Go to content

Męski punkt G. Co powinnaś o nim wiedzieć?

Fot. iStock/juhy13

To nawet całkiem zabawne, pisać o męskim punkcie G, podczas gdy my same nie do końca wiemy, gdzie u nas ten słynny punkt G się znajduje… No ale trzeba przyznać, że o naszej anatomii mówimy dużo i głośno, chcemy mieć lepszy seks i nieziemskie doznania. Jeśli chodzi o facetów, wydaje nam się, że ich usatysfakcjonuje po prostu dobry seks oralny. Te z nas, którym zależy na doznaniach partnera, powinny rozważyć wejście na wyższy poziom. Tak więc, drogie panie, pomówmy o męskim punkcie G. 

Jeżeli do tej pory wydawało ci się, że znalezienie tego punktu u kobiet graniczy z cudem, mam złą wiadomość – u facetów jest jeszcze trudniej. Przede wszystkim trzeba przełamać tabu (panowie mogą mieć większe obiekcje niż panie) i zająć się męskim odbytem. Ich punkt G znajduje się bowiem na gruczole krokowym. Aby go stymulować należy włożyć palec na głębokość około 6-8 cm (na początek najlepiej będzie właśnie palcem, inne zabawki zostawcie sobie na później).

Pieszczenie tego miejsca powoduje u facetów nieziemski orgazm, ale nie tylko o to chodzi. Stymulacja punktu G ma właściwości prozdrowotne, ponieważ zmniejsza ryzyko wystąpienia przerostu i raka prostaty. Dzieje się tak na skutek zalegania ejakulatu w tym miejscu. W ramach profilaktyki warto też po prostu regularnie uprawiać seks.

Chcesz więcej takich treści?
Zapisz się do mojego newslettera i otrzymuj najnowsze artykuły z ohme.pl.

Panom takie zabawy wydają się wyjątkowo niemęskie, dlatego lepiej omówić ten temat, zamiast przejmować inicjatywę. My też przecież nie chciałybyśmy, żeby facet ni z tego, ni z owego, nagle włożył nam palec w tyłek, prawda? Reakcja byłaby natychmiastowa… Dlatego kluczowa jest rozmowa. Być może twój partner już od dawna o tym myśli, ale wstydzi się, że go wyśmiejesz lub uznasz, że fantazjuje o seksie z innym facetem. Takt to podstawa.

Aaaa! I pamiętaj o lubrykancie!


 

Na podstawie: Scary Mommy