Dlaczego mężczyzna milczy i nie chce z tobą rozmawiać? Powodów może być kilka

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
22 stycznia 2019
„Mężczyźni nie lubią silnych kobiet? To bzdura. Nie lubimy kobiet, które nie okazują słabości". Mężczyzna o miłości
Fot. iStock / AndrijaDjuketic
 

Kiedy nasz partner zmienia nagle swoje nastawienie do nas, chcemy wiedzieć, co tak naprawdę dzieje się w jego głowie, w jego sercu. Zadajemy pytania, chcemy rozmawiać, zrozumieć. Nie ma w tym nic dziwnego, zanika nasze poczucie bezpieczeństwa. Tymczasem on milczy, wycofuje się.  I co teraz?

Zaczynasz analizować. Wymyślasz czarne scenariusze, wyobraźnia podpowiada ci wszystko co najgorsze, nawet jeśli jeszcze dzień wcześniej uznałabyś to za nieprawdopodobne, absurdalne. Próbujesz, może naciskiem, może szantażem. Nie potrafisz zareagować.  Próbujesz, może naciskiem, może szantażem. Nie potrafisz zareagować. Popełniasz błędy, bo wydaje ci się, że coś ucieka bezpowrotnie i nie masz na to wpływu. Prawda jest taka, że większość tych okrutnych rzeczy dzieje się jedynie w twojej głowie. I niewiele mają wspólnego z rzeczywistością.

Możliwości jest kilka twój partner milczy, bo potrzebuje czasu, bo musi poukładać sobie w myśli coś, w czym mu nie pomożesz. Bo mężczyzna może być ciepłą gadułą potrzebującą dzielić się z tobą wszystkim, co trudne lub „tylko” ważne, ale może być przybierać ochronny pancerz i wycofywać się w chwili, gdy nie czuje się pewny siebie lub gdy traci grunt pod nogami.

Są tacy, którzy milczą, by nie zamartwiać swoich bliskich swoimi problemami, wątpliwościami. Wydaje im się, że na tym polega męskość, opiekuńczość, dbanie o partnerkę. Że tak jest dobrze – wycofać się, rozwiązać z boku swoje problemy i ochronić ją – za wszelką cenę. A nawet za cenę swojego związku.

Innym razem jest to kwestia charakteru. Świat jest pełen kochanych przez nas neurotyków, których nastrój zmienia się prawie jak w kalejdoskopie. Trzeba być zdeterminowanym by chcieć poznać te dziwne cykle, nauczyć się je akceptować i wiedzieć, że nie oznaczają one odrzuceniem, że są częścią osoby, którą pokochaliśmy. Że taka jest jej uroda i nie jesteśmy w stanie tego zmienić. Że jego milczenie i nasza samotność będą stałym elementem tej relacji. I nie wyeliminujesz ich całkowicie z waszego wspólnego życia.

I tylko ta jedna, ostatnia możliwość mówi o tym, że on milczy, bo zdał sobie sprawę, że coś w waszym związku mu nie odpowiada, coś go uwiera. I jeśli tak właśnie jest – ty i tak nie masz nad tym kontroli. Jeśli jedno z dwojga chce odejść, w większości przypadków nie uda się go zatrzymać. Nie da się oszukać emocji, nie da się zamaskować prawdziwych uczuć. Nie da się przeżyć długo w emocjonalnym kłamstwie. Potrzeba uwolnienia się od tego ciężaru w końcu przezwycięży. A wtedy ty musisz jedynie pomyśleć o sobie, o tym, jak wyjść z tej sytuacji z najmniejszym uszczerbkiem.


Na podstawie: relrules.com


Jak często należy się ważyć?

Redakcja
Redakcja
22 stycznia 2019
Fot. iStock/stockvisual
 

Wyobraź sobie, a może wcale nie musisz – bierzesz się za siebie, dbasz o to co jesz, zaczynasz się ruszać i w końcu przychodzi ten dzień (nie jakiś odległy), kiedy postanawiasz wejść na wagę i zobaczyć efekty zmiany dotychczasowego trybu życia. I co? I d*pa. Właściwie nie można mówić o stracie jakiegokolwiek kilograma. Zaczynasz zastanawiać się, jak często należy się ważyć.

Co robisz? Odpuszczasz? Wkurzasz się? Zaczynasz jeść mniej? Ćwiczyć więcej? Spokojnie. Nie tędy droga.

Wahania wagi są czymś zupełnie naturalnym i zależnym od tego, co zjedliśmy, wypiliśmy, kiedy byliśmy ostatnio w łazience. Nawet kilkukilogramowy przyrost wagi nie musi być przyczyną zwiększenia tkanki tłuszczowej, ale wynikiem działań twojego organizmu, który reguluje swoje fizjologiczne funkcje.

I właściwie moglibyśmy na wagę nie wchodzić, ale jak tu się motywować do zmiany stylu życia, a co za tym idzie – także swojej sylwetki?

No więc – jak często się ważyć?

Codziennie

Wiele osób uważa, że codzienne ważenie daje poczucie odpowiedzialności i jest pomocne w określeniu swoich postępów. Wielu osobom pomaga utrzymać się na dobrej drodze zdrowego trybu życia. Jeśli wchodzenie na wagę cię nie stresuje, to waż się codziennie. Ale kiedy twój nastrój zależny jest od tego, co wskazuje waga – odpuść, to tylko liczba.

Co tydzień

Ważenie tygodniowe może mieć swoje zalety – pozwala śledzić postępy, a jednocześnie nie skupia naszej uwagi każdego dnia na wadze.

Aby uzyskać najlepsze wyniki, ustal jeden dzień w tygodniu, w którym ważyć się będziesz rano. Jeśli waga wzrasta – nie skupiaj się na drobiazgach, tylko szukaj szerszej przyczyny – może owulacja, zbliżający się okres, stres, mało snu? Uwaga – na rozpoznanie przyczyny potrzeba kilku tygodni, warto jednak się nad tym pochylić, bo te obserwacje wskażą, w jakim momencie tracimy kontrolę nad swoją wagę i jakie są tego przyczyny,

Okazjonalnie

Niektórzy decydują się na okazjonalne ważenie, najczęściej nie mają wagi w domy, więc ważą się u lekarza, na siłowni. I wcale nie chodzi tu o niezwracanie uwagi na masę ciała. Wręcz przeciwnie – ci, którzy ważą się okazjonalnie doskonale potrafią określić zmiany w swojej sylwetce w inny sposób niż ilość kilogramów – po ciuchach, po wyglądzie ciała, to im wystarcza.

Nigdy

Może wy należycie do osób, które nigdy się nie ważą? Niektórzy uważają, że warto skupić się na tym, jak się ze sobą czują, na równowadze między posiłkami i przekąskami, a także na tym, jak i kiedy ćwiczyć, zamiast cała swoją motywację opierać na liczbie kilogramów.

Jeśli ważysz się kilka razy dziennie, przestań! Naprawdę z rzadkimi wyjątkami nie należy ważyć więcej niż raz dziennie. Obsesja na punkcie liczby na skali wagi może zakłócić spokój i szczęście w twoim życiu. Jeśli zdecydujesz się zważyć, pamiętaj – waga powinna być narzędziem, które ci pomaga, a nie szkodzi.


Przekleństwo bycia miłym. Dlaczego mówisz „tak”, jeśli naprawę myślisz „nie”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
20 stycznia 2019
Fot. iStock /AntonioGuillem

Zastanów się, czy jest to znajomy scenariusz: ktoś prosi cię o zrobienie czegoś i prawie natychmiast się na to zgadzasz, nawet jeśli nie masz ochoty. Może to dzieje się w pracy – bierzesz na siebie dodatkowe obowiązki, mimo, że masz ich już wystarczająco dużo i jesteś przemęczony. A może w domu – zgadzasz się pomóc przyjaciołom w następny weekend, ale jesteś przepracowany, a twój maluch właśnie zaczął przedszkole i nie może w nocy spokojnie spać?

Tak nas wychowano. „Bądz grzeczny, życzliwy, zawsze pomagaj innym”. A powinno się nas uczyć: „Jeśli możesz, pomóż, ale jeśli nie jesteś w stanie – wytłumacz że nie dasz rady”. Uwierz mi, coś w końcu „pęknie”. Zaczynasz myśleć o tym, jak uciec. O tym, kto właściwie okazuje ci wdzięczność za pomoc, a kto nie. Może straciłeś spokój, pieniądze, może straciła na tym twoja relacja z bliską osobą…

Tylko, że nie chcesz złamać danego słowa. I mimo, że jesteś coraz bardziej sfrustrowany, zirytowany, niedoceniony, nie potrafisz odmówić. Masz za słabe osobiste granice.

Możesz z tym walczyć. Przede wszystkim, bądz świadomy własnej krzywdy oraz powodów, dla których godzisz się na tę sytuację.

Powody, dla których mówisz „tak”, gdy chcesz powiedzieć „nie”:

Kierujesz się złotą zasadą – pomagaj innym

Pomagasz ludziom, bo tego właśnie oczekujesz, gdy sam jesteś w potrzebie. Ale prawda jest taka, że ty jesteś samowystarczalny i odpowiedzialny, dlatego to inni przede wszystkim proszą o twoją pomoc.

Jesteś słowny

Niestety, oznacza to dla ciebie, że nie wolno ci zmieniać zdania po tym, jak coś obiecasz. To ślepy zaułek, bo życie i okoliczności są zmienne.

Możesz być typem „opiekuna”

Zachowujesz się jak zbawiciel. Ludzie zawsze przychodzą do ciebie, kiedy są załamani. Zawsze gasisz pożary. To bardzo wymagająca i męcząca rola.

Kieruje tobą lęk

Obawiasz się, że stracisz tę osobę, jeśli powiesz „nie”. Nie chcesz być odrzucony. Pragniesz akceptacji za wszelką cenę. Boisz się, że odmawiając zdenerwujesz kogoś, na kim ci zależy.

Pamiętaj, to nie ma nic wspólnego z życzliwością, lecz z twoim wewnętrznym lękiem przed byciem odrzuconym. To twoje błędne, wewnętrzne przekonanie, że nie masz prawa lub nie powinieneś odmówić komplikuje wszystkie twoje relacje. A najbardziej szkodzi właśnie tobie. Pora na zmiany, które muszą dokonać się w twoim umyśle.


Na podstawie: psychcentral.com


Zobacz także

Jak wzmocnić zdrowie psychiczne

Jak wzmocnić zdrowie psychiczne? Jest na to 5 sposobów

List do przyjaciółki, która właśnie rozstała się z mężem

4 powody, dla których ślepo wierzymy w nasze złe związki