Lifestyle

Dekalog kobiety, która odchodzi. Nie „zapominaj”, ale zaakceptuj, pogódź się z tym, czego już nie zmienisz

Redakcja
Redakcja
4 lutego 2020
Fot. iStock/lechatnoir
 

To nie jest proste. To boli. To wraca, uparcie, chociaż tak bardzo chcesz przestać o nim myśleć. Wciąż zadajesz sobie te same pytania. „Dlaczego?Przecież tak bardzo ufałam, tak bardzo go kochałam?” Są momenty, w których wydaje ci się, że masz już to za sobą. Ale potem przychodzi kryzys. Tęsknisz, przypominasz sobie te dobre momenty. Wydaje ci się, że mogłabyś spróbować, dać mu tę jedną, ostatnią szansę. Który to już raz?…

Kiedy odchodzisz ze „złego” związku, niech to będzie „na zawsze”. Wbrew emocjom, wbrew sercu. Wbrew wszystkim iluzjom, które lubisz sobie tworzyć. Że on się zmieni, że się postara. Że kocha cię tak bardzo, że pokona wszelkie słabości. Że się „czegoś” nauczył, że doceni twoje starania i to twoje wybaczania.

Dekalog kobiety, która odchodzi

1. Nie oglądaj się za siebie

Co było, to było. Nieważne, że uwierzyłaś, że dałaś się wykorzystać. Odrób tę lekcję i idź dalej. Nie roztrząsaj tego, nie zastanawiaj się jak to możliwe, że w ogóle byłaś w tym związku. I nie żałuj. Nade wszystko, nie żałuj, nie oglądaj się za siebie. Ty jesteś już w innym momencie swojego życia.

2. Nie współczuj

Może wydaje ci się to okrutne, ale kierowanie się emocjami na nic tu się nie przyda. Współczujesz jego nowej partnerce? Chcesz ją ostrzec? Dobrze się zastanów. Czy jest szansa, że ona ci w ogóle uwierzy? Czy masz w sobie tyle siły, by nadal walczyć? I to w już nie swojej walce?

3. Nie analizuj

Wspólnego życia, reakcji otoczenia, tego, kto stanął po jego stronie i kto nigdy nie uwierzył w twoją wersję wydarzeń. To wszystko nie ma już teraz znaczenia.

4. Daj sobie czas

Nie oczekuj, że poradzisz sobie z tym wszystkim od razu. Niezależnie od tego, jaka była przyczyna waszego rozstania, twoje powody były ważne i masz prawo do tej decyzji. Masz też prawo do żałoby po tym związku, nie miej do siebie pretensji o to, że wciąż go kochasz i za nim tęsknisz.

5. Nie bierz sobie do serca opinii innych

To nie ich życie, nie ich osobisty dramat. Łatwo jest oceniać nasze wybory z boku. Trudniej spróbować zrozumieć, nie osądzać. Nie musisz się tłumaczyć, przepraszać. To twoja sprawa, twój związek. Twój partner.

6. Dbaj o siebie

I o dzieci, jeśli je masz. Dbaj o zdrowie psychiczne, ale i fizyczne. Potrzebujesz odpoczynku, snum relaksu i czasu dla siebie. Nawet „na siłę”.

7. Otaczaj się dobrymi ludźmi

Potrzebujesz teraz naprawdę dużo pozytywnej energii i wiary w dobro, które zmienia świat na lepsze. Wyszukuj dobrych wiadomości, zrób coś dobrego dla innych. To działa.

8. Postaw na rozwój osobisty

To naprawdę dobry moment, żeby przypomnieć sobie co cię interesuje, co relaksuje, co odwraca twoje myśli od „ciemnej strony”. Toksyczne związki w charakterystyczny sposób „okradają” nas z poczucia wartości, pewności siebie, przeświadczenia, że jesteśmy mądrzy, zdolni, coś warci.

9. Nie cofaj swojej decyzji

Bądź konsekwentna. Nie ulegaj chwilowym emocjom, momentom, w których myślisz: „może nie było tak zle…”. Stracisz tylko czas, kolejne dni, tygodnie miesiące. Musisz iść do przodu. To pewnie najtrudniejsze do wykonania – przekonać samą siebie.

10. Uwierz, że przed tobą jeszcze wiele wspaniałych chwil

Związek, miłość – to nie wszystko. Twoje życie to przede wszystkim ty sama, bliscy ci ludzie – rodzina, przyjaciele, twoja przyszłość, twoje plany, marzenia i cele. Rozstanie jest bolesne, ale życie toczy się dalej. I ty musisz zadbać o to, by nim pokierować tak, jak chcesz.

Dasz radę. Teraz będzie inaczej, ale na pewno lepiej.

 

 


Lifestyle

Wolumetria twarzy – alternatywa dla skalpela

Redakcja
Redakcja
4 lutego 2020
Fot. stock.adobe.com autor: cherry_d / Materiały partnera

Wolumetria to innowacyjny zabieg modelowania oraz liftingu twarzy. Przy jego pomocy można między innymi uwydatnić kości policzkowe, poprawić owal, zredukować zmarszczki czy unieść opadające policzki. A wszystko to bez użycia skalpela! Dowiedz się zatem, czym jest wolumetria twarzy oraz kiedy warto ją zastosować.

Skóra wraz z wiekiem traci swoją jędrność i elastyczność. Ma to związek z ubytkami w tkance tłuszczowej, ale również mniejszą produkcją kwasu hialuronowego oraz kolagenu. Tych ostatnich wraz z wiekiem zaczyna ubywać, a organizm nie wytwarza ich w takich ilościach jak we wcześniejszych latach. Sęk w tym, że to właśnie one nadawały dotychczas twojej twarzy młodzieńczy wygląd. Gdy zaczyna ich brakować, pojawiają się zmarszczki i opadają policzki, a twarz wygląda na smutną i zmęczoną. Czy istnieje sposób, aby zaradzić temu w skuteczny, ale i bezpieczny sposób? Pozwala na to wolumetria twarzy, która nie wymaga zastosowania skalpela, a mimo to skutecznie zwalcza oznaki starzenia: pomaga skorygować i wymodelować rysy, unieść policzki czy wypełnić ubytki w tkance podskórnej.

Wolumetria twarzy – co to jest

Wolumetria twarzy udowadnia, że z procesami starzenia się skóry można skutecznie walczyć. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu kwasu hialuronowego i wstrzyknięciu go w wybrane rejony twarzy. To właśnie dzięki niemu twoja buzia odzyska dawny młodzieńczy blask. Co więcej, przy jego pomocy można nie tylko efektywnie liftingować twarz, ale również nadać jej pożądany kształt. Dlatego to idealny sposób na modelowanie policzków, wypełnianie bruzd, cienie pod oczami czy szczupłą twarz.

Należy podkreślić, że stosowanie kwasu hialuronowego jest całkowicie bezpieczne. To bowiem substancja, która naturalnie występuje w organizmie i odpowiada za elastyczność, jędrność oraz utrzymanie właściwego poziomu nawilżenia skóry.

Wolumetria twarzy – efekty

Kwas hialuronowy stosowany podczas wolumetrii twarzy działa jak wypełniacz. Wstrzyknięty w odpowiednie rejony zwiększa objętość tkanek, dzięki czemu unosi i wypełnia wiotką, zapadniętą skórę; w efekcie jest ona „pełniejsza” i lepiej naciągnięta. Dzięki zabiegowi wyostrza się kontur twarzy, uwydatniają kości policzkowe, wygładzają zmarszczki, a cała buzia wygląda na młodszą. Kwas hialuronowy posiada właściwości nawilżające, a także skutecznie radzi sobie z cieniami pod oczami.

Pierwsze pozytywne efekty zauważysz natychmiast po przeprowadzeniu zabiegu, jednak na te ostateczne należy poczekać około 14 dni. Jak długo się utrzymają? To już kwestia indywidualna, na którą wpływa wiele czynników – choćby sposób pielęgnacji twarzy, odżywianie, wiek, czy też miejsce zabiegowe. Efekty utrzymują się średnio przez okres od pół do półtora roku. Warto pamiętać, że kwas hialuronowy jest substancją naturalnie występującą w organizmie, która samoistnie ulega stopniowemu wchłanianiu.

Wolumetria twarzy kwasem hialuronowym – jak się przygotować do zabiegu?

Przed wykonaniem zabiegu musi zostać przeprowadzony szczegółowy wywiad zdrowotny. Na nim specjalista powinien poinformować o zaleceniach dotyczących postępowania przed oraz po zabiegu. Dlatego dobrze jest wybrać renomowaną klinikę, taką jak  Medycyna Estetyczna – Poznań, gdzie zatrudnieni są eksperci, którzy nie tylko profesjonalnie wykonają wolumetrię, ale również zapewnią wysokiej jakości opiekę i odpowiedzą na wszelkie pytania związane z zabiegiem.

Warto wiedzieć, że na minimum tydzień przed zabiegiem nie powinno się przyjmować leków hamujących agregację płytek krwi, aspiryny czy witaminy C. Na kilka dni przed jego wykonaniem należy też zrezygnować z solarium, a w dniu zabiegu – z sauny parowej czy wysiłku fizycznego. Jeżeli wolumetria twarzy będzie przeprowadzana w okolicy ust, zaleca się stosowanie Heviranu przynajmniej przez trzy, poprzedzające ją, dni.

Czego nie wolno robić po wstrzyknięciu kwasu hialuronowego?

Po zabiegu należy przede wszystkim unikać wahań temperatury. Dlatego ważne jest, aby przez co najmniej kolejne dwa tygodnie nie korzystać z solarium, sauny, kriokomory czy łaźni parowych. Podobne zalecenia dotyczą spożywania napojów bardzo gorących lub bardzo zimnych. Pozostałe zalecenia przedstawiają się następująco:

  • należy utrzymywać twarz w czystości,
  • przez co najmniej 48 godzin po zabiegu unikać mimiki, nadmiernego poruszania twarzą oraz całowania,
  • na co najmniej 3 dni warto zrezygnować z aktywności fizycznej,
  • na kilka tygodni należy wstrzymać się z innymi zabiegami na twarz, na przykład z kwasami, laseroterapią czy mikrodermabrazją.

Wolumetria twarzy – powikłania

Kwas hialuronowy jest substancją bezpieczną, jednak po zabiegu mogą pojawić się takie drobne dolegliwości, jak delikatny ból, obrzęk czy zaczerwienienie. Ewentualne skutki uboczne powinny ustąpić już po 2-3 dniach. W tym czasie należy stosować się do wszystkich wspomnianych zaleceń oraz tych, które podał specjalista wykonujący zabieg.


Artykuł sponsorowany


Lifestyle

Rozwodzę się i naprawdę nie mam ochoty tych kilku rzeczy słuchać w kółko…

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
4 lutego 2020
Fot. Picjumbo / Victor Hanacek / CC0 Public Domain

Tak, rozwiodłam się. Podjęłam tę wcale niełatwą i nieoczywistą decyzję. Analizowałam, roztrząsałam. Miałam tysiące wątpliwości i obaw, ale jak ona już w tobie zapadnie, jak już sobie powiesz: „Rozwodzę się”, jak oznajmisz to ważnym dla siebie osobom, to uwierz – nie ma już odwrotu.

Tak, rozwiodłam się. Jestem rozwódką. Jestem sama. Przeszłam przez ten mało przyjemny etap mojego życia. I proszę cię, oszczędź mi tych kilku pytań i komentarzy dotyczących mojej obecnej sytuacji.

Oto lista rzeczy, których nie powinno się mówić rozwódce.

No to teraz zaczniesz prawdziwe życie

Ja pierdzielę, jakby moje dotychczasowe nie było prawdziwe. No właśnie było aż do bólu prawdziwe. Ze smutkiem, z rozczarowaniem, z dojrzałymi i poważnymi decyzjami. Bo prawdziwe życie to nie tylko szczęście i radość – bo tak wynika z tego komentarza. Prawdziwe życie nie jest zależne od tego, kogo masz obok siebie. Jeśli dokonujesz wyborów, choćby i tych w efekcie niewłaściwych to twoje życie jest na pewno prawdziwe. I sorry moje przed czy po rozwodzie takie właśnie było.

Nie mów mi więc, że żyłam w jakiejś zamkniętej wieży nie mając pojęcia czym jest prawdziwe życie.

On w ogóle nie był ciebie wart

O dziękuję – jakbym nie wiedziała. Mam uściskać za ten komentarz? A wcześniej był wart? Bo jakoś przed rozwodem nikt mi tego nie powiedział. Nikt nie otworzył mi oczu, wszyscy są mądrzy „po”, wtedy klepią po ramieniu i wieszają na moim byłym mężu psy. Ciekawe jaką miarą mierzą tę wartość, teraz nagle wiedzą rzeczy, o których wcześniej nie chcieli mówić? Mają swoje zdanie, choć jeszcze kilka miesięcy powtarzali: „Ale zastanów się co robisz”. Czy on był wart czy nie, pozwólcie – ocenię najlepiej sama.

Zasługujesz na szczęście

To jedno z moich ulubionych, jakby rozwód świadczył o tym, że moje dotychczasowe życie było pasmem nieszczęść. Jedną wielką tragedią, a podjęcie decyzji o rozwodzie dawało mi dopiero prawo do szczęśliwego ułożenia sobie życia. Co więcej – najczęściej to szczęście, na które zasługuję według komentujących, to znalezienie sobie faceta i założenie rodziny. Zawsze gdy to słyszę mam ochotę spytać: „A wcześniej nie zasługiwałam?”

Jak sobie teraz poradzisz?

Bardzo dziękuję za troskę, ale rozwodząc się musiałam zaplanować swoje życie, zabezpieczyć się finansowo, pamiętać, że mam opony do wymiany na zimowe. Zresztą – i tak od dłuższego czasu wszystko sama ogarniałam i sama sobie radziłam. Więc dlaczego teraz miałabym nie dać rady? Bo nie mam obok siebie męskiego ramienia? Uwierz, bywa ono bardzo bardzo wątłe.

A jak dzieci sobie radzą?

Dlaczego ich nie spytasz? Radzą sobie raz lepiej, raz gorzej. Ale to naprawdę ich bardzo intymne emocje i uczucia, o których ja nie mam prawa mówić osobom trzecim. Przecież wiesz, że każde dziecko przeżywa rozwód swoich rodziców. W naszym wypadku nie jest inaczej, więc może oszczędź sobie takich pytań.

W końcu sobie znajdziesz porządnego faceta

Kocham to „w końcu” i to „porządnego”. Uwierz, naprawdę ostatnią rzeczą o jakiej myślę po rozwodzie to układanie sobie życia z innym facetem. I dlaczego ten twoim zdaniem nie był porządny? To fajny chłopak, a że nam się nie ułożyło? Bywa, trudno i smutno pewnie też trochę. Powiedz może, jak definiuje się tego „porządnego” faceta? Jaki musi być? Jest jakiś sprawdzony i przetestowany wzór? Mój jak widać się nie sprawdził, a może po prostu do siebie nie pasowaliśmy z całą tą porządnością.

Zobaczysz, jeszcze będzie żałował

Ale po co mi jego żałowanie. Na co? Dla własnej satysfakcji? Ja już jej nie potrzebuję. Nie chcę, żeby żałował, żeby wracał, żeby mówił, że to był błąd. Decyzja podjęta, klamka zapada i koniec. Ja chcę iść już swoją drogą, nie oglądać się za nim, nie zerkać, czy czasem nie ciągnie się za mną jak zbity pies. Jasne, pewnie przez chwilę by było miło. I to uczucie triumfu… Ale jak się głębiej przyjrzeć – w ogóle mi na tym nie zależy.

Wiedziałam, że to był dupek

O kochana – o dzięki wielkie, że mi to właśnie uświadomiłaś, choć wcześniej powtarzałaś, że warto się go trzymać, bo w końcu ma dobrą pracę i dzieci mamy wspólnie. A teraz jest dupkiem? Pamiętam, jak się śmiałaś z jego żartów. Pozwól mi o swoim byłym mężu myśleć źle, ty się o nim nie wypowiadaj, proszę. Bo o tym czy on na miano dupka zasługuje ja wiem najlepiej. Teraz łatwo szufladkować. I czemu mi tego nie powiedziałaś, nim wzięłam z nim ślub?

Nie żałujesz?

Nie żałuję. Gdybym miała żałować, pewnie nigdy nie podjęłabym decyzji o rozwodzie. To pytanie jest kompletnie zbędne. Niepotrzebne. I nie wiem, czemu ma służyć – wzbudzić we mnie poczucie winy, wątpliwości, jeszcze jedną refleksję, kiedy już wszystko co się miało zdarzyć – wydarzyło się.

Nareszcie wolność, co?

A to mnie zawsze gdzieś w duchu rozśmiesza. Bo ta wolność to nowi faceci, randki, zakochania, szaleństwo. Ale ja nie mam 20-tu lat. Naprawdę. Dla mnie wolność to możliwość bycia sobą bez udawania, ulegania, bez wiecznych kompromisów z mojej strony. To dla mnie wolność – mówimy o tej samej.

I nie chodzi mi o to, żeby kogoś urazić czy spuścić na przysłowiowe drzewo. Naprawdę byłoby mi łatwiej, gdybyście oszczędzili sobie tych pytań i komentarzy. Jak chcesz spytać: „Dlaczego się rozwiodłaś, co się właściwie stało” – pytaj, wolę tak niż podchody czy przyznam, że on dupkiem był, czy nie. A jak nie bardzo to ciebie interesuje, to po prostu umów się ze mną na kawę, poklep po ramieniu i uśmiechnij się do mojego jakby nie było nowego życia. I może czasami spytaj, czy mam ochotę się wygadać.


Zobacz także

List do teściowej

12 sposobów na to, by powiedzieć „nie”

Znacie obrażalskich? Tych, którzy składają się z fochów? Może pora im wytłumaczyć, że łatwo ich przejrzeć

Jak naprawdę wygląda Christina Aguilera? Pokazała twarz bez makijażu. Uwierzycie, że ma 37 lat?