Lifestyle

„Bądź sobie estetką! My chcemy być sobą” List otwarty do Agnieszki Kaczorowskiej od zwyczajnej kobiety

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
7 czerwca 2021
Photo by Amelia Bartlett on Unsplash
 

Droga Agnieszko,
Tancerko, choreografko, aktorko, prezenterko, estetko….

Piszesz, że nie rozumiesz #bodypositive i promowania brzydoty. „Po co na siłę robić z siebie taką zwyczajną? Zamiast wyjątkową i niepowtarzalną? Po co eksponować swoje wady?”

Auć. To zwyczajność jest zła, tak? Ty, instagramerka, właśnie niszczysz lata pracy psychologów, feministek, terapeutów, psychiatrów i kobiet, które chcą zaakceptować swoją zwyczajność. Które nie chcą każdego dnia patrzeć w lustro i myśleć, nad czym jeszcze można popracować, co poprawić, jak się zmienić, by wreszcie być top of the top. I dla samej siebie, i dla innych. Które chcą „być dość”. Zawsze. Niezależnie od tego, czy mają makijaż, kilka kilogramów za dużo, osiągają sukces w pracy, czy akurat nie.

Już, my zwyczajne, jak to nazywasz, kobiety poczułyśmy się dobrze. Dobrze w swoich rozmiarach 38 plus, ze zmarszczkami, bez makijażu czasem, bez przymusu pokazywania swojego superżycia, supermęża i superdzieci. I superpracy. Zawdzięczamy to kobietom, jak je nazywasz, liderkom. Ja nazwę je kobietami z pierwszych stron gazet, instagramerkami, artystkami. Kobietami obserwowanymi codziennie przez tysiące innych kobiet. To one zaczęły pokazywać się publicznie bez makijażu, pokazując nam, że twarze gładkie i wyprasowane to wynik choćby
świetnego, telewizyjnego make-upu. To one zaczęły pokazywać kawałki zwyczajnego życia. Po to, żeby nie było kobiet z Olimpu i kobiet z Ziemi, bo wszystkie jesteśmy takie same. Z tej samej gliny.

Wreszcie nastąpiła zmiana. Do tej pory media promowały wizerunek kobiety spełnionej i szczęśliwej. Na szeleszczącym papierze magazynów lifestyle podziwiałyśmy piękne figury, twarze i czytałyśmy o cudownym życiu. Wiem jakie to gówienko, bo przez lata byłam dziennikarką kobiecych magazynów i robiłam wywiady z tymi wszystkimi „szczęśliwymi” kobietami. Pisałam teksty, jak to się da idealnie schudnąć, wyglądać dobrze po pięćdziesiątce, rodzić dzieci i wracać do pracy, dogadywać z mężem po rozwodzie bez problemów itd. itp.

Sama nieraz czułam, że sprzedaję czytelniczkom ładnie zapakowane gówienko. Bo nieprawdę. Bo tak nie ma w prawdziwym życiu. Nie da się być zawsze dość. Nie da się być zawsze piękną, zgrabną, szczęśliwą. Nie da się mieć zawsze cudownego małżeństwa, przyjaciół, podróży. Nie da się zawsze nad sobą pracować, a nawet jeśli się da to za jaką cenę.

I po co?

Zrozumiałyśmy to my, dziennikarki, i zaczęłyśmy wreszcie opisywać „prawdziwe życie”. Zrozumiały to aktorki, celebrytki, gwiazdy. Nie chodzi o to, żeby wylewać szlam, użalać się nad światem. Chodzi o to, że jeśli dzielimy się sobą, niech to będzie prawdziwe. Niech to daje moc innym kobietom. Za tę prawdę pokochałyśmy Kaśkę Nosowską, Zosię Zborowską Wronę, Olgę Frycz i wiele innych.

#Bodypositive nie służy promowaniu lenistwa. Służy akceptacji siebie. Nie złożeniu broni, ale nieobwiniania się. My, zwyczajne kobiety, chcemy żyć.

Robić sobie zdjęcia bez przymusu nakładania sobie miliona filtrów.

Mieć gorszy dzień i nie bać się o tym mówić.

Kochać swoje nieidealne ciała i cieszyć się tym, że możemy włożyć kostium i iść na plażę, bo możemy chodzić i pływać.

Być czasem brzydkie, a czasem piękne.

Mieć idealne małżeństwo dziś, a jutro dużo gorsze i to wszystko z tym samym mężem.

I młodsze kobiety uczyć, że to jest właśnie życie. Wyjątkowe, zwykłe, brzydkie, ładne, wspaniałe, średnie.

To jest takie narcystyczne myśleć, że jest się ZAWSZE wyjątkową. Takie smutne i ograniczające.

„Jestem sobą. Nie estetką. nie celebrytką, nie kimś budującym na Instagramie swoją markę osobistą (…) na zdjęciach zamieszczam życie. w moim odczuciu piękne i warte tego, by je przeżyć właśnie ta. pokazując, że zwykłość jest w pytkę, a piękno nosimy w sercach” napisała Magda Mikołajczyk, autorka bloga Matko Jedyna.

A my się z tym zgadzamy. Jesteśmy dość! ZAWSZE.


Lifestyle

Hummus – dlaczego warto włączyć go do diety? Przepis na hummus paprykowy i z suszonymi pomidorami

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 czerwca 2021
Hummus - zalety, przepis na pastę z pomidorami lub papryką
Fot. iStock
 

Hummus to pasta z ciecierzycy, która zyskała ogromną popularność. Sięgamy po nią coraz chętniej ze względu na smak, ale warto także wiedzieć, że nie brakuje w niej cennych dla zdrowia wartości. Dlaczego warto sięgać po hummus i jak zrobić domowy hummus z papryką lub suszonymi pomidorami?

Hummus to gęsta pasta, której podstawę stanowi ciecierzyca, tahini (pasta z sezamu), oliwa z oliwek, czosnek. Pozostałe dodatki to kwestia kulinarnych upodobań. Tradycyjny hummus jest potrawą charakterystyczną dla kuchni bliskowschodniej, ale coraz większą popularność zdobywa na europejskich stołach.

Ciecierzyca — skarbnica witamin i minerałów

Hummus to wyjątkowo zdrowy dodatek. Ciecierzyca (zwana również cieciorką), której jest w hummusie najwięcej, dostarcza białko, które jest źródłem większości niezbędnych aminokwasów, oraz błonnik. Dzięki niemałej ilości białka i błonnika cieciorka syci szybko i na długo. Ponadto dostarcza witaminę A, C, E, K, witamin z grupy B, oraz związki mineralne takie jak: żelazo, miedź, mangan, cynk, fosfor, wapń, magnez i potas.

Hummus - zalety, przepis na pastę z pomidorami lub papryką

Fot. iStock/Ciecierzyca

Dlaczego warto sięgać po hummus?

Hummus jest pokarmem, który warto włączyć do zdrowej diety. Rośliny strączkowe, do których należy ciecierzyca, znane są z właściwości  stabilizowania poziomu „złego” cholesterolu we krwi, dostarczają także żelazo, które przeciwdziała anemii. Pasta sezamowa zawiera zdrowe  nienasycone kwasy tłuszczowe, które chronią serce i wspierają pracę  mózgu. Ponadto tłuszcze są ważne dla rozpuszczania i lepszego wchłaniania niektórych witamin (A, D, E, K). Jedzenie hummusu, dzięki obecności witaminy K wspiera prawidłowy proces krzepnięcia krwi.

Ciecierzyca jest także źródłem antyoksydantów, które chronią organizm przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, dzięki czemu zmniejszają ryzyko choroby niedokrwiennej serca oraz obniżają ryzyko rozwoju nowotworów. Różne dodatki użyte do hummusu podnoszą jego walory odżywcze i zdrowotne.

Hummus z suszonymi pomidorami

Suszone pomidory zawierają zbawienny dla układu pokarmowego błonnik oraz bogactwo likopenu, działającego antynowotworowo. W ich składzie znajdują się witaminy A, E, witaminy z grupy B, a także witamina K. Nie brakuje w nich także składników mineralnych, takich jak: potas, żelazo, wapń, magnez, fosfor. Warto łączyć suszone pomidory z hummusem, tworząc nie tylko smaczną, ale przede wszystkim zdrową pastę do pieczywa.

Hummus - zalety, przepis na pastę z pomidorami lub papryką

Fot. iStock/Hummus z suszonymi pomidorami

Przepis na hummus z suszonymi pomidorami 

Składniki: 

  • 400 g (1 puszka) ciecierzycy w zalewie (plus odlana z niej 1 łyżka zalewy)
  • 4 suszone pomidory
  • 2 łyżki pasty tahini (pasty sezamowej)
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżka soku z limonki
  • łyżka oliwy z oliwek
  • szczypta cukru
  • sól
  • pieprz świeżo mielony
  • 0,5 łyżeczki mielonej słodkiej papryki

Przygotowanie:

Ciecierzycę odcedź z zalewy, zostawiając łyżkę wody z ciecierzycy. Dodaj do ciecierzycy 2 łyżki pasty tahini, ząbek czosnku i zblenduj składniki na gładką pastę. Dodaj sok z limonki, oliwę z oliwek, łyżkę wody z ciecierzycy, suszone pomidory, słodką paprykę mieloną. Zblenduj ponownie i dopraw na koniec odrobiną cukru, soli i świeżo zmielonego pieprzu.

Hummus paprykowy 

Dodatek papryki do hummusu ponosi jego walory smakowe i zdrowotne. Papryka czerwona, podobnie jak pomidory, zawiera działający przeciwnowotworowo likopen. Nie brakuje w niej flawonoidów, oraz rutyny wzmacniającej naczynia krwionośne. W składzie papryki obecna jest prowitamina A, witamina E, zwana witaminą młodości, oraz witaminy z grupy B, które są niezbędne dla prawidłowej pracy układu nerwowego. Co ciekawe, w papryce znajduje się aż 5 razy więcej witaminy C, niż w cytrynie. Nie brakuje w niej także składników mineralnych, takich jak potas, wapń, magnez i żelazo.

Hummus - zalety, przepis na pastę z pomidorami lub papryką

Fot. iStock/Hummus paprykowy

Hummus paprykowy — przepis

Składniki: 

  • 400 g (1 puszka) ciecierzycy w zalewie (plus cała woda z ciecierzycy)
  • 2 czerwone papryki
  • 2 łyżeczki tahini (pasta z sezamu)
  • 3 łyżeczki oliwy z oliwek (można nieco mniej)
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki soku z cytryny lub limonki
  • 0,5  łyżeczki słodkiej mielonej wędzonej papryki
  • sól
  • pieprz świeżo mielony

Przygotowanie:

Paprykę umyj, przekrój na pół i usuń gniazda nasienne. Pokrój ją na mniejsze kawałki i przełóż na blachę wyłożoną papierem do nagrzanego do 200ºC piekarnika. Piecz ok. 30 minut (skórka może stać się czarna).
Upieczoną paprykę przełóż do pojemnika, zamknij go i odstaw. Po upływie 10 minut zdejmij skórkę z papryki.
Ciecierzycę odsącz z zalewy, ale nie wylewaj wody z puszki.
Do miski przełóż ciecierzycę, obraną paprykę, sok z cytryny, czosnek, oliwę z oliwy, tahini, mieloną wędzoną paprykę i zblenduj na gładką pastę. Dodaj po trochę wody z ciecierzycy, aż pasta uzyska pożądaną konsystencję. Dopraw do smaku solą i pieprzem.


źródło:  www.poradnikzdrowie.pl, zdrowie.wprost.pl,  www.przyslijprzepis.pl 

Lifestyle

Meghan i Harry – love story z Hollywood i brytyjską rodziną w tle

Redakcja
Redakcja
7 czerwca 2021
fot. materiały na prawach cytatu

Amerykańska aktorka i książę Harry powitali właśnie na świecie drugie dziecko. Córeczka pary urodziła się 4 czerwca i otrzymała jakże symboliczne imiona Lilibet Diana. Ich życie to jednak nie bajka – czego dowiedzieliśmy się z ich słynnego wywiadu, którego udzielili legendarnej Oprah Winfrey.

Jak zaczęło się to love story z Hollywood i brytyjską rodziną królewską w tle?

Od początku nie było im, a głównie jej, łatwo. Ona ma korzenia afroamerykańskie, dlatego co jakiś czas pada ofiarą rasistowskich ataków i zaczepek. Obraziła ją nawet narzeczona jednego z brytyjskich polityków. Za żart o rasistowskim podtekście skierowany w jej stronę pracę stracił jeden z najbardziej znanych dziennikarzy BBC. Kontrowersje od początku budziło nawet to, że jest starsza od Harry’ego o trzy lata, co oczywiście nie stanowiłoby problemu w przypadku „zwykłej” pary. On to „ten bardziej niegrzeczny” z dwójki książąt, zwłaszcza we wcześniej młodości zapracował sobie na miano „playboya”.

Spotkali się przez wspólną znajomą, której imienia nie chcą ujawnić, w Londynie w lipcu 2016 roku. Meghan wciąż była związana umową z producentami serialu „Suits”, który kręcono w jej rodzinnym mieście, w Toronto.

Spekulacje prasy rozpoczęły się w momencie, gdy media namierzyły na Instagramie selfie Meghan noszącej identyczne co Harry „friendship bracelets” , (bransoletki symbolizujące relację). Aktorka publikowała również regularnie na swoim profilu zdjęcia ze swoich podróży do Londynu.

W październiku 2016 roku widziano ich w Toronto na Halloween, ale parze wciąż udawało się trzymać prasę w niepewności co do statusu ich relacji. W wywiadzie dla Vanity Fair udzielonym w 2017 roku aktorka przyznała, że spotykała się z Harrym około pół roku, zanim informacja o ich związku wyciekła do prasy.

Gdy tylko relacja stała się publiczna, zaczęły się rasistowskie ataki na Meghan i nieprzychylne komentarze dotyczące sympatii księcia. Harry podjął bezprecedensowy krok polegający na wydaniu specjalnego oświadczenia, w którym mówił o tym, że boi się o bezpieczeństwo swojej dziewczyny i wzywa prasę by „dała jej spokój”. W ten sposób potwierdził, że są parą. Zaledwie siedem miesięcy po tym, jak się spotkali, Harry zabrał Meghan do Londynu, by przedstawić ją swojemu bratu, księciu Williamowi i szwagierce, Kate Middleton. Królowa poznała Meghan prawdopodobnie w marcu 2017 roku.

Meghan uczestniczyła również w uroczystości weselnych Pippy Middleton w maju 2017 roku, Ale na pierwsze, oficjalne pojawienie się pary trzeba było czekać aż do 25 września 2017 roku.

W wywiadzie dla Vanity Fair Meghan wielokrotnie nazwała Harry’ego swoim „chłopakiem” .”Jesteśmy parą, jesteśmy zakochani” – powiedziała. A specjalisci od zasad panujących na brytyjskim dworze powiedzieli wprost: to sygnał, że sprawa zakończy się ślubem.

27 listopada pałac Kensigton ogłosił zaręczyny pary, które miały się odbyć kilka tygodni wcześniej.

19 maja w kaplicy świętego Jerzego odbył się ślub Meghan Markle i księcia Harry’ego.

Meghan Markle i książę Harry dali się poznać, jako osoby społecznie zaangażowane, chętnie niosące pomoc potrzebującym i chętnie angażujące się w działalność charytatywną. Podobno był to jeden z elementów, który ich ze sobą jeszcze mocniej połączył.

Pierwsze dziecko pary, Archie, przyszło na świat 6 maja 2019 roku. Nie otrzymał królewskiego tytułu. Pierwotnie wydawało się, że decyzją rodziców, ale później na tę sprawę inne światło rzucił wspomniany już wywiad pary dla Oprah.

Kilka godzin po pojawieniu się chłopca na świecie, zupełnie inaczej niż w przypadku innych „królewskich” mam, np. księżnej Kate, do zgromadzonych dziennikarzy wyszedł sam książę Harry i oficjalnie potwierdził powiększenie się rodziny. Świat zobaczył jego syna dopiero kilka dni później, podczas specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej. Zanim do tego doszło, poznała go Elżbieta II.

Lilibet urodziła się trzy miesiące po tym, jak jej rodzice udzielili głośnego wywiadu amerykańskiej dziennikarce Oprah Winfrey na temat tego, jak byli traktowani przez brytyjskie media i pozostałych członków rodziny królewskiej. Wśród zarzutów było to, że nieujawniony z imienia członek rodziny – choć wiadomo, że nie królowa ani książę Filip – podnosił obawy dotyczące koloru skóry Archiego, jeszcze zanim się on urodził. Z kolei pod koniec ubiegłego roku Meghan ujawniła również, że poroniła w lipcu 2020 roku.

 


Zobacz także

Gdzie dzisiaj jesteście? Jak blisko siebie, jak bardzo wspólnie, jak szczerzy wobec siebie? Związek nie musi być smutkiem i rozczarowaniem

Bywasz niekonsekwentna na diecie? I dobrze, bo według naukowców możesz w ten sposób stracić więcej kilogramów

Poczuj moc świadomości emocji i zacznij żyć pełnią życia w bliskości z ludźmi, których kochasz i o których się troszczysz