„Wybaczam – sobie , bo dzięki temu będę mogła wybaczyć też i innym”. List do M., byłego M.

Listy do redakcji
Listy do redakcji
8 grudnia 2017
Fot. Unsplash / CC0 Public Domain
 

Drogi Mężu a może raczej powinnam zacząć od Drogi Były Mężu…? Tak naprawdę nie ma to znaczenia, bo ten list jest do Ciebie.

Tak naprawdę zapomniałam już jak to jest pisać listy (kiedyś pisałam ci ich mnóstwo) ale od jakiegoś czasu czuje ogromna potrzebę napisania choć kilka słów.…

Nie jest to dla nikogo żadna tajemnica, a tym bardziej dla nas, że nasze drogi rozeszły się juz dawno temu, mimo iż od czasu do czasu wciąż się jeszcze przecinają, bo mamy wspólne, fantastyczne dzieci.  Wkrótce i one pójdą drogami, które same dla siebie wybiorą tak, jak Ty wybrałeś tą, którą właśnie idziesz, a ja tą na której właśnie jestem.

Żadna z nich nie jest i nie będzie ani lepsza ani gorsza… są i będą po prostu inne. Jedyną nasza rolą jest i będzie wspierać nasze dzieci, we wszystkich ich decyzjach,  mimo iż nam mogą się wydawać czasami absurdalne. Ale one tego chcą i tego potrzebują.

Ale nie o tym tak do końca  chciałam też  pisać choć jest to istotna kwestia…

Piszę, bo chciałabym Ci podziękować za to, co dla mnie zrobiłeś i naprawdę nie ma znaczenia czy to było coś dobrego czy złego, po prostu było to coś, co sprawiło, że dziś Ja  jestem tym, kim jestem.

Zrozumiałam, że gdyby nie Twoje (czasami negatywne) zachowania względem mnie, nie zauważyłabym jak ogromną szczęściarą byłam/jestem w swoim własnym życiu, a dowody na to mam na każdym kroku.

Tym pierwszym i niepowtarzalnym, jak już wspomniałam, są nasze dzieci, które tym samym są dowodem na to, że Bóg istnieje, (pamiętasz? miałam ogromny problem, żeby w niego uwierzyć), ale dzięki tym moim nie zawsze pięknym doświadczeniom, mogłam go odnaleźć i wiem, że w tym momencie mnie ogromnie wspiera.

Rozumiem  Twoją złość i frustrację na mnie, jak i przy wychowywaniu naszych dzieci, bo samo wychowanie nie jest łatwą sprawą, na to nie ma instrukcji, ale wiem, że łatwą można ją uczynić, jeśli się potrafi zakopać wszelki żal.

Masz też życie, o którym niejedna osoba mogłaby pomarzyć, masz blisko siebie najpiękniejsze stworzenia tego świata – nasze dzieci,  gdzie ja kiedyś myślałam, że to jest „tylko”. Dziś stwierdzam że aż duchem mogę też przy nich być…

Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli od początku znalibyśmy dzisiejsze zakończenie naszej historii, nie pozwolilibyśmy sobie na doświadczanie tego „złego?”, ale też i dobrego – tego, czego aktualnie doświadczamy.

Przyznam szczerze, poszłabym tą drogą raz jeszcze, bo to pozwoliło mi również wrócić do mnie samej.

Życie to ciągle upadki i wzloty, jak pokazuje linia życia (ktoś ją mądrze wymyślił), bez tego nie dane by nam było poczuć, że żyjemy i zobaczyć ile jest piękna wokół.

Jestem Ci naprawdę wdzięczna za wszystkie doświadczenia. Dlatego też w tym momencie pozbywam się całego żalu do Ciebie. Wiem, że wychowujesz nasze dzieci najlepiej, jak tylko potrafisz na ten moment, ale zapewniam, że to samo jest również i z mojej strony. Czuje też, że doskonale wiesz, że nasze dzieci są moim całym życiem i że jest to prawda, bo w innej sytuacji Twoje zachowania względem mnie miały by zupełnie inny przebieg.

Z tego miejsca pragnę również napisać wybaczam – wybaczam sobie , bo dzięki temu będę mogła wybaczyć też i innym. Tym wszystkim, którzy myślałam, że mnie całe życie krzywdzili, a tak naprawdę pokazali mi drogę do miłości… Drogę do mojego własnego ja. Bo tutaj wszystko ma swój początek. Dlatego w pewnym sensie musiałam umrzeć, żeby móc urodzić się na nowo. Nie udałoby mi się to szczególnie, gdyby nie Ty.

Dziękuję i całym sercem wysyłam  do ciebie radość, być może wyrazisz zgodę i zaprosisz ją w końcu do swojego życia, a także światło dzięki któremu wierzę, że zobaczysz w sobie anioła, tego którego ja właśnie w Tobie widzę.

Z wyrazami wdzięczności i miłości

Twoja była żona, ale nowa Ja

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

 


Magiczna domowa maseczka, która jak nic innego wygładzi twoją skórę! Pozbądź się zmarszczek, blizn i plam

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
9 grudnia 2017
Fot. iStock / Jacob Ammentorp Lund
 

Jeśli masz problemy ze skórą, walczysz ze zmarszczkami, bliznami potrądzikowymi lub plamami, koniecznie powinnaś wypróbować magiczną domową maseczkę. Jest banalnie prosta w wykonaniu, nie potrzebujesz do niej wymyślnych składników.

Ci, którzy jej użyli potwierdzają skuteczność, my mamy zamiar wypróbować i przekonać się na własnej nomen omen skórze o jej efektach, które podobno są widoczne już po kilku minutach!

Czego potrzebujesz?

Składniki:

1 łyżeczka świeżego soku z cytryny
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej

Przygotowanie:

W miseczce dokładnie wymieszaj wszystkie składniki. Nakładaj maseczkę równomiernie na twarz i szyję, starając się unikać okolic oczu i ust. Początkowo możesz poczuć mrowienie, ale to uczucie zniknie w ciągu kilku minut. Maseczkę pozostaw na  15-20 minut, po tym czasie spłucz ją ciepłą wodą. Twarz posmaruj kremem nawilżającym, który zwykle używasz.

Powtarzaj zabieg raz lub dwa razy w tygodniu, a po niedługim czasie zaczniesz zauważać ogromną różnicę w wyglądzie swojej skóry!


 

źródło: styletips101.com


„Kiedy poszukasz nowej pracy?”. 9 zdań, których nigdy nie mów do faceta

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
8 grudnia 2017
Fot. iStock/MyDaPhoto

Usłyszałaś kiedyś od swojego faceta: „Gadasz jak twoja matka”? Co wtedy czułaś? Najpierw cię zatkało, a potem naprawdę się wkurzyłaś. Tak, to było przykre. A zastanawiałaś się kiedykolwiek, jak wiele przykrych rzeczy ty mówisz swojemu partnerowi? Cóż, w każdym związku przychodzi taki moment, gdy już znacie się jak łyse konie i wiecie, że możecie sobie wszystko powiedzieć. Uwagi często są celne, ale problem w tym, że wygłaszamy je w niewłaściwy sposób.   Zazwyczaj w ostrych słowach mówimy o swoich przemyśleniach, poglądach, potrzebach i oczekiwaniach. 

Ugryź się w język, jeśli zamierzasz wypowiedzieć któreś z tych zdań do swojego faceta:

„Tak, miałam orgazm”

A w rzeczywistości to nieprawda. Kłamiesz, żeby sprawić mu przyjemność. On najprawdopodobniej zadał to pytanie z dwóch powodów. Po pierwsze, zorientował się, że coś jest nie tak. Po drugie, twoja przyjemność jest dla niego ważna, dlatego dopytuje, czy miałaś orgazm. Kłamstwa w sprawach intymnych przynoszą więcej szkody niż pożytku. Jak macie się dotrzeć i tak naprawdę czerpać radość z seksu, skoro nie potraficie otwarcie rozmawiać o swoich potrzebach? Nie chodzi o to, żebyś powiedziała, jaki to jest beznadziejny w łóżku i wszystkie orgazmy musiałaś udawać. Zacznij od plusów, powiedz, co robi dobrze, a dopiero potem zasugeruj, co należy zmienić. Kłamiąc, tylko utwierdzić go w przekonaniu, że seks z nim jest bez zarzutu.

„Jesteś jak twój ojciec”

Sama tego nie lubisz, a jednak wygłaszasz podobne komunikaty. Wytykanie w rozmowie z facetem najgorszych cech członków jego rodziny jest dla niego poniżające. Znieważasz nie tylko jego, ale także jego ojca. Zanim kolejny raz rzucisz taki tekst, zastanów się o jakie zachowanie ci chodzi. Być może twój teść każdy wieczór kończy z butelką piwa w ręku i twój partner ma podobny zwyczaj. Zamiast mówić: „Jesteś jak twój ojciec”, porozmawiaj spokojnie o jego nawyku. Powiedz, dlaczego przeszkadza ci i niepokoi cię jego picie.

„Kiedy poszukasz nowej pracy?”

Dla większości facetów, przynoszenie do domu odpowiedniej sumy pieniędzy jest największym wyrazem troski o najbliższych. Uważają oni, że to zadanie należy do mężczyzn. Jeżeli zaczniesz w jakiś sposób podważać jego umiejętności i kompetencje w tej kwestii, może wybuchnąć awantura. Oczywiście nie chodzi o to, że masz siedzieć cicho, jeśli przymieracie głodem, a on beztrosko zajmuje się wolontariatem. Zanim zasugerujesz mu zmianę pracy, zastanów się, dlaczego uważasz, że jest to konieczne. Za dużo czasu spędza poza domem i to źle wpływa na waszą rodzinę? Zarabia zdecydowanie za mało? A może w obecnej pracy jest niedoceniany i zajmuje nieadekwatne do swoich umiejętności stanowisko? Rozmawiajcie o pracy, ale róbcie to ze spokojem. Pytaj, ale nie atakuj.

„Moja matka miała rację!”

Źle, źle i jeszcze raz źle. Jeśli powiesz coś takiego, naprawdę przegniesz. W tych kilku słowach sugerujesz, że razem z matką knujecie coś za jego plecami i obgadujecie go. Po drugie, pokażesz, że członkowie twojej rodziny są podejrzliwi, nie lubią twojego faceta i tylko czekają na jego fałszywy ruch. Po trzecie, pozwalasz, żeby inne osoby ingerowały w twój związek. Nawet jeśli faktycznie twoja matka ostrzegała cię przed jego skąpstwem, nie powinnaś reagować w ten sposób. Mów o tym, co czujesz i jak widzisz dany problem. Nie zasłaniaj się matką.

„Zostaw, ja to zrobię lepiej”

Nikt nie lubi słuchać, że robi coś źle. Szczególnie, że kierują nim szczere intencje i naprawdę chce pomóc. Takie słowa są wręcz przesiąknięte pogardą. Jeżeli używasz ich nagminnie, twój facet zacznie w końcu myśleć, że do niczego się nie nadaje i jest w tym domu zbędny. Naprawdę to chcesz uzyskać?

„Ty zawsze…/Ty nigdy…”

Zarzucanie, że ktoś „nigdy czegoś nie robi” (np. nie wspiera) lub „zawsze coś robi/mówi” (np. podnosi ton, gdy rozmowa zaczyna być trudna), jest po prostu niesprawiedliwe. Gdy twój partner słyszy coś takiego, jest mu po prostu przykro i zamiast rzeczowo rozmawiać, zacznie się niepotrzebnie bronić. Z całą pewnością nie jest tak, że on „zawsze coś” lub „nigdy nie”, więc dobrze się zastanów, czy masz w zanadrzu wystarczającą liczbę argumentów, żeby potwierdzić swoją opinię.

„Naprawdę uważasz, że w tych spodniach wyglądasz dobrze?”

Ok, przytył, a tobie się to nie podoba. Co więcej, martwisz się o jego zdrowie. Takie rzeczy warto jednak mówić otwarcie, zamiast sprawiać komuś przykrość. Zastanów się, czy tobie byłoby miło gdybyś usłyszała, że ta sukienka ewidentnie źle na tobie leży, a wiesz, że jeszcze 3 miesiące temu wyglądałaś w niej jak milion dolarów.

„Po co go znowu zaprosiłeś?”

Nie musisz lubić wszystkich jego znajomych, ale jeśli naprawdę nie są złymi ludźmi lub nie próbują namieszać między wami, nie powinnaś reagować tak ostro. Jeśli nie masz ochoty spędzać wieczoru z jego kumplem, umów się z koleżankami, albo poproś, żeby panwie zrobili sobie męski wypad do knajpy. I tyle.

„Zajmiesz się dzieckiem? Tylko nie rób tego, tego, tego i jeszcze tego”

To zachowanie typowe dla wszystkich świeżo upieczonych matek, które są głęboko przekonane, że tylko one potrafią odpowiednio zająć się dzieckiem. Facet na pewno zrobi to inaczej niż ty, ale to wcale nie oznacza, że gorzej. Po prostu INACZEJ. Jeśli nie związałaś się z kompletnie nieodpowiedzialnym kretynem, nic złego nie powinno się wydarzyć.

Źródło: Woman’s Day


Zobacz także

„Nie wiem, czy kiedykolwiek powiem mu, że to nie jego dziecko. Pękłoby mu serce”

Czy wiecie, że... 22 wskazówki dotyczące seksu, które warto znać

Czy wiecie, że… 22 wskazówki dotyczące seksu, które warto znać

4 typy facetów, z którymi nigdy nie powinniśmy się wiązać. Jak ich rozpoznać?