Wyrzuć ten gniew. 5 technik zarządzania złością, które pomogą ci zachować spokój

Karolina Krause
Karolina Krause
6 lutego 2017
Fot. iStock/123foto
Fot. iStock/123foto
 

Jak wiele zdarzyło się wam stracić z powodu niepohamowanej złości? Niezależnie od tego, czy sami mamy problemy z wyrażaniem gniewu, czy dotyczy to kogoś z najbliższego otoczenia koszta, jakie przy tym ponosimy są zdecydowanie zbyt duże. Kiedy to uczucie wymyka się spod naszej kontroli rozprzestrzenia się na kolejne dziedziny naszego życia, taranując i niszcząc wszystko, co stanie mu na drodze. Siejąc spustoszenie w naszych relacjach, a niekiedy także w życiu zawodowym. Dlatego tak ważne jest, abyśmy wiedzieli, jak nad nim panować.

Oto 5 technik zarządzania gniewem, które pomogą ci zachować spokój:

Poszukaj rozwiązania

Jeśli czujesz, że wzbiera się w tobie złość, zacznij oddychać głęboko, zachowaj pewną samodyscyplinę i skup się nad wypracowaniem racjonalnego rozwiązania.

Wielu ludzi w sytuacji złości, skupia nadmierną uwagę na tym, co ją powoduje zamiast zastanowić się nad jakimś rozwiązaniem. W ten sposób tylko pogarszając swój stan.

Jeżeli na przykład marudzenie twojego dziecka sprawia, że balansujesz na skraju wytrzymałości, pomyśl o czymś, co mogłoby je zająć. A może to twój partner drażni cię swoim zachowaniem? Zachowaj spokój, by móc spokojnie porozmawiać o nie przekraczaniu czyichś granic.

Pamiętaj, że złością niczego nie osiągniesz.

Przebacz dla swojego dobra

Przebaczenie jest „lekiem na całe zło”, a szczególnie to, które powstaje w wyniku niekontrolowanych wybuchów złości.

Kiedy wybaczamy komuś, kto przelał na nas swą czarę goryczy, wszyscy możemy się przy tym czegoś nauczyć. Dla ciebie będzie to lekcja, że nikt nie jest w stanie wyprowadzić cię z twojej wewnętrznej „oazy spokoju”. A tej drugiej osobie łatwiej będzie przyznać się do popełnienia błędu.

Jeśli jednak, ktoś notorycznie nadużywa twojego zaufania, to dla własnego dobra, warto by się zastanowić nad sensem utrzymywania takiej relacji.

Postaraj się być lepszym słuchaczem

Szlifowanie swoich umiejętności z zakresu uważnego słuchania, wbrew pozorom, bardzo przydaje się w panowaniu nad negatywnymi emocjami.

Zdarza się, że ta druga strona, jedynie chce być wysłuchana i zrozumiana. Aktywne słuchanie pozwala na zaspokojenie tych potrzeb, budując między wami pomost zwany zaufaniem. Dzięki któremu łatwiej będzie wam przetrwać wszystkie nadchodzące burze.

Ćwicz relaksację

Niejednokrotnie udowodniono już, jak pozytywny wpływ na radzenie sobie z negatywnymi emocjami, ma trening relaksacji.

Obejmuje on zarówno szereg ćwiczeń, związanych z głębokim oddychaniem, jaki i powtarzanie budujących słów. Takich jak: „Nie przejmuj się”, „Odpręż się”, czy „Mam wszystko pod kontrolą”.

Techniki relaksacyjne takie jak joga, czy medytacja, pomogą ci dodatkowo odprężyć mięśnie, które napinają się w wyniku wielu stresów.

Restrukturyzacja poznawcza

Gdy wpadamy w złość, nasze myśli zdają się podążać utartym szlakiem, prowadząc nas nieuchronnie do wyolbrzymiania i dramatyzacji.

Dlatego tak ważne jest, abyśmy dokonali tak zwanej „restrukturyzacji poznawczej”. Restrukturyzacja poznawcza to nic innego, jak po prostu zmiana sposobu myślenia.

Kiedy więc następnym razem zdenerwujesz się stojąc w kolejce do sklepu, która zdarza się nie mieć końca, a ty jesteś już spóźniona. Zastanów się, czy masz jakikolwiek wpływ na swoją sytuację. Jeśli tak postaraj się ją zmienić, jeśli nie – oszczędź sobie przykrych myśli i wyobrażeń na temat potencjalnych skutków swojego spóźnienia.

Myśl konstruktywnie. Szukaj rozwiązania.


Źródło: powerofpositivity.com


Jak wytrenować mózg, by przestał się martwić. To możliwe i potrzebne

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
6 lutego 2017
Fot. istock/martin-dm
Fot. istock/martin-dm
 

Martwienie się może przynieść nam naprawdę wiele złego. Niektórzy uważają, że to po prostu zły nawyk, który można, przy odrobinie wysiłku wyeliminować. Inaczej mówiąc, można wytrenować nasz mózg, tak, aby nie skupiał się na niepewnej przyszłości, której nie możemy kontrolować, albo na przeszłości, której już nie zmienimy. Naprawdę, są na to sposoby!

mozg

 


Na podstawie: powerofpositivity.com

 


Myślisz sobie: „Do diabła, dlaczego innym się udaje, a ja cały czas stoję w miejscu?”. Czas to zmienić!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
6 lutego 2017
Fot. iStock/gruizza
Fot. iStock/gruizza
 

Co czujesz, kiedy słyszysz, że Anka awansowała, Monika zmieniła pracę, a Agata poznała świetnego faceta? Co myślisz, kiedy dostajesz SMS-a: „Udało się, przeprowadzamy się!”?. Masz takie momenty, kiedy myślisz: „kurde, każdy coś robi, rozwija się, idzie do przodu, tylko ja stoję w tym cholernym miejscu i ruszyć się nie mogę”.

Znany schemat: poranek, budzik, wyłączana pięciokrotnie drzemka, kawa, śniadanie dla dzieci, szkoła, praca, zakupy, dom. Ufff. A przecież obiecałaś sobie, że to nie będzie tak, że tylko na chwilę to mieszkanie, ta firma, w której pracujesz już kolejny – wstyd się przyznać 12-ty rok. Utknęłaś i nijak nie widzisz rozwiązania, jak się z tego wyrwać?

Zmiany nigdy nie są proste

Na dzień dobry, mało pocieszające, ale nic nie dzieje się ot tak, jak pstryknięcie palcem, chociaż dla nas tak to właśnie wygląda. Ktoś podejmuje decyzję, działa i ma.

I to nie jest kwestia odwagi

Bo samą odwagą niewiele osiągniemy. Myślisz, że wystarczy być odważny, żeby wysłać CV do nowych firm, żeby się przeprowadzić, rozstać, odejść? Każda zmiana to na początku ogromny lęk przed tym, co może nas spotkać, a co dla nas kompletnie nieznane.

Zmiana to zawsze proces

Spytaj kogoś, kto postanowił zmienić coś w swoim życiu, jak długo podejmował decyzję. Zdziwisz się, bo z perspektywy czasu wiemy, że może to trwać nawet rok, czy dwa lata – wszystko zależy od tego, jak wiele to, co chcemy zrobić zmieni w naszym życiu. Kobiety odchodzą od facetów latami, ktoś inny zmienia pracę po roku walki z samym sobą i odpowiadaniem sobie na pytanie, czy to się uda. Nawet zrezygnowanie z relacji, z kontaktów z ludźmi, którzy burzą nas życiowy spokój to także proces.

Strach przed odpowiedzialnością to norma

Dlaczego? Bo boimy się konsekwencji, bo kiedy już podejmiemy decyzję musimy unieść za nią odpowiedzialność, często nie tylko za swoje życie, ale też pośrednio za życie naszych dzieci, partnerów, kolegów z pracy, przyjaciół. A co jak się nie uda?

Myśl o porażce paraliżuje

A dlaczego z góry zakładać, że się nie uda? Może lepiej zamiast roztrząsać widmo porażki rozsnuwać wizję tego, jak będzie, gdy zmiana się wydarzy, gdy się na nią zdecydujemy. Wizją porażki nasz mózg broni się przed tym, co dla niego nieznane.

Dlatego zrób jedną nową rzecz

Choćby dziś. Po co czekać. Ostatnio z przyjaciółmi późnym wieczorem przepytaliśmy siebie nawzajem o nową rzecz, którą ostatnio w swoim życiu zrobiliśmy… Nie było łatwo coś znaleźć. A przecież nie chodzi o rzeczy wielkie, tylko nawet te drobne, jak chociażby wypicie kawy bez cukru – rozwijamy się tylko wtedy, gdy ćwiczymy nasz mózg, a ćwiczymy go ucząc się nowego. Spójrzcie na dzieci, one nie mają problemu z podaniem rzeczy, które właśnie zrobiły pierwszy raz w życiu.

Sama sobie jesteś przeszkodą

Ile wymówek potrafisz znaleźć, by nic nie zrobić? Jak wiele osób potrafisz zaangażować w usprawiedliwianie się? Bo dzieci, bo mąż, bo mama, tata, przyjaciółka? Naprawdę? Naprawdę obawiasz się opinii innych, ich oceny? To tak nie działa. Niby jesteśmy panami swojego losu, a pozwalamy, by mózg rozgościł się w strefie komfortu, gdzie mu ciepło, gdzie nie musi się wysilać. To on ma służyć tobie, pomagać przeżyć wszystko to, na co masz ochotę, co jeszcze przed tobą. Nie daj się zamknąć tylko dlatego, że się boisz. Za rogiem nie ma już lęku, trzeba tylko zza tego rogu się wychylić.

  • Pomyśl, co chciałabyś zmienić, jak byś chciała, żeby wyglądało twoje życie i bierz je w swoje ręce.
  • Ustal, co jest dla ciebie naprawdę ważne
  • Pomyśl, co chcesz zmienić, by żyć szczęśliwe
  • Rozpisz plan działania, co krok po kroku będziesz robić
  • Oswój się ze zmianą, zaakceptuj ją, to twoje pragnienia i twoje potrzeby
  • Porozmawiaj z najbliższymi – od nich otrzymasz niezbędne wsparcie
  • Uwierz w siebie – bo masz tę moc! I naprawdę potrafisz wiele

Działaj – bądź szczęśliwa, żyj tak, jak chcesz, rób to, czego pragniesz. Uwierz, że jest to możliwe, pomimo strachu, ścisku w żołądku, który dziś czujesz. To mija, a ty pójdziesz do przodu, w końcu. 😉


 

Daj się poznać – weź udział w naszej sondzie.


Zobacz także

Fot. iStock/agrobacter

Zapotrzebowanie kaloryczne to nie magia. Oblicz je w prosty sposób i zapomnij o chudnięciu w ciemno

fot. iStock/ william87

Meble, ciuchy i muzyka. Czego możemy nauczyć się od Skandynawek?

Fot. iStock / undrey

Detoks w trzy dni. Aaaa, jak zgubić świąteczne kilogramy przed Sylwestrem? Spokojnie, coś doradzimy