Jak odróżnić pożądanie od miłości? Niektórzy wciąż nie wiedzą

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
17 grudnia 2017
Fot. iStock/ArthurHidden
 

Miłość od pierwszego wejrzenia. Czy jest możliwa? Zapewne tak. Problem jednak w tym, że większość z nas myli miłość z pożądaniem. Szczególnie na tym wczesnym etapie, gdy emocje są najsilniejsze. Czujesz tę chemię między wami, masz ochotę spędzać z nim każdą wolną chwilę, denerwujesz się tym, jak wyglądasz i co mówisz. Tak, chcesz robić dobre wrażenie. Wszystko widzisz przez różowe okulary. A seks? Boski! Czy to faktycznie miłość? Niestety nie…

Tuż przed wyjściem zmieniasz kreację 10 razy

No cóż, to zrozumiałe, że chcesz bardzo dobrze wyglądać. Na pierwszej, drugiej, czy trzeciej randce to normalne. Ale jeżeli już jakiś czas się spotykacie, a wybór odpowiedniej kreacji wciąż spędza ci sen z powiek, to jednak chyba nie o miłość tu chodzi. Kiedy ludzie naprawdę się zakochują, takie sprawy nie mają większego znaczenia. Wstaniesz w nocy o północy, wciągniesz na tyłek spodnie, zwiążesz włosy gumką i możesz iść na romantyczny spacer. Nie chodzi o to, że nie zależy ci na tym, żeby robić wrażenie na facecie. Po prostu co innego jest priorytetem.

Nie zwracasz uwagi na szczegóły

Kiedy w grę wchodzi wyłącznie pożądanie, nie interesują cię tak naprawdę jego rodzinne sprawy. Nie przejmujesz się niektórymi jego nawykami czy gestami. Nie zwracasz więc uwagi na wszystko to, co z czasem może przerodzić się w duży problem. Trochę podświadomie odcinasz się od pewnych rzeczy, choć tego nie zauważasz. Koncentrujesz się na tym, że jest ci z nim fajnie tu i teraz. Miłość charakteryzuje się tym, że wszystko, co dotyczy drugiej osoby, jest dla ciebie ważne. Nawet jeśli cię przeraża lub niepokoi.

Mówisz to, co on chce usłyszeć

Tak naprawdę nie zależy ci na poważnej relacji, chociaż wydaje ci się, że jesteś szaleńczo zakochana. Że te emocje, która są, tworzą właśnie miłość. Tymczasem ty chcesz po prostu mu się przypodobać. Może nie aż tak, żeby kłamać, ale z całą pewnością wybierzesz jakąś „bezpieczną” odpowiedź na trudne pytanie. Miłość polega na czymś kompletnie innym.

Uważasz, że jest absolutnie idealny

Jesteś w niego wpatrzona jak w obraz. Nie dostrzegasz żadnych jego wad. Może i na zewnątrz faktycznie jest idealny, ale na pewno ma jakieś wady. Wszyscy je mamy. To nie jest tak, że w miłości ich nie zauważamy. Przeciwnie, widzimy je bardzo wyraźnie. Cała sztuka polega na tym, że je zaakceptować lub pomóc drugiej stronie je zmienić. Jeżeli łączy was wyłącznie pożądanie, on będzie bez skazy.

Tak naprawdę wcale go nie znasz

No dobrze, być może wiesz, jaki jest jego ulubiony kolor i na jaki składnik jest uczulony, ale to są wyłącznie ogólniki. Nie wiesz, jaka jest jego osobowość, o czym marze, jakie ma dzieciństwo. Szczegóły do ciebie nie docierają. Nie pamiętasz, ile łyżeczek słodzi i w jakich sytuacjach zdarza mu się płakać. Nie wiesz, jaki zapach powoduje, że przypomina mu się rodzinny dom i jaką potrawę babci najbardziej lubi. To właśnie te szczególiki powodują, że naprawdę kogoś znamy.

Nie mówisz o swoich problemach

A wiesz, dlaczego? Bo najprawdopodobniej wcale nie czujesz się przy nim komfortowo. Chcesz zrobić jak najlepsze wrażenie, a rozmawianie o problemach działa raczej na odwrót. Przecież w jego oczach ty również musisz być idealna. Taka rysa na szkle nie jest potrzebna. Niech wierzy, że wiedzie ci się cudownie i nic cię nie martwi. Sama też nie masz ochoty wysłuchiwać jego lamentów, prawda?

Cisza jest wyjątkowo niezręczna

Ludzie, którzy się kochają, mogą spędzać w cichy długie godziny. Jeżeli odczuwasz niepokój już po 5-sekundowej pauzie, coś jest na rzeczy. Może i czujesz do niego miętę, ale nic więcej poza gorącym seksem z tego nie będzie. Chyba, że zależy ci wyłącznie na takiej relacji i to cię usatysfakcjonuje…

Nie myślisz o przyszłości

Fajnie jest żyć chwilą. Kiedy jednak zaczynasz czuć coś więcej, niż tylko pożądanie, automatycznie rozmyślasz o tym, co będzie za kilka lat. Czy on ma podobne plany? Te same wartości wyznaje? Jeżeli nie zaprzątasz sobie tym głowy, najprawdopodobniej wcale nie myślisz o nim poważnie. Zatrzymaj się na chwilę i zastanów się, czy widzisz go przy swoim boku za 10 lat. Nie? No cóż.

Masz jeszcze jakieś wątpliwości?

Źródło: Your Tango


Ups, ożeniłem się z własną matką! Jak złamać niebezpieczne wzorce z dzieciństwa?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
17 grudnia 2017
Prawdziwa miłość jest dla realistów. Romantyzm potrafi być męczący...
Fot. iStock / AleksandarNakic
 

Wszystko kręci się wokół niej. Nigdy nie bierze odpowiedzialności za swoje czyny, a ilekroć on jest zdenerwowany, ona reaguje gniewem. To tak, jakby to on zawsze musiał być tym, który zachowuje się racjonalnie i tym, który przeprasza. To samo przeżywał, dorastając. Zawsze musiał przepraszać matkę, nawet jeśli nie zrobił nic złego. Ona – wiecznie zdenerwowana. Syn – wiecznie łagodzący jej emocje. W dorosłym życiu wybrał kobietę taką jak jego matka.

Większość z nas robi to samo, nieświadomie. Odtwarzamy boleśnie rozczarowujący związek z przeszłości. Dlaczego? Kiedy wychodzimy za kogoś takiego jak jedno z naszych rodziców, to nie znaczy, że marzyliśmy o takim samym partnerze jak nasza matka czy ojciec. Raczej nieświadomie odtwarzamy emocjonalny proces, który występował w naszej relacji z nimi. A należy pamiętać, że dorosłe relacje, w które wchodzimy, odzwierciedlają nasz osobisty poziom dojrzałości i rozwoju.

Dojrzałość emocjonalna przybiera różne formy i jest zwykle siłą napędową motywującą do podejmowania wyborów dotyczących związków i partnerów. Emocjonalnie dojrzali ludzie są mniej „reaktywni” wobec swoich emocji, gdy są w związku z ukochaną osobą. Dokonują wyborów w oparciu o wartości i zasady, a nie niepokój. Z drugiej strony osoby niedojrzałe emocjonalnie kierują się w takich sytuacjach lękiem.

Powtarzanie niechcianych wzorców z dzieciństwa jest oznaką, że funkcjonujesz w emocjonalnie niedojrzały sposób, pozwalając emocjom, a nie logice, kierować twoim życiem uczuciowym.

Jak złamać wzorzec

Musisz rozwinąć w sobie silniejsze poczucie wartości. Ten proces polega na uczeniu się, kim tak naprawdę jesteś, czego pragniesz, co lubisz.  Od ciebie zależy, czy zakomunikujesz swoje potrzeby i wybierzesz kogoś, kto szanuje, i kocha cię w taki sam sposób, w jaki  kocha i szanuje siebie samego. Jeśli nie nauczysz się kochać, szanować i cenić siebie, twoje potrzeby nigdy nie zostaną zaspokojone.

Jeśli zatem jesteś już w związku, zacznij komunikować swoje potrzeby. Ustal granice dotyczące tego, w jaki sposób jesteś traktowany. Ucz się miłości własnej i dbaj o swoje samopoczucie. Daj sobie pozwolenie na pozbycie się mechanizmów z przeszłości i pamiętaj, że tylko od ciebie zależy, czy wprowadzisz zmiany, które poprawią jakość twojego związku i … życia.


Na podstawie: psychologytoday.com

 


16 kroków do rozstania. Jak to się dzieje, że nie jesteście już „razem”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
17 grudnia 2017
Fot. istock/Kerkez

Był miły. Był zabawny, ciepły i przystojny. Nie był specjalnie ambitny, jeśli chodzi o szukanie i znalezienie pracy, ale miał wielkie marzenia. Zafascynował ją tymi marzeniami. Na początku chemia między nimi była niemal namacalna, a miłość kwitła. Potem okazało się, że czas płynie, a jego marzenia zostają takie same i zostają jedynie… marzeniami. A jej uczucie do niego ewoluuje. Nie w tym kierunku, w jakim by chciał.

Nie potrafiła dokładnie określić „dlaczego” i próbowała znaleźć jakiś powód. Ale prawda była taka, że nie mogła już na to nic poradzić – jej zainteresowanie związkiem i nim zniknęło. W ciągu następnych kilku tygodni stała się odległa i szorstka, krytykowała go na każdym kroku, flirtowała z innymi. Głośno wyrażała swoje rozczarowanie, on również nie krył frustracji związanej z jej zachowaniem. Aż w końcu podjęli decyzję i poszli – każde inną drogą.

„Zerwanie” związku sprowadza się do 16 kroków:

1 Partner traci zainteresowanie drugą osobą

2. Zaczyna dostrzegać „atrakcyjne opcje alternatywne”, czyli innych, potencjalnych partnerów

3. Niezainteresowany partner zaczyna wycofywać się z relacji emocjonalnie i / lub fizycznie

4. Partnerzy próbują rozwiązać problem

5. Partnerzy spędzają mniej czasu razem

6. Ponownie pojawia się brak zainteresowania

7. Jedno z partnerów, a może i tym razem oboje, definitywnie chcą zakończyć związek

8. Partnerzy zaczynają rozmawiać o uczuciach

9. Partnerzy próbują ponownie rozwiązać problem

10. Mimo, że wciąż próbują rozwiązać problem, jedno z partnerów lub obydwoje zaczynają „zauważać innych”

11. Jedno lub oboje partnerów zaczynają żyć swoim życiem

12. Jedno lub oboje partnerów mogą spotykać się z innymi osobami, wciąż się widując

13. Cykl powtarza się, gdy partnerzy decydują się wrócić do siebie i spróbować „po raz ostatni” być razem

14. Jedno z partnerów lub oboje rozważają ponowne zerwanie

15. Jedno z partnerów lub oboje poważnie dystansują się i zyskują poczucie, że „mają już to za sobą”, choć teoretycznie nadal pozostają w związku

16. Związek się rozpada

Taki scenariusz jest najczęstszy i może trwać cyklicznie, miesiącami bądź latami. Brak zdecydowania powoduje stosowanie strategii zbliżania się i odchodzenia, unikania. Niewielu z nas potrafi „przeciąć wszystko” jedną decyzją i zacząć od nowa. A szkoda, bo zaoszczędzilibyśmy sobie cierpienia i dalszych rozczarowań.


Na podstawie: psychologytoday.com


Zobacz także

Pożegnaj słomiany zapał. 8 sposobów na wzmocnienie siły woli

Dobre życie zawsze zaczyna się właśnie teraz, kiedy przestajesz czekać na lepszy moment. 20 rzeczy, które za 20 lat przestaną być takie ważne

Radość Życia dla MAM!