Ciasta Gotowanie Przepisy

Cynamonki na trzy sposoby. Wypróbuj przepisy na cynamonki drożdżowe, z ciasta francuskiego i w wersji fit

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
8 kwietnia 2021
cynamonki drożdżowe, z ciasta francuskiego i w wersji fit
Fot. iStock
 

Cynamonki to proste do przygotowania wypieki, które mają wielu zagorzałych fanów. Pachnące, rozgrzewające, kojarzą się z czymś bardzo przyjemnym, świątecznym, i aż zachęcają do tego, by po nie sięgnąć. Jak upiec cynamonki drożdżowe, z ciasta francuskiego oraz w wersji fit? Warto wypróbować proste przepisy.

Cynamonki kochamy za smak i aromat, który podczas pieczenia unosi się w całym domu. Ale to nie jedyne ich zalety. Sięgając po nie warto pamiętać, że cynamon, bez których te ciastka czy też babeczki, się nie obejdą, ma także wartościowe dla zdrowia składniki. Cynamon zawiera sporo błonnika, wpierającego pracę układu pokarmowego, znajdziemy w nim witaminy: A, C, E, K, B6, kwas foliowy, tiaminę, niacynę, ryboflawinę, oraz minerały takie jak wapń, fosfor, żelazo, mangan. Nie brakuje w nim polifenoli, które są silnymi przeciwutleniaczami chroniącymi komórki organizmu przed uszkodzeniami spowodowanymi działaniem wolnych rodników.

Cynamonki mają wielu miłośników, co nie dziwi. Ich drożdżowa wersja wymaga poświęcenia nieco czasu i rozplanowania czynności w kuchni, ale samo przygotowanie nie sprawia już problemu. Warto skusić się na cynamonki i na nowo odkryć ich smak.

Cynamonki drożdżowe — przepis

cynamonki drożdżowe, z ciasta francuskiego i w wersji fit

Fot. iStock/cynamonki

Cynamonki — składniki:

Ciasto:

  • 500 g mąki
  • 250 ml mleka
  • 120 g masła
  • 100 g cukru
  • 50 g świeżych drożdży
  • szczypta soli

Farsz:

  • 100 g masła
  • 100 g cukru
  • 1 łyżka cynamonu

Przygotowanie:

  1. Mleko podgrzej, w osobnym garnku roztop masło. Połącz mleko, masło i drożdże, dodając nieco cukru. Wymieszaj i odstaw na 10 minut.
  2. Przesiej mąkę, dodaj szczyptę soli, resztę cukru i mieszankę z drożdżami. Wyrób ciasto i zostaw do wyrośnięcia w cieple na ok. 30 minut.
  3. Przygotuj farsz: masło roztop w rondelku, następnie dodaj cukier i cynamon. Wymieszaj i przestudź.
  4. Gdy ciasto wyrośnie, podziel je na 2 części, po czym oba kawałki rozwałkuj. Na każdy płat ciasta nałóż równomiernie połowę nadzienia.
  5. Ciasto zawiń w rulony, i pokrój je na plastry o szerokości ok. 2 – 3 cm.
  6. Piekarnik rozgrzej do 175ºC. Cynamonki kładź na papier do pieczenia, następnie włóż do rozgrzanego piekarnika. Piecz ok. 20 minut, do zrumienienia bułeczek.

Cynamonki z ciasta francuskiego — przepis

cynamonki drożdżowe, z ciasta francuskiego i w wersji fit

Fot. iStock/Cynamonki

Cynamonki z ciasta francuskiego — składniki:

  • 1 opakowanie ciasta francuskiego (może być mrożone)
  • 1 jajko
  • 1/4 szklanki cukru (może być trzcinowy)
  • 1 łyżeczka cynamonu

Przygotowanie: 

  1. Ciasto francuskie rozwiń na papierze, a jeśli jest mrożone, wówczas wyjmij je wcześniej na stół, by się bez pośpiechu rozmroziło.
  2. Jajko rozkłóć, posmaruj nim przy pomocy pędzelka całe ciasto francuskie. Na rozsmarowane ciasto posyp równomiernie najpierw cukier, a następnie cynamon (możesz pomóc sobie sitkiem, by wysypać przyprawę równomiernie).
  3. Zawiń boki ciasta do środka, najpierw z jednej strony, potem z drugiej. Tak przygotowane ciasto francuskie zawiń z powrotem w papier i schłódź w lodówce przez około godzinę. Po tym czasie wyjmij ciasto z lodówki i od razu pokrój je ostrym nożem na ciastka o grubości 0,5-1 cm. Gotowe do pieczenia ciastka posmaruj za pomocą pędzelka roztrzepanym jajkiem i obsyp cukrem.
  4. Piekarnik rozgrzej do temperatury 180º C. Ciasta włóż do nagrzanego piekarnika i piecz je ok. od 15 do 20 minut, aż nabiorą rumianego koloru.

Jeśli nie masz pod ręką cynamonu, możesz pomóc sobie gotową przyprawą do pierników.

Cynamonki fit — przepis

Fot. iStock/cynamonki

Cynamonki fit — składniki:

  • 1 szklanka pełnoziarnistej mąki pszennej
  • 0,5 szklanki mąki żytniej
  • 0,5 szklanki mąki tortowej
  • pół szklanki mleka
  • pół opakowania drożdży suszonych (instant)
  • żółtko
  • łyżka oleju
  • 0,5 szklanki cukru trzcinowego
  • 2-3 łyżki cynamonu
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • ew. jajko do posmarowania ciastek

Przygotowanie: 

  1. Przesiej mąkę do miski, dodaj drożdże, olej, żółtko i cukier trzcinowy oraz mleko, po czym wyrób ciasto. Gdy będzie ono już elastyczne i nie będzie się kleiło do rąk, odstaw je pod ściereczką do wyrastania w ciepłe miejsce.
  2. Po wyrośnięciu ciasta wyjmij je z miski i rozwałkuj je na kształt prostokąta. Posyp je równomiernie cukrem pudrem, a następnie cynamonem (możesz pomóc sobie sitkiem).
  3. Zawiń boki ciasta do środka, najpierw z jednej strony, potem z drugiej. Tak przygotowane ciasto francuskie pokrój ostrym nożem na ciastka o grubości 0,5-1 cm. Gotowe ciastka odstaw jeszcze na pół godziny do wyrośnięcia.
  4. Piekarnik rozgrzej do temperatury 170ºC. Opcjonalnie wierzch wyrośniętych ciastek posmaruj za pomocą pędzelka roztrzepanym jajkiem, by ładnie się przypiekły (nie jest to konieczne). Piecz cynamonki ok. 20 minut do zarumienienia.

źródło: www.przyslijprzepis.pl 

Ciasta Gotowanie Przepisy

Naga prawda o facetach. „Czy naprawdę jesteśmy stadem patafianów?”

ROZMÓWKI NIEOBYCZAJNE
ROZMÓWKI NIEOBYCZAJNE
9 kwietnia 2021
Co różni wiecznego chłopca od mężczyzny? 9 cech dojrzałego faceta
Fot.Splitshire / Daniel Nanescu / CC0 Public Domain
 

„Nawet najbardziej skrajne doświadczenia, czyli: przemoc, poniżanie, oszustwa, zdradzanie, wykorzystywanie fizyczne i finansowe nauczyły mnie jednego: ja na to pozwoliłam. To jak otworzenie drzwi złodziejowi i zaproszenie do domu i mówienie „kochany ja zrobię ci kawkę a ty się rozgość i weź sobie na co masz ochotę”. Bo tak bardzo chciałam miłości i otrzymałam lekcję w drastycznej formie wyłożenia mi na talerzu tego, co mam w środku. Bolało i to bardzo, ale poszukałam w sobie, o co chodzi. – zapraszamy na #RozmówkiNieobyczajne – o seksie i nie tylko, damsko-męskie pogaduchy. Odcinek 14

Marcin Michał Wysocki: Meli. Opowiedz mi o facetach. Prawdę. Twoją prawdę. Jacy jesteśmy? Czy naprawdę jesteśmy stadem patafianów? Tylko szczerze…

Melisandra Oj nieee! I nie mówię tego jako kobieta, co to zawsze była noszona przez Was na rękach. Po prostu Wy inaczej myślicie i działacie, niż my to odczuwamy, jesteśmy nauczone czy nam się wydaje. Dla nas jedna czuła randka z Wami, to już planowanie życia i oczekiwania: dom z ogródkiem, hasający bobasek po trawce i nasz mężczyzna czule przytulający i świata poza nami nie widzący. A dla Was randka to testowanie środowiska, casting, miłe spędzenie czasu i tyle. Czasoumilacz – kocham to słowo od Mayi Ori. Nawet kupienie drogich butów czy wycieczki, to nie jest sygnał pt.: „Chcę tylko Ciebie na zawsze. Twój Edward”. To nadal miłe spędzenie czasu. Czas. To pojęcie jest chyba dla was kluczowe. Oddawanie swojej przestrzeni, wolności. Im więcej jej oddajecie tej jednej, zaangażujecie się, to wtedy staje się tą jedyną.

Marcin Michał Wysocki: Coś w tym jest… Tak, masz rację! CZAS i UWAGA Wam poświęcana jest ewidentnym świadectwem (jednym z ważniejszych) poziomu naszego zainteresowania…

Melisandra Nam się wydaje, że gdy mówicie, że nie chcecie związku, a dalej się z nami spotykacie, to uważamy że to „taka gierka, bo na pewno chce”. Nieeeee. Wy mówicie prawdę i nie kłamiecie. Nie chcecie, a my się dalej bawimy w Matkę Boską, co zbawi. Gdybyśmy słuchały, nie idealizowały, nie poświęcały, nie zbawiały na siłę, nie tłumaczyły sobie że może jesteście nieśmiali, to nasze życie byłoby tak samo proste i normalne jak Wasze. I nie byłoby inwektyw, obrażania się na mężczyzn. A my Was ciągle analizujemy. Jak powiedział tak, to pewnie miał na myśli to, tak zaprosił na kolację, to pewnie zaraz przedstawi znajomym i rodzicom. Nie. Po prostu chciał miło spędzić czas. Wy wiecie czego chcecie. I powiem jedno. Niedawno to odkryłam po kolejnej randce i mało nie umarłam ze śmiechu przed samą sobą.

Marcin Michał Wysocki: Meli, jestem dumny, że po 14 felietonach, osiągamy konsensus w wielu ważnych kwestiach, szczególnie mitach dotyczących mężczyzn:

  • tak, ZWYKLE NIE KŁAMIEMY. To znaczy, mówimy jak jest w danym momencie, jak czujemy, ale Wy od razu interpretujecie nasze słowa na swoją modłę, zamiast
    zwyczajnie przyjąć. Najlepiej wówczas albo – to, co usłyszałyście – zaakceptować, albo odrzucić i odejść. Na pewno nie transponować, przekręcać czy tłumaczyć na swoje. Słuchajcie nas więc umysłem, zamiast fantazjować;
  • NIE ZMIENIMY SIĘ NIGDY. Moim zdaniem dorosły, ukształtowany człowiek, NIE ZMIENIA SIĘ – może kosmetycznie z powodu trudnych doświadczeń albo zwyczajnie pierniczeje z czasem. Tak, jadł mięso i przestał, a może palił i rzucił, zacząć ćwiczyć i schudł… ale czy sądzicie, że stał się od tego odpowiedzialny, prawy, lojalny, dobry, ugodowy, moralny, oddany, ciepły, czy kochany? Bzdura. Ale uwaga! Jeśli będzie kimś innym na pokaz, tylko po to, aby Was zdobyć – a Wy tego zaślepione własną wizją nie zauważycie – tym twardsze zafunduje Wam lądowanie. Bo przyjedzie dzień, gdy emocje opadną i będzie znów sobą: zbieraczem znaczków, maminsynkiem, wędkarzem, bawidamkiem, śpiochem czy fleją. Także znów – nie idealizujcie i nie oszukujecie same siebie, tylko nas wysłuchajcie ze zrozumieniem;
  •  faktycznie SZUKAMY I TESTUJEMY do skutku. Poza tym, miło spędzamy czas…;
  • NIE JESTEŚMY TACY ŹLI, na jakich wyglądamy.

Działamy na bardzo prostych zasadach. Jednak to wszystko powyżej, to raczej pozytywy. Dziękuję, że masz tak dobrą o nas opinię, czasem lepszą, niż my sami o sobie. Ale gdybyś mogła zmienić tylko jedną rzecz w facetach, to co by to było?

Melisandra Nie wiem. Serio. To eksplorowanie Waszego świata. Ciekawość. Każdy z Was jest inny. Fajny na swój sposób. To, tak jakbyś powiedział do kobiet: „Fajne jesteście i wszystko byłoby super, gdyby nie jedna rzecz, którą trzeba zmienić”. My nie lubimy klonów, tak jak i wy nie lubicie klonów w nas.

Marcin Michał Wysocki: Tak łatwo Ci nie odpuszczę. KAŻDY CZŁOWIEK JEST INNY, mimo podobieństw. Ale musi być jedna cecha najtrudniejsza, psująca fun, frustrująca w statystycznym facecie. Hmm? Złota rybka się niecierpliwi. Pomyśl, mogłabyś zyskać wdzięczność tylu kobiet na całym świecie!

Melisandra Hahaha, ale mnie bierzesz. Tak naprawdę, każda z nas marzy o swoim księciu i my chciałybyśmy, abyście tacy byli, jak sobie wymarzymy. Czyli romantyczni, nosili nas na rękach, niepamiętliwi, wpatrzeni, szczodrzy, szczerzy, męscy, opiekuńczy, wierni, przystojni ze wszystkimi zębami, kaloryferem na brzuchu i dupką jak orzeszek, zadbany, dobrze ubrany, pachnący. Fura i konto w banku – wiadomo. To jest koncert życzeń. To jest totalna BZDURA.
Jeśli kobieta wierzy, że może zmienić mężczyznę i jeszcze to próbuje zrobić, to kopie sobie dół. Wy się możecie zmieć tylko dlatego, że sami tego chcecie. Gdy kobieta pracuje nad sobą i się zmienia, to najczęściej mężczyzna też chce wejść na jej orbitę. Natomiast my nie jesteśmy Waszymi mamuśkami czy kouczerkami, aby Was pouczać, jacy powinniście być, jak zmienić. Taki związek to równia pochyła. Kończy się seks, zrozumienie, równość w relacji. Kobieta zaczyna dominować i być tą „prowadzącą”. Są faceci którym to pasuje, ale większości nie. Facet chce być dominatorem. Jeśli któraś z nas uważa, że można Was zmienić, to życzę szczęścia. Ja też próbowałam i porażka. AKCEPTACJA – słowo klucz lub casting na nowego. Zmienianie Was to jak zawrócenie biegu rzeki. Niemożliwe. Szkoda czasu i energii.

Marcin Michał Wysocki: To dobrze, że sen o księciu właściwie oceniłaś, bo już naszykowałem fragment z mojego #Portalu Randkowego: „[…]każda chce mieć księcia, a potem się dziwi, że on potrzebuje służącej!”.

Okej, a czy – w oderwaniu od Twoich osobistych doświadczeń – nie sądzisz, że inne kobiety potrafiłyby jednym tchem wymienić całe naręcza męskich cech do wymiany? Cały czas słucha mamusi, że leniwy, nie dba o siebie, nie chce ani ćwiczyć, ani się ubrać jak człowiek; że zbyt często umawia się z kolegami, za dużo pije, że nie zwraca na nią uwagi, że nie ogląda ze mną ulubionych seriali…?

Melisandra Widzę, że mi nie odpuścisz. To nie jest w oderwaniu od moich osobistych doświadczeń. Nawet najbardziej skrajne doświadczenia, czyli: przemoc, poniżanie, oszustwa, zdradzanie, wykorzystywanie fizyczne i finansowe nauczyły mnie jednego: ja na to pozwoliłam. To jak otworzenie drzwi złodziejowi i zaproszenie do domu i mówienie „kochany ja zrobię ci kawkę a ty się rozgość i weź sobie na co masz ochotę”. Bo tak bardzo chciałam miłości i otrzymałam lekcję w drastycznej formie wyłożenia mi na talerzu tego, co mam w środku. Bolało i to bardzo, ale poszukałam w sobie, o co chodzi.

Marcin Michał Wysocki:  O kurczę… Bardzo mi przykro, Meli.

Melisandra Przeżyłam szok, bo każda historia z moich związków miała odbicie z doświadczeń dzieciństwa, moich rodziców, a nawet i dziadków. Programów narzuconych i wdrukowanych przez bliskich, przez co cały potencjał, z którym się rodzimy przepada. Nasza niezależność, delikatność, zaufanie. To my przyciągamy Was tym, co mamy w sobie. A Wy doskonale z tym rezonujecie. Jeśli kobieta doświadcza przemocy domowej, to najprawdopodobniej to samo miała w domu rodzinnym. Jeśli się poświęcamy i padamy na twarz ze zmęczenia, bo tak w domu rodzinnym nauczono, że nie zasługujemy, że trzeba się poświęcać, że najpierw inni, a na koniec my, że „pokorne ciele dwie matki ssie” i podobne bzdury. Nasz facet leży i odpoczywa, a my jesteśmy urobione po łokcie i prawie mdlejemy ze zmęczenia. To też się połóż. To, że będziesz gonić i robić więcej to, od tego nikt bardziej cię Kobieto nie pokocha i nie doceni. To jest zasługiwanie na miłość. Obiad u mamusi i mamusia najlepsza? Już widzę jak wpadamy w mamuśkowanie facetowi, aby mu dogodzić. A u niego na to całe „poświęcanie się” obojętność, nawet seksu nie ma. Nie dba on o siebie, a popatrz Kobieto kiedy ty zrobiłaś coś dla siebie dobrego, porozpieszczałaś się? Ile czasu poświęcasz sobie ile dajesz sobie miłości? No i to, uwielbiam ten tekst, że jak nie znajdziesz kogoś, to będziesz na starość sama. No to lecimy jak muchy na lep i nawet się nie zapytamy siebie czy my tego chcemy, jak się z tym czujemy? Bierzemy pierwszego z rzędu i dorabiamy całą ideologię, tłumaczymy Was. Potem pretensje do Was i do świata, że szklanki nie umie umyć. Porządnie! A co Wam robi ta szklanka? Umył tak, jak umie najlepiej, to my uważamy, że to jest brak szacunku dla nas i naszego czasu. Co to oznacza w nas? Poczucie niższości.

Marcin Michał Wysocki:  Zgadza się…

Melisandra Was mężczyzn nie da się oszukać, jesteście odbiciem lustrzanym naszego wnętrza. Tego czego się boją kobiety i mają w środku, nawet nieuświadomione, to Wy to czytacie i zachowujecie się w ten sposób. To są tematy do przepracowania i dlatego założyłam moją Fundację Projekt Szczęście, aby można było wyjść z tego kołowrotka. Aby kobiety pokochały siebie i tym pięknym wnętrzem przyciągały dobro, którego pragną. Jak my się zmieniamy to tak samo oddziałujemy na Was.
Oczywiście gościa, który nas bije nie zmienimy, ale nabierzemy sił i przekonania że możemy bez niego żyć, że możemy odejść z dzieckiem. Poszukać pomocy. My kobiety jesteśmy od dziecka zastraszane, ile nie możemy, co może nas spotkać, że możemy stracić pracę, mężczyznę, ilu rzeczy nam nie wypada robić, jesteśmy wiecznie od czegoś uzależniane i gonione. Żyjemy w strachu, że nie przeżyjemy albo sobie same nie poradzimy. Lęki i zastraszanie. A to nieprawda.
To kobieta ma moc. Moc jakiej nikt nie ma bo rodzi dziecko, bo daje życie i potrafi je utrzymać, jest kreatywna, zmienna. Dlatego Kochany, polecam kobietom castingi na Was, castingi na pracę. Popróbowanie sobie, co nam pasuje. Wybranie tego, co dla nas najlepsze, co cieszy.
Zapytać się siebie czego chcemy i czy to jest dla nas dobre? Jak my się zmieniamy wewnętrznie, to zmienia się życie wokół nas. To oddziałuje na was tak samo. To nie jest tak, że facet jest diabelskim wynalazkiem. My mamy prawo wyboru, zaakceptować Was takimi jakimi jesteście, bo i tak się nie da was zmienić, lub wymienić na lepszy model.

Marcin Michał Wysocki:  Dziękuję Ci Meli za te szczere wyznania, mądre słowa i za to, że pokazałaś nam swoje prawdziwe emocje. Nie pozostaje mi nic innego, jak ich nie zagłuszyć własnymi…

O autorach:

 

Fot. iStock

Melisandra, Projekt Szczęście oraz Inkubator Sukcesu to autorskie inicjatywy fundatorki Fundacji, która występuje pod pseudonimem Melisandra, czyli mityczna kobieta, która służy światłu i wyprowadza innych z cienia. Na co dzień pisze na swoim funpagu Melisandra Fundacja Projekt Szczęście o potrzebach kobiet i ich drodze do odzyskania siebie, prawdzie, autentyczności, kobiecości i miłości. Dla Oh Me o świecie intymnym i delikatności wnętrza kobiecego. Tworzy projekty, które pomagają ludziom dotrzeć do swojej świadomości, akceptacji aby zrozumieć swój cel życiowej podróży. Tworzy przestrzeń szczególnie dla tych, którzy po wyjściu z korpo chcą odzyskać siebie i żyć na swoich warunkach szczęścia. Jej projekty są szczególnym miejscem dla ludzi, bez względu na wiek, którzy po różnych związkach, relacjach i tych rodzinnych, i z pracą i z domem pragną ponownie doświadczyć szczęścia znaleźć swoje nowe miejsce na Ziemi. Gromadzi wokół siebie szlachetnych i doświadczonych przez życie ludzi, którzy chcą się dzielić swoją wiedzą i kompetencjami dla dobra innych, dając unikatowe wartości i szczodrość swojego doświadczenia.

Archiwum prywatne

Marcin Michał Wysocki

Urodzony w 1965 roku w Warszawie, absolwent kilku fakultetów na uczelniach krajowych i zagranicznych, doktor nauk humanistycznych UŁ. Był m.in. asystentem oraz tłumaczem Jeffa Goffa i Jacka Wrighta w musicalu Narzeczona rozbójnika (Teatr Popularny). W Teatrze Ateneum asystował takim osobowościom teatru polskiego, jak: Laco Adamik, Krzysztof Zaleski, Wojciech Młynarski czy Janusz Warmiński. Współpracował z TVP w programach: LUZ, Sportowa apteka, Kawa czy herbata?. Był autorem muzyki do programów Mur, Sportowa Apteka oraz nagrał autorską płytę Head. Próbował swych sił w roli speakera w Radio Zet u Andrzeja Wojciechowskiego. Dotąd wydano sześć pozycji jego autorstwa: pracę naukową Wyznaczniki tożsamości etnicznej […]; wyróżnioną monografię żołnierza AK, Michał Wysocki. Wspomnienia z lat 1921–1955; impresję historyczną Remedium na śmierć – historie prawdziwe; relacje kombatantów z okresu Powstania Warszawskiego, A jednak przeżyliśmy. Niezwykłe wspomnienia, powieść obyczajową Baku, Moskwa, Warszawa oraz zbiór historii o poznawaniu się przez internet #Portal randkowy.


Ciasta Gotowanie Przepisy

Jak usunąć brzydki zapach psa z domu? Jest na to kilka skutecznych sposobów

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
8 kwietnia 2021
Jak usunąć zapach psa z domu
Fot. iStock

Kochamy psy i staramy się stworzyć dla nich jak najlepsze warunki w naszych domach, traktując je jak pełnoprawnych członków rodziny. Jednak mimo całej naszej miłości czasem pojawiają się pewne problemy. O ile z gryzienia butów czy brudzenia w domu psiak zazwyczaj wyrasta lub można go tego oduczyć, tak trudniej jest się pozbyć innej niedogodności. Właściciele psów często borykają się ze specyficznym zapachem w domu. Nie zawsze jest on dokuczliwy, ale w wielu domach po prostu czuć już na wejściu, że mieszka tam pies.

Psy pachną różnie, co zależy od wielu czynników, takich jak długość i rodzaj sierści, choroby i wiek psa, a nawet zwyczajna niechęć pupila do kąpieli. Zazwyczaj psi zapach nie jest czymś, z czym należy ze wszelkich sił walczyć, ale może się stać wyraźnie wyczuwalny, a nawet dokuczliwy. Szczególnie można to zauważyć, jeśli w danym pomieszczeniu są dywany, firany, czy choćby legowisko, które siłą rzeczy pachnie psem. Można jednak zrobić kilka rzeczy, które załagodzą problem.

Jak usunąć brzydki zapach psa z domu?

Zadbaj o zdrową skórę i sierść

Jeśli zwierzak pachnie nieładnie, koniecznie trzeba się przyjrzeć jego skórze, pyskowi i uszom. Być może pojawił się problem w postaci chorób czy alergii. Jeśli na skórze pojawią się ropiejące krostki, dziwne ranki i wysypka, lub uszy i dziąsła są podejrzane, trzeba skonsultować psa z weterynarzem. Specjalista określi przyczynę problemów i jeśli trzeba, zadba o odpowiednie leczenie. Brzydki zapach psa może być także skutkiem niewłaściwego odżywiania pupila.

Dbaj o higienę psa

Jeśli pupil pachnie intensywnie lub bardzo podejrzanie (psy lubią wytarzać się w odpadkach czy padlinie), trzeba go wykąpać, by usunąć przykre zapachy z sierści. Do tego celu należy użyć odpowiedniego szamponu, który zniweluje specyficzny zapach. Nie należy jednak przesadzać z częstotliwością mycia, ponieważ skóra psa wytwarza własną warstwę ochronną, którą szampon zmywa. Zaleca się kąpiel maksymalnie co 6 miesięcy, a w razie nagłej konieczności, częściej.

Wypierz legowisko

Najczęściej to psie legowisko jest źródłem dziwnego zapachu, który może drażnić. Jeśli psie posłanie jest mocno wyczuwalne, można je wyprać co jakiś czas lub po prostu wymienić, o ile jest już mocno zużyte. Warto jednak powstrzymać się przed praniem go i płukaniem w silnie pachnących detergentach, które z kolei mogą zniechęcać psa, by wypoczywał na swoim miejscu. Jeśli pies lubi leżeć na fotelu lub kanapie, można przykryć mebel kocem, który w razie konieczności wypierze się w pralce.

Miej pod ręką neutralizator zapachu psa

Przykrą woń sierści na legowisku lub wyczuwalne skutki załatwienia potrzeb fizjologicznych przez psa w mieszkaniu można usunąć dzięki dedykowanym temu neutralizatorom zapachu. Trzeba jedynie pamiętać, że sprawdzą się one jako środek doraźny, gdy po prostu na „już” trzeba zamaskować przykry zapach. Jeśli zdarzy się, że pupil zrobi siku na dywan, a pod ręką nie ma żadnego specyfiku, soda oczyszczona pomoże zneutralizować zapach. Należy ją rozsypać w miejscu brzydko pachnącej niespodzianki i po odczekaniu minimum 20-30 minut odkurzyć.

Zainwestuj w dobry odkurzacz

Większość psów gubi sierść, którą nożna spotkać w różnych zakamarkach w domu. Szczególną zmorę stanowi na dywanie, z którego ciężko jest ją usunąć. By nie było jej czuć, regularne sprzątnie jest obowiązkowe. Warto do tego wybrać odkurzacz, który dobrze sobie poradzi z problemem dzięki specjalnej szczotce do sierści. Dobrze, by miał on także filtr HEPA, dzięki któremu brudne i brzydko pachnące powietrze nie będzie wydmuchiwane z powrotem.

Sprezentuj sobie oczyszczacz powietrza

To przydatny sprzęt, który nie tylko usuwa z powietrza szkodliwe pyły czy alergeny, ale może także eliminować z niego nieprzyjemne zapachy.

Pamiętaj także o praniu firan i zasłon, a jeśli trzeba, to i dywanu, które „lubią” łapać zapachy z pomieszczenia. Postawienie w pokoju łagodnego odświeżacza powietrza lub naturalnego olejku eterycznego nada przyjemny zapach na dłuższy czas.

FB/ohmepl

 


Zobacz także

Smak wiecznej młodości. Jak zachować młodość i witalność w każdym wieku

TIRAMISU bez alkoholu

♥ TIRAMISU ♥ w wersji bez alko, ale za to z malinami. Lepszego nie zjecie!

Siostry od kuchni polecają: Grzanki z szynką parmeńską, grillowaną cukinią i miętową fetą

Siostry od kuchni polecają: Grzanki z szynką parmeńską, grillowaną cukinią i miętową fetą