Co zrobić, kiedy czujesz, że zaangażowałaś się zbyt mocno w związek?

Redakcja
Redakcja
24 maja 2018
Fot. iStock/gruizza
Fot. iStock/gruizza
 

Czy można zbyt mocno zaangażować się w związek? Przecież zewsząd słyszymy, że udana relacja to przede wszystkim ciężka praca, obu stron. Że trzeba okazywać uczucia, szanować się wzajemnie, mieć wspólne rytuały, które podtrzymują uczucie i namiętność. Problem zaczyna się wtedy, gdy ty chcesz zbyt mocno, gdy zależy ci za bardzo. To „za bardzo” właśnie popycha cię do takich działań, które mogą całkowicie zniszczyć twój związek. A przede wszystkim – ciebie. Co zrobić, kiedy czujesz, że zaangażowałaś się zbyt mocno?

Przede wszystkim, nie panikuj. Nie wykonuj też żadnych pochopnych ruchów, nie zrywaj natychmiast kontaktu, ani też nie staraj się mu udowodnić na siłę, że tylko z tobą może być szczęśliwy i to oczywiście, już do końca swych dni. To, czego najbardziej teraz potrzebujesz, to chłodny dystans, spojrzenie z boku na twoje uczucia, waszą relację i jego zaangażowanie względem ciebie.

Masz dwie możliwości:

Zaangażowałaś się, a on cię naprawdę kocha, ale przestraszył się natłoku twoich emocji

Weź głęboki oddech i opracuj dla siebie plan ratunkowy. Nie będzie miał on na celu uratowania cię od tej relacji, ale nauczenie cię, że można przeżywać szczęście, być szczęśliwym niezależnie od twojego związku. Mówiąc prościej – związek i uczucie, które żywisz do partnera to nie jest cały twój świat. Twój świat to dużo więcej. Co dokładnie powinnaś zrobić?

Po pierwsze, rozluźnij nieco więzy. Nie bój się tego, partner, który kocha, nie zniknie teraz nagle z pola widzenia, ale będzie ci wdzięczny za to, że dajesz mu trochę przestrzeni (wszyscy jej potrzebujemy, ty również, a zapewne do tej pory starałaś się być cały czas jak najbliżej niego). Po drugie, przypomnij sobie, co dawało ci radość i szczęścia zanim zostaliście parą. Pomyśl o powrocie do dawnego hobby, o twoim rozwoju, marzeniach.

Jednym słowem, zacznij widzieć swoją codzienność poza tym związkiem. „Uzupełnij” twoje życie o spotkania z przyjaciółką, samotne wyjście do kina, na wystawę, weekend BEZ niego. Przypomnij sobie kim jesteś, co lubisz, czego pragniesz POZA tym związkiem.

Pamiętaj o tym, że ta „niezależność” jest nie tylko nam potrzebna, ale również szalenie pociągająca dla twojego partnera.

Zaangażowałaś się, a on cię lubi, ale nie jest w stanie „zainwestować więcej” w tę relację

Nie walcz o niego. Podejmij trzy kroki:

1. Określ sama przed sobą, czego oczekujesz od partnera, by być szczęśliwą związku i skonfrontuj te oczekiwania z tym, co dostajesz w obecnej relacji.

2. Słuchaj swojego serca, a nie logiki swojego partnera

Nie daj sobie wmówić, że „powinnaś się zadowolić” tym, co on zdecyduje ci się dać, wmawiając ci, że to normalne i że powinnaś być zadowolona. Taka dynamika relacji może utrzymywać się w nieskończoność, a raczej do momentu, kiedy on znajdzie kogoś „lepszego” (jego zdaniem).

3. Zdobądź się na szczerą i bezpardonową rozmowę

I powiedz mu, że fajnie że jest między wami chemia, że jest sympatia, ale musisz „iść dalej”, bo on się w ten związek nie angażuje odpowiedniej ilości czasu, emocji, energii.


Na podstawie: howtogettheguy.com

 


Kleszczowe Zapalenie Mózgu – liczba zachorowań z roku na rok rośnie

Redakcja
Redakcja
24 maja 2018
Fot. iStock/Imgorthand
Fot. iStock/Imgorthand
 

Kleszczowe Zapalenie Mózgu to choroba ośrodkowego układu nerwowego, która jest w Polsce monitorowana od 1970 roku. Corocznie odnotowuje się więcej przypadków zachorowań na KZM, dlatego lekarze zachęcają do szczepień przeciwko tej groźnej chorobie, a placówki medyczne wprowadzają je do swojej oferty.

Kleszcze – nosiciele wirusa KZM

Kleszcz to niewielki pajęczak, który we wszystkich stadiach rozwoju żywi się krwią kręgowców. Wiosną, gdy mówi się o największym zagrożeniu ukąszeniami kleszczy, jesteśmy narażeni na larwy tego owada, które są tak małe i lekkie, że nie jesteśmy w stanie wyczuć ich obecności na ciele. Samo wkłucie się kleszcza jest często bezbolesne ze względu na substancje znieczulające, które wydziela pasożyt. W okresie letnim kleszcze przechodzą kolejne stadium – poczwarki żerują na większych zwierzętach takich jak lisy, psy, zające czy koty. Jesienią osobniki dorosłe atakują głównie zwierzęta kopytne, przede wszystkim jelenie, łosie i sarny. Człowiek jest narażony na ataki kleszczy we wszystkich tych okresach, zwłaszcza, jeśli dużo czasu spędza na terenach zielonych lub jest właścicielem wychodzących czworonogów.

Kleszcze przenoszą wirusy, które mogą powodować groźne dla życia choroby z czego najbardziej niebezpieczne jest Kleszczowe Zapalenie Mózgu oraz borelioza. Pasożyty „pobierają” wirusa wraz z krwią zwierząt, które są jego nosicielem, mimo że same nie chorują. Zgodnie z danymi gromadzonymi przez Państwowy Zakład Higieny, kleszcze przenoszące wirus KZM występują na całym obszarze naszego kraju, natomiast regiony endemiczne (czyli takie, gdzie stale występują zachorowania na KZM) to województwo warmińsko-mazurskie, mazowieckie i podlaskie.

Kleszczowe Zapalenie Mózgu – możesz temu zapobiec!

Kleszczowe Zapalenie Mózgu atakuje ośrodkowy układ nerwowy. Od lat instytucje zdrowia obserwują wzrost zachorowalności, który naukowcy wiążą z ociepleniem klimatu. Zimy są coraz łagodniejsze, przez co populacja kleszczy wzrasta, ponieważ więcej osobników jest w stanie przetrwać do wiosny.

Wirus KZM początkowo namnaża się w skórze, czyli w miejscu, w którym kleszcz pobiera krew; następnie atakuje m.in. makrofagi, komórki NK i neutrofile, które biorą udział w procesach immunologicznych organizmu. Zakażone komórki przedostają się dalej, do węzłów chłonnych, w których wirus nadal się namnaża oraz do krwiobiegu. Po okresie inkubacji wirusa, następuje atak – wirus niszczy komórki organów, wciąż replikując. W dalszej fazie wirus przedostaje się do śródbłonka naczyń włosowatych mózgu oraz układu nerwowego i niszczy to, co napotka na swojej drodze.

– KZM jest chorobą, która niesie ze sobą ogromne szkody i prowadzi do stopniowego wyniszczenia całego organizmu. Wykryta na wczesnym etapie jest wyleczalna, ale często mija sporo czasu zanim zostanie prawidłowo zdiagnozowana. Profilaktyka KZM opiera się na szczepieniach. Prace nad ich powstaniem rozpoczęły się już latach 40 XX wieku, zostały więc gruntownie przebadane, a ich działanie jest dobrze udokumentowane. Salve wprowadza możliwość szczepień dla dzieci i dorosłych we wszystkich swoich przychodniach. Wizyta kontrolna u lekarza pediatry będzie bezpłatna – opowiada Beata Ziółkowska, kierownik ds. marketingu sieci Salve Przychodnie w Łodzi.

Szczepienie przeciwko KZM

– Jak podaje Ministerstwo Zdrowia, szczepienie przeciwko KZM jest szczególnie wskazane dla osób pracujących w kompleksach leśnych lub wypasających zwierzęta, zwłaszcza na obszarach endemicznych. Warto pamiętać, że kleszcze przebywają w zaroślach, na łodygach traw oraz liściach krzewów, więc na zakażenie KZM jest narażony każdy z nas – kleszcze mogą trafić na naszą skórę podczas porannego joggingu w parku lub weekendowego pikniku.– mówi lekarz rodzinny z Salve Przychodnie, dr n.med. Paweł Hylewski.

Standardowy schemat szczepienia obejmuje 3 dawki. Druga dawka jest aplikowana w okresie od 1 do 3 miesięcy po pierwszej, natomiast ostatnia (trzecia) po 5-12 miesiącach od poprzedniej. Szczepionka chroni przed KZM już po drugiej dawce. Przed szczepieniem wymagana jest wizyta kontrolna – w Salve odbywa się ona nieodpłatnie.


 

Więcej informacji na temat szczepień w Salve:  Kleszczowe Zapalenie Mózgu – ochroń się!


Takiego filmu nie widziałam od wieków. „Pozycja obowiązkowa” – nic dodać, nic ująć

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
24 maja 2018
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe

Jeśli od co najmniej dekady na hasło: „dobry, babski film” odbija ci się w głowie echem: „eh… takich już nie robią albo ze mną jest coś nie tak”, mam dla ciebie świetną wiadomość, a nawet kilka!

  • Tak, też tak mam.
  • Tak, robią.
  • Nie, nie jesteś za stara.

A skoro już wszelkie wątpliwości zostały rozwiane, przejdźmy do sedna… Oesu, nie pamiętam już, kiedy ostatni raz z tak szczerą przyjemnością obejrzałam film. Kiedy chichrałam się jak głupia i ukradkiem wycierałam łzy rękawem (nie licząc ckliwych reklam przed kreskówkami dla dzieci 😉 ). Poszłam obejrzeć film, wróciłam uginając się pod plecakiem pełnym emocji.

Wszystko zaczyna się dość niewinnie… Od tego cholernego Greya, tak, właśnie od niego. Nie myślcie jednak, że to jakieś łzawe story o przyjaciółkach i wibratorach. Co to, to nie. Fabuła z lekką pikanterią pokazuje prawdzie życie, opowiada o kobiecej dojrzałości i walce z rozczarowaniem, jakie czasem życie przynosi. Ale zacznijmy od początku.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Cztery przyjaciółki, z czterech różnych światów, od czterdziestu lat spotykają się w stworzonym przez siebie „klubie książki”. Są plotki, pogaduchy i dużo wina. Genialne kreacje aktorskie Jane Fondy (bogata i prosto spod skalpela, singielka), Diane Keaton (pozytywna, ciepła, wdowa), Candice Bergen (sędzina, rozgoryczona, samotna matka z kotem) i Mary Steenburger (prawie szczęśliwa mężatka, choć przewody w motorze jej męża, jakiś czas temu nieco obwisły) –  malują przed nami obraz znajomy choć niecodzienny. W ich życiu wiele się zmienia, gdy trafiają na sławetnego Greya (nie obawiajcie się, to jedynie bodziec, który każe im pytać: „Serio, to już? Mam czekać aż umrę, czy mogę coś jeszcze zrobić w życiu…?”). I choć cholernie się boją, chcą dać miłości, mężczyznom i całemu swojemu życiu nową szansę. Bo miłość ma zdecydowanie więcej niż 50 twarzy…

Może być ukryta na portalu randkowym, może wydarzyć się przypadkiem, może kłaść się z tobą codziennie do łóżka, a może uciekłaś przed nią 40 lat wcześniej, tylko brakowało ci odwagi, żeby przyznać, że to właśnie była twoja miłość?

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Mimo lekkiej i zabawnej formy (o co zadbali aktorzy z górnej półki Hollywood), film wypycha nas po brzegi pytaniami. I warto jest z tego doświadczenia skorzystać, zacząć szukać swoich odpowiedzi. Bo jak udowadniają nam bohaterki:

  • seks jest naprawdę ważny, choć nie jest wszystkim,
  • można mieć kupę kasy i najlepsze cycki od doktora Nazariana, a jednak poczuć w sercu ukłucie pustki,
  • można zalać się goryczą na wiele, wiele lat – ale przy odrobinie szczęścia, zacząć inaczej, na nowo,
  • można kochać, jak małolata, nawet gdy nasze dzieci, najchętniej zamknęłyby nas w domu starców w piżamie z folii bąbelkowej, tak na wszelki wypadek.

Takiego kina, życzę każdej kobiecie. Jedyne, czego mi brakowało to kubła lodów, dobrego wina, bamboszy i kilku przyjaciółek.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Obejrzyjcie koniecznie zwiastun i rezerwujcie bilety w najbliższym kinie!

Ps: Nie zapomnijcie o mamie, siostrze albo przyjaciółce. Ten film zwyczajnie trzeba obejrzeć. 😉 Premiera 25 maja – szykuje się udany Dzień Matki.

Miłego seansu!

POZYCJA OBOWIAZKOWA_plakat_krawat_1920


Zobacz także

Fot. iStock/stock_colors

Mówią, że jestem zimną suką. Uwielbiam to

Wybaczyłam mu, ale nigdy nie zapomnę tego, co mi zrobił. Piętno ofiary przemocy zawsze będę nosić w sobie

Wybaczyłam mu, ale nigdy nie zapomnę tego, co mi zrobił. Piętno ofiary przemocy zawsze będę nosić w sobie

Fot. iStock/Casarsa

Najgorętsze, męskie fantazje. Jesteś gotowa je spełnić?