Dom i wnętrze Porady

Jak często robisz pranie? Nadchodzi nowa era prania – będzie bardziej EKOlogicznie i EKOnomicznie

Redakcja
Redakcja
9 października 2019
Fot. iStock

Jesteśmy coraz bardziej świadomi i coraz chętniej podejmujemy wysiłek, jakim jest wprowadzenie zmian. Rezygnujemy z foliówek, bacznie przyglądamy się metkom na ubraniach… ale czy zwracamy uwagę na zużycie energii i na efektywność naszych domowych urządzeń? Bycie bardziej EKO to racjonalne korzystanie z energii i wody. To świadome wybory nie tylko w supermarkecie… Zmiana na lepsze, wcale nie oznacza rezygnowania z domowej technologii.

W ostatnich miesiącach coraz częściej mówimy o zmianach klimatycznych, w wielu regionach można było odczuć realnie, co oznacza susza i brak wody. Zaczynamy na poważnie interesować się tym, co sami, w swoich domach możemy zrobić, by zminimalizować zużycie wody, prądu, chemii gospodarczej. Choć jest to dla nas trudne, uczymy się nowych standardów i coraz lepiej analizujemy swoje decyzje podczas zakupów.

Nasze bycie eko przejawia się nie tylko podczas sortowania śmieci czy akcji happeningowych. Wreszcie pod lupę trafiły sprzęty gospodarstwa domowego, które jak się okazuje, potrafią zużywać ogrom energii. Odczuwa to nie tylko planeta, ale i my. Bo bycie bardziej EKO w swoim gospodarstwie domowym ma dwa znaczenia: powinno być EKOlogicznie i EKOnomicznie. AGD, jakie mamy lub wybieramy do swojego domu, może zaoszczędzić tysiące litrów wody rocznie. O energii elektrycznej chyba nie musimy wspominać – odczuł to każdy, kto wymienił ważny sprzęt w domu (pralka, lodówka, zmywarka), na nowy, energooszczędny. Rachunki za prąd mówią same za siebie.

Fot. Materiały prasowe

Nie zawsze rozwój musi odbywać się kosztem ekologii. Są produkty i technologie, które dbają o ochronę środowiska. Na jednych z największych targów elektroniki użytkowej i sprzętu AGD w Berlinie widać coraz więcej „świadomej” technologii. Marka Bosch przedstawiła ulepszone wersje swoich systemów i nowe rozwiązania, które zmienią podejście do prania i suszenia. Nastaje nowa era prania 2.0 w technologii 4D. Co ciekawe ta technologia pozwala nie tylko zaoszczędzić wodę i energię, ale również minimalizuje ilość używanych detergentów! Jak to działa? Przeczytajcie!

Fot. Materiały prasowe

i-DOS 2.0, jak działa inteligentny system dozowania

i-DOS to niezwykły system dozowania detergentów piorących marki Bosch. Jego ulepszona i zmodyfikowana wersja 2.0 jest już dostępna na rynku polskim. System  działa na podstawie inteligentnych sensorów, które zbierają różne informacje z pralki. Sprawdzają m.in. jak pełna jest nasza pralka i jaki rodzaj tkanin znajduje się w bębnie oraz – to prawdziwa rewolucja – jaki jest stopień zabrudzenia naszego prania! To tylko ułamek informacji, jakie zbiera taka nowoczesna pralka. Dodatkowo odczytuje poziom twardości wody, który nie jest przecież stały oraz to jak stężony jest płyn do prania. Brzmi jak zaawansowana technologia kosmiczna – ale siedzi w domowej pralce. Po co?

Dzięki temu pralka może zminimalizować zużycie wody, energii i środków piorących do minimum. i-DOS dokładnie wie, jaka ilość detergentu jest potrzebna do danego cyklu prania. Dobiera ją automatycznie – z dokładnością do 1 ml. Co najważniejsze, ta oszczędność nie odbywa się kosztem efektywności. Pranie jest czyste, a do ścieków trafia mniej zanieczyszczeń.

Jak wygląda podajnik?
Znajdują się w nim trzy komory, z których dwie zaprojektowane są tak, by płyn do prania i płukania tkanin dozował się automatycznie. Trzecia komora pozwala na dodanie np. specjalnego detergentu, wybielacza lub tradycyjnego proszku do prania według własnego uznania i potrzeby.

Fot. Materiały prasowe

Nowy wymiar prania 4D

Jak się domyślacie, samo nowoczesne dozowanie detergentów nie wystarczy, by przy mniejszym ich zużyciu, uzyskać doskonały efekt i czyste pranie. Dlatego z pomocą przychodzi kolejne nowoczesne rozwiązanie marki Bosch – ich autorski system prania w wymiarze 4D.

4D Wash System to inteligentne rozwiązanie, które poprawia wydajność prania. Świetny patent, który pozwala zaoszczędzić wodę i detergent oraz czas. Jak to działa?

W trakcie prania, gdy bęben zaczyna się obracać, w pralce tworzy się swego rodzaju „tunel piorący”.  Doskonale znamy uczucie, gdy na szybko obracającej się karuzeli, zaczynamy odczuwać wciskanie w fotel. To siła odśrodkowa, która działa w pralce. Gdy bęben się obraca, ubrania zaczynają przylegać do jego ścianek. Technologia 4D znakomicie wykorzystuje ten efekt. Zamiast klasycznie napełniać pralkę wodą, strumień wody i detergentu wtryskiwany jest do środka powstałego tunelu – dzięki temu ubrania równomiernie nasiąkają tą mieszanką, a proces prania jest szybszy, bardziej wydajny i przynosi zdumiewające rezultaty.

Kolejnym atutem tej funkcji jest fakt, że system prania 4D działa nawet przy pełnym załadunku. W przypadku uporczywych plam wystarczy skorzystać z opcji Intensive Plus. To dodatkowe 30 minut energicznego prania – i również działa w przypadku całkowitego zapełnienia pralki.

WAX32EH0EU |Fot. Materiały prasowe

Nasze codzienne, drobne wybory mają znaczenie. To jak często włączasz pralkę również.  Zdecydowanie warto nauczyć się zdrowego minimalizmu ekologicznego na wielu poziomach swojego życia. My gorąco zachęcamy was do drobnych zmian, metodą małych kroków: zakręcanie kranu podczas mycia zębów, wymiany żarówek na energooszczędne, nie wlewania dodatkowej nakrętki płynu do prania „tak na wszelki wypadek”. A gdy będziecie planować wymianę pralki, rozważcie ten zakup spokojnie i dokładnie. Jak widzicie, nie tylko cena czy klasa zużycia energii elektrycznej są ważne. Różnicę szybko odczujecie i wasz portfel, i planeta.

WTX87EH0EU |Fot. Materiały prasowe

Wash #LikeABosch

Ekologiczna świadomość od lat stanowi DNA marki Bosch. Bez względu na kategorię urządzeń, Bosch stara się optymalizować programy i wdrażać do swoich produktów innowacyjne rozwiązania, tak by służyły nie tylko człowiekowi, ale były przyjazne dla środowiska.
Więcej informacji znajdziecie na stronie www.bosch-home.pl


Artykuł powstał we współpracy z marką Bosch.


Dom i wnętrze Porady

Nie możemy wykluczyć zarażenia tą chorobą

Redakcja
Redakcja
9 października 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Jeśli „zagoszczą” w szkole lub przedszkolu, bardzo trudno jest je wytępić. Powodowana przez nie wszawica wciąż jest tematem tabu,  powód do wstydu i stresu dla dzieci i rodziców. Coraz więcej placówek boryka się  ze „swędzącym” problemem, dlatego pomyśleliśmy, że przyda się trochę praktycznych rad jak sobie z nim poradzić. Niestety nie możemy wykluczyć, że nasze dziecko nie zarazi się wszawicą…

Na początek – troszkę o wszach

Wszy Nitolic

Fot. Materiały prasowe

Wszy to niedużych rozmiarów (ok. 4mm) owady towarzyszące człowiekowi niemal od początku ery Home Sapiens. Naukowcy z Max Plank Institute for Evolutionary Anthropology w Niemczech oszacowali, że wesz ludzka po raz pierwszy wystąpiła  w Afryce około 72 000 lat temu!

Wydaje się nieco dziwne, że  XXI wieku nadal walczymy z wszawicą i często przegrywamy tę nierówną walkę? Przede wszystkim wszy bardzo łatwo i szybko rozprzestrzeniają się. W sprawnym przenoszeniu się z głowy na głowę absolutnie nie przeszkadza im brak umiejętności latania i skakania.

Najczęściej do zarażenia dochodzi bezpośrednio – np. przez kontakt głowy z głową ( np. gdy dzieci przytulają się lub np. robią wspólne zdjęcie „selfie”)  lub pośredni – przez pożyczanie czapek, szczotek do włosów, wspólny ręcznik. Wyliczono, że w przypadku grupy dzieci – wykrycie co najmniej 5 żywych gnid –  może oznaczać rozwój wszawicy u ok. 30% dzieci.

Fot. Materiały prasowe

Sytuacja pod kontrolą

Częste sprawdzanie włosów – przez pielęgniarki szkolne i przedszkolne to bardzo ważny element zapobiegania rozprzestrzenianiu się choroby. Obecnie jednak rodzic musi wyrazić pisemną zgodę na przeprowadzanie kontroli głowy swojego dziecka. Pamiętajmy, że placówka jest zobligowana do przeprowadzania jej w określony sposób zapewniający dyskrecję. Wielu rodziców mimo to  wstrzymuje się od wyrażenia zgody, co niestety często utrudnia opanowanie i eliminację problemu wszawicy sytuacja w placówce.

Do samodzielnych kontroli włosów, które rodzice powinni przeprowadzać regularnie, co najmniej 2 w tygodniu przydaje się grzebień o gęstych metalowych ząbkach. Warto go nabyć za kilkanaście złotych w aptece. (np. grzebień Nitolic). Przy dobrym oświetleniu grzebieniem należy dokładnie przeczesywać włosy, od nasady po same końce. Proces „diagnostyki” może ułatwić biała chusteczka, ponieważ na białym tle zawartość „ząbków” grzebienia  i ewentualne nawet małe postaci wszy będą dobrze widoczne.

Fot. Materiały prasowe

Pani magister, poproszę coś na wszy…

Jeśli stwierdzimy u dziecka obecność pasożytów, działajmy bezzwłocznie.

Kupując w aptece preparat do leczenia wszawicy radzimy zwrócić  uwagę na:

– Skład

Wybierzmy środek na bazie silikonów ( np. z cyklometikonem), który działa w sposób fizyczny i prowadzi do wysuszenia ( uduszenia) wszy oraz gnid.  Preparaty zawierające środki owadobójcze ( np. permetrynę)  z uwagi na wykształcenie genetycznej odporności przez wszy nie zagwarantują nam oczekiwanej skuteczności.

– Skuteczność preparatu

Wybierzmy środek skuteczny po pierwszym zastosowaniu. Radzimy, aby dokładnie zapoznać się z informacjami zamieszczonymi przez producenta na opakowaniu i w instrukcji. Wzmianka o konieczności powtórzenia kuracji po 7-10 dniach oznacza brak 100% skuteczności działania preparatu.

– Obecność grzebienia w opakowaniu

Jaja wszy ( tzw. gnidy) są bardzo mocno przytwierdzone do włosów specjalnym spoiwem, którego niestety nie rozpuszcza woda. Konieczne jest zatem, nawet po zabiegu wykonanym preparatem dającym pełną skuteczność (czyli zwalczającym także gnidy) mechaniczne usunięcie z włosów gnid poprzez ich wyczesanie. Grzebień powinien mieć gęste metalowe ząbki.

Przed wykonaniem zabiegu zapoznajmy się z instrukcją i wykonajmy go zgodnie z zaleceniem producenta. Zadbajmy o równomierne i dokładne pokrycie włosów preparatem i pod żadnym pozorem nie skracajmy czasu kuracji.

Warto wiedzieć:

– Wszy oraz gnidy mogą przeżyć poza skórą głowy odpowiednio 2 dni lub do 2 tygodni. Koniecznie zatem po przeprowadzonym zabiegu dokładnie posprzątaj dom, a ubrania, bieliznę pościelową, ręczniki wypierz w bardzo wysokiej temperaturze. Jeśli masz w domu dywany, dokładnie je  poodkurzaj, a zawartość odkurzacza wyrzuć.  Dokładnie sprawdź głowy pozostałych domowników.

Poinformuj innych rodziców, wychowawcę. Wystarczy, krótka informacja wysłana nawet np. przez dziennik elektroniczny. Warto, aby placówka oraz inni rodzice jak najszybciej podjęli działania.

Profilaktyka

Jeśli dotrą do nas słuchy o wszawicy w przedszkolu lub szkole, oprócz częstszych kontroli włosów włączmy do codziennej rutyny stosowanie środka chroniącego przed wszawicą. Preparat najnowszej generacji  Pipi Nitolic prevent plus nie tylko odstrasza wszy, ale również uniemożliwia im zasiedlenie włosów i złożenie jajeczek. Warto również stosować go po wykonaniu zabiegu odwszawiania – pamiętaj, że dziecko nadal może mieć dalej kontakt z dziećmi, od których się zaraziło.

Więcej na temat wszawicy i sposobów radzenia sobie z problemem na stronie www.nitolic.pl

Pipi Nitolic to marka z niemal 30 tradycją polskiej firmy ICB Pharma. Nowością w ofercie ICB Pharma są zestawy Pipi Nitolic Leczenie i Ochrona – łączące w jednym opakowaniu Pipi Nitolic do leczenia wszawicy oraz Pipi Nitolic prevent plus spray do ochrony przed ponownym zarażeniem. Atutem preparatów Nitolic jest gwarantowana skuteczność kuracji po pierwszym zastosowaniu.

Preparaty Pipi Nitolic dostępne są w aptekach i  na stronie https://sklep.icbpharma.pl.


Artykuł powstał we współpracy z ICB Pharma.


Dom i wnętrze Porady

90 kilometrów od Warszawy, otoczony stawami i zielenią, stoi XIX wieczny Pałac w Trojanowie. Tak mogłaby się zaczynać piękna bajka…

Agnieszka Żukowska
Agnieszka Żukowska
9 października 2019
Fot. Materiały prasowe

I nie mamy nic przeciwko temu, ponieważ TALARIA RESORT & SPA to pierwszy w Polsce obiekt hotelowy Wellness & SPA, który został  stworzony z myślą o kobietach. W weekendy wypoczywają tu wyłącznie Panie! Już niebawem szczęśliwe laureatki akcji #miesiącbezkompleksów będą mogły na własnej skórze się o tym przekonać.

Fot. Materiały prasowe

Talaria  Resort & Spa  położona jest w Trojanowie, koło Garwolina, 90 km od Warszawy i 80 km od Lublina. Oferuje swoim Gościom zakwaterowanie w 34. komfortowych pokojach i apartamentach w Pałacu i Pawilonie Parkowym, dwie restauracje: Sophie & Susanne i kawiarnię Catherine, dostęp do strefy  SPA liczącej sobie 1000 m2, gdzie znajduje się basen z podwodną muzyką i przeciwprądem, jacuzzi, sala cardio oraz sauny: kamienna, infrared, parowa, domek ziołowy, hammam, ruska bania.

Fot. Materiały prasowe

Na Panie czeka dwanaście gabinetów zabiegowych, liczne ścieżki biegowe i spacerowe, chata grillowa oraz mini – zoo.

Fot. Materiały prasowe

Opowiadać dalej? 🙂

Można tu  aktywnie spędzić czas, poradzić się specjalisty, spędzić czas ze znajomymi, zrelaksować się na masażu, poleniuchować i dokończyć jedną z odłożonych książek… W Talarii  można  poczuć  smak domowego soku z malin, ale również delektować się szampanem.  Tu słychać szum traw, szelest liści,  śpiew ptaków, rozmowy świerszcza ze szczupakiem, a przy dobrej pogodzie – nawet  własne myśli.

Fot. Materiały prasowe

www.talaria.pl


Zobacz także

Rośliny do domu lub ogrodu, odstraszające owady

Wiosenne trendy 2019 we wnętrzach. Pokochacie te pomysły!

Twoje dziecko marzy o idealnym pokoju? Zaaranżujcie go wspólnie, dzięki kreatywnym pomysłom i profesjonalnemu wykonaniu