Go to content

„Golenie” twarzy skalpelem? Dermaplaning, czyli nowa alternatywa głębokich peelingów

"Golenie" twarzy skalpelem? Dermaplaning, czyli nowa alternatywa głębokich peelingów
Fot. Screen z Instagrama / ccfacetofacespa

Czym się kończy używanie skalpela do twarzy? Jeśli ktoś ma duża wyobraźnię… kto wie…

Dzisiaj napiszę o dermaplaningu, czyli złuszczaniu naskórka przy pomocy skalpela chirurgicznego.

Brzmi groźnie, ale efekty są podobno bardzo fajne.

Chcesz więcej takich treści?
Zapisz się do mojego newslettera i otrzymuj najnowsze artykuły z ohme.pl.

Jaki jest cel zabiegu?

Przede wszystkim złuszczenie warstwy rogowej naskórka oraz usunięcie owłosienia na twarzy, które występuje w postaci tzw. meszków na twarzy.  Dermaplaning to moim zdanim alternatywa do mikrodermabrazji czy zabiegów złuszczania kwasami.

Wskazaniem do zabiegu są: łojotok, zmarszczki, przebarwienia czy trądzik.

Efekty: wyraźna poprawa stanu zdrowia skóry poprzez rozjaśnienie jej kolorytu, poprawę jędrności,  wygładzenie i wiele innych.

Zabieg wykonujemy nie częściej niż co dwa tygodnie. Skalpel układany jest do skóry pod kątem 45 stopni pod włos i czynność w jednym miejscu jest kilkukrotnie powtarzana, po zabiegu koniecznie spróbujcie maski kolagenowej oraz posmarujcie twarz kremem z filtrem UV. Skóra może pozostać zaczerwieniona do 2 dni.

Zabieg jest bardzo popularny w Stanach Zjednoczonych.