Lifestyle

Jak zmienić dietę w 14 dni? Dwutygodniowy plan zmian

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
23 maja 2019
Fot. iStock
 

Zmiany, zmiany , zamiany. Chętnie od nich mówimy, ale jak trzeba się zabrać do roboty to zawsze pod wiatr. A to zakupy inne zrobione. A to impreza na horyzoncie i w ogóle to nie będziesz przecież gotować dwóch różnych obiadów… No i trudno się nie zgodzić – na głowę trzeba upaść albo mieć baaardzo dużo czasu, że popadać w dietetyczną histerię. Ale można.

I lepiej nie nadmuchiwać tej przemiany do rangi III wojny światowej. Ale zwyczajnie, zacząć od kilku szczegółów. Tak od ręki. A potem dorzucić jeszcze kilka małych zmian… Wchodzicie w to?

Jak zmienić dietę w 14 dni?

Jak to zrobić? Najlepiej bez dramatyzowania. 😉

Jedz więcej warzyw i owoców

Zmiana diety na bogatą w owoce i warzywa ma zasadnicze znaczenie dla utraty wagi. Dostarcza również organizmowi niezbędnych składników odżywczych, takich jak witaminy, minerały i błonnik. Jedz co najmniej pięć porcji owoców i warzyw dziennie i staraj się zmieniać ich kolor tak często, jak to możliwe. Dlaczego kolor? To najłatwiejszy sposób, aby zadbać o urozmaicenie diety, ale i dostarczanych składników odżywczych.

Do każdego posiłku dodaj trochę owoców i warzyw, w ten sposób łatwo i szybko, wyrobisz „normę”. 😉

Konkret rada:

Śniadanie:

Dodaj szpinak, pomidory lub grzyby do porannej jajecznicy zamiast sera i cebuli. Jeśli jesz płatki zbożowe lub płatki owsiane, dodaj świeże owoce, takie jak banan, jagody lub truskawki. Zdrowiej? Zdrowiej!

Obiad:

Spróbuj zrobić dużą,  sycącą sałatkę z zielonymi liśćmi, chudym białkiem, orzechami, suszonymi owocami, marchewką, papryką, cebulą lub brokułami. Lub dodaj trochę zieleni, pomidora, cebuli lub ogórka na kanapkę. Przyzwyczaj się do nowego!

Kolacja:

Zamiast sosu pomidorowego w puszkach lub gotowca ze słoika, podsmaż trochę brokułów, czosnku, pomidorów i papryki na oliwie z oliwek i zjedz makaron z pełnego ziarna.

Fot. iStock

Wyczyść lodówkę

Jeśli naprawdę chcesz zacząć poważnie traktować swoje zdrowie, najlepiej zacząć od zera. Pozbądź się wszystkich niezdrowych pokarmów i resztek, które masz w lodówce i spiżarni. Pozwoli to wyeliminować pokusę powrotu do starych nawyków. Przekaż, co możesz, lokalnemu bankowi żywności.

Konkret rada:

Dwa tygodnie to dość dużo czasu, by nawet bez wyrzucania pozbyć się tego, co szkodzi. Nie kupuj już więcej śmieciowego jedzenia. Po tych czternastu dniach będzie ci o wiele łatwiej jeść zdrowo, jeśli z szuflady nie będą się wysypywały chińskie zupki i ziemniaki proszku.

Wyeliminuj wysoko przetworzoną żywność i rafinowane cukry

Przetworzona żywność i cukry są powiązane z chorobami cywilizacyjnymi takimi, jak cukrzyca, rak, choroby serca i udar mózgu. Wypełniają cię, ale nie dostarczają  żadnych składników odżywczych. Zwykłe zapychacze.

Wypełnij spiżarnię naturalnymi pokarmami takimi, jak pełnoziarniste produkty (owies, quinoa, pieczywo pełnoziarniste i makarony), owoce i warzywa, rośliny strączkowe, orzechy, mięso i produkty białkowe lub probiotyki (kefir, jogurt grecki, twaróg).

Trzymaj się zasady autorstwa Michaela Pollana: nie jedz niczego, czego twoja prababka nie rozpoznałaby jako jedzenie. Jeśli nie możesz wymówić nazwy składnika lub produkt ma więcej niż pięć składników, trzymaj się czegoś bardziej naturalnego. 😉

Zdobądź całkowicie naturalne substancje słodzące. Dla tych, którzy mają słodkie ciągoty jest jeden niezawodny sposób: używaj miodu lub agawy zamiast cukru w ​​kawie, herbacie i wypiekach. Staraj się codziennie po troszeczku zmniejszać ilość słodkości. Będzie ci łatwiej. Po prostu szybko przyzwyczajamy się do słodkiego.

Przestań bezmyślnie podjadać

Jedzenie, kiedy nie jesteś głodny, jest jednym z najłatwiejszych sposobów na uzyskanie zimowej oponki… Jedz tylko swoje zaplanowane posiłki. Gdy nie jesteś głodny, a  zaczynasz podjadać, spróbuj jeść przekąski bogate w białko, dzięki temu poczujesz się pełniej. Jeśli musisz czymś tylko zająć ręce postaw na warzywa w słupkach

Kawałek pełnoziarnistego tosta z masłem orzechowym, mozzarellą, jajkiem na twardo lub hummusem z warzywami, to świetne opcje na pokonanie popołudniowej katastrofy.

Powodzenia!


Źródło: wikihow

Lifestyle

Niewiele potrzeba, by zaczarować świat. Niesamowity film o tym, jak „niechciany” staje się „wymarzonym”

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
24 maja 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Czy noworodek może zrozumieć, co się wokół niego dzieje? Rozumie niewiele mniej niż dorosły – choć nie nazwie żadnego z tych uczuć. Film „Wymarzony” w reżyserii Jeanne Herry, łamie serca z kamienia i zmusza każdego z rodziców do odpowiedzenia sobie na jedno, najtrudniejsze pytanie: „jak często myślę o swoim dziecku”?

Maleńki Theo zaraz po narodzinach zostaje oddany do adopcji. Jego mama musi zmierzyć się z trudną decyzją lecz nie mamy wątpliwości, że ta decyzja jest głęboko przemyślana. Rodzi synka anonimowo. Po porodzie zjawia się pracownik opieki społecznej. Od tego momentu Theo zaczyna swoją podróż w poszukiwaniu miłości, podróż, którą inni bohaterowie filmu odbywają od wielu, wielu lat. Mały Theo trafia pod opiekę tymczasowego taty, Jeana.

Fot. Materiały prasowe

Jean również ma swoją historię, swoje dramaty i kryzysy. Jego historia dopełnia te opowieść o miłości do dziecka. Rodzi się między nimi niezwykła więź. Można śmiało powiedzieć, że oboje bardzo siebie potrzebowali w tej opowieści.

Kolejną bohaterką, którą poznajemy jest Alice. To kobieta z ogromnym bagażem emocjonalnym, z połamanym sercem, i miłością, która nie ma się gdzie pomieścić. Alice czeka od 8 lat. Czeka na dziecko. Czekała z mężem, czeka po rozwodzie. I coraz mocniej czuje, że to czekanie może się już nigdy nie skończyć.

Fot. Materiały prasowe

To co z pewnością uderzy polskiego widza, to ogromny szacunek do dziecka, z jakim każdy pracownik socjalny podchodzi do małego chłopca. Ta różnica kulturowa zmusza do refleksji. Widzimy, jak pracownica socjalna mówi do jednodniowego noworodka „Będę Twoim pedagogiem”. Widzimy, jak mu się przedstawia, tak jak zrobiłaby to rozmawiając z 2- latkiem i z 50-latkiem. Poraża nas, że taki szacunek, szczerość wobec każdego człowieka jest naturalny. Te wszystkie niuanse musimy sobie skonfrontować w głowie z całą paletą codziennych zachowań, w których dziecko jest tylko jakimś elementem, bez sprawczości, decyzyjności, wiedzy… z momentami, w których mówimy, że jest „tylko dzieckiem”. Musimy zderzyć się ze wszystkimi stereotypami, które tak mocno wrosły w naszą kulturę – „dzieci i ryby głosu nie mają”. Musimy uświadomić sobie, jak wiele pracy jeszcze przed nami. I, co najważniejsze, jak wiele potrzeb emocjonalnych ma dziecko, do momentu, gdy weźmie pierwszy oddech…

Fot. Materiały prasowe

Jeśli macie dość odwagi, żeby zmierzyć się z tym, jak wielkie są potrzeby dziecka, obejrzyjcie ten film. To film nie tylko o adopcji, o miłości i oczekiwaniu. To film, który obnaża, jak często uważamy, że coś nam się należy i jest nam dane bez wysiłku. Zapraszam was serdecznie do kin (film wchodzi na ekrany 24 maja 2019). Zobaczcie, czy Theo ma swoją szansę, by być tym Wymarzonym.


Lifestyle

15 wskazówek, jak zostawić pracę… w pracy. Nie przenoś biura do domu

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 maja 2019
Fot. iStock/fizkes

„Jeszcze tylko skończę odpisywać na maile i zamykam komputer”. „Jeszcze tylko wyślę ten raport i jestem wolna”. „Jeszcze tylko sprawdzę, czy wszystko w porządku…”. Brzmi znajomo? Jak często łapiecie się na tym, że wasze życie zawodowe zbyt mocno wpływa na życie domowe i życie w związku? Najwyższa pora to zmienić, bo jeśli zlekceważycie ten problem, może okazać się, że nieświadomie krzywdzicie bliskich i oddalacie się od nich.

Jak zatem zostawić pracę w pracy? Oto 15 wskazówek:

Stwórz listę zadań według priorytetów

Twórz listy rzeczy do zrobienia na początku tygodnia i edytuj ją każdego ranka. Przed wyjściem z pracy sprawdź, co już zrobiłeś. Da ci to poczucie „zamknięcia dnia”  i równowagi psychicznej.

Poświęć chwilę na uporządkowanie przestrzeni

Zanim wyjdziesz z pracy, posprzątaj biurko. Kiedy następnego ranka zobaczysz, że to miejsce jest uporządkowane i dobrze zorganizowane, pomoże ci to jasno myśleć i dobrze rozpocząć nowy dzień. Praca zostaje w biurze.

Nie stresuj się, że musisz skończyć wszystkie zadania z listy

Najpierw zajmij się tym, co najważniejsze. To pomaga utrzymać dystans.

Ustal granice 

Nigdy nie sprawdzaj służbowych e-maili ani nie odpowiadaj na służbowe telefony przez weekend. Dajesz znać ludziom, żeby nie oczekiwali od ciebie odpowiedzi i nie czujesz się winny, że nie odpowiadasz.

Nie rozmyślaj w domu o tym, co się stało w pracy

Kiedy masz zły dzień, nie opowiadaj o nim ze szczegółami po powrocie do domu. To tylko wzmacnia negatywne uczucia. Po prostu powiedz: „Miałem zły dzień, ale teraz jestem w domu, cieszę się, że będę mógł spędzić z tobą spokojny wieczór”.

Stwórz rytuał, który pomoże Ci przejść od pracy do życia osobistego

Na przykład wracając do domu słuchaj sobie audiobooka. Albo przejdź obok ulubionej księgarni lub piekarni z ulubionymi słodyczami.

Zmień ubranie, aby zmienić sposób myślenia

Podziel garderobę na ubrania „do pracy” i „do domu”. Przełącz się z „pracy” na tryb domowy, gdy tylko przekroczysz próg mieszkania.

Bądź jak Elza z „Krainy Lodu”

Albo jak krasnoludki, które śpiewając wychodzą z kopalni i wracają do domu. Nie zabieraj „fizycznie” pracy do domu ani nie pozwalaj jej zajmować miejsca w twojej głowie. Pomoże ci to zachować zdrową równowagę i utrzymywać granice.

Kontroluj się

Ponieważ coraz więcej osób pracuje zdalnie lub pozostaje dostępnymi dla kolegów po godzinach w Internecie, praca właściwie nigdy się nie kończy. Ale to nie znaczy, że nie powinniśmy i nie możemy stworzyć wyraźnych granic między pracą a życiem.

Zostaw swoją pracę w pracy

Nie bierz raportów, analiz, dokumentów…. No, chyba, że jesteś nauczycielem i chcesz sprawdzić klasówki w domu… Istnieje szansa, że wieczorem będziesz już zbyt wyczerpany, by wskoczyć z powrotem w tryb pracy.

Ogranicz wiadomości i powiadomienia

Gdy wracasz do domu, wyłącz wszystkie powiadomienia o nowych mailach i wiadomościach. Wrócisz do nich rano, w pracy.

Ćwicz

Wysiłek fizyczny, na przykład zajęcia na siłowni tuż po pracy pomagają odciąć się mentalnie od życia zawodowego. Do domu wrócisz bardziej obecny i uważny na partnera/partnerkę, przyjaciół, rodzinę.

Nie pozwól, by stres związany z pracą stał się stresem wszystkich domowników

Poinformuj bliskich, że potrzebujesz trochę więcej przestrzeni, by poradzić sobie z problemami, ale nie obarczaj ich odpowiedzialnością za swoje samopoczucie. Nie każ dzieciom chodzić wokół ciebie nap palcach, tylko dlatego, że masz ciężki okres w pracy.

Oddzielaj wiadomości służbowe od prywatnych

Nie podawaj w pracy prywatnego numeru telefonu. Używaj go jedynie w kontakcie z bliskimi. W ten sposób nie musisz aktywnie, świadomie unikać pracy, aby komunikować się z rodziną i przyjaciółmi.

Stwórz sobie „dzień roboczy”, nawet jeśli nie masz tradycyjnego harmonogramu pracy

Szczególnie, jeśli masz małe dzieci i pracujesz zdalnie, w domu. Ustal godziny, w których otwierasz służbowy komputer, dostosuj harmonogram do swojej sytuacji. Pozwoli ci to ograniczyć poziom stresu.


Na podstawie: thriveglobal.com

 

 

 

 

 

 


Zobacz także

Babciu, po ci taki samochód? Babcia WRX – to się nazywa pasja

Jaki jest twój przepis na święta jak z bajki? Rusza nasza akcja „Wielkanoc pachnąca tradycją z babcinymi przepisami oraz dekoracjami”

5 nawyków, które pozwalają ludziom inteligentnym emocjonalnie przystosować się do wszystkiego