

Pod wpływem ćwiczenia pilatesu zyskają także mięśnie dna miednicy podtrzymujące pochwę, pęcherz moczowy i macicę – zapobiega to obniżaniu się narządów rodnych, ułatwia kontrolę mięśni podczas porodu i korzystnie wpływa na satysfakcję z życia seksualnego!

Zdrowszy kręgosłup

Trening pilates wzmacnia mięśnie odpowiedzialne za stabilizację i podpieranie kręgosłupa oraz inne partie mięśniowe pomagające utrzymać jego stabilność.  Pomaga także w korekcji połączeń między kością biodrową a kręgosłupem, dzięki czemu nasza sylwetka jest wyprostowana i bardziej stabilna, przestajemy się garbić, a bóle pleców zmniejszają się lub znikają całkowicie.

Poprawa elastyczności

Pilates to ćwiczenia będące połączeniem jogi, ćwiczeń napinających mięśnie i baletu. Ich efektem jest większa elastyczność bez obaw o nadmierne rozbudowanie. Kilka treningów i odkryjecie, że nigdy w życiu nie byłyście tak rozciągnięte i gibkie!pilates -korzyści

Relaks i odprężenie

Pilates pomaga usunąć napięcie zgromadzone w pasie barkowym i kręgosłupie, rozluźnia mięśnie w górnych partiach pleców, ramion i karku. To nie jest bardzo intensywna forma ruchu, pracujesz zgodnie ze swoim oddechem, dokładnie i precyzyjnie, co pozwala na wyciszenie, zmniejsza stres, przywraca równowagę psychiczną.

Smukła i szczupła sylwetka

Ćwiczenia pomagają w kształtowaniu sprawnych mięśni, a mięśnie przecież spalają kalorie, nawet wtedy, gdy nie ruszamy się a odpoczywamy na kanapie. Najlepiej trening pilatesu poprzedzić rundą ćwiczeń kardio (np. pół godziny biegania, pływania lub jazdy na rowerze). Ponadto dzięki poprawie postawy ciała optycznie odejmujemy sobie kilogramów i wyglądamy smuklej.

Poprawa techniki oddechowej

Pilates pokazuje nam, jak oddychać w prawidłowy sposób, tak, by klatka piersiowa „otwierała się na boki”. Ćwiczymy zgodnie z rytmem naszego oddechu, co uczy nas kontroli i panowania nad nim.

Lepsza koordynacja i koncentracja

Trening pilatesu zwiększa świadomość ciała, pomaga nad nim zapanować  – nasze ruchy staną się płynne i opanowane, łatwiej osiągniemy stan harmonii ciała i umysłu. Dzięki pobudzeniu mięśni głębokich poprawimy także naszą równowagę i koordynację ruchową, a skupienie się na precyzji i dokładnym wykonywaniu ćwiczeń zwiększy naszą koncentrację.

Wolicie coś bardziej intensywnego? Może bieganie, pływanie lub jazda na rowerze będzie sportem dla was – bez względu na dyscyplinę, szybko odczujecie korzyści z aktywności ruchowej!

Na podstawie: www.wformie24.poradnikzdrowie.pl          www.odzywianie.info.pl

Zapisz


Lifestyle

Żony narcyzów – zawsze będą lekceważone, rozczarowujące, zawsze superwoman… Przeczytaj, nim będzie za późno

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 września 2017
Fot. iStock/fcscafeine

Partnerka doskonała, wieczna cierpiętnica, superwoman…? Jak dostosujesz siebie i swoje życie do ukochanego, gdy oplecie cię jego narcystyczna osobowość? Przeczytaj i zastanów się, jak długo jeszcze będziesz w stanie żyć nadzieją, że „coś się w końcu zmieni”.  I czy zdążysz, zanim stanie się nieodwracalne.

Przede wszystkim, STRACISZ POCZUCIE WŁASNIEJ WARTOŚCI. Kiedy wychodziłaś za niego za mąż, nie zdawałaś sobie sprawy z tego, że to małżeństwo będzie cię niszczyć od środka.  Na początku nic nie zauważysz, bo on będzie się zachowywał „normalnie”. Tylko czasem cię zmanipuluje. Dni, lata, miesiące będą płynąć, aż w końcu spostrzeżesz, że zmieniłaś się w osobę, której jedynym celem jest to, co możesz zrobić dla niego. Sama dla siebie niewiele znaczysz.

Co w nim „siedzi”? Ciągłe żale. Bo to ty jesteś jego żoną.  Zazdrości znajomym i przyjaciołom, którzy mają „dobre żony”.  Użala się nad sobą, jaki jest biedny, ponieważ ożenił się z kimś tak „rozczarowującym”. Dlaczego? Może jesteś za gruba, może za chuda. Twoje gotowanie jest do bani, albo nie radzisz sobie kompletnie z organizacją domowego życia (nie przejmuj się, to tylko jego wizja, która niewiele ma wspólnego z rzeczywistością).

Tak naprawdę, on nienawidzi cię dlatego, że jesteś jego żoną. Wiem, ta świadomość jest miażdżąca. Przecież wyszłaś za niego za mąż, ponieważ go kochałaś, chciałaś, żeby był szczęśliwy. Żebyście oboje byli szczęśliwi. Teraz JESTEŚ TYLKO CIĘŻAREM i przeszkodą w jego ważnym planie.

Więc próbujesz się poprawić. Przechodzisz na dietę, zapisujesz się na siłownię, jeszcze staranniej sprzątasz mieszkanie, bardzo ważysz słowa, by nie mówić nic, co mogłoby go zdenerwować. Ale to nie przynosi efektów. Nigdy nie będziesz tak dobra, jak inne żony. Twój mąż nadal jest nieszczęśliwy. W końcu zrezygnujesz z tych wysiłków.

Skupiasz się na innych sprawach, spędzasz więcej czasu z dziećmi. Powoli zaczynasz zdawać sobie sprawę z tego, że TWOJE DZIECI SĄ w jakiś sposób ”PORANIONE” przez drugiego rodzica, ale nie jesteś jeszcze pewna, w jaki sposób.

Przecież nie bije ich. Pracuje, zarabia na ich utrzymanie, chodzi na przedstawienia, wraca do domu co noc… Ale stale wydaje się rozczarowany życiem rodzinnym. Jest w tym samym pomieszczeniu, co ty i dzieci, ale wydaje się, jakby był miliony kilometrów dalej.

Zaczynasz martwić się o samopoczucie waszych dzieci i twoje własne, ale ODSUWASZ TE MYŚLI, przecież każdy ma problemy, nie ma związków idealnych. Czujesz się coraz bardziej samotna i zaczynasz rozumieć, że dla męża nie jesteś partnerką. Jesteś bardziej jak przedmiot. Zauważasz też, że on jest w tym związku bardzo niezależny. Właściwie robi zawsze to, co chce. Nie zauważyłaś tego wcześniej.

Kiedy poślubisz narcyza, nic się nigdy samo nie ułoży. Przestajesz mieć wpływ na cokolwiek. Właśnie zrozumiałaś, że jeśli próbujesz się sprzeciwić, to się zawsze kończy źle dla wszystkich. Nie chcesz by dzieci doświadczyły traumy, awantur, więc przygryzasz język i starasz się rozwiązać problemy inaczej.

Inaczej, czyli jak? W samotności. SAMA czytasz poradniki psychologiczne, sama idziesz na terapię. Sama rozwiązujesz problemy dotyczące dzieci, sama również wybaczasz (jemu). Stajesz się bardzo zaradna. Jesteś prawdziwą superwoman. Ale nie licz na to, że on doceni twoje wysiłki. W rzeczywistości będziesz krytykowana i poniżana. Nigdy nie zyskasz jego szacunku.

Nie zapominaj tylko o jednym. Twoje dzieci dorosną, odejdą i będą żyły tak, jak się tego nauczyły w domu. One także będą cię lekceważyć i traktować z pogardą.

Nauczyły się pastwić nad kozłem ofiarnym. Nauczyły się obwiniać innych (szczególnie ciebie), lekceważyć własne uczucia i myśli, skupiać się tylko na pragnieniach narcyzów.

A potem mają własne dzieci i albo wybierają sobie narcyza na partnera, albo okazują się, że są jednym z nich. Koło się zamyka.


Na podstwie: psychcentral.com

 


Zobacz także

O tym, co pogarsza twoją depresję. Czego nie zniesie umęczona dusza

6 oznak, że twoja inteligencja jest powyżej przeciętnej

„Dom jest tam, gdzie serce”. Potrafilibyście mieszkać w wielopokoleniowym domu? Są tacy, którzy potrafią i to z sukcesem