Dlaczego jesteśmy samotni? Świat, w którym żyjemy tworzymy mocniej, niż byśmy tego chcieli

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
19 września 2016
Dlaczego jesteśmy samotni?
Fot. iStock
 

Dlaczego bywamy samotni? Czasami to nasz świadomy wybór, bywa, że samotność jest tym, czego na danym etapie naszego życia chcemy, czego potrzebujemy. Warto jednak zatrzymać się i przyjrzeć samotności, gdy ta staje się dla nas przeszkodą, pustką, gdy doskwiera nam swoją ciszą, gdy blokuje nas przed zmianą… Wbrew pozorom sławetna samotność często staje się wytworem naszych własnych działań.

Dlaczego jesteśmy samotni?

1. Chronimy się

Jeżeli zostaliśmy zranieni i przeżyliśmy bolesne rozstanie czy stratę partnera – naturalnym mechanizmem obronnym jest podświadomy wybór samotnośći. W ten sposób historia się nie powtórzy. Prawda, że bezpieczniej i bardziej przewidywalnie?

2. Jesteśmy magnesem na toksyczne relacje

A to wszystko za sprawą budowania wokół siebie ochronnej tarczy. Tak bardzo się izolujemy, że nieświadomie wciąż wchodzimy w te same scenariusze i role, bo tylko na takie pozwalają nam własne bariery. Nieświadomi budowania wokół siebie muru – winimy za niepowodzenie innych. Trudno zerwać nam ze starymi nawykami, których nie jesteśmy (lub nie chcemy być) świadomi.

3. Boimy się intymności

Boimy się stanąć przed drugim człowiek z nagą duszą. Często szukamy swojej drugiej połówki, ale gdy już znajdujemy wzajemność – lub gdy robi się zbyt poważnie – uciekajamy, gdzie pieprz rośnie.

4. Mamy niską samoocenę

Tkwimy w przekonaniu, że nigdy nie jesteśmy wystarczająco dobrzy na jakąś relację. Nie zasługujemy na nią, nie uniesiemy jej. W konsekwencji tylko stracimy. Bo kiedy ta druga osoba odkryje naszą mizerność – odejdzie. Tak, niska samoocena sprawia, że jeszcze bardziej boimy się straty, czyniąc ją wręcz „pewniakiem”.

5. Wybrzydzamy i przebieramy (a może szukamy wymówek?)

Jednym słowem szukamy dziury w całym tak długo, aż sami ją wywiercimy. Wiadomo co dalej, a gdyby tej dziury nie było – kto da nam gwarancję, że kiedyś się jednak nie zrobi?

6. Wpadamy w rutynę

Dajemy ponieść się naszej samotości. Naszym zwyczajom, rytuałom, spacerom i opiece nad kotem. Krok po kroku, dzień po dniu. Aż czas na herbatę i serial staje się ważniejszy od drugiego człowieka.

7. Boimy się ryzyka i nowości

Z czasem coraz trudniej nam wyjść ze swojej strefy komfortu, zaryzykować. Wszystko co nowe, może być niebezpieczne, inne, może zmusić nas do zmian… a tak, jest jak jest – czasem dobrze, czasem (zazwyczaj) źle, ale przynajmniej wiemy, co wydarzy się jutro.

8. Próbujemy za wszelką cenę mieć kontrolę

Nad wszystkim. Dopóki gramy solo – łatwiej ją utrzymać. We dwoje, no cóż… tu musi znaleźć się miejsce na partnerstwo i kompromisy. I mimo całej tej szczerej tęsknoty za kimś bliskim, trudno nam zrezygnować z władzy absolutnej nad swoim życiem.


Na postawie tekstów dr Lisy Firestonepsychalive.org oraz charaktery.eu


5 naukowo udowodnionych rzeczy, które czynią cię seksowną i atrakcyjną

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
19 września 2016
fot. iStock/AleksandarNakic
 

Długie nogi, piękne oczy, płaski brzuch, a może obfity biust i bujne włosy? Co tak naprawdę czyni nas atrakcyjnymi dla osobników płci przeciwnej? Każda z nas chciałaby wiedzieć co sprawi, że w oczach swojego wybranka, bądź potencjalnych wybranków, będzie wyglądała seksownie. Okazuje się jednak, że wcale nie chodzi o wygląd. A przynajmniej nie tylko o niego. Z badań naukowców na całym świecie można wywnioskować jedno – nasze zachowanie ma ogromny wpływ na postrzeganie nas jako atrakcyjnych.

1. Bycie odważnym jest zachwycające!

Robisz coś, czego naprawdę się boisz. Nie musisz od razu eksplorować opuszczonych zamków czy biegać nago po lesie. Czasem najtrudniejsze i najstraszniejsze są małe rzeczy, na przykład szczera rozmowa czy odcięcie się od przeszłości. Nie ma jednak najmniejszego znaczenia co to będzie. Według badań przeprowadzonych przez profesora Jeetendra Sehdev’a odwaga jest ważniejsza niż pewność siebie. Dlaczego? Bo stawiamy czoła swoim wadom, jesteśmy bardzo ludzcy. A co za tym idzie, jesteśmy stawiani w pozytywnym świetle. W badaniu wzięło udział 10 tysięcy osób od Azji po Australię. Wygląda na to, że pora przestać się bać!

2. Szpilki robią różnicę

Każdy modowy freak powie, że wysokie obcasy są elementem obowiązkowym w kobiecej garderobie. Najlepiej, żebyśmy nosiły je każdego dnia. Nawet idąc po bułki do sklepu osiedlowego. Jak się okazuje, modowi znawcy mogą mieć trochę racji. Nicolas Guéguen z Uniwersytetu w Bretanii przeprowadził dość intrygujący eksperyment. Ubrał kobiety w dokładnie takie same stroje – proste spódnice i białe koszule. Jedyną różnicę stanowiły buty. U połowy były to szpilki, u drugiej buty na płaskim obcasie. Kobiety celowo upuszczały rękawiczkę. Tym w płaskich obcasach pomogło 62% mężczyzn, natomiast tym w obcasach… aż 95%! Różnica jest niepodważalna, a co za tym idzie, argument, że szpilki nie zmieniają w naszym wyglądzie niczego niestety przestaje być prawdą.

3. Uwodzicielskie dzielenie się sekretami

Pierwsza randka, to prawdziwa wojna nerwów. Boimy się nieodpowiednich gestów, słów, wyrażeń. Po prostu za bardzo nam zależy, żeby coś zepsuć. I nie ma w tym nic dziwnego! Rozwiązaniem może okazać się opowiedzenie swojego sekretu. „Emocjonalne, bardzo osobiste wyznanie w czasie pierwszej rozmowy buduje między ludźmi ogromną więź i wytwarza wiele emocji.” – twierdzi autor „Snoop”, Sam Gosling. Dlatego na następnej randce, zamiast nerwowo lawirować po tematach, o których zupełnie nic nie wiesz – opowiedz o sobie.

4. Dziwna znaczy urocza

Jesteś typem osoby, która zawsze stara się wpasować w inne środowisko? A może zawsze stawiasz na swoją niezależność i podkreślanie swojej indywidualności? Jeżeli do tej pory wolałaś siedzieć cicho w kącie lub podpierać ściany – pora to zmienić, a przede wszystkim podkreślić swoje atuty i dziwne przyzwyczajenia. Jak mówią badania przeprowadzone przez Matthew Hornsey z University of Queensland, tak samo kobiety jak i mężczyźni preferują partnerów o nonkonformistycznym charakterze. Australijskie badania wykluczają tym samym, że faceci wolą kobiety gotowe na bycie w stu procentach oddaną partnerowi. Ba! Skromność i zgadzanie się na wszystko także nie wchodzą w grę! A skoro nawet naukowcy uważają, że dziwność nam popłaca… pora być sobą w 100%!

5. Poczucie humoru jest w cenie

Jaka powinna być idealna partnerka? Ano taka do tańca i do różańca! Jednak czasem zamiast tańca i różańca wystarczy wspólna dawka śmiechu i radości. Może nam się ciągle wydawać, że na randce najważniejsza będzie sukienka, ale nie oszukujmy się – on ostatecznie i tak lepiej zapamięta dobry żart z podtekstem niż kolor twojej kiecki. Badania wykazują, że podobne poczucie humoru jest doskonałym spoiwem wszelkich związków, nie tylko tych romantycznych. Szczególnie w cenie są żarty na swój własny temat. Tak, tak – to już kolejny poziom zaawansowania. Może jednak pora przestać brać życie aż tak poważnie, a dystansem do siebie podbijać kolejne serca?


źródło: MyDomaine.com


Co stanie się z twoim ciałem, jeśli odstawisz kofeinę?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
19 września 2016
Fot. iStock / ArthurHidden

Kawa, kawusia. Jakkolwiek jej nie odmieniać, nazywać czy parzyć, dla większości z nas, jest i będzie ona motorem napędowym po zbyt krótkiej nocy. Poranek bez esencjonalnego naparu? Popołudniowe ciastko czy spotkania na mieście z przyjaciółką bez świeżo parzonej kawy? Być może brzmi ekstremalnie a nawet zbrodniczo, ale są powody, dla których warto zapomnieć, czym jest kawa i kofeina. 

Tak, kochamy kawę i pijemy ją bardzo chętnie dla jej walorów smakowych oraz szybkiego pobudzenia, bez którego nie wyobrażamy sobie zacząć pracy. Nie zastanawiamy się nad negatywnymi skutkami picia kawy w nadmiarze, które prowadzi do uzależnienia.

Fot. iStock / Plateresca

Fot. iStock / Plateresca

Dzień bez kawy dniem straconym?

Jeśli czytając to, nerwowo rozglądasz się za swoim ulubionym kubkiem, koniecznie przeczytaj, co zyskasz po odstawieniu, a nawet ograniczeniu ilości spożywanej kofeiny.

1. Poczujesz się bardziej zrelaksowana i spokojniejsza

Najczęściej wypijasz więcej niż filiżankę kawy dziennie, co staje się silnym nawykiem, wręcz uzależnieniem. A nadużywanie kofeiny zamiast poprawiać humor, negatywnie na niego wpływa. Zdecyduj się na zmniejszenie dużych ilości kawy w ciągu dnia, na rzecz np. wody mineralnej, a zyskasz wiele wymiernych korzyści — będziesz rzadziej biegać do toalety, pozbędziesz się lekkiego drżenia rąk, zapomnisz o niepokoju, który czasem może ci towarzyszyć. W zależności od ilości wypijanej kofeiny, możesz również pożegnać się z problemami typu: bezsenność, napięcie, nadmierne pobudzenie, skoki ciśnienia, zawroty głowy.

P.S. Woda też pomaga w koncentracji, bez jej wystarczającej ilości, mózg nie radzi sobie dobrze ze swoimi zadaniami.

2. Przybędzie ci energii

Nawet, jeśli szczycisz się tym, że kubek kawy przed snem nie utrudnia ci zaśnięcia, nie oznacza to, że śpisz dobrze. Wręcz przeciwnie, kawa pita nawet kilka godzin przed snem, negatywnie wpływa na jakość nocnego wypoczynku. Wiadomo, że ci, którzy kawy nie piją i nie przesadzają z ilością herbaty (tu też jest kofeina) śpią głębiej i lepiej od zadeklarowanych kawoszy. Dzięki temu wysypiają się bardziej, a miłośnicy kawy, nie do końca wyspani pierwsze kroki kierują do kuchni, właśnie po… kawę.

3. Uzdrowisz swój organizm

Kawa, poza niewątpliwymi zaletami, ma też niepożądany wpływ na funkcjonowanie organizmu. Po ograniczeniu jej ilości w ciągu dnia, dasz sobie szansę na uspokojenie ciśnienia i obniżenia temperatury ciała, zapomnisz o przyspieszonym i niemiarowym biciu serca, ominie cię wzrost częstotliwości oddechów, nudności a czasem i problemy z wypróżnianiem.

4. Pozbędziesz się nałogu

Tak, kawa uzależnia i sprawia, ze nie wyobrażamy sobie bez niej życia. Często sięgamy po nią ot tak, bezwiednie i bez konkretnej potrzeby. Kawa jest substancją psychoaktywną, w dodatku notorycznie nadużywaną. Nie wierzysz? Odstaw ją choć na dwa dni, a sama się przekonasz jak wyglądają objawy odstawienia kofeiny – stany depresyjne, ogólne zmęczenie organizmu, bóle głowy i problemy z koncentracją. Tak, jesteś uzależniona!

A gdy przetrwasz te dwa dni, nawet jeśli nie jest specjalnie miło, nie poddawaj się i przynajmniej ogranicz kofeinę (uważaj na herbatę i czekoladę), a twoje ciało i psychika ci za to podziękują.


źródło: www.ofeminin.plwww.psychiatria.pl


Zobacz także

Kiedyś tak bardzo chciałam być mamą, dziś patrzę wstecz z tęsknotą. Kiedy bycie mamą mnie przerasta…

9 trików, które sprawią, że będziesz najbardziej czarującą osobą w towarzystwie

Zaburzenia osobowości typu borderline. Możesz nie wiedzieć, że ktoś bliski ma problem