Ciasta Gotowanie Przepisy

Brownie – idealnie czekoladowe, wilgotne ciasto. Jak upiec brownie na różne sposoby?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
22 lipca 2020
Brownie - z czekolady, fasoli, buraka, z malinami - przepis
Fot. iStock
 

Brownie to ciasto, które podbiło podniebienia miłośników domowych wypieków. Nie bez przyczyny zyskało ono miano najbardziej czekoladowego ciasta, a jego sława z Ameryki, rozszerza się na całą Europę. Przepisów na brownie jest wiele – z fasoli, buraka, czekolady, czy z malinami lub orzechami. Warto wypróbować różne wariacje i wybrać ulubiony przepis.

Skąd się wzięło brownie?

Podstawą brownie w tradycyjnych przepisach jest czekolada. Ciemna, intensywna, oddaje ciastu kolor i głęboki smak. Brownie jest dość specyficzne, ponieważ na pierwszy rzut oka nie wygląda na coś specjalnego. Tymczasem to niskie, niepozorne ciasto, zachwyca wilgotnym, aromatycznym środkiem. Wg. opowieści, brownie był efektem gapiostwa gospodyni, która do przygotowywanego ciasta nie dodała proszku do pieczenia. Mimo wszystko postanowiła zaserwować gościom swój zakalec. To płaskie ciasto niespodziewanie wprawiło gości w zachwyt, i drogą pantoflową rozniosła się wieść o nietypowym, ale pysznym wypieku.

Fot. iStock/brownie

Do upieczenia brownie potrzeba jest kilka składników. Podstawą ciasta jest oczywiście czekolada, ale można zastąpić ją fasolą czy burakami, a efekt i tak będzie znakomity. Do tego wystarczy mąka, masło, cukier i jajka, ewentualnie jakieś dodatki (owoce, orzechy), by upiec pyszne i wyjątkowo sycące ciasto. Warto sięgnąć po przepisy na brownie z czekolady, fasoli, buraka i z malinami, by zdecydować, która wersja jest najlepsza.

Brownie czekoladowe – przepis

Klasyczna odsłona brownie, która zachwyci swą prostotą i smakiem wszystkich miłośników czekolady.

Fot. iStock/brownie

Brownie czekoladowe – składniki:

  • 200 g masła
  • 3  tabliczki gorzkiej czekolady
  • 3 jajka
  • 250 g drobnego cukru
  • 135 g mąki
  • szczypta soli
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego

Przygotowanie:

  1. Masło przełóż do rondelka i na niewielkim ogniu poczekaj, aż się roztopi. Dodaj do niego 2 tabliczki połamanej na kawałki gorzkiej czekolady. Mieszaj do roztopienia i zdejmij z ognia.
  2. W misce wymieszaj mikserem lub trzepaczką jajka z cukrem. Dodaj do nich schłodzoną roztopioną czekoladę z masłem. Zmiksować na gładko.
  3. Dodaj mąkę, sól i ekstrakt waniliowy – zmiksuj na gładką masę.
  4. Prostokątną foremkę o wymiarach 21 cm x 28 cm posmaruj tłuszczem i wyłóż papierem do pieczenia. Wyłóż na nią ciasto, wyrównaj powierzchnię. W międzyczasie rozgrzej piekarnik do 160ºC.
  5. Trzecią tabliczkę czekolady zetrzyj na tarce na grubych oczkach i posyp ciasto z wierzchu.
  6. Wstaw do rozgrzanego piekarnika i piecz ok. 35 minut – ciasto powinno delikatnie urosnąć.
  7. Po ostudzeniu podziel na małe kawałki.

Brownie z fasoli – przepis

Brownie z fasoli jest ciekawą alternatywą dla klasycznej i kalorycznej słodyczy, jaką jest czekolada.

Brownie - z czekolady, fasoli, buraka, z malinami - przepis

Fot. iStock/brownie z fasolą

Brownie z fasoli – składniki: 

Ciasto:

  • 2 puszki czerwonej fasoli
  • 10 daktyli bez pestek
  • 5 łyżek kakao
  • 1 łyżka miodu
  • 4 łyżki syropu klonowego
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 jajka
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • 2 banany
  • 10 suszonych śliwek
Polewa:
  • tabliczka czekolady deserowej
  • 1/3 szklanki śmietanki 30 %

Przygotowanie:

  1. Fasolę wysyp na sitko, wypłucz pod wodą krótko i odsącz. Zmiksuj następnie z daktylami, kakao, miodem, syropem klonowym oraz proszkiem do pieczenia.
  2. Dodaj jajka i zmiksuj na gładką masę, pod koniec dodając olej kokosowy i banany. Dodaj posiekane suszone śliwki i wymieszaj.
  3. Ciasto przełóż do foremki (20 x 23 cm) i piec ok. 40 w 170 ºC. Po upływie tego czasu wyjmij z piekarnika i ostudź.
  4. Przygotuj polewę: w małym garnuszku zagotuj śmietankę i dodaj do niej pokruszoną czekoladę, zdejmij z ognia. Wymieszaj dokładnie, aż polewa stanie się jednolita.
  5. Na przestudzone brownie wylej polewę.

Brownie z malinami – przepis

Ten przepis to opcja dla wielbicieli smaku malin, które uszlachetnią każde ciasto.

Brownie - z czekolady, fasoli, buraka, z malinami - przepis

Fot. iStock/brownie z malinami

Brownie z malinami – składniki:

  • 200 g masła
  • 200 g czekolady gorzkiej (2 tabliczki)
  • 3 jajka (temp. pokojowa)
  • 250 g cukru
  • 140 g mąki
  • mała szczypta soli
  • ok. 200 g malin

Przygotowanie:

  • Piekarnik nagrzej do 160ºC. Małą foremkę o wymiarach 21 cm x 28 cm posmaruj masłem i wyłóż papierem do pieczenia.
  • Masło rozpuść w garnuszku na minimalnym ogniu. Wrzuć do niego 2 czekolady połamane na kawałeczki (1 rządek czekolady odłóż do starcia) i cały czas mieszając roztop i zdejmij z palnika.
  • Jajka i cukier zmiksuj w oddzielnej misce. Dodać do masy roztopioną czekoladę z masłem i zmiksuj ponownie.
  • Dodaj mąkę i sól, zmiksuj na jednolite ciasto. Wylej je do przygotowanej blaszki, na wierzch zetrzyj odłożoną czekoladę.
  • Maliny delikatnie wciśnij w ciasto.
  • Wstaw do rozgrzanego piekarnika i piecz ok. 35 minut – ciasto powinno minimalnie urosnąć.
  • Po upieczeniu i ostudzeniu, pokrój ciasto i połóż na wierzch świeże maliny.

Brownie z buraka – przepis

Brownie z buraka – składniki: 

  • 0,5 kg buraków
  • 3 jajka
  • 0,5 szklanki brązowego cukru
  • 3 łyżki masła (lub masła orzechowego)
  • 2 kopiaste łyżki gorzkiego kakao
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 szklanka mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • garść orzechów włoskich

Polewa:

  • tabliczka czekolady deserowej
  • 1/3 szklanki śmietanki 30 %

Przygotowanie:

  1. Ugotuj buraki, pokrój je i zblenduj na gadką masę. Orzechy drobno posiekaj.
  2. Do zblendowanych buraków dodaj jajka, cukier, orzechy, kakao, mąkę, cynamon, masło lub masło orzechowe, proszek do pieczenia – wszystko wymieszaj.
  3. Połowę gorzkiej czekolady rozpuść w kąpieli wodnej, wlej do ciasta i wymieszaj. Przelej jednolitą masę do wyłożonej papierem formy.
  4. Piecz w 180ºC ok. 35-40 minut.
  5. Przygotuj polewę: w rondelku zagotuj śmietankę i dodaj do niej pokruszoną czekoladę, zdejmij z ognia. Wymieszaj dokładnie, aż polewa stanie się jednolita.
  6. Na przestudzone brownie wylej polewę.

źródło:  ugotuj.to ,www.kwestiasmaku.com , www.przyslijprzepis.pl



Ciasta Gotowanie Przepisy

Każdy z nas potrzebuje momentu objawienia, w którym zrozumie, że czas na dobre zmiany jest tu, teraz

Listy do redakcji
Listy do redakcji
22 lipca 2020
Oszukać przeznaczenie
Fot. iStock / yuran-78

Usiadłam przy porannej kawie. Słońce delikatnie oświetlało blat kuchennego stołu, w powietrzu tańczyły setki pyłków. Zapach kwiatu lipy roznosił się intensywnie po domu, wpadając przez otwarte okna. Cisza koiła moje rozbiegane myśli, usypiała czujność. Nie pamiętam już takiej ciszy jak tego poranka. Może to znak? Jeśli nie teraz, to kiedy?

Czas nie czeka, on kurczy się w moich palcach. Dzieci rosną, były mąż układa sobie życie u boku fajnej dziewczyny. Ja nie układam sobie życia, bo kiedy ostatni raz próbowałam to zrobić, wszystkie elementy układanki runęły w najmniej niespodziewanym momencie. Więc teraz pozwalam żeby życie układało się samo. Co to oznacza? Nie mam nad wszystkim kontroli. Nie planuję za wszelką cenę. Żyję bardziej tym, co teraz, niż tym, co za rok. Oczywiście, mam marzenia. Ale nie wierzę już tak, jak kiedyś, że jeśli ich nie spełnię, nie będę szczęśliwa. Szczęściem jest dla mnie ta zmiana, która we mnie zaszła – zamiast szukać w sobie najgorszego, odnajduję to, co najlepsze. Nie żałuję dawnych decyzji, ale koncentruję się na tych, które okazały się dobre, a czasem nawet zbawienne. Z perspektywy czasu uważam, że najlepsze, co mogłam zrobić wiązało się zawsze z wyjściem ze strefy komfortu i odrzuceniem lęku o to, co sobie pomyślą inni. Jestem więc dumna z tego, że:

Zmieniłam kierunek studiów

Ja, świetna uczennica, wzorowa studentka. Kompletnie nie odnalazłam się wśród tamtych ludzi, od kolegów na roku począwszy, po profesorów, którzy gorzej traktowali dziewczyny z małych miast, takie jak ja. To było moje pierwsze takie zderzenie z trudną rzeczywistością, z własnymi emocjami, z własnymi ograniczeniami. Mój pierwszy, świadomy wybór.

Bałam się, że zawiodę rodziców, którzy tak mocno mi kibicowali, bałam się siebie. Ja, która każdy rok nauki kończę z wyróżnieniem, teraz dezerteruję, tchórzę? Z czasem okazało się, że ta zmiana była najlepszym, co mogło mi się przydarzyć w tamtym okresie, bo pozwoliła mi odkryć to, czego naprawdę pragnęłam i w czym się najlepiej realizuję.

Odeszłam z pierwszej pracy

Pierwsze doświadczenie zawodowe, pierwszy szef. Pierwsze (i jedyne do tej pory) doświadczenie molestowania seksualnego. Na początku nie rozumiałam, nie wyłapywałam tych podtekstów. On potrafił wzbudzać zaufanie, budował atmosferę profesjonalnej współpracy. Kiedy nie udało mu się mnie wykorzystać, zaczął się mścić. Codzienny mobbing, przydzielanie mi obowiązków, które znacznie wykraczały poza ustalone wcześniej ramy, wyzwiska, znęcanie się psychiczne. Nigdy nie zapomnę jak cudownie się czułam, wychodząc w środku dnia z tego biura.

Jedyne, czego żałuję, to że nie poprosiłam bliskich o wsparcie.

Wcześnie zaczęłam życie na własny rachunek

Jasne, rodzice pomagali mi jeszcze przez jakiś czas, dopóki nie zaczęłam sprawnie łączyć pracy zawodowej ze studiami. Ten moment był w moim życiu przełomowy. Perspektywa zmienia się na zawsze, gdy musisz zadbać o to, by zapełnić lodówkę, opłacić czynsz, w pojedynkę zadbać o otaczającą przestrzeń.

Zaczęłam podróżować

To pozwoliło mi inaczej spojrzeć na swoje problemy, na relacje z innymi. Po latach znów nabrałam pewności siebie i wiary we własne siły. Przełamałam się, by używać języka angielskiego, odkryłam swoją fascynację historią i architekturą. Poczułam, że moje miejsce na ziemi to Europa, ale niekoniecznie rodzinne miasto. Poczułam, że mogę wiele. Poczułam, że jestem zdolna, że interesuje mnie mnóstwo rzeczy. To prawda, że podróże kształtują człowieka na nowo.

Odeszłam od męża

Uczucie podobne do tego, które towarzyszyło mi, gdy odchodziłam z pierwszej pracy. Wolność, radość, świadomość, że już nikt mnie nie skrzywdzi, nie nakrzyczy za krzywo odłożone talerze na półce. Nie skrytykuje za zmęczony wygląd po nocy spędzonej przy chorym dziecku. Nie będzie wydzielać mi pieniędzy na jedzenie, kiedy przejdę na urlop macierzyński.

Chciałabym Wam wszystkim powiedzieć: „nie bójcie się”. Życie jest tylko jedno. Każdy z nas potrzebuje momentu objawienia, w którym zrozumie, że czas na dobre zmiany jest tu, teraz.

 


Zobacz także

Piernik staropolski, pomidorowy, pierniki toruńskie - przepis

Piernik – aromatyczne ciasto z bogatą historią. Przepisy, dzięki którym nie zabraknie go na świątecznym stole

Halloween: Straszny zielony makaron

Halloween: Straszny zielony makaron

makaroniki czekoladowe, malinowe, przepis

Makaroniki o chrupiącej skórce i delikatnym wnętrzu. Jak osiągnąć taki efekt? Przepisy na makaroniki malinowe i czekoladowe