Co się stanie jeśli będziesz codziennie pić kawę?

Redakcja
Redakcja
9 sierpnia 2018
 

Kawa nie tylko sprawia, że ​​jesteśmy w stanie trzeźwiej myśleć, a rano łatwiej nam wstać, ale ma również wiele korzyści zdrowotnych, których nie jesteśmy świadomi. Oczywiście smakuje lepiej z kilkoma łyżeczkami cukru i odrobiną mleka, ale niestety najbardziej zdrowa jest ta zwykła czarna, bez dodatków. Udowodnione naukowo!

Co się stanie jeśli będziesz pić kawę każdego dnia

Poprawi się twój metabolizm

Jest to prawdopodobnie najważniejszy powód, dla którego ludzie piją rano kawę. Badania wykazały nawet, że kawa pomaga zwiększyć metabolizm po treningu!

Kawa wpłynie pozytywnie na kondycję twojego mózgu

Cóż, niektóre badania wykazały, że picie 3-5 filiżanek kawy dziennie może zmniejszyć ryzyko rozwoju choroby Alzheimera i demencji nawet o 65% u mężczyzn i kobiet w średnim wieku. Inne badania wykazały, że codzienna filiżanka małej czarnej może zmniejszyć ryzyko rozwoju choroby Parkinsona aż o 32-60%. Naukowcy udowodnili również, że kawa zwiększa wydajność poznawczą, poprawia nastrój, czas reakcji, pamięć i czujność.

Sprawia, że dobrze się czujesz

Przełomowe badanie przeprowadzone przez naukowców z Harvard Public School of Health wykazało, że u dorosłych mężczyzn i kobiet, którzy każdego dnia pili od dwóch do czterech filiżanek kawy, ryzyko samobójstwa zmalało o ok 50%,  w porównaniu do tych osób, które piły kawę bezkofeinową lub w ogóle nie używały kawy. Ponadto kawa zawiera wiele przeciwutleniaczy i korzystnych składników odżywczych, takich jak witaminy B1, B2, B3 i B5, a także potas i mangan.

Zmniejsza ryzyko zachorowania na raka skóry

U dorosłych spożywających cztery lub więcej filiżanek kawy dziennie ryzyko zachorowania na złośliwy czerniak spada o ok 20 %. Naukowcy uważają, że ten efekt wynika z faktu, że kawa zawiera przeciwutleniacze.


Na podstawie: powerofpositivity.com

 


Moje wielkie, albańskie wakacje

Agnieszka Żukowska
Agnieszka Żukowska
9 sierpnia 2018
Fot. Archiwum prywatne
 

Mówią, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. I chyba na wyrost trochę mówią, ponieważ tylko moja ciekawość zaprowadziła mnie w tym roku na absolutnie wspaniałe wakacje. Żadne inne uczucie mną nie kierowało, oprócz ciekawości, żeby sprawdzić i przekonać się:

– czy rzeczywiście wybrzeże jońskie jest piękne;

– czy Albańczycy dobrze gotują;

– czy jest spokojnie i bezpiecznie;

– czy dzieci świetnie odpoczywają.

Już sama podróż do Albanii okazała się znakomitą przygodą. Przygoda z Albanią zaczyna się na Korfu – greckim śniadaniem i bladym świtem, ponieważ tam ląduje samolot z turystami.  Widok wschodzącego słońca na wyspie wynagradza wszelkie niedogodności związane ze zmęczeniem, a Biuro podróży OSKAR (www.oskar.com.pl) jako jedyne serwuje na dobry początek wyprawy taki poranny posiłek.

I kiedy tylko albańska granica zostaje otwarta, do portu w Sarandzie udajemy się wodolotem. Rzeczywiście widok z morza na tę niewielką miejscowość robi wrażenie. Położona w zatoce, w otoczeniu wapiennych klifów, pełna słońca i lazurowego koloru morza – z pewnością warta jest odkrycia.

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Infrastruktura hotelowa jest stosunkowo nowa, więc nie ma tutaj nietrafionego wyboru. Jej pas ciągnie się nad samym morzem, co jest ogromną wygodą w korzystaniu z wodnych kąpieli. Nie trzeba nosić ciężarów na plażę, zbędnych rzeczy, z których oczywiście każda może się przydać. Dużym plusem wakacji w Sarandzie jest fakt, że plażowy serwis dotyczący leżaków, parasoli jest bezpłatny, co nie jest takie oczywiste i normalne w  innych europejskich kurortach.

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Muszę przyznać, że o ile serwowane śniadania są monotonne (ale gdzie nie są), o tyle obiadokolacje kulinarnie zróżnicowane, bogate w lokalne smakołyki (pyszne białe sery) – zawsze z solidnymi porcjami i owocowymi deserami na finał. Arbuzy to ich specjalność, nigdzie wcześniej nie jadłam tak słodkich i soczystych, a podawane są do każdego z posiłków, nawet w restauracji – bez dodatkowej opłaty. Dużą zaletą kuchni albańskiej jest również to, że jej proste potrawy smakują przede wszystkim dzieciom.

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Korzenie Albanii, a raczej Republiki Albańskiej dzisiaj, kandydata do Unii Europejskiej, sięgają starożytności, co rzeczywiście widać gołym okiem i sprawia, że z zainteresowaniem zwiedza się np. Butrimt. Albańczycy już wiedzą, że tylko rozwijająca się u nich turystyka, zapewni im godną przyszłość. Przyznaję, jest to odczuwalne na każdym kroku, co śmiało obala mit o tym, że jest to dalszym ciągu niebezpieczny region. Świetnie radzą sobie z obsługą, są przede wszystkim bardzo pomocni i uprzejmi. Jeszcze lubią turystów i oby tak dalej. 🙂 Do wakacji w Albanii zachęca z pewnością cena i fakt, że nawet na miejscu nie wydaje się dużych pieniędzy na atrakcje turystyczne. Polecam robienie codziennych zakupów w dużych marketach i przemieszczanie się lokalnym transportem, zamiast taksówek na przykład. My wybraliśmy się za przysłowiowe (i dosłowne) 1 euro (dzieci – 0,5), w podróż po bajecznych plażach regionu Ksamil. Urocze zatoczki z białym piaskiem przypominają najpiękniejsze miejsca, znanych egzotycznych plaż. Polecam obowiązkowe skorzystanie z takiej opcji, bardzo przyjemnie się później wspomina.

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Wakacje w Albanii polecam również wszystkim, którzy, na przykład, na tydzień przed zakupem oferty last minute odkryli, że ich paszporty są nieważne. Znamy takich, prawda? 🙂 Do Albanii zabieramy tylko dowód osobisty, a świetne oferty znajdziemy właśnie tutaj.

Moja wielkie, albańskie wakacje, uważam za wyjątkowo udane, co i Wam polecam. 🙂

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne


Gordon Ramsay schudł ponad 22 kilogramy. Jaki jest sekret diety szefa kuchni?

Redakcja
Redakcja
9 sierpnia 2018
Fot. Facebook /Gordon Ramsay

Lubimy, gdy ktoś pokazuje, ile schudł, bo to daje nadzieję, że i nam się uda. A jeśli jeszcze zbędne kilogramy zrzuca znana osoba, a do tego szef kuchni, który na jedzeniu się zna, to musi być w tym jakiś sekret. W przypadku Gordona Ramsay’a nie są to żadne suplementy, tabletki ani operacja żołądka.

Szef kuchni na swoim Instagramie wrzucił zdjęcie, na którym pokazał imponującą utratę swoje wagi i ujawnił, że będzie brał udział w zawodach Ironmana. Gordon Ramsay schudł ponad 22 kilogramy dzięki zmianie stylu życia i nawyków żywieniowych. Charyzmatyczny szef kuchni przyznaje, że kluczem do sukcesu stało się pięć mniejszych posiłków dziennie, niż jedzenie dużego śniadania, równie dużego obiadu i kolacji.

Dodatkowo nie bez znaczenia okazała się aktywność fizyczna. Ramsay postawił sobie cel – udział w Ironmanie i teraz przyznaje, że regularne treningi uratowały mu życie już wtedy, gdy 12 lat temu żyjąc pod dużą presją zaczął biegać, by zapanować nad stresem.

Dlaczego kucharz postanowił schudnąć w wieku 51 lat? Bo zdał sobie sprawę, że jego ojciec był jedynie o dwa lata od niego starszy, gdy zmarł. Właśnie zaczął o siebie dbać i prowadzić zdrowy tryb życia.

Teraz czeka na niego start w Ironmanie – triatlonie, który składa się z ponad 3 km pływania, 180 km jazdy na rowerze i 42,20 km biegania. Nam pozostaje trzymać kciuki i… wziąć się trochę za siebie.

 


źródło: Independent

 


Zobacz także

Mleko czekoladowe. Wspaniały sposób na regenerację (nie tylko po treningu)

5 kłamstw, w które każe ci wierzyć twoja depresja. Po piąte: „Nie jest wcale aż tak źle”

Najnowsze badania wykazały, że dieta bezglutenowa może doprowadzić do chorób serca u osób zdrowych