Jak uciąć 500 kalorii każdego dnia? Banalnie proste sposoby, by schudnąć

Redakcja
Redakcja
2 stycznia 2018
Fot. iStock/ereidveto
Fot. iStock/ereidveto
 

Załóżmy, że jesteś zwykłą kobietą, której styl życia pozostawiał do tej pory wiele do życzenia. Dużo czytasz o zdrowych nawykach i korzyściach, płynących z aktywności fizycznej, ale niewiele z tych rad wcielasz w życie. Co jakiś czas masz wielki zryw – chcesz schudnąć i wynajdujesz jakąś dietę cud lub decydujesz się na zwykłą głodówkę. Po kilku dniach, resztkami sił wracasz do poprzednich przyzwyczajeń.

Masz ochotę na spektakularną zmianę, która zmobilizuje cię do dalszego działania? Sprawdź, jak w prosty sposób uciąć 500 kalorii z codziennego menu. Dzięki temu możesz zgubić nawet 2 kg w tydzień.

Zrezygnuj z alkoholu

Przede wszystkim jest naprawdę tuczący. Szczególnie, gdy pijesz słodkie wino, piwo lub kolorowe drinki i to… w sporych ilościach. Poza tym alkohol wzmaga apetyt, więc chętniej podjadamy w trakcie popijania.

Zmniejsz talerz

Naprawdę wystarczy nakładać posiłki na mniejsze talerze, by schudnąć. Tak oszukasz oczy i mózg. Talerz będzie wypełniony po brzegi, a jedzenia znajdzie się na nim zdecydowanie mniej.

Odstaw słodkie napoje

Przeciętna puszka może mieć nawet 100 kalorii, a ty… wypijasz ją dosłownie w minutę. Czy nie lepiej pić wodę lub niesłodzoną herbatę, dostarczając organizmowi 0 kalorii?

Ogranicz makaron

Jeżeli to twoje ulubione dania, musisz zmniejszyć porcje. Jedz powoli, bo dopiero po 20 minutach mózg dostaje sygnał z żołądka, że głód został zaspokojony. Dobrym nawykiem może okazać się zostawianie niewielkiej ilości posiłku na talerzu. Dobrze, gdybyś nauczyła się kontrolować porcje – zapewne zdarza ci się przygotowywać za dużo, a potem dojadać, bo nie wypada wyrzucić?

Przestań jeść przed telewizorem

Najwięcej kalorii pochłaniamy wtedy, gdy jemy, patrząc się w telewizor. Bardzo łatwo stracić wówczas rachubę, dlatego najlepiej spożywać posiłki bez dodatkowych umilaczy. Wyjątkiem jest rozmowa z drugim człowiekiem, wtedy (dla odmiany) je się mniej.

Postaw na sałatki…

…ale zachowaj czujność. Warzywa są w porządku, ale te wszystkie dodatki, jak sosy, grzanki, oliwki i sery, powodują, że zwykła sałatka staje się bombą kaloryczną.


 

Na podstawie: Papilot


Uważasz, że ogólnie jesteś zdrowa? Te objawy mówią, że jesteś w błędzie

Redakcja
Redakcja
2 stycznia 2018
Fot. iStock/artpipi
Fot. iStock/artpipi
 

Ludzki organizm jest naprawdę niesamowity. Gdy tylko dzieje się coś niedobrego, natychmiast wysyła nam sygnały, abyśmy mogli odpowiednio wcześnie zareagować. Tylko co z tego, skoro my wolimy większość objawów bagatelizować? Tłumaczeń mamy naprawdę wiele… „Bo to w sumie nic poważnego i na pewno samo przejdzie”, „Bo przecież nie dostanę dnia wolnego w pracy, żeby pójść do lekarza”, „A jeśli wykryje raka? Chyba wolę nie wiedzieć, co mi jest”. Zabawne, jak łatwo przychodzi nam ryzykowanie własnego zdrowia i życia. 

Oto kilka objawów, których nie można ignorować. Jeżeli zauważysz je u siebie, umów się do lekarza i weź ten wolny dzień w pracy, żeby wykonać wszystkie badania.

Spuchnięte nogi

Być może zauważyłaś, że od jakiegoś czasu skarpetki wżynają ci się w skórę, a spodnie zrobiły się jakby ciaśniejsze, choć teoretycznie wcale nie przytyłaś? Ewidentnie czujesz, że z twoimi nogami coś się dzieje – skóra jest napięta, z trudnością zakładasz buty, kostki stały się niemal niewidoczne. Opuchlizny nóg nigdy nie wolno bagatelizować. Może świadczyć o poważnych problemach z sercem, nerkami lub tarczycą. Oczywiście obrzęk może też wynikać z trybu życia – pojawia się, gdy większość część dnia spędzasz na stojąco lub chodzisz przez wiele godzin w butach na obcasie.

Długi, serdeczny palec

Według badań, przeprowadzonych na uniwersytecie w Nottingham, długość palców może świadczyć o zagrożeniu pewną chorobą. Chodzi dokładnie o palec serdeczny, na którym kobiety najczęściej noszą pierścionki. Jeśli jest dłuższy niż palec wskazujący, może to być oznaką większego ryzyka choroby zwyrodnieniowej stawów, szczególnie w… kolanach. Autorzy badania nie byli w stanie dokładnie określić przyczyny. Co powinnaś zrobić? Regularnie odwiedzać lekarza, oszczędzać kolana w trakcie ćwiczeń fizycznych i dbać o właściwą wagę.

Chęć na kostki lodu

„Pica”, czyli spaczone łaknienie, jest najczęściej spowodowane niedoborem żelaza. Schorzenie to polega na spożywaniu produktów, które na ogół nie mają żadnych wartości spożywczych, a nawet kompletnie nie nadają się do jedzenia. Jeśli masz ogromną ochotę na kostki lodu, piasek czy mydło, nie wstydź się, tylko jak najszybciej idź do lekarza. Nie wyśle cię do psychiatry, najpierw leci szczegółowe badania. Często jednak suplementacja żelazem musi być wspomagana psychoterapią, która ułatwia zmaganie się ze spaczonym łaknieniem i niezdrowymi nawykami żywieniowymi.

Zmarszczki w nietypowych miejscach

Na ogół zmarszczki pojawiają się głównie na twarzy i są naturalnym elementem starzenia się. Mogą pojawić się wcześniej lub później – wszystko zależy od naszych genów, stylu życia i odpowiedniej pielęgnacji skóry. A co zrobić, jeśli zmarszczki pojawiają się w różnych, dziwnych miejscach? Np. na ramionach? Jedno z badań, opublikowanych na łamach magazynu „The Journals of Gerontology” wykazało związek między takimi zmarszczkami, a nadciśnieniem. Naukowcom udało się wykazać, że kobiety, które mają zmarszczki w miejscach, których nie wystawiają na działanie promieni słonecznych, często miewają wysokie ciśnienie krwi. Warto więc nie tylko bacznie obserwować swoją skórę, ale także mierzyć ciśnienie krwi i kontrolować ilość soli w diecie.

Brzydki oddech

Jeżeli brzydki zapach z ust towarzyszy ci już od dłuższego czasu, a w dodatku zwykła guma do żucia lub miętówka nie pomagają – czas poważnie zająć się tematem. Być może w jamie ustnej rozwija się stan zapalny. Czasem jednak nieprzyjemny oddech świadczy o chorobie układu pokarmowego. W pierwszej kolejności należy więc odwiedzić dentystę, dalej gastrologa.

Ciemny mocz

Zastanawiasz się, czy powinnaś się martwić ciemną barwą moczu? O tak, zdecydowanie! Najprawdopodobniej jesteś bardzo odwodniona i dlatego twój mocz ma taki kolor. Szczególnie, gdy czujesz parcie na pęcherz wyjątkowo rzadko. Mętny mocz może też świadczyć o chorobie nerek lub wątroby, dlatego warto oddać próbkę do analizy. To, co możesz zrobić od ręki, to zadbać o nawodnienie orgazmu i przejść na zdrową dietę.

Ciemny stolec

Większość z nas załatwia swoje potrzeby fizjologiczne i jak najszybciej spuszcza wodę. To duży błąd. Warto poświęcić te 15 sekund i zerknąć do muszli klozetowej. To ważne, byś potrafiła opisać, jak wyglądają twoje stolce – w zdrowiu i w chorobie. Czarny stolec może świadczyć o krwawieniu w obrębie układu pokarmowego (np. pęknięte wrzody żołądka), ale może też przypomnieć butelkę czerwonego wina, które wypiłaś dzień wcześniej. Chodzi o to, żebyś wiedziała, co jest dla ciebie standardem, a co odchyleniem od normy. I teraz pytanie – czy potrafisz z czymś powiązać zmianę stolca czy nie? I nie wstydź się, gdy lekarz o to zapyta!


 

Źródło: redbook


Najbardziej niebezpieczne słowo na świecie. Ile razy dzisiaj już go użyłaś?

Redakcja
Redakcja
2 stycznia 2018
Fot. iStock/KatarzynaBialasiewicz
Fot. iStock/KatarzynaBialasiewicz

Ludzkość zna wiele słów, które niosą ze sobą potężny, często negatywny przekaz. Staramy się nie używać w towarzystwie pewnych określeń, takich jak: śmierć, szatan, zło, unikając ładunku emocjonalnego, jaki ze sobą niosą. Ci, którzy przywiązują do tego wagę uważają, że lepiej nie kusić losu.

Naukowcy zgodnie stwierdzili, że używamy słów pozornie niewinnych, które przynoszą o wiele więcej szkody, niż pozostałe. W dodatku posługujemy się nimi codziennie, wiele razy.

Niszczycielska moc słowa „nie”

Słowo”nie” jest tym, które może najbardziej szkodzić. Nie zauważamy jego mocy, bo wypowiadanie jego przychodzi nam naturalnie i nie zastanawiamy się nad siłą jego rażenia. A odebranie w komunikacie słowa „nie”, powoduje uwalnianie hormonów nasilających stres i zaburzenia pracy neuroprzekaźników. Te substancje chemiczne obniżają normalne funkcjonowanie mózgu, zaburzając rozumienie i komunikację.  Mówiąc”nie”, więcej stresowych substancji chemicznych zostaje uwolnionych nie tylko w mózgu odbiorcy, ale i nadawcy. Słuchacz odczuwa zwiększony niepokój i rozdrażnienie, podważając w ten sposób współpracę i zaufanie. Mózg szybciej reaguje na negatywne myśli, które stanowią zagrożenia dla naszego przetrwania, wolniej natomiast odpowiada na te dobre.

Inne negatywne słowa wypowiedziane z gniewem również powodują szkody. Wysyłają komunikaty alarmowe do mózgu, ingerując w ośrodki decyzyjne w płacie czołowym, co zwiększa skłonność do irracjonalnego działania. Hasła takie jak ubóstwo, choroba i śmierć nie muszą mieć odbicie w rzeczywistości, ale mimo aktywują inne części mózgu (takie jak wzgórze i ciało migdałowate) jak gdyby były rzeczywistymi zagrożeniami występującymi w zewnętrznym świecie.

Skłonność do zamartwiania się tylko pogarsza sytuację, ponieważ jeszcze bardziej angażujemy się w negatywny dialog. Aby przezwyciężyć te uprzedzenia, trzeba powtarzalnie i świadomie generować jak najwięcej dobrych myśli. Wg badaczy  należy wygenerować co najmniej pięć pozytywnych wiadomości dla każdej negatywnej wypowiedzi, aby zniwelować jej złe działanie.


 

źródło: www.psychologytoday.com


Zobacz także

Fot. Pixabay/Peggy Marco / CCO

Moją pierwszą miłością był mój sąsiad

O kobiecości w kilku zdaniach

Fot. iStock / Voyagerix

Auć, jestem kobietą. Czy wiesz, że zakażenia układu moczowo-płciowego potrafią nękać kobietę kilka razy w roku? Sprawdź, co możesz zrobić