Chcesz, by twoje dzieci odniosły życiowy sukces, od małego przyzwyczajaj je do domowych obowiązków. Jest tylko jeden, mały haczyk…

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
6 kwietnia 2017
Fot. iStock/RyanJLane
Fot. iStock/RyanJLane

Chcesz, by twoje dzieci, odniosły w dorosłym życiu sukces? Naucz je sprzątać, prać, gotować… Jednym słowem, niech znają i potrafią wykonywać wszystkie domowe obowiązki. Jeśli zaczną narzekać, powiedz im, że wyniki badań naukowych przemawiają za twoją decyzją.

Naukowcyz Uniwersytetu Harvarda zidentyfikowali dwie rzeczy potrzebne ludziom do poczucia szczęścia i życiowego spełnienia. Pierwsza z nich to miłość, a druga etos pracy. Ten ostatni najefektywniej rozwijamy w sobie wtedy, kiedy od dziecka jesteśmy odpowiedzialni za wykonywanie różnych domowych obowiązków. Im wcześniej, tym lepiej – twierdzi Julie Lythcott-Haims. Kluczowe jest przyzwyczejenie dziecka do myśli, że zawsze jest jakaś praca do wykonania i nie zawsze jest to coś, co sprawia nam przyjemność. Czy nie i tak dzieje się w dorosłym życiu i „dorosłym” miejscu pracy?…

Jedyny haczyk dla nas, rodziców polega na tym, że więcej obowiązków dla dzieci, to niekoniecznie mniej obowiązków dla mamy i taty… Trzeba dużo cierpliwości i mądrości, by i tutaj pozwolić swoim pociechom uczyć się na błędach…

A jednak ten wysiłek się opłaca. Powierzenie dzieciom domowych obowiązków, uświadamia im, że praca jest częścią ich życia. Że nie zawsze chodzi tylko o to, czego w danej chwili chcesz, lub potrzebujesz.


Na podstawie: www.inc.com

 


Szukasz w jedzeniu „ujemnych kalorii”? Sprawdź, które produkty pomogą spalić tłuszczyk

Redakcja
Redakcja
6 kwietnia 2017
Fot. iStock /knape
Fot. iStock /knape

Temat diet i innych sposobów na zrzucenie niechcianych kilogramów został już chyba wyeksploatowany we wszystkich możliwych kierunkach. A jednak za każdym razem pojawiają się nowe doniesienia o kolejnych rewolucyjnych dietach, które mają pomóc w schudnięciu i utrzymaniu szczupłej sylwetki. 

Nie warto się jednak łudzić, że nie zawsze sprawdzone pomysły faktycznie pomogą stracić na wadze. Już od jakiegoś czasu pojawia się temat tzw. ujemnych kalorii. Brzmi to bardzo obiecująco, ale czy faktycznie „ujemne kalorie” staną się kluczem do osiągnięcia sukcesu?

”Ujemne kalorie” to nie bajka

Określenie „ujemnych kalorii” wbrew nazwie nie odnosi się do sytuacji, gdy dany produkt ma ich mniej niż zero. To określenie dotyczy pożywienia, które powoduje ujemny bilans energetyczny podczas jego trawienia. Polega to na tym, że organizm na strawienie i przyswojenie składników z jedzenia, zużywa więcej energii niż otrzyma jej z pokarmu. Najbardziej efektownym warzywem, które posiada minusowy bilans jest seler naciowy. Aby strawić 100g selera (13kcal), organizm potrzebuje aż 95 kcal na godzinę. Wytwarza się deficyt, który zostaje uzupełniony poprzez spalanie tkanki tłuszczowej — to są właśnie kalorie „na minusie”. Oczywiście przykładów takich produktów jest więcej i jeśli ktoś zainteresowany jest takim sposobem redukcji kaloryczności posiłków, może bez obaw po nie sięgać.

Lista 10 produktów z „ujemnymi kaloriami”

Najwięcej ich znajdziemy w owocach i warzywach, które w dużej mierze składają się z wody. Im więcej produkt ma wody, tym mniejszy ładunek energetyczny w sobie zawiera:

1. Seler naciowy

W ok. 75% składa się z wody i jest świetnym źródłem błonnika. Poza tym zawiera witaminę C (ma jej dwa razy więcej niż owoce cytrusowe), A, PP i witaminy z grupy B. Obecne są także minerały: fosfor, potas, wapń, magnez, żelazo, miedź, mangan i cynk. 100g tego warzywa zawiera 13 kcal, a cały seler to ok. 52 kcal.

2. Melon

Jest niskokaloryczny (połówka żółtego melona to ok. 100 kcal), zawiera dużo wody (ponad 80%), oraz błonnik i cytrulinę, która przyspiesza spalanie tłuszczu. Jest cennym źródłem witaminy C i beta-karotenu, potasu, magnezu i fluoru.

3. Arbuz

To cenne źródło błonnika, witaminy C i witamin z grupy B: B1, B2, B3, B6, kwasu foliowy, beta-karotenu, wapnia i potasu. Arbuz jest niskokaloryczny (w 100 gramach 36 kcal) i aż 92 proc. składa się z wody. Dzięki działaniu moczopędnemu  poprawia przemiany materii i przyspiesza usuwanie toksyn. Zawiera także cytrulinę,  enzym przyspieszających spalanie tłuszczów.

ujemne kalorie

Fot. Pixabay / Foundry / CC0 Public Domain

4. Grejpfrut

Ten owoc o specyficznym smaku przyspiesza przemianę materii, wspomaga pracę jelit, reguluje trawienie, obniża poziom glukozy we krwi. Obecny w nim likopen przeciwdziała nowotworom i chorobom sercowo-naczyniowym, a duża ilość błonnika na długo utrzymuje uczucie sytości. W dużej części składa się z wody – ok. 90% i  pół żółtej odmiany grejpfruta to niecałe 50 kcal, a cały grejpfrut czerwony ma ich 109.

5. Ananas

Ananas zawiera bromelinę, tzn. grupę enzymów proteolitycznych, które rozkładają białka do aminokwasów. Bromelina przyspiesza odchudzanie i usuwanie toksyn z organizmu, działa przeciwzapalnie, przeciwdziała chorobom układu krążenia. Jeden plasterek owocu zawiera 43 kcal i dużo błonnika.

6. Sałata

Sałata obfituje w witaminy z grupy B, E i C, potasu, żelaza, magnezu, wapnia i manganu, zawiera dużą ilość wody. Jeden liść sałaty masłowej to 1 kcal oraz 0,1 grama błonnika, natomiast jeden liść sałaty lodowej ma ok. 6 kcal i 0,5 grama błonnika.

7. Brokuły

Bogate są w witaminy A, B1, B2, C i PP, fosfor, żelazo, siarkę, potas, wapń. Obecność sulforafanu, beta-karotenu i chlorofilu sprawia, że wykazują one właściwości przeciwnowotworowe. Porcja brokułów zawiera ok. 30 kcal (cały ma ok. 130 kcal), obfituje w białka i w błonnik.

8. Szparagi

Są bardzo niskokaloryczne (100 gram szparagów to 18 kcal), zawierają witaminy C i K, z grupy B, żelazo, potas, fosfor, selen i magnez. Zawiera sporo białka i błonnika, które gwarantują sytość i brak chęci podjadania.

Fot. iStock /Neustockimages

Fot. iStock /Neustockimages

9. Ogórek

Ogórek w ok. 96% składa się z wody, a jeden duży ogórek gruntowy liczy sobie odrobinę ponad 20 kcal. Poza tym zawiera witaminy A, C, K, z grupy B oraz minerały: potas, magnez, mangan, siarkę i fosfor. Idealnie nadaje się do wykorzystania w diecie odchudzającej.

10. Chili 

Papryczka chili to dodatek do dań, który zaostrza smak oraz pomaga zachować szczupłą sylwetkę. Zawarta w chili kapsaicyna, jest substancją odpowiadającą za charakterystyczny smak papryczki i wykazuje właściwości antynowotworowe. Kapsaicyna stymuluje również organizm do spalania tkanki tłuszczowej o ok. 25% szybciej.

Ujemnych kalorii dostarczysz sobie również jedząc: buraki, jarmuż, kapustę, marchewkę, kalafior, kukurydzę, szpinak, zieloną fasolkę i groszek cukrowy, cebulę, por, cukinię. Szukaj kalorii na minusie również w jabłkach, jagodach, żurawinie, malinach, mango, truskawkach, poziomkach, cytrusach, brzoskwiniach, śliwkach. Jeśli masz taką możliwość, jedz je najlepiej w stanie surowym lub gotowane na parze, by nie traciły wielu cennych substancji.

Efekty diety z „ujemnymi kaloriami”

Dzięki zastosowaniu tej diety poprawia się metabolizm, trawienie oraz następuje oczyszczenie przewodu pokarmowego. Można również zrzucić kilka kilogramów. Jednak samo stosowanie diety „ujemnych kalorii” nie jest zalecane na czas dłuższy niż dwa tygodnie. Organizm do prawidłowego funkcjonowania na co dzień potrzebuje także innych substancji, np. nienasyconych kwasów tłuszczowych i białek, które są istotnym budulcem naszych ciał. Nie powinny jej stosować osoby osłabione, ciężarne, seniorzy i dzieci do okresu dojrzewania.


źródło: bonavita.plzdrowie.wp.pl


10 rzeczy, które powinniśmy sobie mówić każdego dnia

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
6 kwietnia 2017
10 rzeczy, które powinniśmy sobie mówić każdego dnia
Fot. iStock/m-imagephotography

Znasz to? Otwierasz oczy i myślisz: „O rety, trzeba wstać”, a ty byś jeszcze poleżała chwilę, a może pospała z godzinkę. Zwlekasz się z łóżka, podnosisz głowę, patrzysz na siebie w lustrze: włosy sterczą każde w innym kierunku, oczy jeszcze zapuchnięte po śnie. Cóż, to nie jest widok, z powodu którego uśmiechniesz się szeroko, zwłaszcza, że zamiast słońca dzisiaj za oknem deszcze. Eh. Wszystko do d*py. Snujesz się noga za nogą do kuchni, kawa może postawi cię na nogi i lekko ożywi. Może…Ale my mamy dla ciebie lepszy nawet od kawy sposób na dobre samopoczucie, na poprawę sobie nastroju. Jeśli każdy z nas powtarzałaby sobie te 10 rzeczy, uwierzcie, że kawa z samego rana nie byłaby potrzebna do tego, żeby otworzyć szeroko oczy i uśmiechnąć się do siebie. Przecież każdy z nas zasługuje na to, żeby dobrze o sobie pomyśleć, żeby budować poczucie własnej wartości i być szczęśliwszym. Tak niewiele trzeba zrobić dla siebie, żeby poczuć się lepiej, by świat stał się bardziej przyjazny. Spróbujesz? Powtarzaj sobie każdego dnia te 10 rzeczy:

„Jestem piękna”

Powiedz to na głos patrząc rano w lustro! Nie kiwaj tylko głową bez wiary w to, co masz powiedzieć. Jesteś piękna, każdego ranka pomyśl o przynajmniej jednej rzeczy, którą lubisz w swoim wyglądzie!

„Mogę dużo”

Pomyśl o tym, co cię czeka w ciągu dnia, o zadaniach, które masz do wykonania począwszy od tych najprostszych. Wyprostuj się, napnij mięśnie, niech zakiełkuje w tobie pewność, że naprawdę możesz dużo. Bo możesz!

„Kocham się”

Jak często myślimy o sobie źle, wpadamy w błędne koło krytyki swojego wyglądu, osobowości, a nawet życia. Sami to sobie robimy, a przecież powinniśmy się wyzwolić z tych negatywnych myśli, powinniśmy przytulić siebie i powiedzieć, że nie ma nikogo tak wyjątkowego jak my sami.

„Ciężko pracuję”

Pomyśl o tym w ciągu dnia, ale nie ze skargą z wyrzutem, ale z podziwem i dumą. Zobacz jak wiele potrafisz, jak wiele osiągasz. Dajesz z siebie jak najwięcej, a to jest bardzo ważne. Doceniaj siebie.

„Błędy nie są niczym złym”

Nie biczuj się za błędy, które popełniasz, one zdarzają się każdemu, ważne, żeby wyciągnąć z nich lekcje, wiedzieć, co robić, by ich więcej popełniać. To błędy na rozwijają, uczą nas tego, co nowe o nas samych i o innych.

„Nie ma dla mnie rzeczy trudnych”

Powtarzaj to sobie. Nie wierzysz w te słowa? To pomyśl, jak wiele trudnych rzeczy już udało ci się zrobić, choć myślałaś, że nie dasz rady. Zaufaj sobie, naprawdę potrafisz więcej niż na pierwszy rzut oka ci się wydaje.

„Dzisiaj zrobiłam to dobrze”

A kiedy usiądziesz wieczorem na kanapie pomyśl o choć jednej rzeczy, którą zrobiłaś dobrze. Obojętnie, co by to nie było. Porozmawiałaś z dziećmi w samochodzie, wysłuchałaś ich, zrobiłaś pyszny obiad, a może w pracy zrealizować jakieś zadanie. Przypomnij sobie jedną taką rzecz.

„Dzisiaj tego nie zrobiłam”

Zdziwiona? Wbrew pozorom to zdanie ma pozytywny przekaz. Pomyśl o rzeczy, której nie udało ci się dzisiaj zrobić, ale nie z wyrzutem, nie analizując jak beznadziejna jesteś, bo się nie udało. Nie – myślisz o tym, czego nie zrobiłaś, żeby przełożyć to na kolejny dzień. Dzisiaj się nie udało, ale jutro na pewno się uda.

„Jestem z siebie dumna”

Każdy z nas każdego dnia powinien znaleźć choć jedną rzecz, z której jest dumny i powiedzieć sobie o niej, dać sobie przyzwolenie do tego, by być z siebie zadowolonym.

„Lubię cię”

Powiedz to spoglądając wieczorem w lustro, nim położysz się spać. Spójrz sobie w oczy, uśmiechnij się – kurczę fajna z ciebie dziewczyna, jak tu siebie nie lubić, prawda?


Zobacz także

Słowa robią różnicę

Słowa robią różnicę. Są takie, które umocnią twój związek, ale są i takie, które go osłabią

Akcja "Miłość to spotkania"

A może chrzanić te wszystkie dobre rady i po prostu się zakochać? 5 rzeczy, które sprawiają, że miłość, której się nie spodziewasz jest tą wyjątkową!

Nieperfekcyjna mama: „Macierzyństwo nauczyło mnie najważniejszego, że będąc nieperfekcyjną, też można być szczęśliwą"

„Macierzyństwo nauczyło mnie najważniejszego, że będąc nieperfekcyjną, też można być szczęśliwą”