Lifestyle

Dlaczego tak trudno nam otworzyć się na ludzi, których kochamy, kiedy jesteśmy na nich zdenerwowani?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 listopada 2016
Dlaczego tak trudno nam otworzyć się na ludzi, których kochamy, kiedy jesteśmy na nich zdenerwowani?
Fot. iStock/AlexanderNovikov
 

Uważamy za bliskich sobie ludzi, którzy myślą i czują podobnie, z którymi odczuwamy porozumienie na „wyższym, głębszym” poziomie. Kiedy ci, których kochamy, intuicyjnie nie odczytują tego, co nas gnębi od środka – boli naprawdę mocno. Ten ból nas blokuje, rodzi frustrację i gniew. Bo przecież on „powinien rozumieć”…

Ile razy zdarzyło ci się zamknąć w sobie, w ciszy i rozczarowaniu tłumiąc łzy i myśląc o tym, że „on się nie domyślił”? Ile razy odeszłaś, usunęłaś się na bok, by przeżywać to w samotności?

Jednym z najbardziej ekscytujących początków w naszych związkach jest ten moment, kiedy mamy poczucie, że oto znalazłyśmy kogoś z kim rozumiemy się bez słów. Ta relacja jawi nam się jako wyjątkowa, niezwykła. Więź, która nas połączyła jest magiczna. Te poprzednie – to zupełnie co innego. Innym – nawet przyjaciołom, rodzicom, zawsze musimy wyjaśniać, tłumaczyć nasze emocje, odczucia. Nagle zjawia się ktoś, kto nas rozumie, kto „wie”. To przeznaczenie.

Tylko prawdziwa miłość rozumie nas bez słów, prawda? Tylko prawdziwa miłość potrafi wniknąć tak głęboko w nasze wewnętrzne „ja”, tak się zsynchronizować, by czuć i myśleć tak samo. Oglądasz z nim film i śmiejecie się w tych samych momentach. Czytacie artykuł i ten sam fragment macie ochotę podkreślić odblaskowym markerem. Zaczynasz mówić, a wtedy on przerywa ci szybko kiwając głową. „Tak, tak, dokładnie” – mówi, albo kończy za ciebie zdanie. Zawsze odnosicie podobne wrażenie, zawsze macie ochotę skomentować coś w ten sam sposób. Czego chcieć więcej?

To przekonanie o emocjonalnej i intelektualnej symbiozie jest głębokie i radosne, ale niestety – na dłuższą metę, może przynieść związkowi więcej strat niż korzyści.

Bo przeświadczenie, że dobry partner musi nas intuicyjnie i z zasady rozumieć, sprawia, że jego ewentualne pomyłki w interpretacji naszych emocji (lub nieuważność na niektóre, bardzo subtelne ich oznaki) stają się źródłem rozczarowań, dąsów i „cichych dni”.

„Dąsanie się”, czy fochy, to fenomen charakterystyczny w psychologii miłości. Nie dąsamy się na każdego. Tę manifestację niezadowolenia i negatywnych odczuć rezerwujemy dla osób, które kochamy, a więc uważamy, że „powinny nas rozumieć”. Tak mocno wierzymy w owo pokrewieństwo dusz, że brak zrozumienia lub brak pożądanej przez nas reakcji z ich strony przyjmujemy za intencjonalne.

To zupełnie nielogiczne. Przecież moglibyśmy im wytłumaczyć, co jest nie tak, prawda? Wtedy wszystko byłoby o wiele prostsze. Ale, uważamy, że jeśli to zrobimy, przyznamy przed samymi sobą, że nasz partner nie zrozumiał nas intuicyjnie, a więc może wcale nie zasługuje na naszą miłość. Być może wcale nie jest tym wyjątkowym, przeznaczonym nam przez los… Bardzo to złudne.

Nasza podświadoma, ślepa wiara w to, że partner powinien zawsze „wiedzieć”, sprawia, że, zamykamy się w sobie, blokujemy, uciekamy. „Nic” – mówisz, kiedy on, zaniepokojony próbuje dojść do tego, co właściwie tak nagle zepsuło ci nastrój. Zranił cię przecież zupełnie nieświadomie, a ty nie tłumaczysz, nie próbujesz wyjaśnić swojego dziwnego zachowania. A kiedy wracacie do domu, zamiast zrobić herbatę, usiąść i porozmawiać, natychmiast zamykasz się w łazience, i, słysząc jeszcze raz: „proszę, powiedz co jest nie tak”, szlochasz po cichu, tłumiąc w sobie ból i żal.

Dlaczego ciągle jeszcze wierzymy, że „prawdziwy” partner, ktoś kto zasługuje na nasze uczucie, umie odczytać nasze intencje przez drzwi łazienki, przez naszą wewnętrzną skorupę, w której ukrywamy przed nim zranioną i cierpiącą duszę, prawdziwe emocje? Czy my same, zawsze potrafimy bezbłędnie odgadnąć, co leży na dnie duszy naszego ukochanego?…

Dojrzałość polega również na tym, by się tej naszej ślepej wiary w umiejętność czytania w naszych duszach pozbyć. Dojrzałość to podejmowania prób przekazywania swoich emocji słowami.

Nawet od najbardziej czułego i mądrego kochanka nie możemy wymagać, że będzie się stale i bezbłędnie „domyślał” naszych pragnień i intencji.

Nie dajcie się zmylić pierwszym, magicznym wrażeniom porozumienia „bez słów”. W najlepszych związkach, partnerzy rozwiązują trudne emocjonalnie sytuacje poprzez rozmowę, nawet jeśli znają się naprawdę bardzo dobrze i domyślają się wzajemnie swoich uczuć.

Jeśli kochasz i chcesz być kochana – nie zamykaj się na swojego partnera, ale ucz się wyrażać swoje emocje słowami.


Lifestyle

26 wskazówek, które pomogą ci zminimalizować stres

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 listopada 2016
Fot. istock/kupicoo
 

Bywa zabójczy, opresyjny, blokujący. Odbiera nam radość życia, ogranicza możliwości. Najwyższa pora rozprawić się z nim raz na zawsze. Weźcie sobie do serca wskazówki, które pomogą wam poradzić sobie ze stresem.

1. Każdego dnia staraj się znaleźć trochę czasu tylko dla siebie

2. Naucz się rozpoznawać poziom swojego stresu – wiedzieć kiedy powinnaś się zatrzymać i wziąć głęboki oddech

3. Skoncentruj się na kontrolowaniu własnej sytuacji, a nie na kontrolowaniu wszystkich wokół

4. Codzienne ćwicz, to pozwoli ci pozbyć się negatywnych substancji, odkładających się w twoim organiźmie na skutek stresu

5. Jedz dużo świeżych owoców, warzyw, pełnoziarnistego chleba i pij wodę. Daj swojemu ciału to, co najlepsze

6. Przebaczaj ludziom, nie chowaj urazy i bądź tolerancyjny – nie każdy jest tak zdolny jak ty 😀

7. Nabieraj dystansu, stawiaj pytanie: Czy to naprawdę jest aż tak ważne?

8. Obejmuj tych, których kochasz, całuj i śmiej się. Baw się i nie bój się dzielić się swoimi uczuciami z innymi

9. Zidentyfikuj swoje stresory i opracuj plan radzenia sobie z nimi lepiej „następnym razem”

10. Oceniaj swoje zamiary realistycznie, nie wyznaczać sobie celów nie do osiągnięcia

11. Zachowuj pozytywne nastawienie, taka perspektywa wpłynie pozytywnie na efekty twojej pracy oraz na to, jak traktują cię inni

12. Zachowaj umiar, jeśli chodzi o alkohol i inne używki

13. Mądrze zarządzaj pieniędzmi

14. Naucz się używać słowa „nie” bez poczucia winy

15. Spędzaj czas na świeżym powietrzu – sam, lub z przyjaciółmi i rodziną, to naprawdę może być świetny sposób na relaks

16. Słuchaj swojej ulubionej muzyki zamiast oglądać telewizję

17. Rzuć palenie

18. Ciesz się obecnością bliskich, naucz się słuchać więcej i mniej mówić

19. Wysypiaj się

20. Podaruj sobie raz w tygodniu jakąś przyjemność: masaż, obiad na zewnątrz, kino. Kluczem jest umiar

21. Staraj się zrozumieć rzeczy z punktu widzenia drugiej osoby

22. Sprawdź informację u źródła, zanim wybuchniesz

23. Martw się mniej, twoja troska nie rozwiąże problemów

24. Nigdy nie zapominaj o wypoczynku

25. Raz w roku zaplanuj, co chcesz osiągnąć w oparciu o swoje priorytety (kariera, edukacja, relacje)

26 Ciesz się życiem. Każdy dzień jest darem, uśmiechnij się i bądź wdzięczny, że jesteś częścią tego świata 🙂


Źródło: Daily Health Gen


Lifestyle

Faceci zapuszczają wąsy dla jaj!

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
2 listopada 2016
fot. materiały prasowe / Movember Polska

Nastał listopad, a wraz z nim na ulicach pojawiają się panowie z wąsami. I choć można by  pomyśleć, że to wszystko zasługa Adama Małysza, który od wielu lat promuje bycie wąsaczem, tym razem powód jest zdecydowanie poważniejszy. Faceci zapuszczają wąsy dla jaj. I to wcale nie na żarty!

Wszystko zaczęło się w 2003 roku w Melbourn. Dwóch przyjaciół, Travis Garone i Luke Slattery, snuli w barze plany, by przywrócić do mody noszenie wąsów. Jak pomyśleli tak zrobili! Kolejnego dnia rozesłali zaproszenia mailowe do swoich znajomych. Przez cały listopad trzydziestka śmiałków zapuszczała wąsy. Garone i Slattery zainspirowani przez mamę znajomego zbierali po 10 dolarów od każdego uczestnika akcji, a następnie przekazywali zebrane fundusze na fundację zajmującą się rakiem prostaty.

fot. materiały prasowe/ Movember Polska

fot. materiały prasowe/ Movember Polska

Rok później w akcji brało udział 450 mężczyzn! Panowie zebrali 54.000 dolarów australijskich na wspieranie instytucji zajmujących się męskimi nowotworami. A wszystko to w listopadzie, który w świadomości wielu ludzi na całym świecie panuje jako ,Movember’, nie ,November’. Aktualnie pod skrzydłami Movember Foundation jest 21 państw, oraz kilka krajów wspierających akcję – w tym Polska, gdzie akcję organizuje Fundacja Kapitan Światełko.

fot. materiały prasowe/ Movember Polska

fot. materiały prasowe/ Movember Polska

Rak kojarzony jest głównie jako choroba osób starszych. Wydaje się nam, że to nas nie dotyczy, dopóki nie zachoruje ktoś nam bliski. Okazuje się jednak, że rak jąder atakuje głownie młodych ludzi, a najbardziej narażoną na zachorowanie grupą są mężczyźni w wieku od 20. do 25. lat. Jednak zdarzają się diagnozy także u chłopców około 14. roku życia. Wbrew wielu mitom, siedzenie z laptopem na kolanach czy spędzanie wielu godzin na podgrzewanym siedzeniu samochodu nie ma wpływu na zachorowanie.

fot. materiały prasowe/ Movember Polska

fot. materiały prasowe/ Movember Polska

Jest jeszcze rak prostaty, który zaraz po nowotworze płuc jest najczęstszą przyczyną zgonów wśród mężczyzn w Polsce. Po 45. roku życia każdy mężczyzna powinien przynajmniej raz w roku realizować kontrolne badania krwi. Warto, aby znalazło się w nich badania poziomu antygenu PSA. Jeśli wykracza on poza normę, dalsza diagnoza pozwoli ustalić kolejne kroki.

fot. materiały prasowe/ Movember Polska

fot. materiały prasowe/ Movember Polska

Jak w akcję możemy zaangażować my, baby? Przede wszystkim, motywujmy naszych mężczyzn do kontrolnych badań. W tym roku organizatorzy Movember w Polsce organizują darmowe badania usg dla panów, wzorem darmowych badań piersi dla kobiet. Badania będzie można wykonać w wybranych miejscach w Polsce, m.in. w Sopocie, Warszawie, Opolu, Katowicach, Krakowie czy Lublinie. Nierzadko to właśnie my mamy częstszy kontakt z męskimi okolicami intymnymi niż nasi ukochani panowie. To kobiety zauważają pierwsze niepokojące objawy, których mężczyźni nie zauważają lub nie chcą zauważać. Organizatorzy przygotowali specjalne szkolenia dla pań, dlatego kiedy twój facet będzie się badać, ty możesz przejść specjalne szkolenie!  A potem zabrać do domu wodoodporne zawieszki, które będą przypominać twojemu facetowi o samobadaniu.

Może i same nie możemy zapuścić wąsów, ale zawsze możemy wrzucić zdjęcie na swoje media społecznościowe czy wesprzeć akcję finansowo. Zdrowie naszych facetów jest także w naszych rękach!

Więcej informacji na stronie organizatorów –www.movember.org.pl

Mo Sista @megankgale rocking her Seriously Good Moustache for #Movember this year ❤️ @movember @unclejackwatches #MGxUJxMovember

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Molly Hyndman (@melodyhyndman)

Movember means Pablo is back…?#mobros #movember Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Max Brinnich (@maxbrinnich)

 


źródło: informacja prasowa Movember Polska

 


Zobacz także

Rozpoczęcie szkoły wcale nie 1 września! Co jeszcze trzeba wiedzieć? Zobaczcie kalendarz roku szkolnego 2017/2018

Półroczna dziewczynka gwiazdą Instagrama. A to wszystko za sprawą jej pięknych włosów

Nierówność płci, czyli co się stanie, jeśli kobieta i mężczyzna zamienią się nazwiskami i obowiązkami w pracy