Lifestyle

„Gdybym był kobietą, byłbym lepszym premierem”. Donald Tusk o kobietach i miłości

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
10 marca 2017
Fot. Screen z YouTube Donald Tusk
Następny

Z wykształcenia historyk, z wyboru – polityk, dziś pewnie jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich polityków w Europie i na świecie. Przez zagraniczną prasę nazywany Człowiekiem Dialogu, uznawany za  sprawnego dyplomatę.

A my poszperałyśmy z ciekawości, co o kobietach i miłości mówi Przewodniczący Rady Europejskiej, Donald Tusk, prywatnie miłośnik piłki nożnej, mąż Małgorzaty, ojciec Kasi i Michała oraz dziadek Mikołaja? Przeczytajcie.

Lifestyle

Co jesteśmy winni naszym rodzicom, jeśli nie dostaliśmy od nich dobrego dzieciństwa

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
10 marca 2017
Fot. iStock/AlexD75
 

Co jesteśmy winni naszym rodzicom? Niektórzy z was pokręcą ze smutkiem słowami. Winni? Jak można być coś winnym komuś, kto nas niszczył, kogo nie było stać na najmniejszy gest miłości czy ciepła, komuś, kto nigdy nie miał dla nas czasu i traktował nas jak życiowy ciężar? Szacunek w zamian za traumę dzieciństwa? Dlaczego, z jakiej racji? Relacje dorosłych dzieci z rodzicami potrafią być tak bardzo skomplikowane, że oddziałują negatywnie na całe nasze życie i relacje z bliskimi. Warto więc zaprowadzić tu jakiś porządek, nawet jeśli oznaczałby całkowite zerwanie kontaktu.

Bardzo często naszą motywacją do utrzymywania bądź naprawiania relacji ze „złym” rodzicem, jest poczucie, że ponieważ łączą nas więzy krwi, „powinniśmy” wyciągnąć do niego pomocną dłoń, powinniśmy interesować się jego losem. Zmuszamy się, bo „tak trzeba”, nawet jeśli przeżyta w dzieciństwie trauma sprawia, że każdy kontakt z matką czy ojcem odbija się negatywnie na naszym zdrowiu. – „Mój ojciec był domowym katem – opowiada 30-letnia Małgosia. – Bezwzględny, surowy, znęcał się psychicznie nade mną i nad moją mamą. Wymiotowałam ze strachu, kiedy przynosiłam do domu słabsza ocenę, a potem, kiedy w dorosłym życiu zdawałam egzaminy, szłam na rozmowę o pracę. Dziś jest ciężko schorowanym starszym panem, a ja nadal wymiotuję, gdy wychodzę odwiedzić go w szpitalu.  Rozmowa się nie klei, bo nie mamy o czym rozmawiać. Kiedy przychodzę, właściwie cały czas mnie krytykuje albo poucza. Mam ochotę uciec już w pierwszej minucie odwiedzin. Ale nie mogę go tak zostawić, to mój ojciec. Nie zastanawiam się nad tym, czy mu wybaczyłam. Za bardzo się go boję, nadal”.

Przekonanie, że każdemu, nawet najgorszemu rodzicowi należy się szacunek jest fałszywe i krzywdzące (dla nas). Szacunek powinien występować po obu stronach, a jeśli jest inaczej,  stajemy się ofiarami toksycznej, niewygodnej i męczącej relacji, która przynosi nam więcej zła, niż to, gdyby w ogóle jej nie było. Żeby to jednak zrozumieć, trzeba zdać sobie sprawę z tego na czym powinny opierać się relacje dorosłych dzieci i ich rodziców, co jest normą, a co zdecydowanie poza normę wykracza. Trudno nam to jednak osądzić, jeśli w dzieciństwie nie otrzymaliśmy prawidłowego modelu rodziny. I tu zamyka się błędne koło. Jedynym sposobem na wyjście z niego jest podjęcie próby życia własnym życiem. Żeby to się udało, musimy pogodzić się ze swoją przeszłością. A czasem zrezygnować z obecności rodzica w naszej codzienności. Stawką jest nasz spokój i godne, normalne życie.

Jeśli masz wątpliwości co do tego, jak powinieneś w stosunku do rodzica postąpić, zadaj sobie kilka, podstawowych w twojej sytuacji pytań:

Na czym polegało i z czego wynikało zło, które ci wyrządzono?

Niektórzy ludzie nie potrafią być odpowiedzialnymi i dobrymi rodzicami, prawdopodobnie nigdy nie powinni mieć dzieci. Być może nie przekazano im odpowiedniej wiedzy, sami nie mieli odpowiedniego modelu rodziny. Próbowali, ale nie powiodło się. Zastanów się – czy twoi rodzice wiedzą, że popełniali błędy, że cię skrzywdzili? Czy, gdyby mieli szansę, potrafiliby i chcieliby je naprawić?

Zupełnie inaczej jest w przypadku rodziców, którzy krzywdę wyrządzali nam z premedytacją, zachowując się bezwzględnie i bezlitośnie. Tacy ludzi „zarysowują” życie swoich dzieci na stałe, głębokimi, trudnymi ranami i niewybaczalnymi. Absolutnie nie można się winić za negatywne uczucia i emocje, które w stosunku do nich odczuwasz.

Podstawową kwestią jest zatem rozróżnienie czy błędy twoich rodziców mogą być wybaczone, czy nie.

Czy twoi rodzice starali się naprawić swoje błędy?

Jeśli przyjmiemy, że każdy, nawet najgorszy człowiek ma prawo i możliwości by się zmienić i zrozumieć swoje błędy, możemy także przyjąć, że i nasi rodzice mogą stać się innymi ludźmi. Czy starali się uzyskać twoje wybaczenie i zapracować na twoje zaufanie?

Czy jesteś w stanie pomóc swoim rodzicom?

Nie tylko fizycznie, czy materialnie, ale psychicznie. Czy jesteś w stanie podjąć się opieki nad twoimi schorowanymi, czy starzejącymi się rodzicami, z całym tym żalem, który nosisz w środku, z niewypowiedzianym nigdy lękiem, złością, a może nawet tłumioną nienawiścią? Nie musisz tego robić za wszelką cenę, nie wolno ci tego robić kosztem swojego zdrowia i szczęścia. Każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje życie.

Nie można dać jednej, prostej recepty na skomplikowane relacje dorosłych dzieci i ich rodziców. Jedno jest pewne – musisz kierować się bezpieczeństwem psychicznym i fizycznym – swoim i swoich najbliższych (nowej rodziny). Sam, we własnym sumieniu musisz ocenić, na ile jesteś gotowy, by odnowić bądź utrzymywać kontakt z problemowym rodzicem, na ile możesz i chcesz mu pomóc. Jeśli czujesz, że rany są zbyt głębokie, a cała sytuacja dla ciebie zbyt bolesna, nie rób sobie z tego powodu wyrzutów. Nie pozwól zrujnować sobie życia.

 


Lifestyle

Rozwiązanie konkursu „Najpiękniejsze, wspólnie spędzone chwile”

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
10 marca 2017
Fot. iStock

Jak lubicie spędzać wspólny czas? Ten zarezerwowany tylko dla najbliższych, ten w którym nic innego się nie liczy, telefon ląduje w szufladzie, nie ma spotkań, biegu na czas? Tego samego, w którym obowiązki mają moc zamieniania się w przyjemności? „Muszę ugotować obiad” zamienia się we wspólne i czułe mieszanie w garnkach, pęd po zakupy przeistacza się w nieplanowany spacer i liczenie śladów na śniegu, a „włączę ci bajkę” staje się wspólnym, ciut leniwym czytaniem ulubionych baśni pod kocem.

Po raz kolejny pokazaliście, że potraficie i chcecie dostrzegać to, co naprawdę ważne. Że jest w was wiele ciepła i troski oraz chęci do zabawy.

Dziękujemy wam, że opowiedzieliście, jakie są wasze najpiękniejsze, wspólnie spędzone chwile.

Laureaci:

2 x zestaw książek Kumplobook  (składający się z: Kumplobook. Książka dla prawdziwych przyjaciół;  Kumplobook. Dogrywka )

Anna Kasperek
Ewa Tomczak

2 x zestaw książek z seria Strażnicy (składający się z: Tom 1: Strażnicy. Szkatułka i ważka; Tom 2: Harfa i winorośl kruków  )

Agnieszka Broda
Alusia Rusia

2 x książka Klucz Blackthorna

Natasha Jas
Katarzyna Stania

Laureatom serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt mailowy w celu odbioru nagród w ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników. Prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres i nr telefonu) na adres e-mail: kontakt@ohme.pl. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Kumplobook

Kumplobook kumplobook_2_dogrywka
Kumplobook. Książka dla prawdziwych przyjaciół

autorka: Joanna Gorzelińska,
ilustracje: Dennis Wojda

Kumplobook. Dogrywka
.
autorka: Joanna Gorzelińska,
ilustracje: Krzysztof Kiełbasiński

Książki dla dzieci, które potrafią świetnie się bawić bez komputera i telefonu.

To książki dla dwójki przyjaciół – do wspólnej zabawy i wspólnego spędzania czasu. Można w nich rysować, przejść przez labirynty, rozwiązać kumplotest, znaleźć różnice, zagrać w gry. Każde zadanie trzeba wykonać ze swoim kumplem.

To książki, które łączą!

Wyobraź sobie życie bez komórki, tylko przez chwilę, przez jedną godzinę, zapominasz, że ją masz. Przez 60 minut nie scrollujesz, tylko się na serio kumplujesz! Tylko ty i twój kumpel. Realny, nie wirtualny.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Klucz Blackthorna

Kevin Sands

Klucz Blackthorna

Zagadkowe kody, potężne mikstury, nieoczekiwane zwroty akcji i tajemnicza zbrodnia. A wszystko na tle XVII-wiecznego Londynu…

Londyn, 1665 rok. Bystry i pojętny Christopher Rowe jest uczniem w aptece mistrza i życiowego przewodnika Benedicta Blackthorna, który uratował go przed smutnym losem sieroty.

W czasie wolnym od nauki tworzenia tajemniczych mikstur, czytania opasłych ksiąg i rozwiązywania łamigłówek, chłopak najchętniej spędza każdą minutę ze swoim przyjacielem Tomem.

Idyllę przerywa nagle seria mrożących krew w żyłach morderstw londyńskich aptekarzy. Christopher musi znaleźć rozwiązanie zagadki zanim… sam stanie się ofiarą. Czy uda mu się zrobić użytek ze swoich talentów oraz zdobytej wiedzy i uchronić cały świat przed nadciągającym niebezpieczeństwem?

Seria Strażnicy

Ted Sanders

Strażnicy_SzkatulkaiWazka SandersStraznicyHarfaWinorośl
Tom 1: Strażnicy. Szkatułka i ważka Tom 2: Harfa i winorośl kruków

Opowieść o świecie Strażników, w którym magia ma naukowe uzasadnienie. Zaskakujące połączenie fantasy i science fiction, w którym przygoda i zaskakujące zwroty akcji czają się na każdym kroku!

Horacy F. Andrews i jego przyjaciółka Chloe są Strażnikami magicznych przedmiotów, które mają niezwykłą moc. Ich świat pełen jest niespodziewanych wydarzeń i niebezpiecznych przygód. Tym razem nie będą sami. Kiedy dołączy do nich nowa Strażniczka, będą musieli dowiedzieć się, kim naprawdę jest i po czyjej stoi stronie.

Horacy F. Andrews wie, że nic nie jest niemożliwe. Odkąd on i jego przyjaciółka Chloe odkryli, że są Strażnikami – chroniącymi magiczne przedmioty zwane Tan’ji – potrafią dokonywać niewiarygodnych rzeczy. Horacy potrafi zaglądać w przyszłość a Chloe przechodzić przez ściany. Przybywa do nich nowa Strażniczka April, której magiczne Tan’ji jest uszkodzone i nie wiadomo, czy kiedykolwiek jeszcze zadziała. Na dodatek dziewczyna znajduje się w niebezpieczeństwie, ścigają ją złowrodzy łowcy. Czy uda jej się bezpiecznie dotrzeć do schronienia Strażników, czy raczej… wpadnie w śmiertelną pułapkę?


Regulamin konkursu dostępny jest tutaj.


Zobacz także

O tym jak zwykli ludzie, robią całkiem niezwykłe rzeczy, czyli bajkowy świat fantazji, zrobiony… iPhone’em

W ciągu dwóch minut auto nagrzewa się do 36 stopni, w trakcie kolejnych czterech do 45… Obejrzyj i uratuj komuś życie

Jak wygląda kobieca przyjaźń?