Lifestyle

Wspierajmy pszczoły! Wyjątkowa akcja marki YOPE dla szkół

Redakcja
Redakcja
29 kwietnia 2021
pszczoły
Fot. iStock
 

Wiosna oznacza, że najwyższa pora na kolejną edycję #beeYOPE – akcji, w której już od czterech lat wspieramy dzikie pszczoły. Jak co roku, wysiewamy łąki i rozdajemy nasiona wszystkim, którzy kupują kosmetyki z serii Kwiat lipy. Każdy może dołączyć do #beeYOPE i razem z nami pomagać pszczołom. Wspólnie wysiejemy nawet 10 tysięcy m2 łąk, ale to nie wszystko!

RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ

W tym roku po raz pierwszy zapraszamy do wspólnych aktywności nauczycieli i najmłodszych uczniów szkół podstawowych. We współpracy z Fundacją Łąka przygotowaliśmy dla nich specjalne pakiety edukacyjne. Chcemy, aby dzieci poznały świat dzikich pszczół i polnych kwiatów i rozumiały, dlaczego pszczoły są ważne, a ludzie muszą im pomagać, np. siejąc łąki kwietne.

ZGŁOŚ SWOJĄ KLASĘ, BY RAZEM Z NAMI WSPIERAĆ PSZCZOŁY!

Stworzyliśmy 300 specjalnie opracowanych pakietów edukacyjnych. Ich zawartość to nasiona na 25m2 szkolnej łąki, zeszyt ćwiczeń pełen zadań i zabaw, gadżety dla dzieci oraz materiały dydaktyczne dla nauczyciela – gotowy materiał na pełne wrażeń lekcje o dzikich pszczołach, kwiatach i łące. Jeśli chcesz zgłosić swoją klasę, napisz do nas na [email protected]

Fot. Materiały prasowe

NA RATUNEK PSZCZOŁOM

Dzikie pszczoły potrzebują naszej pomocy, bo w miastach mają mało przestrzeni do życia, a ich praca jest dla nas bezcenna. #beeYOPE to realne działania, którym od początku przyświeca cel ochrony miejskich pszczół, a także dbałość o ich środowisko naturalne.

W 2018 roku, dzięki sprzedaży serii kosmetyków Kwiat Lipy, wysianych zostało tysiąc metrów kwadratowych kwietnych łąk dla pszczół – mogło z nich skorzystać nawet 15 milionów owadów!

Rok później z rozdawanych bezpłatnie nasion roślin miododajnych powstało 10 000 łączek dla 75 milionów zapylaczy, a pierwsze urodziny Butiku YOPE przy ul. Mokotowskiej stały się doskonałą okazją do licytacji dzieł sztuki, z której całkowity dochód został przekazany na rzecz Fundacji Łąka.

Dzięki akcji #beeYOPE w 2020r. w trzech miastach w Polsce w Warszawie, Białymstoku i Wrocławiu stanęły w pełni samowystarczalne hotele dla owadów. W ten sposób dom znalazło ponad 470 gatunków zapylaczy żyjących w tych aglomeracjach.

Fot. Materiały prasowe

FUNDACJA ŁĄKA

Działa od 2014 roku. Tworzą ją pasjonaci, których celem jest ochrona różnorodności biologicznej w miastach. Jak? Poprzez wprowadzanie do przestrzeni miejskich łąk kwietnych. Dlaczego? Bo łąki to ogromna korzyść dla ludzi, dla owadów i dla środowiska. Fundacja jako pierwsza zakładała miejskie łąki kwietne na dużą skalę, współpracując z m.in. Warszawą, Krakowem, Wrocławiem i Białymstokiem. Prowadzi eksperckie doradztwo związane z zakładaniem łąk, edukację przyrodniczą dzieci i dorosłych, działania z zakresu społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw i badania nad ekosystemowymi właściwościami łąk kwietnych.

www.laka.org.pl


Lifestyle

Siła nici kosmetycznych – lepszego efektu w kremie nie znajdziecie!

Redakcja
Redakcja
29 kwietnia 2021
 

Nici liftingujące to nowy trend medycyny estetycznej, który cieszy się ogromną popularnością, bo rzeczywiście efekty wizyt w gabinetach są rewelacyjne. Janda postanowiła wyjść naprzeciw wszystkim kobietom, które potrzebują natychmiastowego efektu.

Siła nici kosmetycznych 50+ to jedyna linia stworzona na wzór zabiegów, wykorzystujących nici odmładzające. Polecana do pielęgnacji cery dojrzałej kobiet, która potrzebuje silnej stymulacji, zagęszczenia, poprawy napięcia i głębokiej restrukturyzacji. Linia nie zastąpi nici kosmetycznych stosowanych w zabiegach ale możecie być pewne – te kosmetyki z całą pewnością odmienią wygląd skóry. Dzięki wzajemnemu uzupełnianiu się produktów  i wyspecjalizowanym, niezwykle skutecznym składnikom aktywnym powstała kuracja, która jest niczym profesjonalny, ale domowy zabieg – bezpieczny, bezinwazyjny i co najważniejsze zachwycający przyjemnością i komfortem stosowania.

Technologia nici kosmetycznych

Polega na specjalistycznej kompozycji składników skoncentrowanych na przywróceniu skórze gęstości i napięcia. Kierunek ich działania można przyrównać do zabiegu nićmi odmładzającymi. Tak, jak on dają szybką poprawę napięcia skóry i zapewnia efekt jej głębokiej restrukturyzacji, zagęszczenia i wzmocnienia w czasie. Nieinwazyjne „nici” zagęszczające, działając w skórze z ekstremalną skutecznością, zwiększają gęstość wzmacniających ją włókien kolagenu, nawet +103%, co potwierdziły testy kliniczne.

Siatka mikroskopijnych, cienkich nici polisacharydowych, spłyca zmarszczki nawet o 16% w 15 minut od aplikacji! Napina włókna kolagenowe, dzięki czemu skóra wygląda młodziej.

Taktyka aktywnego wnikania

Polega na zastosowaniu wyjątkowego związku „transportera” o jakości farmaceutycznej, który wspomaga przedostawanie się składników aktywnych przez barierę naskórkową i docieranie ich głęboko  do naskórka.

Taktyka spotęgowanej pielęgnacji

Polega na zastosowaniu  biozgodnych emulgatorów – boosterów, które „wtapiając się” w naskórek regenerują go, wzmacniają funkcje barierowe oraz silnie wspomagają długofalowy efekt nawilżenia.

Tej wiosny zdecydowanie warto zainwestować w skuteczną serię kosmetyków, która pomoże odbudować zasoby skóry po zimie.

Artykuł powstał we współpracy z marką www.janda.pl


Lifestyle

„Jak się masz, córeczko?” Kiedyś myślałam, że  matka mnie nienawidzi. 

Listy do redakcji
Listy do redakcji
29 kwietnia 2021

Przeczytałam w tej rubryce wiele listów  od kobiet, które skarżą się, że mają trudne relacje z matkami. Niestety miałam podobną sytuację w swoim życiu. Mama od lat była moim wrogiem. Chciała mieć syna – urodziła córkę. Myślała, że będzie wychowywać idealnego chłopca – wychowywała nieidealną dziewczynkę. Czasami byłam uparta, czasami miałam złe oceny, czasami nie chciałam sprzątać swojego pokoju…

Mama zawsze była niezadowolona. Mówiła, że jestem idiotkę, okropnym dzieckiem, wybrykiem natury. Relację nie poprawiły się, nawet kiedy wyszłam za mąż i przeniosłam się do innej dzielnicy. Rzadko dzwoniłam do mamy, rzadko się spotkałyśmy, a każde spotkanie było dla mnie wielką karą.

Mama chciała, żeby zostałam lekarką. Pod dużą presją rodziców ukończyłam studia medyczne, ale pracowałam jako dziennikarka. Byłam reporterką i prezenterką telewizyjną. Matka mi nigdy tego nie wybaczyła. Jej zdaniem nie byłam ani kobietą sukcesu (bo nie dostawałam żadnych nagród), ani dobrą gospodynią (bo nie gotowałam i nie sprzątałam codziennie mieszkania). Prawie każda rozmowa kończyła się kłótnią.

Myślałam, że nie ma takiej siły, która naprawi moich relacji z mamą. Pogodziła nas pandemia
koronawirusa. Ostatni raz widziałyśmy się w styczniu 2020 roku. W lutym mój tata wyjechał do pracy za granicę i zabrał mamę ze sobą. Potem zaczęła się pandemia koronawirusa i  powrót do
domu stał się niemożliwy.

Nie wierzyłam, że granice pozostaną zamknięte. Ale minęło lato, potem jesień, a rodzice nie mogli odlecieć. Czasami korespondowaliśmy przez Internet, ale nie mieliśmy czasu na długie
rozmowy, a i z połączeniem internetowym bywało różnie. Rozmawialiśmy coraz mniej. 28 października, w dniu moich urodzin, zadzwoniła do mnie. Moja mama, która tyle razy zapomniała o nich.

– Jak się masz, córeczko?

Zamurowało mnie. Nigdy nie słyszałam z jej ust takiego wyrazu, łagodnego tonu. Zawsze
była surowa lub  zirytowana…

Rozmawiałyśmy prawie dwie godziny. Powiedziałam o swojej rodzinie i o problemach w pracy  w czasie pandemii. Słychać było w jej głosie wsparcie, cierpliwie zapewniała, że wszystko będzie dobrze. Mogę sobie wyobrazić, jaki miała rachunek za rozmowę przez telefon! Tego dnia widziałam ją z drugiej strony. Wiedziałam, że martwiła się o mnie, tęskniła za mną. Bardzo chciała mnie widzieć. Dzięki tej rozmowie coś we mnie pękło. Kiedyś myślałam, że  matka mnie nienawidzi.

Niestety nie wiem, kiedy zobaczę mamę. Ograniczenia w podróżowaniu jeszcze trwają. Ale
nasze relacje już uległy poprawie. Teraz nie boję się rozmawiać z matką i mówić o tym, co mnie martwi. Niektórzy mówią, że kochamy bliskich tylko kiedy widzimy ich na zdjęciach. Zdałam sobie sprawę z innej strony tego powiedzenia. Czasami tylko odległość  pomaga zrozumieć uczucia. Nasze przede wszystkim. Ta pandemia, choć tak okrutna w statystykach, paradoksalnie nas do siebie zbliżyła. Dzięki niej pogodziłam się z matką.


Zobacz także

Nie zapomnijmy o tym, co najważniejsze w te Święta. Cudowny filmik

Małe dziecko – mały problem, większe… sami wiemy. Akcja „Rodzic wraca do szkoły”

Świat zwariował: jeśli „nie zrobisz oka” nie wyjdziesz z domu