8 mitów o owocach i warzywach, w które dotychczas wierzyłaś. Obalamy!

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
15 kwietnia 2016
Fot. Pixabay / jiil111 /
Fot. Pixabay / jiil111 / CC0 Public Domain
 

Warzywa i owoce to źródło witamin, minerałów oraz związków pomagających chronić nasze zdrowie oraz przedłużających młodość. Powinniśmy więc sięgać po nie częściej niż tylko w postaci surówki do obiadu. Coraz większą popularnością cieszą się zielone koktajle i różnorodne sałatki, które są pożądane w zdrowej diecie. Czasem jednak zdarza się, że sięgamy po jakiś owoc lub warzywo częściej, z przekonaniem że robimy coś dobrego dla swojego zdrowia. Lub odwrotnie, unikamy czegoś jak ognia, obawiając się zgubnego wpływu na sylwetkę.

W czasach, gdy każda substancja brana jest pod obstrzał naukowców, mogłoby się wydawać, że na temat żywienia wiemy chyba wszystko. A jednak wciąż pokutują w naszej świadomości mity zakłamujące faktyczne działanie warzyw i owoców.

Nadszedł czas, by obalić mity o owocach i warzywach

Mit nr 1. Owoce są tak zdrowe, że można je jeść bez ograniczeń

To nie do końca jest prawda. Owszem nie wolno pomijać prozdrowotnych właściwości owoców i warzyw, ale należy pamiętać że każdy nadmiar może szkodzić. Wynika to z faktu, że szczególnie owoce bogate są w cukry proste, które niestety sprzyjają odkładaniu się tłuszczu w organizmie. Dla przykładu – przeliczając cukier zawarty w kilogramie winogron na taki zwykły, doliczymy się w tych owocach aż 30 łyżeczek cukru. Dla osób będących na diecie poleca się wybieranie produktów o niskim indeksie glikemicznym, typu: jabłka, pomarańcze, gruszki, morele, czereśnie, wiśnie, truskawki, maliny, brzoskwinie oraz żurawina. A z bezpiecznych warzyw: brokuły, fasola, groch, cukinia, sałata, pomidor, szparagi, brukselka, ogórki, szpinak oraz papryka.

Fot. Pixabay / Distelpics / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / Distelpics / CC0 Public Domain

Mit nr 2. Obróbka termiczna niszczy wszelkie dobre substancje w warzywach

To prawda, że podczas gotowania czy pieczenia, cenne właściwości ulegają pewnym przemianom. Tradycyjne gotowanie w wodzie powoduje straty składników odżywczych na skutek ich wypłukiwania. Niszczy witaminy rozpuszczalne w wodzie,  jak witamina C i B, oraz polifenole. Mniej szkody wyrządza witaminom i substancjom rozpuszczalnych w tłuszczach, jak witaminy A, D, E i K oraz przeciwutleniacze, karotenoidy. Wiadomo, że tradycyjne gotowanie służy oraz cukinii i brokułom oraz marchwi, w której zawartość beta-karotenu wzrasta aż o 15 proc. W pomidorach zwiększa się dostępność likopenu, dlatego w ketchupie jest jego więcej niż w surowych pomidorach. Szukając kompromisu pomiędzy surowymi warzywami, które czasem przysparzają problemów trawiennych, a długotrwałemu gotowaniu niszczącemu część cennych substancji, lepiej jest  skrócić czas przetrzymywania warzyw i owoców w wodzie do minimum, wrzucając je na wrzątek, a nie do zimnej wody.

Fot. Pixabay / Hans / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / Hans / CC0 Public Domain

Mit nr 3. Pomidor i ogórek współgrają po sąsiedzku w sałatce

Często w sałatkach i na kanapkach lądują jeden na drugim plasterki pomidora i ogórka. W smaku świetnie do siebie pasują, ale gdy weźmiemy pod lupę fakt, że świeży ogórek zawiera sporo askorbinazy – enzymu rozkładającego witaminę C, to połączenie przestanie być duetem idealnym. Gdy zmieszamy pomidory  z ogórkami (nota bene one również zawierają witaminę C) to ta witamina ulegnie rozkładowi.  Podobnie w przypadku łączenia ogórka z innymi warzywami zawierającymi wit. C, np. papryką. Można temu zaradzić lekko zakwaszając np. octem winnym lub sokiem z cytryny, aby askorbinaza przestałą być aktywna. Jeśli nie planujecie takiego dodatku, to nie jest wielki problem, bo niedobór witaminy C w codziennej diecie raczej nie zagraża.

Mit nr 4. Kiszenie warzyw obniża zawartość witamin

Kiszenie, czyli poddawanie warzyw naturalnemu procesowi fermentacji przynosi wiele dobrego. Dzięki temu zwiększa się ilość witaminy C i K, a ilość witamin z grupy B, odpowiedzialnych za przyswajanie żelaza, ulega podwojeniu. W dodatku zawarte w nich bakterie kwasu mlekowego pozytywnie oddziaływają na florę bakteryjną jelit, zapobiegając namnażaniu się szkodliwych bakterii, usuwają toksyny z organizmu. Kiszone warzywa przeciwdziałają anemii, poprawiają odporność i pomagają zwalczyć przeziębienie.

Mit nr 5. Ziemniaki i makarony są tuczące

Ziemniaki to klasyka i trudno sobie wyobrazić bez nich obiad. Od pewnego czasu niesłusznie wyrzuca się je z menu określając mianem zła na talerzu, mimo iż ziemniaki mają wysoki indeks glikemiczny. Prawdziwe zagrożenie tkwi w sosach którymi polewamy te warzywa, to one są naprawdę tuczące. Na obronę ziemniaków, warto wspomnieć że zawierają znaczne ilości witaminy C, potasu oraz wapnia.

A jak rzecz wygląda z makaronami? Makarony z mąki razowej czy pszenicy durum, posiadają średni indeks glikemiczny, ale makarony z białej, oczyszczonej mąki -wysoki. Kaloryczność dań z makaronem zależy przede wszystkim od dodatków, a nie samego makaronu. Sosy na bazie sera lub śmietany w połączeniu nawet z makaronem pełnoziarnistym, będą zwykłą bombą kaloryczną.

Fot. Pixabay / Oldmermaid / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / Oldmermaid / CC0 Public Domain

Mit nr 6. Wypić kupny sok owocowy, to jakby zjeść owoc

Jeśli wypijacie duże ilości soków owocowych, z myślą że dostarczacie do organizmu zdrowych składników, musicie zweryfikować w większości swoje myślenie. O ile nie wyciskacie samodzielnie soków z owoców, nie liczcie że wypijając sok nie z wyciskanych owoców a z zagęszczonego soku rozcieńczonego mnóstwem wody z jeszcze większą ilością cukru, oznacza to samo co zjeść owoc. Jeśli kupujecie gotowe soki, najzdrowsze są mętne, niepasteryzowane, jednodniowe. Wtedy jest szansa ze dostaniecie 100% owoców w soku.

Fot. Pixabay / StockSnap / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / StockSnap / CC0 Public Domain

Mit nr 7. Cytrusy to skarbnica witaminy C

To  nieprawda, mimo że faktycznie zawierają one tę witaminę. Jednak jeszcze większą jej ilość znajdziecie w szeregu innych „niecytrusowych” owoców i warzyw: dzika róża, czarna porzeczka, truskawki, kiwi, cytryna, pomarańcze, czerwona porzeczka, czerwona papryka, zielona papryka, kalafior i szpinak, brukselka, kapusta czerwona, kapusta biała, pomidory, kapusta kwaszona, ziemniaki, kapusta kiszona.

Mit nr 8. Szpinak to najlepsze źródło żelaza

Dawniej szpinakowa breja była obowiązkowym daniem dla anemicznych dzieci. To zamiłowanie do szpinaku wynikało z błędu, jaki zrobiła asystentka pewnego naukowca badającego to warzywo. Asystentka zamiast zapisać, że 100 gramów szpinaku zawiera 3 miligramy żelaza, pomyliła się i napisała 30. To jest prozaiczna przyczyna mylnego posądzenia szpinaku o zawartość potężnej dawki żelaza. Ale i tak jest zdrowy, więc nie rezygnujcie z niego.

Fot. Pixabay / kkolosov / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / kkolosov / CC0 Public Domain


źródło: vitalia.pl, naukadlazdrowia.pl


Masz problem z podjadaniem na diecie? Wypróbuj te sposoby

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
15 kwietnia 2016
Fot. Gratisography/RYAN MCGUIRE / /  CC0 Public Domain
Fot. Gratisography/RYAN MCGUIRE / / CC0 Public Domain
 

Przejście na dietę, szczególnie osób które do tej pory kochały jedzenie, może być trudnym zadaniem. Skromniejsze, inaczej skomponowane pod względem składników i ilości kalorii posiłki, mało kogo napawają optymizmem. Często się zdarza że w głowie siedzą mocno dotychczasowe nawyki. Mimo że posiłki są obliczone na to, by energii nam nie zabrakło po pół godzinie, czujemy jakiś niedosyt. I tak po śniadaniu z owsianką i owocami, mimochodem wędrujemy do lodówki, łapiąc się myśli że to jest zakazane. Jaka to dieta, gdy co jakiś czas niepostrzeżenie dla nas samych, wrzucamy coś niedietetycznego na ruszt?

Zamiast krążyć wokół lodówki, spróbuj wypracować sposoby, aby zapomnieć o podjadaniu. To jest możliwe!

  1. Wyznacz konkretne pory posiłków. To jest podstawa, jeśli chcemy by organizm przyzwyczaił się do stałych godzin posiłków, musimy trzymać się planu. pamiętaj o 2-3 godzinnych odstępach czasu, ponieważ małe i częste posiłki pozwolą utrzymać w ryzach uczucie głodu. Po pewnym czasie naturalne się stanie, że jemy o takich a nie innych godzinach.
  2. Przygotowuj dobrze zbilansowane posiłki. Tylko mądra dieta sprawi że uczucie zadowolenia z tego co zdjadłaś i sytości, będzie towarzyszyło po posiłku dłużej
  3. Przygotuj tajną broń. Trudno jest przestać myśleć o jedzeniu, gdy krążymy między kuchnią a salonem, krzątając się po domu. Aby stłumić nieplanowaną chętkę na coś do przekąszenia, przygotuj wodę z lodem, cytryną czy miętą, zieloną herbatę lub surowe warzywa typu ogórek, marchewka pokrojone w słupki
  4. Przewietrz głowę. Gdy nie możesz opędzić się od myśli o czymś słodkim, wyjdź na świeże powietrze. Ruch nie tylko doda ci nowej energii, zajmie głowę inną czynnością, ale pozwoli także spalić trochę kalorii i naładować się endorfinami
  5. Myj zęby. Nie tylko dla zdrowego uzębienia, ale także z powodu działania mocnej, miętowej pasty. Duża dawka miętowego smaku, wpłynie kojąco na kubki smakowe i odepchnie chęć na dojadanie
  6. Pij wodę. Nie tylko z powodu tymczasowego zapełniania żołądka czymkolwiek dietetycznym. Ważniejszy powód jest taki, że dobrze nawodnione komórki lepiej radzą sobie ze spalaniem kalorii.
  7. Pozbądź się z lodówki pyszności, które kupiłaś przed dietą. Jeśli twoja lodówka będzie wypchana po brzegi, ciężko będzie samej sobie wytłumaczyć, że wcale nie chcesz tam zaglądać
  8. Omijaj kulinarne programy. Nawet jeśli do tej pory uwielbiałaś oglądać zmagania ich uczestników kuchni, teraz dla własnego spokoju zrezygnuj z nich. Trudno będzie przestawić myślenie, jeśli cały czas w twojej głowie będą siedziały nęcące obrazki, zachęcające do przyrządzenia i skosztowania pyszności
  9. Powieś na lodówce skuteczny motywator. Napisz na kartce dlaczego chcesz schudnąć i czytaj to zanim otworzysz lodówkę. Jest szansa, że widząc własne zobowiązanie złożone na papierze, będzie ci łatwiej dotrzymać obietnicy.


7 rzeczy, których nauczy cię twój futrzak, ale niekoniecznie drugi człowiek

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
15 kwietnia 2016
7 rzeczy, których nauczy cię twój futrzak, ale niekoniecznie drugi człowiek
Fot. Unsplash / Milada Vigerowa / CC0 Public Domain

Halo?! Czy są tu psiarze, kociarze i miłośnicy innych futerkowych, bądź niekoniecznie futerkowych? Zastanawialiście się na pewno nieraz, ile radości daje wam obecność waszego pupila. Wzrok kota ze Shreka („tylko pomacałem łapą, nie lizałem tego mięska”), to przecież w waszych domach codzienność, a radośnie merdające na wasz widok ogony („no jesteś wreszcie, spacerek, spacerek, spacerek”) sprawiają, że nawet trudny dzień zamienia się w całkiem znośny. Ale czy przyszło wam kiedyś do głowy, że ludzie od zwierząt mogą się nauczyć paru ważnych prawd o tym, jak pełniej i szczęśliwiej żyć? Domowe (i nie tylko domowe) futrzaki radzą:

1. Żyj chwilą

dog3

Fot. Screen z Youtube / Silly me

Ty właśnie zachodzisz w głowę jak rozwiązać jakiś (jak zwykle) wyolbrzymiony problem, a ON (twój czekoladowy labrador) beztrosko próbuje złapać swój koniuszek ogona. „ Ale ci dobrze –  myślisz – ty to nie masz problemów”. A skąd ta pewność? Twój pies po prostu wyznaje zasadę, że są w życiu sprawy mniej (martwienie się) i bardziej ważne (spacerek, jedzenie, wygodna sofa pańci). Cóż nie tworzy lepiej dobrej atmosfery dnia niż zadbanie o odpowiednią oprawę dla podstawowych, życiowych czynności?

2. Kochaj bezwarunkowo

dog4

Fot. Screen z Youtube / Silly me

Kto tak jak twój kot ogrzeje cię w nocy i uspokoi rytmicznym mruczeniem? Że zrobi to w zamian za czystą, mięciutką pościel? Wiesz to na pewno, czy podejrzewasz, bo przecież tak się mówi o kociej naturze: koty się nie przywiązują do ludzi, tylko do miejsc? Guzik prawda! Koty kochają. Czasem kapryśnie i dumnie, ale wiernie. I nie obrażają się, jak ludzie, z byle powodów. Koty mają WAŻNE POWODY by się na ciebie obrazić („kim jest ten nowy człowiek, którego przyniosłaś w nosidełku?!”) Znacie historie psów, które po śmierci swoich panów latami trwają pogrążone w psiej żałobie przy ich grobach? Nie na darmo nazywamy ich naszymi najlepszymi przyjaciółmi.

3. Jesteś zmęczony? Odpocznij!

Musicie się z tym zgodzić – my, ludzie mamy tendencję do zaniedbywania odpoczynku. Zdarza się, że odpoczywamy dopiero wtedy, już naprawdę jesteśmy skrajnie wycieńczeni. Bierzcie przykład z kotów. Dla kotów „ładowanie bateryjek” to moment święty. Kot wyłączy telefon :)  zaszyje się w szafie :)  i nie ma go dla nikogo. No, chyba, że usłyszy dźwięk otwieranej lodówki…

Nazwiecie to być może lenistwem, a ja –  dobrze przemyślaną strategią rozsądnego gospodarowania energią życiową.

4. Bądź odważna i nie wyolbrzymiaj swoich ograniczeń

cat

Fot. Screen z Youtube / Madline Jumper

Dlaczego małe pieski atakują bez strachu duże, masywne psiska? Czy nie zdają sobie sprawy z różnicy gabarytów? A może mają silne poczucie tego, że nie ważne jest kto większy, ważne kto konsekwentnie dąży do celu? Intensywne ujadanie może przynieść lepszy efekt niż groźny wgląd i pozory, zapamiętajcie to sobie :) .

5. Słuchaj, mów mniej

Delfiny komunikują się ze sobą za pośrednictwem piskliwych odgłosów. Gwiżdżą każdy na charakterystyczny tylko dla siebie, oryginalny sposób, który inne delfiny mogą od razu rozpoznać. Mają wiele bardzo zaawansowanych technik komunikacyjnych, których po prostu muszą wysłuchać, aby zrozumieć siebie nawzajem i zlokalizować się w rozległym oceanie. Wiedza doskonale, że gdyby gwizdały wszystkie w jednym momencie, nie znalazłyby porozumienia. Aby dobrze funkcjonować w grupie muszą doskonalić swoje umiejętności słuchania… Jakże by nam się ta umiejętność przydała!

6. Baw się!

Bo w życiu musi być czas na odrobinę beztroski i radości! Pobiegnij z wiatrem przed siebie jak twój pies, złam kilka zasad (bo przecież jak czegoś nie wolno, ale się bardzo chce, to można) jak twój kot i nie bierz wszystkiego tak bardzo serio.

7. Wybaczaj!

dog 2

Fot. Screen z Youtube / Silly me

Ile razy straciłaś cierpliwość w stosunku do swojego pupila? Skarciłaś go słowem, albo specjalnym „karzącym tonem”, brakiem ukochanego przysmaku, brakiem miejsca w nogach łóżka… Jak długo twój pies chował urazę? Wybaczył od razu. I dłuższą nieobecność i brak popołudniowego spaceru. Kocha, więc wybacza. I już.

A teraz pora na drapnięcie za psim uchem i pieszczotę pod kocią bródką. Zwierzęce serca biją dla was, odwdzięczcie się im najlepiej jak umiecie.


Zobacz także

Fot. iStock

Wytrwałaś na diecie? 4 podpowiedzi, jak ominąć efekt jo-jo i utrzymać efekty na stałe

Fot. iStock/Imgorthand

Dopadło cię przeziębienie? Sprawdź, czy nie pogarszasz swojego stanu

Fot. iStock /diego_cervo

Witaminy dla każdego? Lepiej wiedzieć, kiedy szkodzą zamiast pomagać