Lifestyle

Masz problem z zazdrością? Poznaj 8 najczęściej wybieranych strategii na pokonanie zielonookiego potwora

Redakcja
Redakcja
25 maja 2017
Fot. iStock / Constantinis
 

„Zielonooki potwór”, bo właśnie tak nazywał zazdrość William Shakespeare, to uczucie znane każdemu. Towarzyszy nam ono w wielu sytuacjach życiowych, w momencie, gdy ktoś posiada czy dokonuje czegoś, co sami chcielibyśmy posiadać czy osiągnąć. Zazdrość jest negatywną, ale naturalną reakcją, której doświadczamy już we wczesnym dzieciństwie.

Często zazdrość przenosimy na bliskie nam osoby. Szczególnie widoczne to jest w związkach, w których delikatna zazdrość o partnera świadczy o głębokim zaangażowaniu i niechęci dzielenia się tym z innymi osobami. Zazwyczaj poza dyskomfortem nie przynosi ona problemów, jednak są przypadki, w których mocno komplikuje życie. Zanim to nastąpi, możesz wybrać jedną z 8 najczęściej stosowanych przez kobiety strategii (wg White`a i Mullana) radzenia sobie z zazdrością. Jesteś ciekawa, jak radzą sobie inne zazdrośnice?

8 najczęściej stosowanych przez kobiety strategii na pokonanie zielonookiego potwora 

Warto zastanowić się przed zastosowaniem niektórych 😉

1. Podniesienie wartości związku

Aby nie skupiać się na zazdrości o partnera, skoncentruj się na swoim związku i uczyń go lepszym. Zainwestuj w niego swój czas i energię bądź dla partnera atrakcyjna, po to, by swoją uwagę skupiał przede wszystkim na tobie. Dzięki temu nie będzie marnował czasu na inne kobiety.

2. Wytykanie wad partnera w alternatywnym układzie

Jeśli twój partner nie potrafi trzymać się wyłącznie ciebie i utrzymuje alternatywny związek, możesz iść za przykładem innych i obrzydzać partnerowi „tą trzecią”. Możesz go wpędzać w poczucie winy i wytykać jego wady, co każe mu się zastanowić nad sobą.

3. Stawianie żądań

Idąc za przykładem, możesz sięgać po najcięższe argumenty, straszyć własnym odejściem, zmuszając partnera do większego zaangażowania… Rób wszystko, aby utrudnić mu odejście.

4. Obniżanie wartości partnera

Pamiętanie o wadach partnera może być zbawienne. Dzięki temu zyskasz psychiczną przewagę i nawet w razie rozstania, szybciej się pozbierasz i będziesz mniej cierpieć. Bo niby po kim?

5. Szukaj alternatyw

Zamiast być zazdrosną o swojego partnera, przeznacz czas na ciekawe hobby. Lekcje tańca z gorącym instruktorem oderwą twoje myśli od zazdrości i przyniosą ci miłe chwile. W dodatku nauczysz się tańczyć.

6. Unikaj problemu

Kobiety najczęściej uciekają w alkohol, ale ty powinnaś szanować swoje zdrowie i zamiast w alkoholizm, popadnij w pracoholizm. Oszczędzisz na kacu a zyskasz na pieniądzach.

7. Zmiana interpretacji działań partnera

Wytłumacz sobie, że nawet jeśli twojemu partnerowi chodzi wyłącznie o seks z inną kobietą, to ty i tak jesteś lepsza, bo statecznie to z tobą żyje. Wasz związek jest prawdziwy, bo nie chodzi w nim o namiętność, ale o wzajemne zrozumienie i wsparcie.

8. Poszukaj wsparcia

Przyjaciółka lub siostra, która zna twoje problemy nie tylko cię wysłucha, ale i wesprze w działaniu. Dzięki takiej osobie łatwiej poradzisz sobie z negatywnymi emocjami.

 źródło: polki.pl

 


Lifestyle

11 bardzo ważnych powodów, aby rozpocząć terapię

Redakcja
Redakcja
25 maja 2017
Fot. iStock / lolostock
 

Nie ma ludzi idealnych, nasze niedoskonałości są zupełnie naturalne i zazwyczaj wystarczy po prostu je zaakceptować a niekiedy polubić. W wielu przypadkach problemy napotykane na naszej drodze mogą nas przerastać i by się nie pogubić, potrzebna jest pomoc specjalisty. Nie wszyscy jednak chcą sięgnąć po pomoc terapeuty, mając błędne wyobrażenie o samej terapii.

Może się wydawać, że psychoterapia to spotkanie tylko dla osób mających problemy psychiczne. Kojarzymy ją trochę jako spowiedź, konieczność przyznania się do wszelkich win, za które zostaniemy osądzeni. A psychoterapeuta nie jest od tego, by wydawać wyrok, ale by w sposób neutralny nakreślić, w czym tkwi problem i jak można go naprawić.

Terapia jest niezwykle przydatnym narzędziem, którego wiele osób nie bierze pod uwagę. Sama myśl, że potrzebna jest pomoc specjalisty, powoduje uczucie strachu, wstydu i lęku. Ale jeśli istnieją ku temu przesłanki, należy przynajmniej spróbować skorzystać z profesjonalnej terapii.

11 bardzo ważnych powodów, aby rozpocząć terapię

1. Odczuwasz wahania nastroju

W jednej chwili od śmiechu aż po łzy — emocjonalna huśtawka jest bardzo męcząca. Jeśli doskonale znasz te stany i nie potrafisz nad nimi zapanować, to znak, że terapia będzie rozwiązaniem dla ciebie. Psychoterapeuta pomoże ci uporządkować emocje i odzyskać równowagę.

2. Czekają cię wielkie zmiany

Terapia to nie tylko pomoc w chwilach słabości i problemów, ale również wsparcie w rozwoju umiejętności i strategii w celu zmniejszenia stresu. Jeśli czekają cię ważne zmiany wiążące się z niepewnością, stresem (przeprowadzka do nowego miasta, awans zawodowy, małżeństwo), możesz skorzystać ze wsparcia terapeuty, by czerpać z nich jak najwięcej dobrego.

3. Masz destrukcyjne myśli

Pojawiające się myśli o samookaleczeniu lub samobójstwie, zawsze wymagają konsultacji ze specjalistą. Nie czekaj, pozwól sobie pomóc!

4. Utraciłaś radość życia

Gdy to, co do tej pory sprawiało ci radość stało się obojętne, powinno być jasnym sygnałem, że coś dzieje się nie tak. Terapeuta pomoże ci odkryć i usunąć przyczynę apatii, pomagając przywrócić równowagę.

5. Czujesz się samotna

Izolacja społeczna lub brak zrozumienia, składają się na bolesną samotność. Trudno jest tak funkcjonować i radzić sobie z doświadczeniami, nie mogąc się wesprzeć na przyjaznym ramieniu. Terapia (indywidualna lub grupowa) może przynieść odpowiedź na pytanie o przyczyny twojej samotności.

6. Masz nałogi

Nałogi są bardzo destrukcyjne, przyczyniają się do rujnowania zdrowia fizycznego, psychicznego oraz funkcjonowania w społeczeństwie. W momencie, gdy alkohol lub narkotyki stają się sposobem na radzenie sobie z tym, co dzieje się w twoim życiu, potrzebujesz pomocy.

7. Odczuwasz niepokojące objawy

Jeśli odczuwasz przygnębienie, niepokój, stany depresyjne, powinnaś skonsultować się ze specjalistą. Objawy, szczególnie apatia, dołujące myśli i niepokój nigdy nie powinny być ignorowane. Wbrew pozorom choroby psychiczne nie są rzadkością, ale szczęśliwie z powodzeniem można je leczyć.

8. Straciłaś kontrolę nad życiem

Wszystko dzieje się tak jakby obok ciebie, a ty jedynie się przyglądasz efektom przypadku i własnej bierności. Brak kontroli oraz odrzucenie odpowiedzialności za własne wybory i życie, są wystarczającym powodem, by skorzystać z terapii.

9. Masz problem w związku

Terapia dla obojga partnerów jest dobrym rozwiązaniem, gdy narastają trudności w komunikacji pary. Wzajemne relacje wymagają zaangażowania i ciężkiej pracy. Terapia może pomóc wypracować lepsze sposoby komunikacji oraz wyjaśnić wszelkie inne kwestie.

10. Cierpisz na bezsenność

Bezsenność i problemy z głębokim regenerującym snem, bezpośrednio rzutują na samopoczucie i jakość życia. Często za takimi problemami stoją emocje, które uniemożliwiają relaks i spokojny sen. Nie zawsze tabletki nasenne są dobrym pomysłem, za to terapeuta pomoże odnaleźć sedno problemu i rozwiązać go.

11. Nie masz komu się wygadać

Jeśli nie masz komu się wygadać lub nie chcesz być osądzana przez kogoś innego, terapeuta będzie doskonałym adresatem twoich problemów. Nie ma nic złego w poszukiwaniu sposobu rozwiązania problemów, a terapia jest całkowicie normalnym i cennym doświadczeniem.

Psychoterapia pozwala uświadomić i przepracować problemy, pomaga zbudować poczucie wartości oparte o realny potencjał i ograniczenia. Dzięki uczestnictwu w terapii poznasz zarówno zalety, jak i swoją „ciemną stronę”, dostaniesz szansę zaakceptowania siebie i budowania wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa i wpływu na życie. Warto z niej skorzystać.

źródło: www.huffingtonpost.comeuphonia.pl


Lifestyle

8 sygnałów, że dajesz z siebie za dużo, a inni to wykorzystują. Nie daj się wykorzystywać

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
25 maja 2017
Fot. iStock

Dajemy się zwariować w dawaniu, pomaganiu, bo mamy poczucie, że to czyni nas lepszym, że odkupujemy jakieś swoje winy, że może inni będą nas bardziej lubić i szanować. Tymczasem wpadamy w błędny kołowrotek dawania bez stawiania sobie i innym jakichkolwiek granic. A chyba nie ma bardziej prawdziwego powiedzenia od tego, że jak dasz palec, to urwą ci całą rękę.

Chętnych do brania jest całe mnóstwo. A ty? Nie czujesz, że może dajesz zbyt dużo?

8 oznak niezdrowego pomagania i dawania

Kiedy twoja pomoc podtrzymuje zależność i nieodpowiedzialność

Przyjrzyj się komu pomagasz? Bywa, że musimy zmierzyć się z faktem, że nasze dobre intencje poszły jednak w złą stronę, że kontynuowanie pomagania nie jest niczym dobrym dla drugiej strony i dla ciebie samej. Zdrowe pomaganie prowadzi do wzrostu niezależności, do budowania pozytywnego potencjału w drugim człowieku. Jeśli ktoś uwiesza się na tobie licząc, że zawsze otrzyma od ciebie pomocną dłoń, to niestety trzeba to przerwać. Lepiej skierować chęć pomocy do tych, którzy naprawdę z niej skorzystają, by móc iść dalej swoją drogą.

Kiedy ktoś nie korzysta z twojej pomocy

To bardzo trudne. Bo czujesz, że ktoś wymaga pomocy, więc dajesz kolejną i kolejną szansę, tymczasem ta osoba z tego nie korzysta. To znaczy – korzysta, gdy jej wygodnie, wykorzystuje to, co jej nieustannie dajesz, ale nie potrafi tej pomocy przekuć na swój własny sukces, na wyrwanie się z jakiegoś dołka. Wręcz przeciwnie, czerpie z ciebie garściami uciekając od odpowiedzialność, ale gdy łamie kolejną obietnicę i następną, to naprawdę strata twojego czasu i energii. Taka osoba nie chce, by jej pomóc, ona korzysta z tego, że spotkała kogoś takiego jak ty, kto co chwilę wyciąga do niej pomocną dłoń.

Kiedy pomoc blokuje rozwój

Bywa, że ludzie boją się pójść dalej, wziąć odpowiedzialność za siebie, za to, co robią. Bardzo często wyręczają się właśnie kimś takim, kto dawanie i pomaganie ma we krwi, a kto pewne rzeczy wykonuje za nich. To może dotyczyć współpracowników, własnych dzieci, partnera, a także przyjaciół. Oni wiedzą, że ty za nich zrobisz to, o co poproszą, ale zobacz, do czego twoja pomoc prowadzi. Do tego, że ty się zarzynasz, stajesz na głowie, a oni… stoją w miejscu. Twoja pomoc sprawia, że nie rozwijają się, nie rozwijają swoich umiejętności, gotowości na to, co nowe.

Kiedy masz wrażenie, że ktoś tobą manipuluje

Czujesz, że coś jest nie tak, że dajesz, pomagasz, ale robisz to z poczucia winy, w które wpędza cię druga osoba. Częstym jest szantaż emocjonalny, niemówienie wprost, o co chodzi. „Chyba się powieszę”, „Ja się zabiję”, „Jestem do niczego” – to stałe komunikaty, które uruchamiają w nas potrzebę pomagania, a tymczasem jest to zwykła manipulacja. Zobacz, czy nie jesteś w ten sposób manipulowana.

Kiedy pomaganie cię męczy

I możesz się do tego przyznać sama przed sobą: „Mam dość pomagania, czuję się wyczerpana psychicznie i fizycznie”. Bo pomaganie i dawanie powinno być w zgodzie z samym sobą, z szacunkiem dla siebie. Niezdrowe pomaganie to takie, które cię wyczerpuje, które narusza twoje poczucie bezpieczeństwa – choćby wtedy, gdy ktoś prosi cię o pieniądze. Wycofuj się z negatywnych form pomocy, naucz się odmawiać, odrzuć ratowanie kogoś za wszelką cenę, zobacz, na jaką pomoc możesz sobie pozwolić. Zdrowe pomaganie do pomaganie w granicy swoich własnych zasobów i możliwości.

Kiedy pomaganie niszczy relację

Pomoc powinna budować relacje, wzmacniać związek. Ale gdy dzieje się odwrotnie, gdy twoje relacje z drugą osobą pogarszają się, bo ty czujesz się używana, wykorzystywana, to to nie jest dobra pomoc, zrezygnuj z niej dla siebie. Pomoc dawana tylko w jednym kierunku prowadzi do nierównowagi, do poczucia krzywdy, do konfliktu i niechęci.

Kiedy pomaganie cię przerasta

Bardzo chcesz pomóc, dwoisz się i troisz, ale czujesz, że ktoś tej pomocy nie chce przyjąć, bo nie chce na przykład przyjmować leków, nie chce iść na terapię, nie chce skorzystać z profesjonalnej pomocy, a ty widzisz, że taka właśnie jest potrzebna, że twoje dobre słowo już nie wystarczy. Pamiętaj jednak, że każdy jest odpowiedzialny sam za swoje życie, za swoje wybory. Nikogo nie zmusisz do przyjęcia pomocy, on musi sam chcieć.

Kiedy twoja pomoc zmienia się w długofalowe dawanie

Zobacz, czy nie jest tak, że zdecydowałaś się na jednorazową formę pomocy, na przykład przypilnowanie dziecka sąsiadce, zrobienie zakupów ciotce, podwiezienie do pracy koleżanki. A tymczasem ktoś to wziął za stały pewnik i zamiast pomóc jeden raz, nagle dziecko dostajesz co drugi dzień, zakupy robisz raz w tygodniu, a koleżanka z pretensją dzwoni, że czeka na ciebie już trzy minuty i gdzie jesteś. Hej, nie na to się umawiałaś, powiedz to głośno, nim zaczniesz czuć się wykorzystywana.

Pomaganie i dawanie jest wielką wartością, ale nie możemy dawać się wykorzystywać. Pomagajmy zdrowo – dla siebie i dla innych.


źródło: psychologytoday.com

 


Zobacz także

Dekalog Polki na diecie. 10 przykazań skutecznego odchudzania. Akcja „Polka na diecie”, dzień #27

Zapach świąt

Kiedy serce nie płacze, szlocha twoje ciało. O emocjach