Dom i wnętrze Lifestyle

Idealna łazienka? Poznaj 4 sprytne pomysły na czystość

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
19 października 2015
Fot. iStock / scyther5
 

Masz dreszcze na myśl o sprzątaniu łazienki? To żadna przyjemność. Szorowanie, odświeżacze, zakamarki i ta nieszczęsna muszla… ale do pachnącej toalety przyjemnie wejść, prawda? Ułatw sobie życie. Wprowadź kilka zmian w swojej łazience – zyskaj czas i święty spokój. Nawet najbardziej designerska łazienka nie zrobi wrażenia, gdy nie będzie czysta – o zapachu nawet nie wspomnę.

Poznaj łazienkowe life-hacki, czyli 4 sprytne pomysły na czystość:

Po pierwsze – minimalizm

Czysta – to klucz do sukcesu. A im więcej bibelotów, buteleczek i gąbeczek – tym więcej sprzątania. Zrób łazienkową czystkę! Wszystko lub prawie wszystko schowaj do szafek. Albo przynajmniej ukryj w pudełkach czy zamykanych koszykach. Zdecydowanie łatwiej umyć pudło lub front szafki niż 20 flakoników o wymyślnych kształtach. W łazience tak jak w kuchni brud ma swój raj. Jest tam wilgotno i ciepło. Osad z mydła lubi zakłócać kobiecy zen. Po co sobie utrudniać? Brudne świeczki i klejące buteleczki nie będą ładnie wyglądały, naprawdę masz czas na częste szorowanie?

Po drugie – dyscyplina

O tak! Bez niej ani rusz. Na szczęście jeśli masz już za sobą krok pierwszy, będzie łatwo i przyjemnie. Masz teraz mniej do sprzątania – to dość optymistyczne. Żeby nie płakać nad swoją łazienką staraj działać na bieżąco. Nie musisz sprzątać całej toalety czy łazienki codziennie. Ale codziennie zrób jedną drobną rzecz. Widzisz, że umywalka jest już w wersji „mat”? Umyj od razu! W kuchni też ścierasz blaty, gdy się ubrudzą – a nie raz w tygodniu, prawda?

Po trzecie – gadżety

Kochamy gadżety. Zaczynając od fajnego odświeżacza powietrza po elektryczny grzejnik (nie ma nic gorszego nad „podśmierdujące”, ukiszone wilgotne ręczniki). Ale najlepszym łazienkowym gadżetem są jednorazowe ściereczki nasączone detergentem do sprzątania (jak nawilżane chusteczki). Zawsze pod ręką, na szybko a jednak skutecznie.

Po czwarte – pożegnaj muszlę z piekła rodem

Zanim ropłaczesz się nas swoją porcelaną, egzekwuj. Każdy myje po sobie muszlę. A żeby było zawsze świeżo , czysto i bezpiecznie zaopatrz się dobrą kostkę toaletową. Mała rzecz, a cieszy! Zadba o czystość, zabije niebezpieczne bakterie i odświeży toaletę. Dobra kostka, która ładnie pachnie świetnie wyręczy dodatkowy odświeżacz powietrza. Wybierz swój ulubiony zapach: Kwiatowy, cytrynowy, leśny lub morski.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


Artykuł powstał we współpracy z marką GENERAL FRESH

 


Dom i wnętrze Lifestyle

Regulamin konkursu „Czuję się piękna, gdy…”

Redakcja
Redakcja
19 października 2015
Fot. iStock
 

Regulamin Konkursu „Czuję się piękna, gdy…”

WEŹ UDZIAŁ W KONKURSIE „Czuję się piękna, gdy…” TUTAJ

§1. Postanowienia ogólne

  1. Organizatorem Konkursu pod nazwą Konkurs „Czuję się piękna, gdy…”zwanego dalej „Konkursem”, jest portal Blum Media
    sp. z o.o z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Wiktorii Wiedeńskiej 9a/42, 02-954 Warszawa, zarejestrowany
    w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy, XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000573762,
    o kapitale zakładowym w wysokości 10 000 złotych.
  2. Konkurs zostanie przeprowadzony na stronie internetowej www.ohme.pl oraz za pośrednictwem mediów społecznościowych Organizatora w okresie od 19.10.2015 do 02.11.2015 roku.
  3. Sponsorem nagród w Konkursie jest marka Be Organic.
  4. Regulamin stanowi podstawę organizacji Konkursu i określa prawa i obowiązki jego uczestników.
  5. Regulamin Konkursu jest dostępny na stronie internetowej www.ohme.pl.

 

§2. Uczestnictwo w Konkursie

  1. Uczestnikami Konkursu mogą być pełnoletnie osoby fizyczne, posiadające pełną zdolność do czynności prawnych oraz zamieszkałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, spełniające warunki określone w Regulaminie.
  2. Uczestnikami Konkursu nie mogą być pracownicy Organizatora i pracownicy Sponsora nagród, jak również ich małżonkowie, dzieci, rodzice oraz rodzeństwo.
  3. Uczestnik zobowiązuje się do przestrzegania określonych w Regulaminie zasad, jak również potwierdza, iż spełnia wszystkie warunki, które uprawniają go do udziału w Konkursie.
  4. Uczestnik oświadcza, że nadesłane zgłoszenie Konkursowe jest jego autorstwa i nie narusza praw autorskich osób trzecich.
  5. Jednocześnie Uczestnik oświadcza, że ma prawo do dysponowania swoim utworem oraz że nie narusza przy tym praw autorskich i majątkowych osób trzecich.

 

§3. Przebieg i warunki udziału w Konkursie

  1. Aby wziąć udział w Konkursie, należy przesłać odpowiedź na pytanie konkursowe. W komentarzu do wpisu konkursowego dokończ zdanie: „Czuję się piękna, gdy…”
  2. Za moment dokonania zgłoszenia Konkursowego w sposób określony w ust. 1 uważa się moment, w którym zgłoszenie zostanie zapisane na serwerze platformy do komentowania.
  3. Jedna osoba może przesłać tylko jedną  odpowiedź. W przypadku udzielenia większej liczby odpowiedzi Organizator weźmie pod uwagę pod czas rozstrzygania konkursu pierwszy zapisany komentarz.

 §4. Zasady wyłaniania laureatów Konkursu

  1. Zwycięzcy Konkursu zostaną wyłonieni tylko spośród uczestników, którzy spełniają warunki wymienione w Regulaminie.
  2. 5 laureatów zostanie wyłonionych na podstawie najciekawszej odpowiedzi przez jury, w skład którego wchodzą pracownicy i redaktorzy portalu www.ohme.pl
  3. Wyniki zostaną opublikowane do dnia 9.11.20155 na stronie internetowej www.ohme.pl.

 §5. Nagrody w Konkursie i sposób ich przekazania

  1. Sponsorami nagród w Konkursie jest marka Be Organic
  2. Laureatami Konkursu zostanie 5 osób, które wybierze jury na podstawie najciekawszej odpowiedzi. Każdy z laureatów otrzyma nagrodę rzeczową, zgodnie z poniższym wyszczególnieniem:

    I miejsce

    Komplet kosmetyków be organic (be organic Masło do ciała SZAŁWIA MUSZKATOŁOWA & MIŁORZĄB JAPOŃSKI, be organic Peeling do ciała OLEJ ARGANOWY & SŁONECZNIK, be organic 100% Olej kokosowy, be organic Mleczko do demakijażu JAGODY GOJI & ACAI, be organic Peeling do twarzy BAMBUS & RYŻ, be organic Krem do twarzy MASŁO KAKAOWE & KWAS HIALURONOWY oraz be organic Serum pod oczy OLEJ MAKADAMIA & CENTELLA)

    II miejsce

    Komplet kosmetyków be organic do twarzy (Mleczko do demakijażu JAGODY GOJI & ACAI, be organic Peeling do twarzy BAMBUS & RYŻ, be organic Krem do twarzy MASŁO KAKAOWE & KWAS HIALURONOWY oraz be organic Serum pod oczy OLEJ MAKADAMIA & CENTELLA)

    III miejsce

    Komplet kosmetyków be organic do ciała (be organic Masło do ciała SZAŁWIA MUSZKATOŁOWA & MIŁORZĄB JAPOŃSKI, be organic Peeling do ciała OLEJ ARGANOWY & SŁONECZNIK, be organic 100% Olej kokosowy)

    Wyróżnienie I

    Komplet kosmetyków be organic (be organic Krem do twarzy MASŁO KAKAOWE & KWAS HIALURONOWY oraz be organic Serum pod oczy OLEJ MAKADAMIA & CENTELLA)

    Wyróżnienie II

    Komplet kosmetyków be organic (be organic Masło do ciała SZAŁWIA MUSZKATOŁOWA & MIŁORZĄB JAPOŃSKI, be organic Krem do twarzy MASŁO KAKAOWE & KWAS HIALURONOWY)

  3. Nie istnieje możliwość zamiany nagród rzeczowych na ich równowartość w gotówce lub zamiany na inną nagrodę.
  4. Jeżeli laureat Konkursu nie spełnił któregokolwiek z warunków określonych w Regulaminie, Organizator zastrzega sobie prawo do wyboru innego laureata Konkursu.
  5. Udział w Konkursie i przesłanie pracy Konkursowej jest jednoznaczne z prawem do wykorzystania jej przez Organizatora w celach promocyjnych.
  6. Przesyłając pracę Konkursową, Uczestnik powinien wyrazić zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.). Podanie przez Uczestnika danych osobowych jest dobrowolne, choć konieczne do wzięcia udziału w Konkursie. Uczestnik ma prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich poprawiania.
  7. Nagrody zostaną przesłane zwycięzcom przez Sponsora za pośrednictwem poczty przesyłką poleconą lub przesyłki kurierskiej w ciągu 14 dni od daty przesłania Organizatorowi danych kontaktowych przez Laureatów Konkursu.

 §6. Odpowiedzialność Organizatora

  1. Organizator Konkursu ponosi pełną odpowiedzialność za treść regulaminu i przebieg Konkursu. Organizator i sponsor nagrody nie ponosi odpowiedzialności za prawidłowość, terminowość doręczenia pism i nagród przez Pocztę Polską lub kuriera. Organizator i sponsor nagrody nie ponosi odpowiedzialności za nieprawidłowości związane z opóźnieniem lub niedoręczeniem nagrody spowodowanym podaniem przez Uczestnika błędnego adresu lub innych danych. Organizator i sponsor nagrody nie ponosi odpowiedzialności za zmianę miejsca zamieszkania Uczestnika lub zmianę innych danych uniemożliwiającą dostarczenie nagrody albo powiadomienie o wygranej. W takim przypadku Uczestnik traci prawo do nagrody.
  2. Wszelkie reklamacje Uczestników dotyczące przebiegu Konkursu mogą być składane przez Uczestników w terminie 30 dni od daty zakończenia Konkursu. Reklamacja powinna być przesłana na adres Organizatora, w formie pisemnej pod rygorem nieuwzględnienia jej oraz zawierać imię i nazwisko Uczestnika zgłaszającego reklamację, jego adres korespondencyjny oraz dokładny opis okoliczności stanowiących podstawę reklamacji.
  3. Organizator zastrzega sobie prawo do pozostawienia bez rozpatrzenia reklamacji zgłoszonych po terminie, o którym mowa powyżej, jak również reklamacji niespełniających innych wymogów wskazanych w ust. 2.
  4. Złożone reklamacje, spełniające wymogi, o których mowa w ust. 2, rozpatrywane będą w terminie 14 dni od daty otrzymania reklamacji. Zainteresowani Uczestnicy zostaną powiadomieni o sposobie rozpatrzenia reklamacji listem poleconym wysłanym w terminie 14 dni od rozpatrzenia reklamacji.

 §7. Postanowienia końcowe

  1. W razie szczególnych, niezawinionych przez Organizatora okoliczności uniemożliwiających przeprowadzenie Konkursu na dotychczasowych zasadach Organizator zastrzega sobie prawo do zmian w Regulaminie z równoczesnym poinformowaniem o tym uczestników za pośrednictwem strony www.ohme.pl.
  2. Serwis Facebook nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść regulaminu, przebieg Konkursu ani działania Organizatora, w tym za wyłanianie zwycięzców i przekazywanie nagród.
  3. Konkurs w żaden sposób nie jest sponsorowany, popierany ani przeprowadzany przez serwis Facebook ani z nim związany.
  4. Organizator oświadcza, że Konkurs nie jest grą losową, zakładem wzajemnym lub grą na automatach w rozumieniu Ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz. U. z dnia 30 listopada 2009 r.).

 


Dom i wnętrze Lifestyle

Feminizm? Na co komu? Siedziałybyśmy w domu, nie kłóciłybyśmy się z partnerami o podział obowiązków i żyły spokojnie, choć bez praw

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
19 października 2015
Fot. iStock / knape

Dzwoni budzik. Dzień dobry. Nazywam się Feminizm. No już, wstawaj, nie ma co narzekać. Śniadanie dla dzieci, twój makijaż, nienagannie dobrany strój do pracy. Obcasy? Czy na płasko? „Po cholerę nam ten feminizm?”, myślę w poniedziałek rano.

Życie bez feminizmu

Gdyby nie on, wstałabym pewnie wcześniej niż zazwyczaj, bo szans na odpoczynek i spokojniejszy sen byłoby więcej. Wstałabym, usmażyła dzieciom naleśniki z dżemem na śniadanie. Nikogo bym nie poganiała. Miałabym mnóstwo czasu. Przygotowałabym kanapki starannie, zapakowała po kawałku pysznego ciasta z weekendu, dała po buziaku i wysłała dzieci do szkół i przedszkoli. Nie jedno, dwoje, na pewno więcej.

Miałabym czas posprzątać poranny bałagan, pomyśleć, co przygotować na obiad. Wstawić pranie, wyprasować poprzednie. Robi się zimno, więc pewnie przejrzałabym garderobę swoją i dzieci, by zobaczyć, czy wszystkie rękawiczki mają pary i czapki nie będą za małe. Sporządziłabym listę rzeczy potrzebnych, niezbędnych. Nakarmiłabym zwierzaki, otworzyła książkę wypożyczoną z biblioteki i posłuchała radia. A kiedy dzieci wróciłyby do domu, mogłabym usiąść z nimi do lekcji, pobawić się z młodszymi. Mój mąż uśmiechnąłby się szeroko i przytulił na widok ciepłego obiadu na talerzu. Nigdzie by mi się nie spieszyło. Na wszystkie domowo rodzinne sprawy miałabym mnóstwo czasu. Byłoby czysto, pachnąco i ciepło. I spokojnie. Bez nerwów i głowy pełnej miliona rzeczy bez znaczenia, jak choćby ta, czy szef ma prawo wymagać ode mnie 24-godzinnej dyspozycji. Patrzyłabym w lustro i na twarzy nie byłoby znanego napięcia, za to uśmiech i łagodność.

Fot. Pixabay/jill111 / CCO

Fot. Pixabay/jill111 / CCO

Z feminizmem

Tymczasem jest poniedziałek i muszę wstać. Choć obiecałam sobie, że od tego tygodnia nastawię budzik 15 minut wcześniej, to i tak zrywam się na ostatnią chwilę. Szybko grzeję mleko do płatków dla dzieci – najszybsze śniadanie. Pospieszenie robię kanapki. Mąż wybiega przesyłając buziaka w drzwiach, już spóźniony. A ja próbuję uświadomić dzieciom, że jest już późno i naprawdę nie chciałabym spóźnić się do pracy, w międzyczasie maluję rzęsy. Krzątanina zmienia się w bieganinę, kłótnie o pierwszeństwo w łazience. Jeszcze szukanie cieplejszej kurtki, bo dziś jednak zimno, czapki – trudno dziś ubiorą za małe, notuję w głowie obowiązkowe zakupy, o których i tak wracając z pracy zapomnę i tak do kolejnego weekendu. Przed wyjściem patrzę na kuchnię, po której przeszło poranne tornado. I już nas nie ma. Wiem, że wrócimy późno, bo zajęcia dodatkowe dzieci, bo jakieś spożywcze zakupy po drodze. Wieczorem wkurzam się na męża, że nie pomył naczyń, nie powiesił prania, a mnie samej się czepia, że szefowa dzwoni po godzinach pracy z pilnym pytaniem i jeszcze pilniejszym mailem, który muszę natychmiast przeczytać. Szybka obiadokolacja, dyskusja o nadchodzących wyborach, która kończy się kłótnią wynikającą z różnicy poglądów. Jeszcze przeczytam dzieciom książkę. I… zasnę razem z nimi, marząc by jutro nie nadeszło, albo, żeby bliżej było do weekendu.

Dlatego, jak w poniedziałek rano dzwoni budzik przeklinam przez chwilę cały ten cholerny feminizm. No może, nie przez chwilę, ale przez jakieś dobre pół godziny. A może i ciut dłużej. Dopóki nie rozwiozę dzieci i nie zostanę sama w aucie. Włączam radio i słucham mojej ukochanej Natalii Przybysz. Wkurzam się słuchając informacji o nadchodzących wyborach, że choć tyle w nich kobiet, to mało w nich o samych kobietach, a PKW w swoim spocie zachęcającym do pójścia na wybory kompletnie nas pomija pokazując tylko głosujących mężczyzn. Tak to takie typowe. Matka feministka, która docenia walkę kobiet o równouprawnienie, do którego wciąż nam daleko, o możliwość zawodowej samorealizacji, która tak cholernie trudna jest do pogodzenia z macierzyństwem.

I kiedy siedzę w tym samochodzie w drodze do pracy, przez chwilę chcę jednak wrócić do domu. Zastanawiam się, czy feminizm we współczesnym rozumieniu więcej nam wyrządził krzywdy czy uczynił dobrego?

Fot. Pixabay/aletuzzi / CCO

Fot. Pixabay/aletuzzi / CCO

Kompromis?

Feminizm nie zwolnił nas z kobiecej roli, nie sprawił, że wyzbyłyśmy się kobiecości. Feministka walczy o swoje prawa na gruncie zawodowym, o awans, o nowy projekt, o podwyżkę. Bezustannie udowadnia, że jej umiejętności nie odbiegają od możliwości jej kolegi z pracy. Na tę walkę poświęca mnóstwo energii. Później walczy w domu o równouprawnienie, o partnerstwo w związku. Partner zarzuca jej kastrację, kłócą się o poświęcanie czasu rodzinnego kosztem jej pracy. Ona chce jeszcze wyjść na siłownię, do kina z przyjaciółką, chce by On zajął się dziećmi, wykąpał je. Dom to nieustanne pole bitwy. Feministka ma poczucie, że cały czas musi się rozwijać, inwestować w siebie. Czasami brakuje jej czasu na rodzinę, przez co piętnowana jest przez społeczeństwo, nazywana egoistką i odbierana jako najgorszy przejaw współczesnego feminizmu. Dlatego feministki mają dzieci, pracę, dom, męża, żeby pokazać, że feminizm to nie nieogolone nogi, nienawiść do mężczyzn i niechęć do dzieci. Że to wszystko da się pogodzić. Jasne…

I kiedy siedzę w tym samochodzie w poniedziałkowy ranek narasta we mnie wściekłość na feminizm, który tyle ode mnie wymaga. Mogłabym siedzieć w domu, sprzątać, zbierać ręczniki z podłogi i z uśmiechem ścielić wszystkie łóżka. Mogłabym mieć jeszcze dwójkę dzieci. Być kurą domową, której nikt nie wytykałby palcami, od której nie odwracałyby się przyjaciółki, kiedy mówiłabym, że jestem szczęśliwa spędzając czas z dziećmi w domu. Tak, dzisiaj kobieta nie może z własnego wyboru siedzieć w domu z dziećmi, to przecież godzi we wszystkie walczące feministki, które udowadniają, że na pewno nie jesteśmy do garów.

Ale kiedy staję na czerwonym świetle, patrzę w lusterko i uśmiecham się do siebie. Do kobiety, która dzięki feminizmowi ma poczucie wolności wyboru. Nie jest przywiązana do jednego miejsca, wie, że może decydować o swoim życiu, stawiać sobie cele do realizacji tożsame z swoimi potrzebami. Uśmiecham się do kobiety niezależnej, która nie drży oglądając się na innych, którzy chcieliby ograniczać jej wybory. Nie, jestem Panią swojego życia, to co postanowię będzie w zgodzie ze mną samą. Uśmiecham się do matki feministki, która może pokazać swoim synom, że wszyscy jesteśmy równi bez względu na płeć, że nie ma spraw bardziej kobiecych i bardziej męskich. Że nikt nie odbierze im męskości przy obieraniu ziemniaków, a nam kobiecości przy wymianie koła w samochodzie. Uśmiecham się do partnerki feministki, która czasami zarabia więcej i nie stanowi to w naszym domu problemu.

W końcu uśmiecham się do kobiety feministki, która dziś może siedzieć i pisać ten tekst dla innych kobiet. Dla tych, które siedzą w pracy, w biurze, szkole, własnej firmie, czy w domu opiekując się chorym dzieckiem. Uśmiecham się do wszystkich tych, które z ciężkim westchnieniem wyłączały dziś budzik po weekendzie. Gdzie byśmy były, gdyby nie my? Feminizm to kobieca siła, swoiste woman power, tak niepowtarzalne i wyjątkowe, że nie sposób tego nie docenić i nie uśmiechnąć się do siebie. Dziękuję feministkom, które wiele lat temu dały mi możliwość wyboru i dzięki nim jestem tu, a nie gdzie indziej. Robię śniadanie dzieciom, wstawiam pranie i jednocześnie mam możliwość własnego rozwoju i świadomości swojej kobiecości.

Dobrego tygodnia!


Zobacz także

„Seksualność? Wróciła. Lubi od niego słyszeć, że jest 100-procentową kobietą”. Akcja „Mama, znaczy piękna”

Kobiety wolą altruistów

Jak odzyskać kontrolę nad swoim życiem. 5 kroków do lepszej samoświadomości i działania