Jak matki kradną po kryjomu poczucie wartości swoim córkom

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
27 marca 2018
Fot. istock/YakobchukOlena
Następny

Zatrzymaj się na chwilę i wróć myślami do dzieciństwa. Zaczekaj, może nie musisz biec aż tak daleko w głąb siebie i swoich wspomnień. Może to dzieje się nadal, cały czas? Pomyśl o swojej matce. Doświadczyłaś tego dziwnego wrażenia, że gdy ona zadaje ci pytanie, tak naprawdę to nie jest pytanie, lecz osąd? Czy jeszcze długo potem myślisz o tym, co nie zostało dosłownie powiedziane, ale zasugerowane, jak zaszyfrowana wiadomość? Tak właśnie, w ukryty sposób, matki podważają poczucie wartości swoich córek. I dzieje się to częściej, niż ci się wydaje.

Dlaczego to jest problem?

Kiedy krytyka nie jest bezpośrednia, trudno nam jest ją właściwie przetworzyć, rozpoznać. Czujemy ją, ale nasz umysł sprzeciwia się temu. Pojawia się niezgodność.

Znasz tę sytuację, kiedy pytanie zadane przez twoją matkę tak naprawdę nie jest pytaniem, ale aktem oskarżenia za wybór, który już podjęłaś? Ten zabieg jest celowy i ma na celu wywołać w tobie zwątpienie lub przynajmniej wewnętrzny konflikt. Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że  jest to jeden z najbardziej destrukcyjnych sposobów, w jaki matki odnoszą się do swoich córek.

O wiele bardziej zdrowa i naturalna jest sytuacja, w której najbliższa osoba mówi ci bezpośrednio, że nie zgadza się z twoim wyborem. To może być przez chwilę nieprzyjemne, ale przynajmniej rozumiesz, co się z tobą dzieje pod wpływem tych słów.

Ile raz usłyszałaś: „Wiesz, zrobiłaś to już, to twoja sprawa…” a potem pojawiła się wiele znacząca cisza i spojrzenie – oceniające, nieco surowe. Pamiętasz, jak się wtedy poczułaś? Jak opuściła cię pewność siebie, jak zapanowało w tobie poczucie niepokoju, może nawet lęku?

Brak reakcji

Mimo, że cierpisz, nie potrafisz zareagować tak, jak powinnaś. Przytłacza cię ogrom kulturowych oczekiwań – to przecież twoja matka – i niepewność. Czy nie przesadzasz? Czy naprawdę jest tak, jak czujesz, czy może przesadzasz?

Tak czy inaczej, bardzo trudno jest ci stawić czoła faktowi, że osoba krzywdząca cię i podważająca twoją samoocenę jest twoją własną matką.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Pan pozna panią. „Samotność najmocniej dokucza wieczorami, chętnie zagrzałbym ci kołdrę, gdy wrócisz do domu” [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
27 marca 2018
Fotomontaż / iStock
 

Pan pozna panią. Ciemnooki blondyn, po czterdziestce szuka szczęścia życiu – poszukacie razem? [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Witajcie, jeżeli szukacie partnera na życie,  uczciwego faceta, który wreszcie doceni to, jak wspaniałymi kobietami jesteście – dobrze trafiłyście! Specjalnie dla was, przygotowałyśmy serię publikacji starannie wyselekcjonowanych i sprawdzonych przez nas osobiście ogłoszeń: Pan pozna panią. Szukajcie ogłoszeń z serii Oh!love – bo prawdziwej miłości trzeba w życiu trochę pomóc i przede wszystkim dać szansę!

Teodor

Cześć,

nazywam się Teodor i szukam kobiety mojego życia. Samotność najmocniej dokucza wieczorami, wtedy, gdy cały świat śpi a ty zostajesz całkiem sam ze swoją samotnością. Choć wyda ci się to nietypowe, jak na ogłoszenie od faceta, bywam dość nieśmiały. Potrzebuję chwili, by poznać drugą osobę. Być może wynika to z moich zamiarów. Marzy mi się rodzina, a nie przelotna znajomość. Mam za sobą nieprzyjemne doświadczenia i bywam ostrożny. Nie będę naciskał, lubię, gdy znajomość toczy się swoim tempem.

Obiecuję, że nie pożałujesz naszego pierwszego spotkania. A gdy już się bliżej poznamy, chętnie zagrzałbym ci kołdrę, gdy wrócisz do domu. To co, przyjedziesz?

Zobacz moje zdjęcia niżej.

Jeszcze niżej.

Fotomontaż / iStock

Fotomontaż / iStock

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Zakochałaś się od pierwszego wejrzenia? Spotkajmy się w realu! Czekam na Ciebie w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Celestynowie (wejdź na moją stronę: www.celestynow.toz.pl/adopcja/188.html).

Nie jesteś gotowa na stały związek, możesz mnie odwiedzić lub wesprzeć przekazując swój 1% podatkuKRS 0000154454 W informacji dodatkowej koniecznie wpisz cel szczegółowy: Schronisko w Celestynowie.

16492114_1527823817258019_1629643432_o

Z miłością
Teodorek

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Opis Zwierzęcia

wielkość:średnia
gatunek:pies
płeć:samiec
maść:biało-ruda
wiek:7 lat 2 mies. 25 dn.

CHARAKTERYSTYKA ZWIERZĘCIA

Teodor (zwany też Tedi), to śliczny, zrównoważony i niezwykle delikatny piesek. Trafił do schroniska w styczniu 2015, interwencyjnie razem z kilkoma suczkami, z którymi mieszkał. To jeszcze całkiem młody i niewielki (ok. 9 kg) piesek, sięgający nieco poniżej kolana. Ma przepiękne umaszczenie, cudownie miękką i gładką sierść – aż trudno uwierzyć, że mieszka w schroniskowym boksie. Początkowo w czasie spaceru jest nieco bojaźliwy i strachliwy, ale z czasem nabiera do człowieka zaufania i chętnie przyjmuje pieszczoty.

Jest żywy, aktywny i ładnie chodzi na smyczy. Stale zachowuje czujność, rozgląda się dookoła. Pod koniec godzinnej wyprawy podnosi nawet uszy i podkulony ogon.

Z minuty na minutę rośnie w nim radość i chęć do życia, coraz pewniej czuje się też na smyczy. Teodor jest przyjacielsko nastawiony do ludzi, jak również do innych psów. Niestety bardzo łatwo go też wystraszyć, dlatego wymaga sporo uwagi i czasu do adaptacji w nowym otoczeniu. Tedi, to świetny kompan na długie spacery oraz niezastąpiony towarzysz na deszczowe wieczory w domu. Będzie idealnie pasował do Twojej kanapy 🙂

kontakt:
adopcje@celestynow.toz.pl
tel. 22 789 70 61
www.celestynow.toz.pl

Nie twój typ? Nic straconego – przeczytaj inne ogłoszenia tutaj. 


Artykuł powstał we współpracy z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami w Polsce.


Dojrzewałaś wcześniej lub później, niż twoje rówieśniczki? Sprawdź, jak mogło to wpłynąć na ciebie

Redakcja
Redakcja
27 marca 2018
Fot. iStock/wundervisuals
Następny

Dojrzewanie nie jest łatwym doświadczeniem. Rozciągnięte w czasie zmiany są absolutnym novum i w dodatku u każdej dziewczynki mogą przebiegać inaczej. Rozwój piersi, pojawienie się miesiączki oraz inne nieuniknione procesy są łatwiejsze do oswojenia, jeśli jest je z kim dzielić. Natomiast gdy dziecko dojrzewa wcześniej lub później w stosunku do rówieśników, może czuć się niezrozumiane, zagubione, pozbawione wsparcia. 

Wiek, w którym każda z nas rozpoczyna przemianę z dziecka w nastolatkę, ma poważny wpływ na to, jakimi stajemy się kobietami. Dojrzałość biologiczna i rozwój emocjonalny nie zawsze idą ze sobą w parze, stąd mogą pojawiać się problemy. Bywa, że od dziewczynek, które dojrzewają szybciej i wyglądają na starsze, wymaga się czegoś innego, niż od tych, które jeszcze nie zaczęły się zmieniać. Zainteresowanie płci przeciwnej lub jego brak, nakładane obowiązki, a także oczekiwania względem swojego ciała, również wpływają na psychikę i zmieniają postrzeganie pewnych rzeczy przez dorastające dziecko.

Sprawdź, o czym świadczy wiek, w którym zaczęłaś dojrzewać:

źródło:  www.kroliczekdoswiadczalny.pl

 

 

 

Zobacz także

„Tak, jestem sama. Nie przeszkadza mi to. Że niby oszukuję, bo co innego miałabym powiedzieć? Grubo się mylisz”

10 mitów i faktów o emocjach. Padłeś ofiarą któregoś z nich?

Love story bez przyszłości… Uważaj, żeby nie utknąć w „udawanym” związku