6 zmian, które nastąpią, gdy przynajmniej na miesiąc zrezygnujesz z seksu

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
18 października 2016
Fot. iStock / Anchiy
 

Seks jest niezwykle ważnym aspektem w życiu wielu ludzi. Służy prokreacji, pozwala na wyjątkowe poczucie bliskości i wspólnoty z partnerem, daje radość, satysfakcję i zaspokaja popędy. To jak często mamy ochotę na seks, zależy od naszych lub partnera predyspozycji. Jakie mogą być efekty uprawniania seksu, to wiemy. A co się dzieje, gdy przechodzimy dłuższy okres abstynencji seksualnej? 

Zmiany, jakie następują w twoim ciele i umyśle z powodu braku seksu

Niedostatek w życiu erotycznym może mieć wiele przyczyn. Aktualny brak partnera, choroba, przepracowanie czy tymczasowa rozłąka, stawiają życie seksualne pod znakiem zapytania. Nie trzeba czekać latami, aby zaobserwować u siebie skutki braku aktywności seksualnej, bo już po upływie miesiąca „bez”, zauważalne są zmiany, które zachodzą w organizmie człowieka.

1. Inne tory dla skumulowania energii

Mogłoby się wydawać, że bez seksu trudno funkcjonować przez długi czas. Ale okazuje się, że można i to w dodatku bez natarczywych myśli w jego kierunku. Uwaga zostanie przekierowana na inne aspekty życia, np. karierę zawodową czy hobby. Przyczyna? Podczas seksu, ciało tonie w endorfinach, które poprawiają humor, więc seks kojarzy się z pozytywnymi uczuciami. Powstrzymywanie się od seksu zmniejszy to powiązanie, zarazem zmniejszając ochotę na seks i kierując uwagę na coś innego.

2. Większa podatność na stres

Seks pozwala skutecznie minimalizować napięcie i poziom stresu. Osoby pozbawione regularnego seksu wykazały wyższe skoki ciśnienia krwi w odpowiedzi na stres niż ci, którzy są aktywni w tej materii. To odnosi się jedynie współżycia, a nie innych form zaspokojenia seksualnego.

3. Ryzyko wystąpienia depresji 

Seks bez prezerwatywy, czyli taki, podczas którego kobieta ma styczność z męskim nasieniem, zmniejsza ryzyko wystąpienia depresji. Wynika to z faktu, że  nasienie zawiera wiele hormonów, w tym testosteron, estrogen, FSH (hormon folikulotropowy), prolaktynę hormon luteinizujący oraz kilka innych prostaglandyn. Kobiety, które zachowywały wstrzemięźliwość lub ich partnerzy korzystali z prezerwatyw, częściej cierpiały na objawy depresji i z powodu myśli samobójczych.

4. Gorsza pamięć

Seks wzmaga tworzenie nowych neuronów w mózgu oraz poprawia funkcje poznawcze. Aktywność seksualna prowadzi do wzrostu komórek w hipokampie, regionie mózgu, odpowiadającego za pamięć długoterminową. Brak seksu wpływa na osiągnięcie odwrotnego rezultatu i mniej wydajną pamięć.

5. Pogorszenie odporności

Brak seksu wpływa na zwiększenie ryzyka zachorowania na pospolite infekcje. Badania z 2004 roku dowodzą, że seks podwyższa ilość przeciwciał IgA, które aktywują reakcję układu odpornościowego.

6. Problemy z męskością

Ten problem pośrednio może dotknąć także nas, kobiety. Abstynencja może zwiększyć prawdopodobieństwo wystąpienia zaburzeń erekcji, u mężczyzn w różnym wieku. Regularna aktywność seksualna, wpływa na potencję w podobny sposób, co ćwiczenia aerobowe na zachowanie sprawności organizmu.


Źródło:  www.medicaldaily.com


10 rzeczy, których będziesz żałować za 10 lat…

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
19 października 2016
rzeczy, których będziesz żałować za 10 lat
Fot. iStock / fcscafeine
 

Wiecie jakie jest najsmutniejsze słowo świata? „Gdyby”. Tak wiele byłoby inaczej, tyle można by zmienić, zrobić dla siebie, dla kogoś – „gdyby”. W naszym życiu dokonujemy wielu wyborów, jednak jest kilka rzeczy, których na pewno będziemy żałować w przyszłości i których żadne „gdyby” nie zawróci…

Będziesz żałować tego, że…

1. Nosiłeś maski, tylko po to, by zaimponować innym

Jeśli ciągle zakrywasz twarz maską, jeśli spędzasz czas na tym, by zaimponować innym, być kimś – kim nie jesteś. Pewnego dnia, gdy maskę zdejmujesz, pod spodem nie ma już nic. A ty nie pamiętasz już kim naprawdę jesteś, a kim chciałeś być.

Życie w ciągłym dążeniu do nieistniejącego perfekcjonizmu, to najszybszy sposób, żeby po drodze bardzo wiele zgubić.

2. Pozwalałeś innym tworzyć swoje marzenia

Najlepszym życiowym wyzwaniem jest odkrywanie kim jesteśmy i gdzie chcemy dotrzeć. Jeśli będziesz pozwalał innym na kreowanie swoich marzeń, one nigdy nie będą prawdziwe – tak jak i ty nie będziesz. Nie znajdziesz szczęścia osiągając sukcesy, które Cię nie cieszą i nie są ci potrzebne.

Czy ludzie nie zgadzają się czasem z tobą? A może uważają, że twój cel powinien być zarezerwowany dla „niegroźnych wariatów”? Doskonale, wszyscy czasem wybieramy rzeczy ważne i zrozumiałe tylko dla nas.

3. Byłeś egoistyczny i samolubny

Bo na końcu tej dekady z etykietą JA, nie ma już nikogo więcej. Dopiero z czasem dostrzeżesz, że choć nie jest dobrze być od innych zależnym, dobrze jest mieć swoich kompanów. Często widzimy to dopiero, gdy już nikt nie został. Przeczytałam ostatnio bardzo ważne słowa, zdawać by się mogło banał, ale na tym banale tak wielka część naszego życia wyrosła, że nie sposób udawać, że go nie ma. Jeśli chcesz by o tobie pamiętano – wyryj swoje imię w sercach – nie na kamieniach! To co zrobimy dla siebie – umiera z nami, to co zrobiliśmy dla innych – z nimi pozostanie.

4. Odwlekałeś zmiany i rozwój

Ze strachu, z wygody, z niepewności. Tak mocno skupiałeś się na utrzymaniu stałości swojego świata, że nie zauważyłeś, że wszystko inne jest już dla ciebie innym wymiarem. Często, musi odejść stare – po to, by wystarczyło miejsca na coś nowego.

5. Poddawałeś się, gdy coś szło nie tak

Nie da się wygrać życia – je trzeba wygrywać,nieustannie, codziennie. W tej walce o siebie nie liczy się jednak wynik jednej bitwy, jedna zdobyta flaga. Każdego dnia możemy wygrywać lub przegrywać – i zależy to tylko od tego, czy na tę bitwę ruszymy. Poddawanie się, nie podejmowanie próby – to jedyna przegrana, jaka może nas czekać.

6. Otaczałeś się ludźmi z negatywnym nastawieniem

Którzy skutecznie zatruwali twoją motywację, wozili się na twoich plecach, przykuwali do jednego miejsca. Nie broniłeś się przed tym i traciłeś swój czas i energię. Nikt nie może cię skrzywdzić, dopóki nie ma broni – nie podawaj jej innym na srebrnej tacy.

7. W nieskończoność czekałeś na lepsze jutro

Problem polega na tym, że nieustanie wydaje się nam, że mamy więcej czasu niż w rzeczywistości. Że zawsze jeszcze będzie okazja, powód, czas… A czasem go nie ma, zbyt często go nie ma. Łatwiej jest poczekać aż coś się zdarzy, zrobi, stanie. Trudniej działać, walczyć, decydować. Nie czekaj dłużej, bo gdy tego czasu zabraknie, już nic nie zmienisz.

8. Próbowałeś władać nawet najmniejszymi szczegółami

Tak mocno skupiałeś się na tych drobiazgach, na pędzie do perfekcji, że nie zauważyłeś spraw wielkich, ważnych, podstawowych. Z czasem nauczysz się widzieć więcej. Dużo łatwiej jest wędrować, gdy widzisz cały las – a nie tylko najbliższe drzewo…

9. Uważałeś, że na coś nie zasługujesz

Bądź wystarczająco silny by coś puścić i wystarczająco mądry, by poczekać, na to, na co zasługujesz.  Dopóki nie zmierzysz się z ciężarem, nie będziesz wiedzieć, czy i jak daleko go uniesiesz. Ten ciężar może być też słodki. Nie zakładaj, że nie warto próbować. Jeśli uważasz, że na coś nie zasługujesz, nie jesteś godny – zamiast nad tym płakać, pracuj nad sobą, zmień to. Już dziś.

10. Byłeś zbyt leniwy

Zbyt leniwy by:
– walczyć o siebie i bliskich
– coś zmienić i rozwijać się,
– wziąć odpowiedzialność za swoje życie, tak naprawdę, całkowicie
– po prostu żyć… po swojemu. Raz lepiej, raz gorzej – ale zawsze pełną piersią, bez przepaski na oczach.


Na podstawie: marcandangel.com

 


5 produktów, które pomogą jesienią i zimą wzmocnić odporność

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
18 października 2016
Fot. iStock / freemixer

Po cudownym, ciepłym lecie nadszedł czas na wyciągnięcie cieplejszych płaszczy. Bywa, że jesienna aura zamiast dopieścić nas słonecznymi promieniami i dywanem złotych liści, częstuje deszczem, wiatrem i chęcią pozostania w domu. Okres chłodnych miesięcy jesieni i zimy zdecydowanie nie jest łaskawy dla zdrowia. Bardzo często dopadają nas infekcje, które nawet jeśli nie przeradzają się w poważne zachorowania, psują nam plany oraz dobre samopoczucie. 

Najczęściej dopada nas przeziębienie, kaszel, drapanie w gardle. Można sobie radzić nawet i domowymi sposobami. Można również sięgnąć po skuteczne preparaty wzmacniając odporność, które wybawią nas z opresji.

Wsparcie dla odporności poszukiwane

Niestety, odporność sama z siebie nie będzie pracowała zawsze na najwyższych obrotach. Trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników, które negatywnie wpływają na nasz układ immunologiczny. Na szwank narażają ją nieodpowiedni ubiór, nagłe spadki temperatur i załamania pogody. Przemoknięta i przemarznięta osoba, łatwiej poddaje się szkodliwemu działaniu patogenów. A szczególnie jesienią nie brak w powietrzu chorobotwórczych drobnoustrojów — wirusów, bakterii  czy grzybów. Samymi dobrymi chęciami nie jesteśmy w stanie jej wzmocnić, by nie ulegała za każdym razem banalnej infekcji wirusowej. Należy podjąć mądre kroki, które naturalnie pomogą zbudować silną odporność.

Jesienno-zimowe naturalne wzmocnienie 

Do tej pory wzmacnianie odporności kojarzone było z jedzeniem czosnku, cebuli, kiszonek, oraz zapijaniem soku z malin i dzikiego bzu, z nadzieją, że uda się umknąć chorobie. Naturalne metody mają rację bytu od pokoleń, jednak szukając nowoczesnych i niekłopotliwych rozwiązań — bo skąd wziąć domowy syrop z czarnego bzu lub pójść do pracy po kilku ząbkach czosnku na śniadanie? – warto pójść o krok dalej sięgając po zdobycze współczesności.

Są sposoby, które wybawią każdego z opresji:

  • dieta bogata w składniki odżywcze i witaminy. Zbilansowane posiłki, w których nie brakuje owoców i warzyw, oraz pieczywa pełnoziarnistego, dokładają ważną cegiełkę do naszego zdrowia,
  • porzucenie destrukcyjnych nałogów. Nawet z pozoru tak niewinne dla odporności przyzwyczajenie jak częste picie mocnej kawy, ma znaczenie dla odporności, podobnie jak w przypadku mocnej herbaty, alkoholu, papierosów i innych używek,
  • regularna aktywność fizyczna wpływa na dotlenienie i lepszą pracę całego organizmu, a tym samym wzmacnia nas,
  • ostrożność podczas przyjmowania antybiotyków. Gdy już przytrafi się poważniejsze zachorowanie, trudno, trzeba ratować zdrowie antybiotykami. Paradoksalnie jednak antybiotyki stosowane zbyt często i nieadekwatnie do potrzeby, szkodzą, obniżając naturalną odporność uzyskaną przez tzw. bakterie probiotyczne. Zbyt częsta antybiotykoterapia wpływa również na uodparnianie się szczepów bakterii na kolejne leki,
  • ubiór dostosowany do pogody. Jesień bywa nieobliczalna, warto więc ubierać się na cebulkę. Możliwość ściągnięcia lub założenia dodatkowej warstwy ubioru, uchroni nas przed przegrzaniem lub wychłodzeniem, które są jednakowo obciążające dla zdrowia,
  • przyjmowanie naturalnych suplementów, które bez wyrzeczeń z naszej strony zmobilizują układ odpornościowy do wzmożonej pracy nie tylko przez jesienne miesiące, ale także zimą.

5 naturalnych środków, które zmobilizują odporność

Zastosowanie powyższych sposobów jest ważnym krokiem w stronę poprawienia odporności. Aby zwiększyć swoje szanse na zdrowe przetrwanie zimnych i mało słonecznych miesięcy, warto sięgnąć po sprawdzone i bezpieczne środki, stworzone w 100% w oparciu o naturalne składniki:

1. Olej z kryla NKO 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

NKO™ to synergiczne połączenie niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych NNKT, fosfolipidów i antyoksydantów.

Głównym fosfolipidem zawartym w oleju jest fosfatydylocholina. Składnik ten będący formą lecytyny jest bardzo ważnym elementem odżywczym dla mózgu. Aby nasz organizm mógł prawidłowo przetworzyć suplementowane fosfolipidy, muszą być one związane z odpowiednim rodzajem tłuszczu, którego organizm nie potrafi sam syntetyzować. Takimi tłuszczami są wielonienasycone kwasy tłuszczowe OMEGA-3 (dokozaheksaenowy (DHA) i eikozapentaenowy (EPA).

NKO® (Neptune Krill Oil) to połączenie fosfolipidów z kwasami OMEGA-3 w postaci niespotykanej nigdzie indziej w przyrodzie. Do utrzymania niezbędnego dla człowieka poziomu kwasów tłuszczowych OMEGA-3 niezbędne są antyoksydanty, a NKO® posiada je już w swoim składzie: w tym najsilniejszy z nich – astaksantynę – ksantofilowy pigment.

Sposób użycia: 2 kapsułki dziennie

2. WITAMINA C Liposomalna (dr Mercola) 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Witamina C zalecana jest osobom prowadzącym intensywny i stresujący tryb życia. Produkt przeznaczony jest także dla osób aktywnych fizycznie oraz palących papierosy. Jest to suplement diety dobrze przyswajalny, który korzystnie wpływa na odporność organizmu, szczególnie polecany w okresie jesienno-zimowym.

Jej działanie:

  • wspiera układ odpornościowy i nerwowy,
  • wzmacnia organizm,
  • wpływa na syntezę kolagenu, który występuje m.in. w ścięgnach, skórze, kościach, chrząstce i dziąsłach,
  • odgrywa istotną rolę w metabolizmie energetycznym i absorpcji żelaza,
  • jest bardzo silnym przeciwutleniaczem, który chroni organizm przed wolnymi rodnikami tlenu,
  • zapewnia sprawne funkcjonowanie układu krwionośnego.

Sposób użycia: 2 kapsułki dziennie podczas posiłku

3. WITAMINA D 1000 IU  

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Witamina D pomaga w prawidłowym wchłanianiu/wykorzystywaniu wapnia i fosforu (wapń jest niezbędny dla prawidłowego wzrostu i rozwoju kości u dzieci),   pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu wapnia we krwi, pomaga w utrzymaniu zdrowych kości, pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu mięśni, pomaga w utrzymaniu zdrowych zębów, pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego, witamina D bierze udział w procesie podziału komórek.

Sposób użycia: 1 raz dziennie po 1 kapsułce

4. Beta glucan z alg PureAlgal™ Paramylon 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Beta glukan wpływa na związki, które wspomagają odporność organizmu chroniąc go przed infekcjami.

Beta glucan z alg (PureAlgal™ Paramylon) to czysty ekstrakt beta 1,3 glukanu pochodzący z alg Euglena Gracilis. Jest to całkowicie naturalny produkt, pozyskiwany podczas procesu fermentacji w sterylnych zbiornikach. Produkt końcowy zawiera 85-99% beta glukanu.

Sposób użycia: 2 razy dziennie po jednej kapsułce

5. Spirulina Hawajska Pacifica® 500 mg 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Spirulina jest tzw. cyjanobakterią, a dokładnie niebiesko-zieloną algą, nie posiada celolulozy i z tego powodu wszystkie substancje odżywcze są bardzo łatwo trawione. Skład spiruliny to 58-62% pełnowartościowego białka z kompletem 18 aminokwasów i beta karotenu. Kwas gamma linolenowy (GLA), gamma linolowy, chlorofil, c-fikocyjanina, dysmutaza nadtlenkowa (S.O.D), minerały, witaminy w tym kompleks witamin z grupy B – to wszystko znajduje się w jednej mikroskopijnej aldze.

Algi jako pierwsze pojawiły się na świecie 3,5 miliarda lat temu i przetrwały do dziś. Spirulina jest bogatym źródłem enzymów NRA, DNA, sulfolipidów i glikolipidów.

Spirulina Pacifica wchodzi w skład grupy produktów odżywczych przeznaczonych przez NASA (Amerykańska Narodowa Agencja Przestrzeni Kosmicznej) dla suplementacji załóg stacji kosmicznych.

  • 100% wegetariańska, 100% wegańska, Non-GMO
  • nie zawiera glutenu, laktozy, soi, pestycydów, herbicydów, rozpuszczalników
  • w całości naturalna

Warto dopasować do potrzeb odporności idealne wsparcie. Ważne, by robić to tylko z pewnych źródeł, by zdecydowanie służyło w oparciu o naturalne rozwiązania.


Wpis powstał we współpracy z KenayAG


Zobacz także

Seks analny. 5 sygnałów, że już wystarczy [18+]

Jakie kobiety najczęściej maja orgazm? Wyniki badań uderzają w facetów

Kochamy, ale jednak zdradzamy. Co takiego jest w zdradzie, że tak bardzo nas pociąga?