Jesteś ze szkła, z plastiku, czy ze stali? Jak reagujesz na stres? [Test]

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
18 kwietnia 2018
Fot. iStock/Adkasai
 

W pracy nerwy, rachunki się piętrzą, w domu konflikt… W obliczu stresu większość z nas radzi sobie tak, jak umie najlepiej. Staramy się wyciszyć, idziemy na spacer, medytujemy… Ale czasami to nie wystarcza, zwłaszcza jeśli nasza historia jest wyjątkowo skomplikowana. Jak bardzo się stresujesz? Jak reagujesz na stres?

Odpowiedz „tak” lub „nie” na każde z poniższych pytań, a test pokaże ci, czy w obliczu stresu jesteś jak szkło, plastik czy stal

  1. Czy często szukasz aprobaty innych, starasz się ich zadowolić?
  2. Czy jesteś odporny na zmiany?
  3. Czy osądzasz siebie samego surowo, jesteś bardzo krytyczny wobec siebie?
  4. Czy zamieniłbyś się na życie z kimś innym?
  5. Czy często jesteś zły lub denerwujesz się na rzeczy, na które nie masz wpływu?
  6. Czy boisz się bliskości innych?
  7. Czy uginasz się pod presją innych?
  8. Czy czujesz się niekompletny, masz wrażenie, że tylko ktoś inny jest w stanie cię dopełnić?
  9. Czy zazwyczaj stawiasz potrzeby innych nad własnymi?
  10. Czy podważasz swoją wiedzę, kompetencję i umiejętności?
  11. Czy czujesz się godny miłości innych ludzi?
  12. Czy przez większość czasu skupiasz się na tym, co dobre?
  13. Czy w większości sytuacji jesteś w stanie zachować optymizm?
  14. Czy czujesz się dobrze „sam na sam” ze sobą?
  15. Czy jesteś otwarty na nowe pomysły, nowatorskie rozwiązania?
  16. Czy w każdej sytuacji spodziewasz się jak najbardziej pomyślnego obrotu spraw?
  17. Czy wierzysz w siebie?
  18. Czy potrafisz docenić samego siebie?
  19. Czy łatwo ci wyrazić swoje prawdziwe uczucia?
  20. Czy jesteś otwarty?

Oblicz swój wynik

Zaczynasz, przyznając sobie 60 punktów. Odejmij 2 punkty za każdą odpowiedź „tak” i dodaj po 2 punkty za odpowiedź „nie” przy pytaniach od 1 do 10. Odejmij 2 punkty za każdą odpowiedź „nie” i dodaj po 2 punkty za każdą odpowiedź „tak” przy pytaniach od 11 do 20. Im wyższy wynik, tym większa odporność na stres.

Jeśli Twój wynik to:

90-100: Jesteś ze stali. Stres odbija się od ciebie, nie wyrządzając ci krzywdy.

70-89: Jesteś „plastyczny” ,  stres powoduje pewne „wgniecenia”, ale niektóre twoje cechy pomagając ci sobie z nim radzić.

Poniżej 69: Jesteś szkłem, narażonym na ryzyko roztrzaskania się z powodu stresu.


Na podstawie: psychologytoday.com

 


Jak zrujnować sobie włosy. Antyporadnik

Redakcja
Redakcja
18 kwietnia 2018
Fot. iStock/badahos
 

Włosy są wspaniałą ozdobą, pod warunkiem, że o nie odpowiednio dbasz… Jeśli nie traktujesz ich dobrze, zgodnie z ich indywidualnymi potrzebami, efekt zamiast spektakularnego będzie raczej marny. Czego nie wolno robić naszym włosom? Sprawdźcie w naszym antyporadniku.

1. Wybór niewłaściwego kąta podczas mycia

Jeśli do tej pory myłaś włosy pionowo pod prysznicem jak dziewczyny z reklam telewizyjnych, przestań to robić. Tak, to wygodna pozycja, ale najzdrowsze dla twoich włosów jest mycie włosów w pozycji głową w dół. Po pierwsze, o wiele łatwiej jest rozprowadzić szampon tylko na skórze głowy. Po drugie, w ten sposób dokładniej myjemy włosy, które odchylają się od skóry. A odżywkę nałożysz w odpowiedniej odległości od cebulek włosów, nie przetłuszczając ich.

2. Za ciepło

Gorąca woda jest przyjemna, ale niezdrowa dla włosów. Zimna lub nawet chłodna sprawia, że ​​włosy stają się gładsze.

3. Nieumiejętne suszenie

Zbyt gorące powietrze przesusza i niszczy włosy. Przesuwaj suszarkę krótkimi ruchami z boku na bok. Na koniec ustaw suszarkę w trybie chłodzenia, aby zamknąć łuski i nadać włosom gładkie wykończenie. Jeśli do suszenia włosów użyjesz tylko ręcznika, nigdy nie trzyj ich zbyt mocno bawełną. Mokre włosy są szczególnie podatne na uszkodzenia i pęknięcia.

4. Brak odpowiedniego nawodnienia organizmu

Niewiele osób wie, że włosy potrzebują wody do wzrostu. Woda stanowi 15% całkowitej masy twoich włosów, więc upewnij się, że pijesz jej wystarczająco dużo.

5. Za dużo chemii

To dość oczywista sprawa. Ciągłe farbowanie, modna w tym sezonie „trwała”, nieodpowiednie produkty do stylizacji… Spróbuj używać produktów o jak najbardziej naturalnym składzie.

6. Spożywanie dużej ilości fast foodów lub „ciężka” dieta

Piękne włosy nie istnieją bez odpowiedniej ilości białka, witamin i składników odżywczych.  Żelazo aktywuje bardzo ważny enzym odpowiedzialny za podział komórek. Lista produktów, które pomagają nam mieć silne i lśniące włosy, jest długa, oto co powinnaś zdecydowanie uwzględnić w swojej diecie: orzechy włoskie, siemię lniane, łosoś, spirulina, awokado, pestki dyni, brokuły, migdały, słodka papryka, brukselka, szpinak.

 7. Brak regularnego podcinania włosów

Rozdwojone końcówki trzeba po prostu obciąć, mimo, że szkoda, że żal. Długie, ale zniszczone włosy nie są ozdobą. Krótsze, ale zadbane zrobią o wiele lepsze wrażenie.

8. Za ciasno

Jeśli lubisz wysoko upięte fryzury, licz się z tym, że po całym dniu noszenia  „gumek”, może rozboleć cię głowa. A włosy będą uszkodzone, połamane.


Na podstawie: brightside.me

 


Dlaczego faceci mają nas dość? 5 błędów (każdej) żony

Redakcja
Redakcja
18 kwietnia 2018
Fot. iStock/Martin Dimitrov
Następny

Kiedy wychodzimy za mąż, jesteśmy przekonane, że nasze małżeństwo będzie inne niż wszystkie. Tyle się słyszy o tym, jak ludzie zmieniają się w wieloletnich związkach. Jak wkrada się rutyna, jak szybko stajemy się zrzędliwe, a faceci znudzeni. Wierzymy, że z nami będzie inaczej, że nie wpadniemy w te utarte schematy. A potem? Nagle się orientujemy, że stanowimy jedną z tych typowych par, które z trudem wytrzymują pod jednym dachem. Mamy dużo do zarzucenia facetom. Uważamy, że kiedy już zdobędą kobietę, przestają się starać. Przychodzą do domu jak do hotelu i liczą, że będzie posprzątane i ugotowane. Rozrzucają te swoje brudne ubrania i zostawiają skarpetki przy łóżku. Nie pomagają w opiece nad dziećmi lub wprowadzają własne, rodzicielskie standardy, które są dalekie od naszych. Jesteśmy w stanie wskazać wiele niedociągnięć naszych mężów i partnerów, tymczasem kompletnie nie zauważamy tego, ile błędów same popełniamy. Błędów, które powodują, że ci nasi ukochani mężowie mają nas serdecznie dosyć. Cóż, te wszystkie dowcipy nie wzięły się z kosmosu.

Problem w tym, że potrzeba wiele odwagi, by przyznać się do swoich własnych błędów. Niewiele z nas potrafi na chłodno przeanalizować swoje zachowanie i wyciągnąć wnioski. Susannah B. Lewis, blogerka publikująca na portalu Your Tango, opisała kilka błędów, które sama popełniła w swoim kilkunastoletnim związku. Czytając o nich, trudno nie dostać rumieńców – możemy sobie podać ręce. Większość z nas mogłaby podpisać się pod jej słowami.

Traktujemy męża jak kolejne dziecko

Kobiety bardzo szybko wchodzą w rolę opiekunki. Szczególnie, gdy mają dzieci. Wówczas stają się opiekunkami dla wszystkich innych wokół. Z łatwością przychodzi nam patrzenie z wyższością na swojego partnera i traktowanie go jak dziecka. Upominamy, gdy nakruszy, krzyczymy, by sprzątał naczynia ze stołu, nalegamy, by ciepło się ubierał i przypominamy o myciu rąk po przyjściu do domu. Poza tym podtykamy pod nos talerz z obiadem, wydzielamy leki w trakcie choroby i prasujemy stosy męskich koszul. Zapominamy, że nasz mąż jest facetem. Że jest PARTNEREM. Mężczyzną. Zbyt często okazujemy brak szacunku i patrzymy na niego z góry.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Zobacz także

Lepiej mieć siostrę czy brata? Naukowcy znają odpowiedź

Pokolenie delikatesów – dlaczego nie zawalczą o szczęście i satysfakcję? Jak realizować cele na przekór wygodzie

„Atrakcyjna”, czyli jaka? Wcale nie musisz mieć nóg do nieba i zgrabnej pupy