Masz problem z podjadaniem na diecie? Wypróbuj te sposoby

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
15 kwietnia 2016
Fot. Gratisography/RYAN MCGUIRE / /  CC0 Public Domain
Fot. Gratisography/RYAN MCGUIRE / / CC0 Public Domain
 

Przejście na dietę, szczególnie osób które do tej pory kochały jedzenie, może być trudnym zadaniem. Skromniejsze, inaczej skomponowane pod względem składników i ilości kalorii posiłki, mało kogo napawają optymizmem. Często się zdarza że w głowie siedzą mocno dotychczasowe nawyki. Mimo że posiłki są obliczone na to, by energii nam nie zabrakło po pół godzinie, czujemy jakiś niedosyt. I tak po śniadaniu z owsianką i owocami, mimochodem wędrujemy do lodówki, łapiąc się myśli że to jest zakazane. Jaka to dieta, gdy co jakiś czas niepostrzeżenie dla nas samych, wrzucamy coś niedietetycznego na ruszt?

Zamiast krążyć wokół lodówki, spróbuj wypracować sposoby, aby zapomnieć o podjadaniu. To jest możliwe!

  1. Wyznacz konkretne pory posiłków. To jest podstawa, jeśli chcemy by organizm przyzwyczaił się do stałych godzin posiłków, musimy trzymać się planu. pamiętaj o 2-3 godzinnych odstępach czasu, ponieważ małe i częste posiłki pozwolą utrzymać w ryzach uczucie głodu. Po pewnym czasie naturalne się stanie, że jemy o takich a nie innych godzinach.
  2. Przygotowuj dobrze zbilansowane posiłki. Tylko mądra dieta sprawi że uczucie zadowolenia z tego co zdjadłaś i sytości, będzie towarzyszyło po posiłku dłużej
  3. Przygotuj tajną broń. Trudno jest przestać myśleć o jedzeniu, gdy krążymy między kuchnią a salonem, krzątając się po domu. Aby stłumić nieplanowaną chętkę na coś do przekąszenia, przygotuj wodę z lodem, cytryną czy miętą, zieloną herbatę lub surowe warzywa typu ogórek, marchewka pokrojone w słupki
  4. Przewietrz głowę. Gdy nie możesz opędzić się od myśli o czymś słodkim, wyjdź na świeże powietrze. Ruch nie tylko doda ci nowej energii, zajmie głowę inną czynnością, ale pozwoli także spalić trochę kalorii i naładować się endorfinami
  5. Myj zęby. Nie tylko dla zdrowego uzębienia, ale także z powodu działania mocnej, miętowej pasty. Duża dawka miętowego smaku, wpłynie kojąco na kubki smakowe i odepchnie chęć na dojadanie
  6. Pij wodę. Nie tylko z powodu tymczasowego zapełniania żołądka czymkolwiek dietetycznym. Ważniejszy powód jest taki, że dobrze nawodnione komórki lepiej radzą sobie ze spalaniem kalorii.
  7. Pozbądź się z lodówki pyszności, które kupiłaś przed dietą. Jeśli twoja lodówka będzie wypchana po brzegi, ciężko będzie samej sobie wytłumaczyć, że wcale nie chcesz tam zaglądać
  8. Omijaj kulinarne programy. Nawet jeśli do tej pory uwielbiałaś oglądać zmagania ich uczestników kuchni, teraz dla własnego spokoju zrezygnuj z nich. Trudno będzie przestawić myślenie, jeśli cały czas w twojej głowie będą siedziały nęcące obrazki, zachęcające do przyrządzenia i skosztowania pyszności
  9. Powieś na lodówce skuteczny motywator. Napisz na kartce dlaczego chcesz schudnąć i czytaj to zanim otworzysz lodówkę. Jest szansa, że widząc własne zobowiązanie złożone na papierze, będzie ci łatwiej dotrzymać obietnicy.


Sprawdź, czy jesteś zestresowana. Opanuj potwora! Rozwiąż quiz i … uspokój się [QUIZ]

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
15 kwietnia 2016
Fot. Pexels / Unsplash  / CC0 Public Domain
Fot. Pexels / Unsplash / CC0 Public Domain
 

Delikatnie szeleszczący kwiat lotosu na spokojnej tafli jeziora, czy kłębek nerwów, którego zaraz, z byle powodu szlag trafi? Jak się określisz? Czy potrafisz panować nad nerwami, czy to nerwy panują nad tobą? Stres nie może rządzić twoim życiem.

Opanuj potwora! Rozwiąż quiz i … uspokój się. Na wszystko znajdzie się rada.


8 mitów o owocach i warzywach, w które dotychczas wierzyłaś. Obalamy!

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
15 kwietnia 2016
Fot. Pixabay / jiil111 /
Fot. Pixabay / jiil111 / CC0 Public Domain
 

Warzywa i owoce to źródło witamin, minerałów oraz związków pomagających chronić nasze zdrowie oraz przedłużających młodość. Powinniśmy więc sięgać po nie częściej niż tylko w postaci surówki do obiadu. Coraz większą popularnością cieszą się zielone koktajle i różnorodne sałatki, które są pożądane w zdrowej diecie. Czasem jednak zdarza się, że sięgamy po jakiś owoc lub warzywo częściej, z przekonaniem że robimy coś dobrego dla swojego zdrowia. Lub odwrotnie, unikamy czegoś jak ognia, obawiając się zgubnego wpływu na sylwetkę.

W czasach, gdy każda substancja brana jest pod obstrzał naukowców, mogłoby się wydawać, że na temat żywienia wiemy chyba wszystko. A jednak wciąż pokutują w naszej świadomości mity zakłamujące faktyczne działanie warzyw i owoców.

Nadszedł czas, by obalić mity o owocach i warzywach

Mit nr 1. Owoce są tak zdrowe, że można je jeść bez ograniczeń

To nie do końca jest prawda. Owszem nie wolno pomijać prozdrowotnych właściwości owoców i warzyw, ale należy pamiętać że każdy nadmiar może szkodzić. Wynika to z faktu, że szczególnie owoce bogate są w cukry proste, które niestety sprzyjają odkładaniu się tłuszczu w organizmie. Dla przykładu – przeliczając cukier zawarty w kilogramie winogron na taki zwykły, doliczymy się w tych owocach aż 30 łyżeczek cukru. Dla osób będących na diecie poleca się wybieranie produktów o niskim indeksie glikemicznym, typu: jabłka, pomarańcze, gruszki, morele, czereśnie, wiśnie, truskawki, maliny, brzoskwinie oraz żurawina. A z bezpiecznych warzyw: brokuły, fasola, groch, cukinia, sałata, pomidor, szparagi, brukselka, ogórki, szpinak oraz papryka.

Fot. Pixabay / Distelpics / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / Distelpics / CC0 Public Domain

Mit nr 2. Obróbka termiczna niszczy wszelkie dobre substancje w warzywach

To prawda, że podczas gotowania czy pieczenia, cenne właściwości ulegają pewnym przemianom. Tradycyjne gotowanie w wodzie powoduje straty składników odżywczych na skutek ich wypłukiwania. Niszczy witaminy rozpuszczalne w wodzie,  jak witamina C i B, oraz polifenole. Mniej szkody wyrządza witaminom i substancjom rozpuszczalnych w tłuszczach, jak witaminy A, D, E i K oraz przeciwutleniacze, karotenoidy. Wiadomo, że tradycyjne gotowanie służy oraz cukinii i brokułom oraz marchwi, w której zawartość beta-karotenu wzrasta aż o 15 proc. W pomidorach zwiększa się dostępność likopenu, dlatego w ketchupie jest jego więcej niż w surowych pomidorach. Szukając kompromisu pomiędzy surowymi warzywami, które czasem przysparzają problemów trawiennych, a długotrwałemu gotowaniu niszczącemu część cennych substancji, lepiej jest  skrócić czas przetrzymywania warzyw i owoców w wodzie do minimum, wrzucając je na wrzątek, a nie do zimnej wody.

Fot. Pixabay / Hans / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / Hans / CC0 Public Domain

Mit nr 3. Pomidor i ogórek współgrają po sąsiedzku w sałatce

Często w sałatkach i na kanapkach lądują jeden na drugim plasterki pomidora i ogórka. W smaku świetnie do siebie pasują, ale gdy weźmiemy pod lupę fakt, że świeży ogórek zawiera sporo askorbinazy – enzymu rozkładającego witaminę C, to połączenie przestanie być duetem idealnym. Gdy zmieszamy pomidory  z ogórkami (nota bene one również zawierają witaminę C) to ta witamina ulegnie rozkładowi.  Podobnie w przypadku łączenia ogórka z innymi warzywami zawierającymi wit. C, np. papryką. Można temu zaradzić lekko zakwaszając np. octem winnym lub sokiem z cytryny, aby askorbinaza przestałą być aktywna. Jeśli nie planujecie takiego dodatku, to nie jest wielki problem, bo niedobór witaminy C w codziennej diecie raczej nie zagraża.

Mit nr 4. Kiszenie warzyw obniża zawartość witamin

Kiszenie, czyli poddawanie warzyw naturalnemu procesowi fermentacji przynosi wiele dobrego. Dzięki temu zwiększa się ilość witaminy C i K, a ilość witamin z grupy B, odpowiedzialnych za przyswajanie żelaza, ulega podwojeniu. W dodatku zawarte w nich bakterie kwasu mlekowego pozytywnie oddziaływają na florę bakteryjną jelit, zapobiegając namnażaniu się szkodliwych bakterii, usuwają toksyny z organizmu. Kiszone warzywa przeciwdziałają anemii, poprawiają odporność i pomagają zwalczyć przeziębienie.

Mit nr 5. Ziemniaki i makarony są tuczące

Ziemniaki to klasyka i trudno sobie wyobrazić bez nich obiad. Od pewnego czasu niesłusznie wyrzuca się je z menu określając mianem zła na talerzu, mimo iż ziemniaki mają wysoki indeks glikemiczny. Prawdziwe zagrożenie tkwi w sosach którymi polewamy te warzywa, to one są naprawdę tuczące. Na obronę ziemniaków, warto wspomnieć że zawierają znaczne ilości witaminy C, potasu oraz wapnia.

A jak rzecz wygląda z makaronami? Makarony z mąki razowej czy pszenicy durum, posiadają średni indeks glikemiczny, ale makarony z białej, oczyszczonej mąki -wysoki. Kaloryczność dań z makaronem zależy przede wszystkim od dodatków, a nie samego makaronu. Sosy na bazie sera lub śmietany w połączeniu nawet z makaronem pełnoziarnistym, będą zwykłą bombą kaloryczną.

Fot. Pixabay / Oldmermaid / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / Oldmermaid / CC0 Public Domain

Mit nr 6. Wypić kupny sok owocowy, to jakby zjeść owoc

Jeśli wypijacie duże ilości soków owocowych, z myślą że dostarczacie do organizmu zdrowych składników, musicie zweryfikować w większości swoje myślenie. O ile nie wyciskacie samodzielnie soków z owoców, nie liczcie że wypijając sok nie z wyciskanych owoców a z zagęszczonego soku rozcieńczonego mnóstwem wody z jeszcze większą ilością cukru, oznacza to samo co zjeść owoc. Jeśli kupujecie gotowe soki, najzdrowsze są mętne, niepasteryzowane, jednodniowe. Wtedy jest szansa ze dostaniecie 100% owoców w soku.

Fot. Pixabay / StockSnap / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / StockSnap / CC0 Public Domain

Mit nr 7. Cytrusy to skarbnica witaminy C

To  nieprawda, mimo że faktycznie zawierają one tę witaminę. Jednak jeszcze większą jej ilość znajdziecie w szeregu innych „niecytrusowych” owoców i warzyw: dzika róża, czarna porzeczka, truskawki, kiwi, cytryna, pomarańcze, czerwona porzeczka, czerwona papryka, zielona papryka, kalafior i szpinak, brukselka, kapusta czerwona, kapusta biała, pomidory, kapusta kwaszona, ziemniaki, kapusta kiszona.

Mit nr 8. Szpinak to najlepsze źródło żelaza

Dawniej szpinakowa breja była obowiązkowym daniem dla anemicznych dzieci. To zamiłowanie do szpinaku wynikało z błędu, jaki zrobiła asystentka pewnego naukowca badającego to warzywo. Asystentka zamiast zapisać, że 100 gramów szpinaku zawiera 3 miligramy żelaza, pomyliła się i napisała 30. To jest prozaiczna przyczyna mylnego posądzenia szpinaku o zawartość potężnej dawki żelaza. Ale i tak jest zdrowy, więc nie rezygnujcie z niego.

Fot. Pixabay / kkolosov / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / kkolosov / CC0 Public Domain


źródło: vitalia.pl, naukadlazdrowia.pl


Zobacz także

Jak dobrać makijaż do kształtu twarzy?

Jak dobrać makijaż do kształtu twarzy?

depresja

Depresja nie bierze się z głowy? Przyczyną mogą być … jelita! Najnowsze badania nad depresją

Fot iStock / shvili

Plastyka powiek górnych i dolnych. Na czym polega blefaroplastyka?