Lifestyle

Czekolada na śniadanie, czyli jaka jest najlepsza pora dnia na twoją ulubioną potrawę. To nie takie oczywiste – sprawdź!

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 lutego 2017
Jaka jest najlepsza pora dnia na twoją ulubioną potrawę? Twojemu ciału nie jest wszystko jedno...
Fot. iStock/Eva-Katalin
 

Dla naszego organizmu, liczy się nie tylko to, co jemy, ale także o jakiej porze dnia spożywamy dany posiłek. Ziemniaki na śniadanie? Chociaż wydaje wam się to dziwne – tak jest zdrowiej. Sprawdźcie koniecznie jakie produkty powinniśmy spożywać rano, jakie w ciągu dnia, a o jakich na pewno powinniśmy zapomnieć wieczorem.
1

2

4

3


5

6

7


9

10

11

12

13

14

 

 

 

 


Źródło: brightside.me

 


Lifestyle

10 wielkich zmian, które pojawiają się w naszym życiu, gdy zaczynamy stawiać granice

Karolina Krause
Karolina Krause
2 lutego 2017
10 wielkich zmian, które pojawiają się w naszym życiu, gdy zaczynamy stawiać granice
Fot. iStock/JJPan
 

Wyobraź sobie dom. Z pięknym ogrodem wokół niego. Ten dom – to ty, twoja tożsamość, twoje wewnętrzne „ja”. A teraz wyobraź sobie, że dookoła tego domu nie ma żadnego ogrodzenia. Jeżeli teraz ktoś chciałby wejść na teren twojej posiadłości, nie będziesz wiedziała, czy chciałabyś go wpuść za furtkę. Czy chciałabyś go wpuścić pod płot. Czy może chciałabyś go wpuścić wprost do domu. Istnieje więc duża szansa na to, że osoby które znajdują w bliskim otoczeniu wtargną na teren twojej posesji bez pytania o zgodę. Mogą więc przyjść i rozkopać twój ogródek, pozostawiając po sobie śmieci, które sama będziesz musiała potem posprzątać. Niezbyt ciekawy scenariusz prawda?

Dlatego właśnie ludziom potrzebne są granice. Nie po to, by separować się od świata, ale po to, by wszystkim nam żyło się przyjemniej. Zobacz, jak wiele w twoim życiu zmieni się na lepsze, gdy w końcu je postawisz…

10 wielkich zmian, które pojawiają się w naszym życiu, gdy zaczynamy stawiać granice

Bliżej poznasz samą siebie

Samoświadomość to sztuka postrzegania swoich uczuć i potrzeb, jako nasze własne, niezależne od innych osób.

Zadaniem Chada Bucka, psychologa klinicznego z Banderbilt University „ustanawianie granic pomaga nam oddzielić własne potrzeby od myśli i emocji innych”.

Staniesz się lepszym partnerem i przyjacielem

Życie bez granic oznacza stawianie potrzeb innych ponad swoimi. Staramy się więc zadowolić wszystkich wokół, co nie tylko nie ma szans powodzenia, ale jest też strasznie wyczerpujące. W praktyce wygląda to tak, że dobrowolnie pozwalamy innym okradać się z naszej „wewnętrznej energii”.

Gdy wreszcie postawimy granice, nagle odnajdujemy w sobie dodatkowe pokłady siły, którą możemy spożytkować na to, by naprawdę być w relacji z naszymi bliskimi. Okazujemy im wtedy więcej miłości, uwagi i szacunku.

Buck dodaje przy tym, że „osoby nie znające własnych ograniczeń mają też trudności z respektowaniem granic innych”.

Lepiej zadbasz o siebie

Granice pozwalają nam na to, by nasze własne dobro stało się dla nas priorytetem.

Nie ma niczego samolubnego w zajmowaniu się sobą raz na jakiś czas, jeśli robimy to z szacunkiem wobec innych. Dzięki temu możemy stać się bardziej efektywni, a przysłowiowe „wypalenie w pracy” rzadziej nas dotyka.

Pozbędziesz się wielu stresów

Kiedy zapominamy o ogrodzeniu naszej tożsamości, pozwalamy, by zmartwienia innych osób przechodziły na nas. Wyczerpując tym samym nasze zasoby. Osoby o zdrowych granicach nie biorą na siebie więcej, niż są w stanie udźwignąć, dzięki czemu łatwiej radzą sobie z własnym stresem.

Poprawisz swoją komunikację

By poznać swoje własne ograniczenia, musisz odpowiedzieć sobie na pytanie: co jesteś, a czego nie jesteś w stanie tolerować. Wymaga to od ciebie wypowiadania się w zwięzły i przejrzysty sposób.

„Mów czego potrzebujesz, zamiast czekać i oczekiwać, by inni rozumieli i szanowali twoje potrzeby sami z siebie – sugeruje Buck.

Zaczniesz ufać ludziom

Wielu z nas obawia się, że stawiając granice swoim bliskim, narazi się na możliwość odtrącania. Taki sposób myślenia wynika jednak wyłącznie z naszych nieuświadomionych lęków. W rzeczywistości mówienie o swoim potrzebach i zarysowywanie granic jest wyrazem zaufania i wiary w to, że ci którzy nas kochają są w stanie je znieść. Zaufanie jest więc kluczem do lepszych relacji.

Będziesz mieć mniej powodów do złości

Nie stawiając granic oddajemy kontrolę nad naszymi sprawami w ręce innych ludzi. A to może budzić w nas poczucie niesprawiedliwości, która w prostej linii prowadzi do gniewu.

To, że pozwalamy komuś wejść sobie na głowę, to tylko nasza odpowiedzialność. Postaw granicę i przestać się złościć.

Nauczysz się używać słowa „Nie”

Bez martwienia się o to, że kogoś tym urazisz. A za każdym kolejnym „nie”z czasem pojawia się też szczere „tak”.

Zaczniesz robić to na czym naprawdę ci zależy

Wyobraź sobie swoje życie bez tych wszystkich zbędnych zobowiązań, a wszystko to dzięki temu, że zaczęłaś używać w nim słowa „nie”. Granice nas wyzwalają sprawiają, że możemy robić to, co naprawdę sprawia nam przyjemność.

Nauczysz się rozumieć innych

Najbardziej współczujący ludzie to ci, którzy mają bardzo mocno określone granice. I nie ma w tym nic dziwnego. Kiedy staramy się lepiej zrozumieć siebie, łatwiej nam rozumieć innych.


Źródło: huffingtonpost.com

Daj się poznać – weź udział w naszej sondzie.


Lifestyle

Co się dzieje z naszym ciałem, gdy nie bierzemy prysznica przez dwa dni?

Karolina Krause
Karolina Krause
2 lutego 2017
Fot. iStock/evgenyatamanenko

Jak często zdarza wam się wziąć prysznic? Codziennie? Co dwa dni? A może nawet kilka razy w ciągu dnia? Odpowiedź na pytanie, jak często powinniśmy się kąpać do dziś spędza sen z powiek wielu badaczom. Choć prawdą jest, że wszystko, co robimy w nadmiarze może nam szkodzić, warto dowiedzieć się, gdzie leży granica między zdrowym a szkodliwym zwlekaniem z myciem.

Stajemy się pożywką dla bakterii

Ludzkie ciało na bieżąco produkuje nowe bakterie, żyjące na skórze. Nawet w tym momencie około 1000 różnych rodzajów bakterii i około 40. rodzajów grzybów, znajduje się na twoim naskórku. Choć może to brzmieć odrażająco, te bakterie są dla nas dobre. Bronią nas przed szkodliwymi drobnoustrojami znajdującymi się w naszym otoczeniu.

Unikając kąpieli przynajmniej przez jednej dzień stajmy się więc otwartą pożywką dla wirusów i bakterii.

Fot. iStock/wundervisuals

Fot. iStock/wundervisuals

Zwiększamy ryzyko infekcji

Gdy połączymy teraz podwyższony poziom bakterii z faktem, że nasza skóra naturalnie poci się przez cały dzień, to mamy pierwszorzędne warunki do rozwoju infekcji bakteryjnej lub grzybiczej, czyli wszelkiego rodzaju chorób.

Narażamy innych na nieprzyjemny zapach

Nawet jeśli wciągu dnia nie podejmujemy się żadnej większej aktywności fizycznej i rzadko wychodzimy z domu, nasze ciało w dalszym ciągu gromadzi niewielką warstwę brudu. Który po dłuższym czasie zaczyna wydzielać charakterystyczny, nieprzyjemny zapach ciała. Nerwy węchowe są jednak „zaprogramowane” w taki sposób, by ignorować nasz własny zapach, aby móc właściwie reagować na zapachy w naszym otoczeniu.

Dla własnego zdrowia i dobra naszego otoczenia pamiętajmy więc, aby brać prysznic regularnie. Jeśli nie codziennie to przynajmniej co dwa dni.:)


Źródło: higherperspectives.com


Zobacz także

Przydatne wskazówki Emirates przed pakowaniem się na wyjazd do Azji

Przydatne wskazówki Emirates przed pakowaniem się na wyjazd do Azji

Nie masz dobrej ręki do kwiatów? Nic straconego, jeśli zaczniesz od tych 8 roślin doniczkowych

Śniadanko – słodzianko, czyli cukier jest wszędzie – nawet w tych produktach, o których byście nie pomyśleli!