Lifestyle

Jak zwalczać pourlopową chandrę?

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
14 września 2016
Jak zwalczać pourlopową chandrę?
Fot. iStock / FredFroese
 

Stres to ciężki przeciwnik: groźny, trudny do zwalczenia i gotowy zaatakować w każdej chwili. Urlop, czyli wyczekiwane dwa tygodnie, gdy niczym się nie martwimy i robimy dokładnie to, co chcemy, jest niedoskonałą metodą walki. Chociaż teoretycznie to czas, kiedy ładujemy akumulatory na nadchodzące miesiące, w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. To właśnie po urlopie nasza odporność na stres jest najniższa, a wspomnienia wakacji skutecznie zniechęcają do produktywności. Jak sobie radzić z obniżonym nastrojem?


 

Wczesnojesienna chandra to przygnębienie, skłonność do prokrastynacji, zaburzenia apetytu i zmniejszona odporność psychiczna. Mamy wrażenie, że sobie nie radzimy, a obowiązki nas przytłaczają, co z kolei prowadzi do zaostrzenia objawów. Jesteśmy jednocześnie zestresowani z powodu nawału obowiązków i zobojętniali na pozytywne aspekty naszego życia. Do tego wczesna jesień oznacza coraz chłodniejszą pogodę i krótsze dni, które również wpływają na nasze samopoczucie. Jak odnaleźć równowagę mimo tak niesprzyjających warunków?

1. Spróbuj nowego

Rutyna to największy wróg dobrego nastroju. Zmęczeni i przygnębieni nie mamy ochoty ani sił szukać nowych bodźców, a w rezultacie nasz dzień ogranicza się do pracy, jedzenia i spania. To nie jest droga wyjścia! Badania potwierdzają, że przeżywanie nowych doświadczeń subiektywnie wydłuża nam życie. Co więcej, „coś nowego” może przybrać bardzo różne formy: od rozpoczęcia nowego hobby, przez zmianę otoczenia, aż po całkowitą rewolucję we własnej garderobie. A zatem pomogą zarówno weekendowe wypady, jak i nauka aikido o 19:00 w każdy wtorek.

Wrzesień to czas, kiedy zaczynają się kursy, a różne szkoły otwierają zapisy. Nauka tańca? Nowy język? A może poświęcisz którąś sobotę na jednodniowy kurs szycia na maszynie? Wybierz cokolwiek, czego jeszcze nie robiłaś, a poczujesz się lepiej. Obiecujemy.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

2. Wyjdź do ludzi

Samotne spędzanie długich wieczorów to najszybszy sposób, żeby na dobre utknąć w pętli przygnębienia. Dobre towarzystwo to wspaniała odtrutka: spędzając czas z innymi ludźmi nie myślimy o tym, co złego nas czeka następnego dnia, tylko skupiamy się na tu i teraz. Przyjaciele i rodzina pełnią funkcję bezpiecznika, nawet jeśli są tego całkowicie nieświadomi. Obserwując zachowanie innych sami jesteśmy w stanie skorygować własną postawę i odruchy, a przygnębiające myśli zwyczajnie znikają.

3. Nie siedź w miejscu

To prawda, że ciężko jest zmobilizować się do jakiejkolwiek aktywności fizycznej, gdy pogoda z dnia na dzień jest chłodniejsza, a naszym pierwszym odruchem po powrocie do domu jest zawinięcie się w koc. Jeśli siłownia nie jest naszym naturalnym miejscem pobytu, warto poszukać alternatyw. Latem mamy możliwość pracy w ogródku czy po prostu długich wieczornych spacerów. Jesień zawęża nam opcje, ale nie tak bardzo, jak by się wydawało. Bieganie jest nawet przyjemniejsze wczesną jesienią, ponieważ skończyły się upalne sierpniowe dni. Doskonałą opcją jest również jazda na rowerze. Klasyczne miejskie rowery (np. Virginia marki Le Grand) zawiozą nas do domu, pracy i w razie potrzeby na zakupy, a przy okazji rozruszają mięśnie.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

4. Myśl o przyszłości

Lato przemija, ale jesień też. Myśl o rzeczach, które czekają Cię w listopadzie czy grudniu: przedłużone weekendy, Święta, a może sylwestrowy wypad z przyjaciółmi? Są osoby, które cenią sobie jesień właśnie za pogodę (tzw. „sweater weather”), dzięki której mieszkanie wydaje się trzy razy przytulniejsze, a książki jakby szybciej się czytają. Wypunktuj sobie rzeczy, na które czekasz i skup się na nich. Chociaż wielu psychologów uważa, że życie jutrem to zły nawyk, tak naprawdę wszyscy to robimy, kiedy nadchodzą gorsze dni. Na krótką metę to dobra metoda przetrwania.

5. Rzuć się w wir pracy

To jest zupełnie nieintuicyjne – w końcu masz ochotę zrobić dokładnie przeciwną rzecz, czyli rzucić wszystko i zamknąć się w mieszkaniu. Ale z poczuciem bezradności i zniechęceniem najlepiej walczyć satysfakcją z dobrze wykonanej pracy. Udany projekt, lista zadań ze skreślonymi wszystkimi pozycjami czy pochwała od szefa potrafią skutecznie oswoić bestię i przypomnieć, że nie siedzimy za biurkiem tylko dla następnej wypłaty, ale też dla własnego rozwoju i zadowolenia.

Niezależnie od wszystkiego, pamiętaj, że pourlopowa, wczesnojesienna chandra to stan tymczasowy. Zniechęcenie nie będzie trwało wiecznie, a coraz dłuższe wieczory mają swoje zalety, z których Ty również możesz korzystać. Urlop urlopem, ale na szczęście możemy cieszyć się życiem również w zwykłym roboczym tygodniu.


Autor: legrandbikes.pl


Lifestyle

Są kosmetyki, którymi z nikim nie powinnaś się dzielić

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
14 września 2016
kosmetyki, którymi z nikim nie powinnaś się dzielić
Fot. iStock / Yuri_Arcurs
 

Wspólny wieczór najpierw w domu, a następnie wypad na miasto z przyjaciółką lub siostrą? To fantastyczny plan na babskie spotkanie, niezależnie od tego, czy kończy się w kinie, na kręglach czy imprezie w największym klubie w mieście. Zaczynacie od wymiany ploteczek, pogaduch i tuż przed wyjściem robicie szybki makijaż, bo która z nas nie lubi się ładnie prezentować? 

Jeśli malujecie się wspólnie, przy jednym lustrze bawiąc się doskonale, pamiętajcie, że mimo bliskich relacji tak samo, jak nie pożyczacie sobie bielizny, tak samo nie pożyczajcie od siebie pewnych kosmetyków. Wynika to z ryzyka przeniesienia „obcych” drobnoustrojów na twarz, a w konsekwencji nabawienia się opryszczki, alergii i trądziku.

Kosmetyki, którymi z nikim nie powinnaś się dzielić

1. Tusz do rzęs

Jeśli wydaje ci się, że tutaj wielkiego zagrożenia nie ma, bo kontakt z rzęsami trwa kilka sekund, mylisz się. Maskara, szczególnie taka, która przechodzi przez kilka rąk, np. w toalecie na imprezie, jest niewiarygodnym siedliskiem drobnoustrojów. Występujące na szczoteczce bakterie i wirusy, zagrażają pojawieniem się  zapalenia spojówek bądź alergii. Podobnie sytuacja ma się z eyelinerem.

kosmetyki, którymi z nikim nie powinnaś się dzielić

Fot. iStock / veronicagomepola

2. Błyszczyk/pomadka

Aż chce się powiedzieć — jedna chwila i opryszczka gotowa. Szminki są kosmetykami, których absolutnie nie wolno nikomu, ani od nikogo pożyczać.

Fot. iStock / gilaxia

Fot. iStock / gilaxia

3. Kremy w słoiczku

Gdy wkładamy palec do kosmetyku, by nałożyć go na twarz, wprowadzamy do środka bakterie, które się namnażają. Następnie te bakterie wędrują dalej, np. na twarz przyjaciółki, i odwrotnie, bliska osoba zostawia własne bakterie w twoim kosmetyku. Nie wspominając już o sytuacji, w której zdarza się przed aplikacją kremu nie umyć rąk. Wyjątkowo niehigieniczne zachowanie.

Fot. iStock/Voyagerix

Fot. iStock/Voyagerix

4. Puder w kamieniu

Jeśli jego aplikacja polega na użyciu gąbeczki, to najczęściej dzielenie się nim niesie ryzyko rozniesienia nią drobnoustrojów. Tym bardziej że mało która z nas pamięta o regularnym myciu gąbeczki. Podobnie rzecz ma się z pędzlami, na których zbiera się mnóstwo kurzu i starego naskórka. Kto je myje raz w tygodniu?

Fot. iStock / xmee

Fot. iStock / xmee

5. Cienie do powiek w kremie

Najczęściej nakładamy je palcami, szybko i wygodnie. W konsekwencji niech staną się jedynie naszymi kosmetykami, ponieważ gromadzą w sobie dużo bakterii. Najlepiej z nich korzystać za pomocą czystego aplikatora.

Fot. iStock / gilaxia

Fot. iStock / gilaxia


źródło: dzielnicastylu.pl

 


Lifestyle

CeZik otwiera kanał dla dzieci – DrobNutki

Redakcja
Redakcja
14 września 2016
Fot. Materiały prasowe

Cezary Nowak, twórca internetowy, znany między innymi z kultowej przeróbki “Forfiter Blues”, śpiewania od tyłu, jazzowej wersji piosenki “Ona tańczy dla mnie”, czy kanału KlejNuty, postanowił znowu nas zaskoczyć. Tym razem stworzył kanał dla dzieci, na którym śpiewa o owocowym alfabecie, cyferkach i literce A.

Człowiek się starzeje, przestaje rozumieć młodzieżowe trendy internetowe, rodzą mu się dzieci, trzeba się dostosować i właśnie dlatego stworzyłem DrobNutki, kanał z treściami dla najmłodszych – mówi CeZik. – Obserwowałem w sieci treści dla najmłodszych i zwróciłem uwagę na to, że jest ich naprawdę dużo, ale w wielu z nich warstwa muzyczna pozostawia wiele do życzenia. Piosenki są często przaśne i wyrabiają w dzieciach mało wybredny gust muzyczny. Postanowiłem zrobić kanał na YouTube, gdzie bardzo proste animacje komponują się z nieskomplikowaną muzyką, która mam nadzieję, nie jest obciachowa. – A na koniec i tak dzieci w swojej bezkompromisowości ocenią, ile to wszystko jest warte – dodaje.

Fani dawnej twórczości CeZika muszą uzbroić się w cierpliwość:

– Na tą chwilę nic nie wskazuje na to bym stworzył jakieś KlejNuty – mówi Cezary. – Jak nie mam pomysłu, to nie nagrywam. Klip stworzony na siłę nie może być dobry. Każdy z moich filmów wymagał wiele pracy, a nie zawsze był dochodowy. Teraz już nie mogę sobie pozwolić, by robić to tylko i wyłącznie hobbystycznie – dodaje.

Obecnie na kanale DrobNutki można znaleźć trzy piosenki:

ALFABET warzywno-owocowy

Piosenka o CYFERKACH

Piosenka o LITERCE A

Już wkrótce pojawią się kolejne.

Inne kanały CeZika:

https://www.youtube.com/user/ascezik/featured

https://www.youtube.com/channel/UCVnuBv7dEwx65WQBsCWGjmQ


Zobacz także

Wentylator w czasie snu to nie jest najlepszy pomysł. Nawet w takie upały

12 (czasem dziwnych) powodów, dla których się zakochujemy. Spróbuj popatrzeć mu w oczy przez dwie minuty i tego nie poczuć

Co długość twojego małego palca świadczy o twojej osobowości