Zbawienne działanie oleju lnianego. Dlaczego warto go używać

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
2 czerwca 2016
Fot. Unsplash / CC0 Public Domain
 

Kremy, których skład oparty jest na oleju lnianym, nie tylko wspomagają równowagę wodno-tłuszczową skóry, ale również ograniczają podrażnienia. Dzieje się tak, gdyż olej ten zawiera Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (zwane witaminą F), a także witaminę E. Skład preparatów uzupełniony może być o pantenol, który wspomaga działanie witaminy F.

Poprzez tłoczenie na zimno nasion lnu zwyczajnego, otrzymywany jest olej roślinny, który ma żółtawe zabarwienie i intensywny, cierpki zapach. Podstawą jego budowy są Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (nazywane witaminą F), gdyż w ponad 50% składa się z kwasu linolenowego (omega-3), w 15% z linolowego (omega-6), a w 15% z oleinowego (omega-9). Poza tym zawiera witaminę E (tokoferol), czyli przeciwutleniacz.

Olej ten stosowany jest szeroko w kosmetyce, gdyż przyspiesza regenerację nie tylko naskórka, ale i skóry właściwej. Zawarte w nim powyższe witaminy wpływają kojąco na skórę, która ma tendencję do zapaleń i chorób. Wykorzystuje się go do produkcji kremów, balsamów, olejków, maseczek czy mydeł.

Witamina F (NNKT)

Witaminą F nazywany jest zespół bardzo dobrze przyswajalnych Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych. Ze względu na udział w produkcji fosfolipidów, pomagają one utrzymać równowagę wodno-tłuszczową skóry. Stosowanie preparatów zawierających tą witaminę, przyczynia się więc do właściwego natłuszczenia i nawilżenia skóry. Poza tym tworzy cienki film na powierzchni skóry, który chroni ją przed szkodliwym oddziaływaniem czynników zewnętrznych.

W przypadku niedoboru NNKT dojść może do utraty jędrności skóry i wczesnego pojawienia się zmarszczek, a także do nadmiernej keratynizacji. Naskórek bywa szorstki, podrażniony, zwiotczały i pozbawiony blasku. A spadek zawartości kwasu linolowego w mieszku włosowym, prawdopodobnie przyczynia się do tworzenia zaskórników i jest jedną z potencjalnych przyczyn trądziku pospolitego.

Witamina E (tokoferol)

Obecny w oleju lnianym przeciwutleniacz, jakim jest witamina E, zmniejsza procesy utleniania. Wspomaga usuwanie z organizmu wolnych rodników, które przyczyniają się m.in. do przyspieszania procesów starzenia skóry. Utrudnia przenikanie, przez warstwę rogową, substancji potencjalnie drażniących. Działa przeciwzapalnie, wspomaga gojenie ran, a także zapobiega powstawaniu podrażnień i oparzeń słonecznych. Poza tym poprawia ukrwienie skóry i zwiększa elastyczność tkanki łącznej.

Podobnie jak w przypadku witaminy F, efektem działania tokoferolu jest zmniejszenie TEWL (Transepidermal Water Loss), czyli transepidermalnej utraty wody. Chodzi o zapobieganie utraty wody, która już znajduje się w skórze, gdyż samo nawilżanie nie wystarczy. Dzięki temu naskórek jest bardziej nawilżony, elastyczny i miękki.

Pantenol (prowitamina B5)

Wspomaga odżywcze działanie witaminy F, gdyż powoduje przyspieszenie odbudowy naskórka. Dzięki stymulowaniu podziałów komórkowych, które zachodzą w warstwie podstawnej naskórka, działa regenerująco. Przyspiesza gojenie, łagodzi i regeneruje uszkodzoną, podrażnioną i zaczerwienioną skórę. Łatwo przenika przez naskórek w głąb skóry, do skóry właściwej.

Witaminę E i F, która pochodzi z oleju lnianego, a także pantenol, zawiera Linoderm Plus. Dzięki temu sprawia, że skóra długo pozostaje odpowiednio natłuszczona i nawilżona. Poza tym koi i łagodzi podrażnienia. Krem nie zawiera kompozycji zapachowej.

Zalecany jest dla dorosłych, dzieci i niemowląt już od 1. dnia życia, szczególnie w przypadku skóry:

  • nadmiernie suchej, pękającej, atopowej
  • niemowląt podczas pieluszkowania
  • po oparzeniach, odparzeniach, owrzodzeniach i odleżynach
  • trądzikowej
  • z wypryskiem alergicznym.

tekst pochodzi z portalu obcasy.pl 


Jakich kobiet boją się mężczyźni i dlaczego?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
2 czerwca 2016
Fot. Unsplash / CC0 Public Domain
 

Piękna, niezależna, inteligentna i… sama. „Co jest z nią nie tak, że nie ma żadnego faceta na stałe?”. Znacie takie kobiety? Świetne, z poczuciem humoru, z dystansem do siebie, ale bez widoków na jakiś trwały związek. I wcale nie zamknięte na facetów, wcale nie oczekujące księcia z bajki. Ot, kogoś z kim wyjdą do kina, pojadą na wakacje, pośmieją się. A tu cisza. Nam się wydaje, że powinna się do niej ustawiać kolejką mężczyzn, a jest wręcz przeciwnie – jakby od niej uciekali.

Czy faktycznie są typy kobiet, których mężczyźni unikają? A jeśli tak, to dlaczego?

Piękna

Marzenie – pokazać się z atrakcyjną kobietą. Zadbaną, zgrabną, taką, która dba o siebie. Nie że jakoś przesadnie, ale ćwiczy, nie objada się chipsami. Ma nogo do samej ziemi, a to podobno atut, na który faceci zwracają uwagę. No w końcu są wzrokowcami. I wiadomo, że zawsze jednak to pierwsze wizualne wrażenie się liczy. Tyle tylko, że jeśli kobieta jest piękna, ale nie wpisuje się w typ „słodkiej idiotki”, dla której tylko to jak wygląda się liczy, to już faceci tak chętnie wcale się z nią nie pokażą.

Dlaczego?

Może dlatego, że boją się konkurencji? Że sami nie są do końca przekonani o swojej atrakcyjności i obawiają się, że ktoś inny może poderwać im dziewczynę i okazać się dla niej bardziej interesujący?

Panowie,

jeśli piękna kobieta chce się z wami spotykać, spędzać czas i dobrze się czuje w waszym towarzystwie, to naprawdę nie znaczy, że za chwilę wymieni was na lepszy model. Uwierzcie w siebie i cieszcie się tym, co między wami się rodzi.

Niezależna

Znam dziewczynę – ładna, i do tego niezależna. Kupiła sobie mieszkanie, stać ją na kredyt, pracuje, dobrze zarabia, bez problemu sama się utrzymuje, a jeszcze jak ma ochotę to podróżuje. Niezależność finansowa to bardzo ważna sfera dla kobiety. Ile razy słyszałam – nie mam zamiaru prosić się o kasę na waciki. Kiedyś rozmawiałyśmy o tym, że czemu nie ma faceta. Po nieudanym związku z nikim jakoś nie udało się związać. Powiedziała mi wtedy, że usłyszała kiedyś: „dziewczyno, ale co ja mogę tobie zaoferować”. Tyle, że ona niczego nie oczekiwała.

Dlaczego?

Może dlatego, że nadal panuje przekonanie, że to mężczyzna jako głowa rodziny powinien ją utrzymywać, że kobieta (to nigdy nie jest powiedziane wprost) jako ta słabsza powinna być od niego zależna? Ta niezależność onieśmiela, bo skoro ona już była na Mauritiusie, to jak ją zabrać na żagle na Mazury?

Panowie,

to, że kobieta jest niezależna, nie znaczy wcale, że jest wyrachowana i oczekuje w prezencie najdroższej biżuterii. Ona jest niezależna dla siebie, ale ucieszy ją bukiet z polnych kwiatów. Naprawdę.

Inteligentna

Zawsze mnie zastanawia, co kryje się za stwierdzeniem: „daj spokój, ona jest za mądra dla mnie”, zwłaszcza, kiedy mówi to fajny i bystry facet. W czym ta mądrość się objawia, że kobieta ma swoje zdanie na ważne tematy? Że orientuje się w wielu kwestiach – takich codziennych. Że ma jakąś pasję, o której potrafi interesująco opowiadać godzinami. Zdawałoby się, że kobieta, z którą można o wszystkim porozmawiać to skarb. Cóż…

Dlaczego?

Może dlatego, że faceci boją się wyjść na ignorantów? Obawiają się tego, że zostaną ośmieszeni, że to kobieta wytknie im jakieś braki? Poza tym nikt nie lubi czuć się gorszy, czy głupszy.

Panowie,

inteligentne kobiety naprawdę swoją inteligencją nie chcą nikomu dopiec i nikogo ośmieszyć. Spójrzcie na nie inaczej,  jako świetne partnerki do rozmów, przy których trudno się nudzić.

Wydaje mi się, że takie podejście to tak naprawdę ukrywanie męskich kompleksów. W końcu jest wielu facetów lubiących, kiedy kobiety się na nich uwieszają, są wpatrzone w nich jak w obrazek i nigdy nie podważają ich zdania. Przy takich mogą poczuć się męsko, jak super bohater, który zawsze będzie podziwiany. Tacy najczęściej mają wypaczony obraz niezależnych kobiet, uważając je za feministki, z którymi lepiej się nie wiązać, bo one facetów mają za nic.

Jeśli jeszcze ta niezależna, piękna i mądra ma dzieci, to już w ogóle najlepiej uciekać. Bo ona na pewno ma pomysł na ich wychowanie, któremu nie wiadomo, czy facet sprosta. A poza tym świetnie sobie radzi bez mężczyzny u boku (tak to zawsze wygląda z boku) – auto odstawi do mechanika, odetka zlew w kuchni, i wymieni uszczelkę w kranie.

Panowie, te kobiety nie szukają kogoś lepszego od siebie, one dalekie są od porównań, od udowadniania, że potrafią więcej. One naprawdę chcą faceta, który przy nich będzie, który pokocha ją i jej dzieci. Który wniesie w jej życie dużo radości i sprawi, że ona będzie chciała doświadczać razem z nim czegoś nowego. Nie bójcie się. Zawalczcie. Takie kobiety naprawdę nie gryzą.  😉


Jak otworzyć się na drugiego człowieka. 7 kroków do uważności

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 czerwca 2016
Fot. Unsplash / CC0 Public Domain

W ciągu dnia mijamy setki ludzi: na ulicy, w metrze, autobusie, sklepie. Ile twarzy osób, które dziś spotkasz, zapamiętasz? Czy jesteś wystarczająco uważny na innych, na ich potrzeby, problemy, z którymi się do ciebie zwracają? Wystarczająco, czyli nie sprawiając wrażenia osoby nieobecnej, ale będąc „tu i teraz” naprawdę. W natłoku codziennych spraw, przy coraz szybszym tempie życia, jest to trudne, ale jednocześnie coraz bardziej potrzebne byśmy nie czuli się tak bardzo samotni wśród ludzi.

Są sposoby na to, by pokazać innym, że jesteś, i że jesteś dla nich.

1.Powiedz „Dzień dobry” i uśmiechnij się

Myślisz, że to takie oczywiste? Wspólna, trwająca może 10 sekund podróż windą, kolejka w sklepie, zabawne wydarzenie w metrze to świetna okazja, by nawiązać, choćby na chwilkę kontakt z drugim człowiekiem. Zamiast wbijać wzrok w czubki swoich butów, uśmiechnij się szeroko do współpasażerów. Co ryzykujesz? Nic. Co możesz zyskać? Dobre samopoczucie, nie tylko swoje (ktoś z całą pewnością odwzajemni twój uśmiech), ale również przekonanie, że nie jesteś tylko trybikiem w maszynie, jedną z miliardów osób na świecie. Jesteś kimś niepowtarzalnym i wyjątkowym. Zauważasz innych.

2. Porozmawiaj

Nawet przez krótkie pięć minut, kiedy parzysz sobie kawę na zapleczu kuchennym w pracy. Przyjmij taką postawę, w której czerpiesz z tej rozmowy z drugim człowiekiem jak najwięcej dla siebie. Niezależnie od tego jakie są jego poglądy i czy się z nimi zgadzasz, czy nie. Zawsze możesz się czegoś z takiej rozmowy nauczyć (o swoim rozmówcy, o jego perspektywie, o ludzkich emocjach czy reakcjach). To jest właśnie uważność.

3. Słuchaj

Aktywnie. Nie tylko stój i kiwaj głową, od czasu do czasu. Zatrzymaj się, kiedy ktoś mówi, że chce ci powiedzieć coś ważnego. Nie lekceważ chwili, w której uznał cię za osobę na tyle wyjątkową by podzielić się z tobą czymś bardzo dla siebie istotnym. To kwestia szacunku dla drugiego człowieka. Jeśli masz w tym czasie do zrobienia coś, co naprawdę nie może zaczekać, przełóż tę rozmowę na lepszy moment i dotrzymaj danego słowa.

4. Zwracaj uwagę na uczucia innych

I znowu nie chodzi o to, by dbać o uczucia innych ludzi kosztem siebie, tłumionych emocji i nerwobóli wynikających z tego, że nie żyjesz w zgodzie ze sobą. Dbanie o uczucia innych, to także szczerość wobec nich i wobec samego siebie, ale wyrażana w taktowny, choć nie pozostawiający wątpliwości sposób. Wiedząc, że masz do czynienia z wrażliwcem, pomyśl zanim wyrazisz swoje uczucia, a mówiąc do niego skoncentruj na nim całą swoją uwagę.

5. Traktuj ludzi tak, jak sam chciałbyś być traktowany

Nikt nie lubi być lekceważony, pomijany, niezauważany. Każdy, czasem w skrytości ducha, marzy o tym, by być dla kogoś ważnym. Twoją rolą nie jest zbawianie świata i uszczęśliwianie wszystkich wokół. Twoją rolą jest wchodzenie w takie relacje z innymi, w których dostajesz w zamian to samo, co dajesz: życzliwość, uwagę, szacunek dla twoich uczuć.

6. Doceniaj swoich bliskich

Okazuj im wdzięczność i miłość. To najlepszy sposób, by pokazać, że zależy ci na ich obecności w twoim życiu i że ich zauważasz. Rodzina, przyjaciele, partner czy partnerka, dzieci: jest tyle osób wokół ciebie, które czasem czekają nawet na chwilę rozmowy z tobą. Nie koncentruj się zbyt mocno na rzeczach, które nie są takie jak być powinny, pomyśl o radości jaka płynie z obecności tych ludzi w twojej codzienności. Zwracaj uwagę na ich potrzeby, zauważaj ich troski i emocje. Czasem mimika, gesty, sposób ubrania, a nawet ich bezceremonialne komentarze, mogą pomóc ci dopełnić obraz tego, co dana osoba naprawdę myśli i czuje.

7. Bądź taktowny

To znaczy dbaj nie tylko o swój komfort psychiczny, ale także staraj się nie zaburzyć tego poczucia u innych. Zanim podejmiesz jakieś działanie, które ingeruje w przestrzeń innych osób, upewnij się, że nie mają one nic przeciwko temu. A negatywne opinie na temat innych, wyrażaj w miarę nieszkodliwy sposób. Przecież twoim zamiarem nie jest zniszczyć drugiego człowieka, tylko przekazać swoje uwagi.

I nie narzekaj na samotność, jeśli nie potrafisz się otworzyć na drugiego człowieka. Zazwyczaj sygnały, które wysyłamy swojemu otoczeniu, wracają do nas przesyłając taką samą informację zwrotną…


Zobacz także

Czterdziestka czy 20-latka? Sekrety Japonek, dzięki którym wyglądają, jakby czas stanął w miejscu

Domowy samoopalacz – zobacz, jakie to proste!

brazylijskie bikini

Golono – strzyżono. Moda na brazylijskie bikini wcale nie jest zdrowa