Lifestyle

Beata Kozidrak wydała oświadczenie. Przeprasza za jazdę po pijanemu

Redakcja
Redakcja
3 września 2021
fot. Instagram/beatakozidrakofficial
 

Na Facebooku Beaty Kozidrak pojawiło się oświadczenie w związku z wydarzeniami z 1 września, kiedy to wokalistka została zatrzymana za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Wokalistka zapewnia, że żałuje i wstydzi się tego, co zrobiła i jest gotowa ponieść konsekwencje.

„Kochani. Przepraszam wszystkich. Wiem, że was zawiodłam. Z całego serca żałuję tego, co się wydarzyło. Bardzo się tego wstydzę. Wiem, że muszę ponieść konsekwencje tego, co się stało. Jestem na to gotowa. Beata” – czytamy w oświadczeniu, które pojawiło się na oficjalnych profilach w mediach społecznościowych wokalistki.

Przypomnijmy, w środę wieczorem na warszawskim Mokotowie doszło do zatrzymania BMW, które jeździło „od krawężnika do krawężnika, zygzakiem”. Zauważył to jeden z kierowców, który powiadomił policję oraz zablokował drogę na skrzyżowaniu al. Niepodległości z ul. Batorego. Okazało się, że za kierownicą jest wokalistka zespołu BAJM.

Wezwana miejsce zdarzenia policja przebadała kierującą pojazdem alkomatem. – Badanie wykazało dwa promile alkoholu w organizmie – poinformował media rzecznik mokotowskiej policji podkom. Robert Koniuszy. – Kobiecie zostało zabrane prawo jazdy, a samochód został przekazany osobie wskazanej – dodał.

„To tylko lampka wina przed snem”. 15 sygnałów, że masz problem z alkoholem 


Lifestyle

Omenaa to zrobiła! Fundacja Omeny Mensah wybudowała szkołę dla dzieci ulicy w Ghanie

Redakcja
Redakcja
3 września 2021
 

Mało kto wierzył w to, że uda jej się zebrać potrzebne fundusze i zrealizować tak ogromną inwestycję. Pomysł budowy szkoły w Temie, oddalonej od Warszawy o ponad 8000 km wydawał się szalony i bardzo ryzykowny. A jednak jej się udało. Fundacja Omeny Mensah wybudowała szkołę dla dzieci ulicy w Ghanie. Oficjalne otwarcie KIDS HAVEN SCHOOL zaplanowano już na najbliższy weekend. Relacja z uroczystości będzie na żywo transmitowana na profilu fundacji Omenaa Foundation w sobotę od godz. 9:00 polskiego czasu.


Omenaa Mensah, córka Polki i Ghańczyka, bizneswoman, producentka telewizyjna, dziennikarka, prezenterka, ale przede wszystkim to kobieta wielkiego serca, która pomaganie ma wpisane w swoje DNA. Gdy kilka lat temu, po raz pierwszy odwiedziła kraj swojego ojca, poznała swoje korzenie i życie tamtejszych ludzi, zdecydowała się pomóc najbiedniejszym dzieciom w Ghanie w zdobyciu edukacji. Słusznie uznała, że tylko solidne wykształcenie może odmienić ich los i sprawić, że w przyszłości będą niezależne i samodzielnie decydowały o swoim życiu. Dlatego siedem lat temu założyła fundację Omenaa Foundation i zaczęła zbierać fundusze na budowę szkoły. Początki nie były usłane różami, bo niełatwo było przekonać firmy i darczyńców do przekazania pieniędzy na szkołę gdzieś w Afryce. Jednak zdeterminowana w osiągnięciu swojego celu Omenaa nie poddawała się i trzy lata później rozpoczęła budowę, a dziś z dumą prezentuje swoje dzieło – KIDS HAVEN SCHOOL.

Inwestycja przyniosła jej nie tylko spełnienie w życiu zawodowym, ale i w życiu prywatnym. To właśnie na jednym ze spotkań dotyczących finansowania inwestycji poznała swojego przyszłego partnera Rafała Brzoskę, który od początku ich wspólnego życia wspierał ją w jej filantropijnej działalności. Razem jadą też do Ghany, żeby uczestniczyć w uroczystości otwarcia szkoły i wspólnie cieszyć się z tego sukcesu Omeny.

Budowa i wyposażanie szkoły trwało dokładnie 1610 dni. Tyle czasu minęło od momentu wkopania kamienia węgielnego pod inwestycję, do dnia oficjalnego otwarcia szkoły. „Był to bardzo intensywny czas pełen radości, gdy obserwowaliśmy szybkie postępy prac, ale też trudny, bo jak to bywa przy tak dużych inwestycjach, napotykaliśmy problemy, które opóźniały prace.” – wspomina budowę Omenaa Mensah i dodaje – „Największą przeszkodą była pandemia, która wstrzymała prace budowlane i o rok przesunęła otwarcie szkoły. Ale ponieważ od jakiegoś czasu realizuję zawodowo przeróżne inwestycje budowlane, tego typu problemy nie podcinały mi skrzydeł, z wręcz przeciwnie jeszcze bardziej mobilizowały. Dziś jestem wzruszona, gdy widzę piękną szkołę, która już za kilka godzin ugości w swoich murach naszych podopiecznych. Ziściło się moje największe marzenie.”

Szkołę Omenaa zadedykowała pamięci swojego ukochanego brata Asebi-Antwi Mensah, który od małego doświadczał przejawów nietolerancji. W rezultacie szukając akceptacji w środowisku, wpadł w złe towarzystwo i zmarł w wieku 21 lat. Jego strata była ciosem dla rodziny Mensah, która nigdy się z tym nie pogodziła. Dlatego właśnie Omenaa w ramach fundacji walczy z przejawami rasizmu i nietolerancji, a szkoła ma być pomostem współpracy polsko-afrykańskiej ponad podziałami.

Budynek nowej szkoły o powierzchni 1500 mkw kryje w sobie 6 klas lekcyjnych, salę komputerową, bibliotekę, pokój nauczycielski, pomieszczenia administracyjne i socjalne oraz cztery pomieszczenia pomocnicze, noclegowe dla wolontariuszy z Polski. Parter szkoły został wyposażony w mobilne ścianki działowe, które w razie potrzeby można złożyć, a tym samym stworzyć jedną dużą przestrzeń na ważne szkolne wydarzenie.

Omenaa zawsze bardzo podkreśla, iż szkoła nie powstałaby gdyby nie hojni darczyńcy, którzy zdecydowali się wesprzeć fundację w jej planach. W gronie parterów wpierających finansowo inwestycję znaleźli się: Itaka, Termo Organika, Inpost, E.Wedel, Rossmann, Bartek, Inglot, Wojas, biuro Miss Polonia, Złota 44 i wiele innych firm oraz osób prywatnych. Oddanie budynku do użytku nie oznacza końca pracy fundacji przy tym projekcie.

Organizacja nadal będzie współpracowała ze szkołą celem uzupełniania i doskonalenia jej zaplecza naukowego, a także krzewienia współpracy oraz wiedzy na temat Polski i Europy. Szkołę regularnie będą odwiedzali wolontariusze i wspierali afrykańskich nauczycieli w ich działalności. Dlatego nadal w planach Omeny są spektakularne akcje charytatywne dotyczące wspierania edukacji. Najbliższa będzie to limitowana kolekcja obuwia sportowego dla dzieci i dorosłych z rysunkami dzieci, realizowana z markami CCC i eobuwie.pl. Dochód z akcji będzie wspierał edukację dzieci z Ghany i polskich domów dziecka. Już teraz podopieczni w Ghanie mogli przetestować pierwsze modele butów, które do sprzedaży trafią wiosną 2022.


Lifestyle

Dysleksja rozwojowa: jej objawy pojawiają się już w przedszkolu!

Media Room
Media Room
3 września 2021
fot. Olga Evtushkova/iStock
U dziecka z trudnościami w czytaniu i pisaniu, które nie otrzyma odpowiedniego wsparcia, nieuchronnie pojawiają się niepowodzenia szkolne, które z czasem mogą doprowadzić do rozwoju wtórnych zaburzeń emocjonalnych. Lepiej więc nie lekceważyć pierwszych objawów dysleksji rozwojowej u dzieci. Dobrze też pamiętać, że dysleksja nie uniemożliwia uzyskiwania wielkich nawet osiągnięć. W gronie dyslektyków znajdziemy I. Newtona, J.Ch. Andersena i Agatę Christie.

Określenie: „dysleksja rozwojowa” oznacza specyficzne trudności w czytaniu i pisaniu występujące u dzieci o prawidłowym rozwoju umysłowym, spowodowane zaburzeniami niektórych funkcji poznawczych, motorycznych oraz ich integracji, które są uwarunkowane nieprawidłowym funkcjonowaniem układu nerwowego – czytamy na stronie Polskiego Towarzystwa Dysleksji.

Problem ten występuje niestety dość często – szacuje się, że średnio u 10-15 proc. uczniów, w tym u około 4 proc. w stopniu bardzo nasilonym, który można określić głęboką dysleksją.

Klinkij i dołącz do naszej zabawy z nagrodami! 

Do wspomnianych wcześniej specyficznych, charakterystycznych trudności, występujących w dysleksji rozwojowej, należą m.in.:

  • trudność w uczeniu się czytania (czyli dysleksja sensu stricto),
  • trudność w opanowaniu zasad poprawnej pisowni – czyli ortografii (tzw. dysortografia),
  • niski poziom graficzny pisma (tzw. dysgrafia).

Choć trudności te zwykle ujawniają się czy też są zauważane dopiero w szkole, to jednak eksperci podkreślają, że już w okresie przedszkolnym da się zauważyć różne objawy mogące wskazywać na to, że dziecko może być w grupie ryzyka dysleksji. Do tych wczesnych objawów należą m.in.:

  • opóźniony rozwój mowy, wadliwa wymowa, trudności z wypowiadaniem złożonych słów, błędy gramatyczne, trudności z różnicowaniem głosek podobnych oraz z wydzieleniem sylab,
  • mała sprawność i koordynacja ruchów podczas zabaw ruchowych, samoobsługi, a także rysowania i pisania (np. tzw. brzydkie pismo),
  • trudności z wykonywaniem układanek i odtwarzaniem wzorów graficznych,
  • oburęczność, mylenie prawej i lewej ręki,
  • mylenie liter podobnych pod względem kształtu (p-b-d-g), opuszczanie liter, tzw. pismo zwierciadlane, błędy ortograficzne,
  • powolne czytanie i pisanie.

W kontekście wczesnego rozpoznawania dysleksji warto  też znać podstawowe czynniki ryzyka, które wiąże się z występowaniem tej przypadłości. Zalicza się do nich m.in.:

  • predyspozycje genetyczne (na co może wskazywać np. wcześniejsze występowanie tego problemu w rodzinie),
  • zmiany anatomiczne i zaburzenia fizjologiczne układu nerwowego (występujące m.in. w czasie ciąży i porodu o nieprawidłowym przebiegu).

Dysleksja jest zatem zaburzeniem o podłożu neurobiologicznym – uwarunkowanym subtelnymi zmianami w zakresie struktury i funkcjonowania mózgu, które powstają najczęściej w okresie prenatalnym.

Według zgodnej opinii ekspertów, wczesne rozpoznanie ma kluczowe znaczenie dla przyszłości dziecka dotkniętego dysleksją. Dlaczego?

„Zaniedbanie środowiskowe oraz brak szybkiej interwencji pogłębiają zaburzenia i trudności dziecka” – czytamy na stronie Polskiego Towarzystwa Dysleksji.

„Niepowodzenia szkolne dziecka mogą prowadzić do wtórnych zaburzeń emocjonalnych, dlatego tak ważne jest wczesna diagnoza i objęcie go odpowiednią opieką i wsparciem. Badania pokazują, że osoby z dysleksją  korzystające z terapii rozwijają wiele bardzo korzystnych cech przydatnych w pokonywaniu trudności, takich jak wytrwałość, wysokie kompetencje społeczne, motywacja itp.” – czytamy w poradniku pt. „Czy moje dziecko jest zagrożone dysleksją?”, opublikowanym przez Instytut Badań Edukacyjnych.

Autorzy tego opracowania podkreślają, że dysleksja poprzez trudności w czytaniu, pisaniu i mówieniu, może przekładać się na trudności nie tylko w nauce takich przedmiotów szkolnych jak matematyka, historia czy biologia, lecz także w nauce muzyki lub nawet wychowaniu fizycznym.

W efekcie dziecko z dysleksją może nabawić się różnych problemów emocjonalnych, takich jak: lęk, zaniżona samoocena, wycofanie, a także zaburzenia nastroju – w tym depresja.

Wczesne rozpoznanie i wczesna interwencja są bardzo ważne również dlatego, że dysleksja w dorosłym życiu może ograniczać możliwość wykonywania z sukcesem wielu zawodów – tych, które wymagają szybkiego zapamiętywania i przetwarzania informacji mówionych lub pisanych.

„Objawy dysleksji nie ustępują z wiekiem – towarzyszą człowiekowi przez całe życie, dlatego osoba z dysleksją potrzebuje wsparcia terapeutycznego i specjalistycznych działań edukacyjnych, aby zminimalizować jej skutki w codziennym życiu” – czytamy we wspomnianym poradniku.

Jak pomóc dziecku z dysleksją

Dzieci z dysleksją mają odmienne potrzeby edukacyjne niż ich „typowi” rówieśnicy. W związku z tym potrzebują:

  • metod nauczania dostosowanych do ich indywidualnych potrzeb,
  • pomocy specjalistów: psychologów, logopedów, pedagogów i terapeutów.

Optymistyczne jest jednak to, że dysleksja generalnie nie przekreśla perspektyw dziecka na przyszłość, pod warunkiem, że otrzyma ono na czas odpowiednie wsparcie.

„Osoby z dysleksją co prawda doświadczają wielu trudności, ale zdecydowana większość z nich z powodzeniem kończy szkoły i studia. Osoby z dysleksją równie często jak inne stają się wybitnymi specjalistami w wielu dziedzinach, o ile otrzymają, zwłaszcza w dzieciństwie, odpowiednie wsparcie” – piszą eksperci Instytutu Badań Edukacyjnych.

W sytuacji, gdy rodzic podejrzewa u dziecka dysleksję pierwsze kroki po pomoc najlepiej skierować do poradni pedagogiczno-psychologicznej działającej w rejonie zamieszkania. Pracujący tam specjaliści dokonają pogłębionej diagnozy i dadzą rodzicom (bądź opiekunom) dziecka zalecenia dotyczące dalszych kroków w zakresie wspomagania rozwoju, terapii i edukacji.

Na koniec warto wymienić kilka uniwersalnych zaleceń dla rodziców i opiekunów, dotyczących wspierania dzieci z dysleksją:

  • dostosuj wymagania wobec dziecka do jego możliwości w tych zadaniach, które sprawiają mu trudność (np. poprzez mniejsze porcje materiału do zapamiętania, dłuższy czas na wykonanie zadania),
  • staraj się, aby wprowadzane ćwiczenia bardziej przypominały zabawę, niż naukę, stosuj w tym celu przyjazne i atrakcyjne pomoce edukacyjne, a także metody pracy działające na różne zmysły (wielozmysłowe),
  • nie karz dziecka za niepowodzenia, a za to podkreślaj i chwal najmniejsze postępy,
  • nie przemęczaj dziecka – w przeciwnym wypadku efekty jego pracy będą minimalne,
  • rozmawiaj z dzieckiem na temat dysleksji i innych trudności w uczeniu się,
  • bądź „rzecznikiem” praw swojego dziecka,
  • znajdź dodatkowego nauczyciela do pomocy albo/ i terapeutę,
  • buduj i wspieraj samoocenę dziecka,
  • pomagaj dziecku w pracy domowej.

Wiktor Szczepaniak, zdrowie.pap.pl

Źródła:

„Czy moje dziecko jest zagrożone dysleksją?”, poradnik dla rodziców, wydany przez Instytut Badań Edukacyjnych.
Strona internetowa Polskiego Towarzystwa Dysleksji.


Zobacz także

Casual nie musi być nudny!

Casual nie musi być nudny!

11 oznak, że jesteś z facetem, który Cię szanuje

11 dowodów na to, że czasem dobrze być bałaganiarą

11 dowodów na to, że czasem dobrze być bałaganiarą