7 sposobów, na które ktoś tobą manipuluje, a ty o tym nie wiesz

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
14 czerwca 2018
Fot. iStock/stock-eye
 

Wszyscy chcemy, w ten czy inny sposób, wpływać na zachowanie innych. Czasami jednak dochodzimy do skrajności, w której nie szukamy już wpływu, ale kontrolujemy. Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, kiedy padasz ofiarą manipulacji. Te mechanizmy nie są złożone. Dla większości z nich odpowiadają codziennym zachowaniem, które pozostają niezauważone. Dlatego są tak problematyczne: istnieją, ale ich nie wyczuwasz, nie widzisz.

„Podstawowym narzędziem do manipulowania rzeczywistością jest manipulacja słowami. Jeśli potrafisz kontrolować znaczenie słów, możesz kontrolować ludzi, którzy używają tych słów”.

W prawie wszystkich tych mechanizmach prowokowane są podstawowe emocje, takie jak strach, gniew lub współczucie. Jesteś manipulowany poprzez budzenie w tobie tych uczuć i emocji, bez rzeczywistego powodu. Dlatego dobrze jest znać te strategie i je identyfikować.

1. Poczuj się winny, forma cichej manipulacji

Wina jest emocją, która może stać się bardzo intensywna. Stwarza to nieprzyjemne uczucie, ponieważ konfrontuje daną osobę z kodeksem etyki lub obyczajów, które ona akceptuje i które uważa za ważne. Innymi słowy, stawia ją twarzą w twarz z samą sobą i pobudza w niej wątpliwości co do własnego postępowania.

2. Sprawianie, że jesteś niepewny siebie

Niepewność jest kolejnym z tych uczuć, którego inni często używają do manipulowania tobą. Zdarza się to w sytuacjach, w których druga osoba wykrywa słabości twoich przekonań lub poczucia własnej wartości i postanawia to wykorzystać. Negatywna krytyka tego, co robisz lub mówisz, ośmieszanie lub oczernianie, to sprawdzone sposoby na manipulowanie brakiem pewności siebie.

3. Budzenie współczucia

Niektórzy ludzie pokazują się nam, często nieświadomie, jako słabi i potrzebujący pomocy. Starają się obudzić współczucie drugiego i stworzyć w nim poczucie winy. Pozycjonowanie siebie jako kogoś, kto ma ciągłą potrzebę pomocy i uwagi innych, jest sposobem na manipulowanie tobą bez twojej świadomości. Wpadłeś w pułapkę.

4. Odżywianie jego/jej narcyzmu

Nie zawsze wierz ślepo w komplementy, którymi ktoś cię obsypuje. Czasami intencją ludzi nie jest podkreślanie twoich pozytywnych cech, ale zyskanie twojej przychylności, a zatem –  przewagi nad tobą.

5. Zastraszanie (w subtelny sposób)

Aby zastraszyć innych, nie trzeba na nich krzyczeć ani grozić im. Manipulatorzy są w tym mocni. Przedstawią ci sytuację w taki sposób, że sam zrezygnujesz z podjętych przez siebie decyzji, ze strachu.

6. Tworzenie fałszywego wrażenia, że robisz coś „nie tak”

Tacy manipulatorzy sprawiają, że każda, najmniejsza rzecz staje się źródłem konfliktu. Uważają, że muszą być traktowani w szczególny sposób. Obrażają się dosłownie z byle powodu.

7. Udawanie „idioty”

Ludzie udający głupszych niż są manipulują tobą, gdy próbują przekonać cię, że nie rozumieją tego, co mówisz, że nie rozumieją skutków swoich działań lub że nie czują się zaangażowani w problem. Dlatego też wykorzystują innych, prawie zawsze bezkarnie. Wszystkie te sposoby obchodzenia się z tobą są szkodliwe zarówno dla ciebie, jak i dla tych, którzy z nich korzystają. Prowadzi to tylko do nadużyć i fałszywych zależności.


Na podstawie: nospensees.fr

 


Kiedy czujesz się lepszy od innych – kompleks Arystotelesa

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
14 czerwca 2018
Fot. iStock/SIphotography
 

Kompleks Arystotelesa nie jest wyraźnym zaburzeniem w dziedzinie psychologii czy psychiatrii. Jest to raczej zestaw cech ludzi, którzy wierzą, że zawsze mają rację. Główną cechą kompleksu Arystotelesa jest nieświadomość. Dana osoba nie zdaje sobie sprawy z tego, jaka jest. A jeśli to zauważy, nada temu inną interpretację. Myśli, że ma ważne i obiektywne powody, by być tym, kim jest.

Istota problemu

Psycholodzy przypisują to zjawisko wszystkim, którzy uważają, że są lepsi od innych i że zawsze mają rację. Kompleks ten różni się od kompleksu wyższości, ma charakter intelektualny i trudno go u samego siebie dostrzec.

Cechy charakterystyczne:

– obsesja na punkcie przewyższania innych pod względem intelektualnym

– skłonność do prowokowania kłótni w celu udowodnienia innym, że jesteśmy mądrzejsi, lepiej wykształceni i bardziej kulturalni

– zamiłowanie do budzenia kontrowersji poprzez publiczne mówienie o swoich przekonaniach

Oczywiście, ten, kto cierpi na kompleks Arystotelesa, uważa, że ​​ma rację, a wszyscy inni się mylą. Inni błądzą, on się nigdy nie myli. Jednak nie jest to dla niego najważniejsze. Najbardziej interesuje go narzucanie swojego punktu widzenia innym. Sprawianie, by inni postrzegali go jako kogoś szczególnie inteligentnego. Jest w stanie spożytkować na to całą masę energii i będzie walczył do samego końca, uważają wszystkich wokół za głupszych od siebie.

Kompleks Arystotelesa to problem poczucia własnej wartości lub jeśli wolimy, narcyzmu. Okazywane innym poczucie wyższości i ważności są u takiej osoby ogromne, bo mają równoważyć nieświadome, głęboko zakorzenione poczucie bezwartościowości. Ludzie z kompleksem Arystotelesa są jak zwierzęta, które stają się większe, by wyglądać bardziej przerażająco, gdy czują się zagrożone.


Na podstawie: nospensees.fr


19-miesięczna córka byłego sportowca zginęła w tragicznych okolicznościach. Utonęła w basenie…

Redakcja
Redakcja
14 czerwca 2018
Fot. iStock/Bicho_raro

Wakacje kojarzą się nam przede wszystkim z beztroską, dobrą zabawą. To czas, które nasze dzieci kojarzą przede wszystkim ze śmiechem i przyjemnością. A co może być większą przyjemnością w trakcie upałów, jeśli nie kąpiel – w jeziorze, morzu, domowym basenie. 

Myślimy: „To co złe, mnie nie dotyczy”. Czyżby? Czy lepiej odsunąć od siebie świadomość niebezpieczeństwa, czy zdawać sobie z niego sprawę, by móc ograniczyć jego ryzyko? Woda jest zdradliwa. W tym roku, z powodu letniej pogody, statystyki mówiące o utopieniach, jak zawsze przerażają. No tak, ale przecież twoje dziecko nie idzie samo nad jezioro, nie kąpię się w morzu, ma tylko przydomowy mały basenik, w którym moczy nogi. Okazuje się, że woda może być zagrożeniem wszędzie…

To miała być niewinna impreza u sąsiadów. Niedziela popołudnie. 19-to miesięczna córka byłego sportowca Bode Millera – narciarza alpejskiego, bawi się na podwórku. Po jakimś czasie dorośli zdają sobie sprawę, że od kilku minut nie widzieli dziewczynki. Widzą ją w basenie… Matka rzuca się, by ratować córkę. Nie wiadomo, ile czasu dziecko było pod wodą. Wezwana karetka jest po pięciu minutach na miejscu. Niestety… dziewczynki nie udało się uratować…

Bode Miller na Instagramie umieścił wpis, w którym pisze, że nigdy nie myślał, że doświadczą tak ogromnego bólu… „Jej miłość, jej światło, jej duch nigdy nie zostaną zapomniane”…

Apeluję – uważajcie na swoje dzieci, nie popadajmy w paranoję, ale miejmy świadomość zagrożeń… 🙁

źródło: Daily Mail


Zobacz także

„Nie pyta się silnej kobiety, czy jest zmęczona, cierpi albo upadła, jeśli przeżywa lęk lub strach…”

„Oznajmił, że jest gejem. Byłam zaskoczona swoją reakcją, on też”. A ty wiesz, jak byś postąpiła?

„Pokaż mi, jak to wszystko zrobić w 24 godziny” – czyli życie każdej z nas… Ten post udostępniły setki kobiet