Lifestyle

Jeżeli może być gorzej, to będzie. Jak to jest stracić i zyskać wszystko? „To nie są nawet małe kroki. Ja się czołgam do przodu”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
19 października 2021
fot. swissmediavision/iStock
 

Listopad 2019…mam 42 lata.

Zakochałam się, znalazłam siłę, by zakończyć małżeństwo, które od wielu lat kulało. Trwaliśmy dla dzieci. Czuję moc, wiem, że sobie poradzę. Mam wsparcie, nie jestem sama. Dam radę, zadbam o dzieci. Spotkania z psycholog w ramach terapii małżeńskiej kończą się po drugiej rozmowie. Mąż nie chce. Uważa, że to niemożliwe, by i on postępował w naszym związku niewłaściwie. Uważa, że zmanipulowałam doświadczoną 60-letnią psycholog…

Grudzień 2019

Kochanek nie udźwignął mojego odejścia od męża…jestem sama. Wiem, że to i tak nic nie zmienia. Staczam się w koszmarny dół. Cierpię po utracie ukochanego, jestem zakochana, zagubiona. Poczucie winy wbija się, jak sztylet. Rodzina staje po stronie męża. Słyszę, że oszalałam, powinnam zmienić psychiatrę (leczę się na depresję od 10 lat), mam zakaz pojawienie się na pogrzebie Taty… ( taka jest jego wola). Wynajmuję mieszkanie.

Styczeń 2020

Wyprowadziłam się. Tęsknota za dziećmi rozdziera mnie na drobne, krwawiące kawałki. Urządzam swoje skromne 42 m2. Tak, by podobało się dzieciom. Mam trzy spotkanie z psychologiem, potrzebuję pomocy. Nie wiem, jak poradzić sobie z decyzją, odnaleźć się w tej sytuacji. Cierpię też po odejściu ważnego dla mnie mężczyzny.

Trwam. Na początku każda przetrwana godzina to zwycięstwo. Potem każdy dzień i tydzień. Dzieci są w domu z tatą. Zbuntowane, cierpiące, cierpię razem z nimi. Tęsknota za rytmem ostatnich 16 lat, głosami dzieci, ich zapachem, porozrzucanymi przedmiotami. Wiem, że muszę wytrwać. To moja decyzja. Decyzja, którą podejmowałam parę ostatnich lat.

Luty 2020

Udało mi się pokazać mieszkanie synkowi. Wszedł, by poczekać na mnie na kanapie. Z zamkniętymi oczami. Wiem, jak mu jest trudno. Nie chce nawet zobaczyć mojego mieszkania. Serce mi pęka. Ale mieszkanie jest przytulne, duży telewizor kupiony z myślą o dzieciach, synek po paru minutach otwiera oczy. Ogląda pokój z kuchnią. Podoba mu się. Uff, pierwszy krok.

Marzec 2020

Syn zdecydował się pobyć ze mną w moim mieszkaniu. Kochany, zagubiony trzynastolatek urządza swój pokój. Na chwilę. 16 marca dowiadujemy się o lockdownie. Stres, strach, samotność. Cotygodniowe spotkania z psychologiem, teraz już on-line, utrzymują mnie przy życiu. Tęsknię za piętnastoletnią córką. Została z tatą w domu. Rozumiem. Jest na mnie zła. Nie chce kontaktu. Dla mnie koszmar, ale myślę o emocjach dzieci. Psycholog pomaga mi utrzymać z nimi kontakt.

Maj 2020

Mam kolejną operację kolan. Córka jest ze mną przez pierwsze dwa dni po zabiegu. Cudownie się mną opiekuje. Piękne chwile z moją piękną córką.

Czerwiec 2020

Syn postanawia zamieszkać ze mną. Cieszę się. Dbam, by weekendy spędzał z tatą. Uczę go prowadzenia auta na leśnych drogach. Lato minie nam na jeżdżeniu nad jezioro. Córka, niestety bardzo rzadko jest u mnie. Rozumiem ją. To małe dwupokojowe, wynajmowane mieszkanie. Umawiam córkę na rozmowę z psychologiem szkolnym. Boję się, że nasza sytuacja rodzinna i pandemia ma druzgoczący wpływ na psychikę mojej wrażliwej, zamkniętej w sobie piętnastolatki. Informacja zwrotna od psychologa uspokaja mnie.

Lato mija

Z nadejściem września pojawia się krótka nadzieja na normalny rytm życia. Nadzieję związana z bliską odległością od szkoły córki i związana z tym jej obecność, choćby na obiadach, mija wraz z kolejnym lockdownem.

Trwam.

Co drugi tydzień psycholog, regularnie przyjmowane leki na depresję. Wystąpiłam o przyznanie pomocy finansowej do zakładu pracy. Jest ciężko. Mąż odciął mnie od finansów.

Trwam.

To nie są nawet małe kroki. Ja się czołgam do przodu. Jest mi bardzo ciężko. Życiowo, finansowo i emocjonalnie.

Listopad 2020

Pierwsza rozprawa rozwodowa. Boże, jak długo to trwało. Podpisaliśmy ugodę majątkową i tą związaną z opieką naprzemienną nad dziećmi. Nie ma wyroku z powodu braku odpisów notarialnych dowodów rejestracyjnych naszych aut. …

Znów grudzień

Kolejne koszmarne święta. Bez dzieci. Trwam. Wiem. Rozumiem. Pandemia. Jestem rozszarpana na kawałeczki ale trwam, dzień za dniem. Syn pogrążony w wirtualnym świecie. Boję się o niego.

Kwiecień 2021

Ostatnia rozprawa. 26 kwietnia, moja data. Tydzień później wystawiam mieszkanie, które dostałam na sprzedaż. Znajduję kupca i jednocześnie trzypokojowe mieszkanie dla nas. Córka jest szczęśliwa. Już projektuje nasze mieszkanie i swój pokój.

O czym marzę? O tym poranku za parę tygodni, poranku, w którym zobaczę porozrzucane kosmetyki córki w łazience. I będę mogła przygotować moim dzieciom na śniadanie gofry Może banał. Dla mnie sens życia.

„Jak to jest, że nasz związek wciąż jest”? 11 (popartych przez psychologię) wymiarów niekończącej się miłości


Lifestyle

Idealny comfort food. Jest przynajmniej siedem powodów, by jeść ją codziennie!

Redakcja
Redakcja
19 października 2021
fot. alvarez/iStock
 

Pamiętacie film „Ratatouille”? Jest tam szczur, którego marzeniem jest zostać szefem kuchni. Jego specjalnością okazuje się właśnie ratatouille. Kiedy do restauracji przychodzi krytyk kulinarny, każdy kolejny kęs tego dania przenosi go wspomnieniami do dzieciństwa. W myślach siedzi przy stole swojej mamy, wokół panuje atmosfera miłości i bezpieczeństwa. Ja tak mam z owsianką. Jem codziennie i nie znudzi mi się nigdy. Właśnie owsianka była tym, co podawała mi mama w weekendowe poranki i co zostawiała w garnuszku w tygodniu, kiedy wcześniej niż ja do szkoły, wychodziła do pracy. 

Niespecjalnie się nad nią pochylałam, moje myśli nie błądziły wokół jej wartości odżywczych, sensu jedzenia. Chyba nawet nie do końca miałam świadomość, że to właśnie dzięki niej nie mam w ciągu dnia ochoty na słodycze, na drugie śniadanie do szkoły wystarczają jabłka, czy banany i spokojnie dotrwam do obiadu.

Do dziś, gdy jestem zestresowana lub po prostu mam ochotę przytulić się z miski z gorącą owsianką z orzechami i miodem. To mój prawdziwy comfort food.

Pokarmy, które przywołują dobre wspomnienia, są cenne i powinny gościć w naszym menu jak najczęściej. Zachowaj jednak ostrożność, nie kieruj się w stronę „podróbek”, czyli żywności, która tylko przypomina tamte smaki.  Na przykład płatki owsiane instant mogą wyczarować domowe danie mamy lub taty, ale w rzeczywistości mogą zawierać dużo więcej cukru. Upewnij się, że twoje płatki owsiane są zdrowe. Najlepiej te całkiem naturalne. Dodatki wybieraj sama i niech będą świeże i pełnowartościowe.

7 powodów, dla których powinnaś poważnie przemyśleć codzienne jedzenie owsianki na śniadanie

Nocna owsianka w słoiku - szybkie śniadanie na każdy dzień tygodnia

Fot. iStock

1. Owies może obniżać poziom cholesterolu, stabilizować poziom cukru we krwi i pobudza metabolizm

Owies zawiera zarówno rozpuszczalny, jak i nierozpuszczalny błonnik. Błonnik rozpuszczalny tworzy lepki żel, który pomaga obniżyć poziom cholesterolu i ustabilizować poziom glukozy we krwi. Nierozpuszczalny błonnik w owsie pomaga natomiast zapewnić trawienie poprzez ograniczenie zaparć i poprawę zdrowia jelit.

2. Owies może chronić serce i okrężnicę

Różnorodne przeciwutleniacze znane jako awenantramidy znajdują się wyłącznie w owsie. Wykazano, że wykazują działanie przeciwzapalne i przeciwświądowe oraz mogą zapewniać dodatkową ochronę przed chorobą wieńcową serca, rakiem okrężnicy i podrażnieniem skóry. Mogą również odgrywać rolę w kontrolowaniu ciśnienia krwi.

3. Płatki owsiane to łatwe w przygotowaniu, tanie i zbilansowane śniadanie

Jedna filiżanka ugotowanych płatków owsianych zawiera około 150 kalorii, cztery gramy błonnika (około w połowie rozpuszczalnego iw połowie nierozpuszczalnego) i sześć gramów białka. Aby jeszcze bardziej zwiększyć poziom białka, moim ulubionym sposobem jedzenia płatków owsianych jest dodawanie do nich np. masła orzechowego albo migdałowego. Taka kombinacja uchroni Cię przed rychłą wizytą w automacie z batonikami.

4. Owies dostarcza ważnych witamin i minerałów

Bogate w składniki odżywcze płatki owsiane zawierają tiaminę, magnez, fosfor, cynk, mangan, selen i żelazo.

5. Owies nie zawiera glutenu

Owies jest naturalnie bezglutenowy, ale sprawdzaj na etykietach bądź stronach internetowych producentów, czy aby ich produkty nie są wytwarzane przy użyciu tego samego sprzętu, co inne potencjalnie zanieczyszczające ziarna. (Zawsze kupuj produkty bezglutenowe od renomowanych firm i uważnie czytaj etykiety żywności.)

6. Owies może pomóc Ci kontrolować wagę

Owies pozwala dłużej utrzymywać uczucie sytości, pomagając w ten sposób kontrolować wagę. Jak w przypadku każdego innego jedzenia, pamiętaj o wielkości porcji.

7. Można jeść owies nie tylko na słodko

Chociaż owies zwykle łączy się ze słodkimi potrawami, takimi jak brązowy cukier i cynamon lub owoce, jest również idealny do pikantnych dodatków.  Możesz połączyć płatki owsiane z ulubionymi warzywami, dodać jajko lub posypać serem i zjeść śniadanie na kolację.

 


Lifestyle

Retinol – główna broń w walce ze zmarszczkami. Jak go stosować, by był skuteczny?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
19 października 2021
retinol
Fot. iStock

Retinol to substancja o nieocenionym działaniu przeciwzmarszczkowym, która stanowi pierwszą broń w walce o zachowanie młodego wyglądu. Warto jednak wiedzieć, jak retinol wpływa na skórę, ponieważ nieprawidłowo stosowany może podrażniać i uczulać. Co trzeba wiedzieć o retinolu i jak go stosować, by przyniósł pożądane rezultaty?

Czym jest retinol?

Retinol jest substancją należącą do rodziny retinoidów, czyli pochodnych witaminy A. Retinoidy znalazły szerokie zastosowanie w dermatologii. Przy ich pomocy można pielęgnować skórę, na której pojawiają się pierwsze zmarszczki, wykorzystuje się je do pielęgnacji skóry tłustej, leczeniu trądziku oraz łuszczycy.

Retinol ulega przekształceniu do formy aktywnej, czyli kwasu retinowego, który ma ogromny wpływ na kondycję skóry. Uznany on został przed laty za jeden z najlepszych związków o udowodnionym działaniu przeciwstarzeniowym, wygładzającym skórę i rozjaśniającym pojawiające się na niej przebarwienia. W zależności od potrzeby można stosować produkty z retinolem o stężeniu 0,3%, 0,5%, 1%. Retinol działa skutecznie, jednak, by jego zastosowanie nie powodowało skutków ubocznych, musi być stosowany z rozsądkiem.

retinol

Fot. iStock 

Jakie efekty daje retinol?

Retinol wykazuje działanie ujędrniające i wygładzające skórę, pobudzając cykl odnowy naskórka. Wpływa na regulację produkcji sebum, zmniejsza rozszerzone pory oraz działa przeciwtrądzikowo. Sprawia ponadto, że koloryt skóry ujednolica się, przebarwienia zostają zredukowane. Działa antyoksydacyjnie, wspiera produkcję kolagenu, elastyny oraz glikozyaminoglikanów (m.in. kwas hialuronowy), co wpływa na spłycenie zmarszczek oraz hamuje przedwczesne ich powstawanie.

Retinol na zmarszczki

Retinol w skórze zostaje przekształcony najpierw w retinal, a kolejno w kwas retinowy, który przenikania bezpośrednio do głębszych warstw skóry. Gdy kwas retinowy dociera na miejsce, wpływa na lepszą wydajność fibroblastów, które wytwarzają  kolagen, elastynę i kwas hialuronowy. Te substancje odpowiadają za młody wygląd i dobrą kondycję skóry. Ponieważ z upływem lat fibroblasty pracują gorzej, retinol jest dobrym sposobem na przywrócenie ich wydajności.

Retinol na trądzik

Retinol prowokuje skórę do odbudowy, złuszczając delikatnie naskórek. Dzięki temu sprawniej zachodzi odnowa komórek, co wpływa na oczyszczanie zablokowanych sebum porów, poprawę stanu cery trądzikowej, oraz zahamowanie skłonności do pojawiania się stanów zapalnych.

retinol

Fot. iStock

Kosmetyki z retinolem na przebarwienia

Retinol, dzięki działaniu złuszczającemu, wpływa na szybszą regenerację skóry i pomaga rozjaśniać przebarwienia różnego pochodzenia. Systematyczne stosowanie retinolu wyraźnie poprawia koloryt twarzy, sprawia, że skóra jest rozjaśniona, bardziej promienna.

Aby zauważyć u siebie pozytywne działanie retinolu, należy kurację stosować systematycznie. Po jej zakończeniu zaleca się sięganie po kosmetyki z retinolem dla podtrzymania osiągniętych rezultatów.

Kidy warto sięgnąć po retinol?

Często pojawia się pytanie, kiedy warto sięgnąć po retinol? Dobrym czasem jest okolica trzydziestych urodzin, ponieważ po ukończeniu 25. roku życia  w sposób naturalny zaczyna spadać produkcja kolagenu i elastyny. Na pewno będzie on dobrym wsparciem dla pań, które zauważyły u siebie zmarszczki mimiczne, jako ratunek przed ich pogłębianiem się. Kosmetyki z retinolem będą dobrym wyborem w przypadku walki z trądzikiem. W tym przypadku nie trzeba czekać do osiągnięcia pewnego wieku, tylko sięgnąć po nie, najlepiej po konsultacji z dermatologiem, gdy pojawi się taka potrzeba.

Jak stosować retinol, by sobie nie zaszkodzić?

Początkujący powinni pamiętać, że stosowanie substancji silnie działającej, jak retinol, musi być ostrożne. Najbezpieczniej jest sięgnąć w pierwszej kolejności po produkt z mniejszym stężeniem retinolu 0,2-0,5%. Niższe stężenie substancji aktywnej zadziała na skórę łagodniej i obniża ryzyko podrażnienia. Gdy skóra przyzwyczai się do mniejszej dawki, można sięgnąć po silniej działający produkt.

Ważne jest, by wybrany preparat nakładać wieczorem cienką warstwą na umytą i suchą skórę, ponieważ woda zwiększa szybkość przechodzenia retinolu w głębsze warstwy skóry. To może przyczynić się do podrażnień, odczuwania szczypania i zaczerwienienia skóry. Gdy kosmetyk z retinolem się wchłonie, można nałożyć już ulubiony krem nawilżający.

retinol

Fot. iStock

Najczęściej poleca się stosowanie kosmetyków z retinolem na wieczór, ponieważ może on zwiększać ryzyko pojawienia się reakcji fotouczuleniowej, przez co skóra staje się wrażliwsza. Najlepiej zdecydować się na włączenie retinolu do pielęgnacji jesienią lub zimą. W tym czasie promieniowanie słonecznie jest znacznie mniej intensywne niż w ciepłych miesiącach roku. To dodatkowo obniży ryzyko pojawienia się objawów uczulenia.

Należy pamiętać również o tym, że kobiety w ciąży nie powinny stosować preparatów z retinolem.

Reakcje niepożądane retinolu 

Niewłaściwie stosowany retinol może powodować reakcje niepożądane, takie jak: świąd, pieczenie, zaczerwienienie, oraz nadmierne łuszczenie się naskórka. Jeśli objawy podrażnienia pojawią się, należy odstawić produkt i po ustąpieniu podrażnienia sięgnąć po kosmetyk z mniejszym stężeniem retinolu.


źródło:  www.elle.pl 

Zobacz także

Pomysł na prezent dla ekomaniaka

Joanna Chmura: „Pierścionki są fajne, żeby nie było, ale dużo fajniejsze są wolne, silne, mądre kobiety”

„Na twoje miejsce jest stu innych”. Więc zasuwaj grzecznie, to może dostaniesz podwyżkę