Powakacyjne przygnębienie? Nie daj mu się! Niech nie zabija twoich dobrych urlopowych wspomnień

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
8 sierpnia 2017
Fot. iStock
Fot. iStock

Znajoma wróciła z urlopu: „I jak?” – pytam. „A daj spokój, pierwsze dwa dni resetowałam głowę od pracy, a ostatnie cztery już mnie ściskało w żołądku na samą myśl o powrocie”. Niefajnie. Przecież tyle czekamy na to wolne, na detoks od pracy, od ludzi z pracy, obowiązków i codzienności. Tymczasem sama końcówka urlopu staje się dla nas stresem. Przez naukowców zostało to nawet nazwane powakacyjnym przygnębieniem.

Wiecie, co jest najlepsze w wakacjach? Ich planowanie. Nic nie sprawia nam tyle radości i frajdy, jak ustalanie, gdzie pojedziemy, co zobaczymy. Jak wybieranie hotelu, pola namiotowego, ustalanie trasy, atrakcji. Tak naprawdę to właśnie na etapie planowanie towarzyszy nam największa euforia. Sama realizacja wakacyjnych planów nie dostarcza nam już tak dużo radości, jakby się mogło wydawać. Dlaczego? Bo jesteśmy spięci, bo nie potrafimy odciąć głowy od pracy, od problemów, z którymi na co dzień się borykamy.

Ja sama nauczyłam się, że na wakacjach wyłączam telefon, odcinam się od internetu, bo wiem, że inaczej nie ma szans na odpoczynek. Dziewczyny z redakcji wiedzą, że jak by się waliło i paliło, to mają wysłać SMS-a, kocham je za to, że nigdy takiego SMS-a nie dostałam, co pozwala mi kompletnie odciąć się od tego, co zostawiam wyjeżdżając na urlop i pozwala chłonąć nowe doświadczenia z pustą i głodną na takie doznania głową.

Ale planowanie wakacji i wyjazd na nie to jedno, pozostaje jeszcze niełatwy powrót. Znacie to? Zaciśnięty żołądek, niepokój, stres? Brrrr, to wszystko sprawia, że bardzo szybko zapominamy o dobrych urlopowych chwilach. Jak tego uniknąć, albo jak zminimalizować powakacyjne koszty?

Jest na to kilka sposobów naprawdę wartych wykorzystania.

Pielęgnuj wspomnienia

Ostatnio przyjaciółka spytała mnie: „A ty jeszcze pamiętasz, że byłaś na wakacjach?”. I o dziwo pamiętam, bo pielęgnuję w sobie wszystkie emocje, które towarzyszyły mi podczas wyjazdu. Poskładałam je i odłożyłam w kąciku tak, by nie zniknęły, bym jeszcze długo mogła czerpać z nich energię i wzruszać się na samo wspomnienie tych cudownych chwil.

Oglądaj zdjęcia

Nim wrócisz do pracy, zrób porządek w wakacyjnych zdjęciach. Usiądźcie wszyscy razem i wspominajcie, śmiejcie się, zastanawiajcie w jakim momencie zdjęcie zostało zrobione. To takie trochę przedłużenie wakacji, dobrego nastroju, namacalny dowód na to, że byłaś na wakacjach i że spędziłaś z najbliższymi ci osobami fantastycznych czas. A później w pracy – też zaglądaj do tych zdjęć.

Daj sobie czas

Warto przygotować się do powrotu do pracy. Nie wpadać w wir obowiązków z nierozpakowaną jeszcze w domu walizką. Ja zawsze planuję wakacje tak, żeby wrócić do domu, złapać oddech, uporządkować wszystko po naszym powrocie, złapać oddech i wrócić do pracy spokojniejszą.

Fot.  iStock

Fot. iStock

Nie zrobisz wszystkiego na raz

Jasne, że po powrocie do pracy czekają na nas setki nieprzeczytanych maili, dziesiątki spraw do załatwienia. Ale pamiętaj – nie zrobisz wszystkiego na raz i lepiej zdać sobie z tego sprawę niż wpadać w popłoch. Ustal plan działania, nawet jak na ten plan poświęcisz pół godziny, to jednak przemyślane działania odejmą ci stresu, a przecież o to chodzi.

Zaakceptuj pogorszenie się nastroju

Tak radzą naukowcy i z pewnością mają rację. No trudno się cieszyć na myśl, że z wakacji wracamy znowu do pracy, zwłaszcza, gdy jest to praca, której nie lubimy, która nie daje nam satysfakcji. Wakacje tego nie zmienią. Problemy w pracy same się nie rozwiążą. Gdy zaakceptujemy, że po wakacjach zamiast tryskać energią, dopada nas smutek i nostalgia, łatwiej będzie nam przejść przez powakacyjne przygnębienie.

Pomyśl o wolnym weekendzie

Co może nas wyrwać z przygnębienia? Oczywiście planowanie kolejnego wolnego czasu, może weekendu, przerwy świątecznej, ferii, a może kolejnych wakacji? Jedna z moich przyjaciółek mówi, że jedyne co ją trzyma w pracy przy życiu, to planowanie kolejnych wakacji. Zaczyna krótko po powrocie do pracy, rozpisuje kalendarz z wolnymi weekendami, przerwami świątecznymi. „Jak mam w perspektywie jakiś czas wolny, to jakoś lżej mi na duszy się robi” – śmieje się, a ja ją rozumiem.

Do tej listy dodałabym jeszcze jedno – często powakacyjne przygnębienie związane jest z samą pracą. Wsłuchaj się w siebie, pomyśl, dlaczego tak bardzo stresuje cię powrót po wakacjach? Czy twoja praca naprawdę warta jest tych nerwów. A może to impuls, by przez ten rok spróbować ją zmienić? Tak, by za rok wracać do miejsca, które jest dla ciebie przyjazne, gdzie wiadomo, że stres zawsze jakiś towarzyszy, ale nie psuje nam ostatnich dni wakacji?


10 nie zawsze oczywistych objawów zaburzeń hormonalnych

Redakcja
Redakcja
8 sierpnia 2017
Fot. iStock / ljubaphoto
Fot. iStock / ljubaphoto

Zaburzenia hormonalne u kobiet najczęściej kojarzone są ze zmianami w wyglądzie, takimi jak problemy z przetłuszczającą się cerą czy wypadającymi włosami. To oczywiście niejedyne możliwe objawy zaburzenia gospodarki hormonalnej w organizmie.

Hormony są produkowane w gruczołach dokrewnych, z których przenikają do krwi. One pobudzają organizm do intensywnej pracy i jeśli nic nie zakłóca wydzielania hormonów, organizm działa tak jak trzeba. A jeśli pojawia się nadmiar lub niedobór, zaczynają się problemy ze zdrowiem.

Zachwianie równowagi w organizmie może objawić się pojedynczymi sygnałami lub kilkoma na raz. W takim przypadku najlepszą radą będzie wizyta u lekarza endokrynologa, który zajmuje się chorobami gruczołów dokrewnych (wydzielających hormony) oraz zaburzeniami hormonalnymi.

10 sygnałów świadczących o tym, że masz problem z gospodarką hormonalną

1. Złe samopoczucie, lęki

Obniżenie nastroju czy nawet stany depresyjne nie zawsze łączone są z zaburzeniami hormonalnymi. Bardzo często kobiety diagnozowane pod kątem choroby Hashimoto, która wynika z zaburzeń tarczycy, skarżą się na obniżenie nastroju i są narażone na zwiększoną podatność zachorowania na depresję. To, w jaki sposób kobiecy organizm powiązany jest z hormonami, można zauważyć szczególnie w trakcie napięcia przedmiesiączkowego, które wielu kobietom daje się we znaki co miesiąc.

2. Brak sił i zmęczenie

Jeśli mimo długiego snu nie czujesz się rano wyspana i nie masz sił rozpocząć nowy dzień, w dodatku nie dopisuje ci humor, możesz cierpieć z powodu zaburzeń gospodarki hormonalnej. Najczęstszą przyczyną problemów w tym przypadku, jest zbyt wysoki poziom prolaktyny, która w nadmiarze poza czasem miesiączki, powoduje gorsze samopoczucie i spadek sił witalnych. Jeśli pojawiają się przy tym bóle głowy, fatalne samopoczucie i problem z nieregularnymi miesiączkami, możesz podejrzewać ten problem.

3. Wzmożone pragnienie

Wzmożone pragnienie jest bardzo niepokojącym sygnałem, który pojawia się przy problemach z poziomem insuliny. Może być to objaw początku cukrzycy. Zbyt duża ilość cukru we krwi sprawia, że nie jest on magazynowany w komórkach, za to pozostaje we krwi i powoduje różne zaburzenia metaboliczne, w tym wzmożone pragnienie i co za tym idzie częstsze parcie na pęcherz, gorsze samopoczucie, potliwość i senność.

4. Nadmierne owłosienie

Jeśli zauważyłaś u siebie włoski pojawiające się tam gdzie ich być nie powinno, na przykład nad górną wargą lub też silniejsze i ciemniejsze owłosienie na nogach, niż miało to miejsce do tej pory, powinnaś zbadać poziom hormonów. Bardzo często nadmierne owłosienie pojawia się przy problemach z funkcjonowaniem jajników (m.in. w zespole policystycznych jajników, guzach i torbielach jajników). Często towarzyszy jemu również z tłusta skórą twarzy i głowy oraz problemami z trądzikiem. Nadmierne owłosienie może pojawić się również przy niedoczynności tarczycy,  nadczynności i guzach nadnerczy oraz przysadki mózgowej (i związanym z tym nadmiernym wytwarzaniu kolejnego hormonu – prolaktyny), przy oporności komórek na insulinę – u chorych na cukrzycę i otyłych.

5. Problemy z cerą

Zaburzenie gospodarki hormonalnej negatywnie odbija się na wyglądzie skóry twarzy. Mogą pojawiać się nie tylko wypryski, zaskórniki i przetłuszczona cera, ale także wysuszona, zaczerwieniona skóra z tendencją do łuszczenia się, co na pierwszy rzut oka wygląda jak alergia. Problemy może powodować m.in. nadczynność tarczycy.

6. Zaparcia lub biegunki

Jeśli dotyczy cię jeden z tych problemów, możesz mieć problem z tarczycą. Hormony produkowane przez nią- tyroksyna i trójjodotyronina, to hormony, które wpływają na aktywność układu trawiennego i wydalniczego. Przy ich zaburzeniu będziesz cierpieć na zaparcia lub biegunki.

7. Podwyższone ciśnienie i objawy ze strony serca

Zaburzenia równowagi hormonalnej wpływają na funkcjonowanie najważniejszych organów, takich jak serce. Wtedy pojawiają się: szybsze bicie serca, częstoskurcz, uderzenia gorąca i zbyt wysokie ciśnienie krwi. Może być to związane z przekwitaniem u kobiet lub problemami z tarczycą lub zaburzeniami czynności nadnerczy.

8. Wypadanie włosów

To objaw, który często niepokoi kobiety i od razu zwraca uwagę. Przyczyn wypadania włosów może być wiele, zarówno naturalne wypadanie po porodzie, jak i na skutek stresu, chorób skóry głowy czy też genetyki. Zaburzenia gospodarki hormonalnej również wpływają na problem na silenie problemu wypadania włosów. Ponadto niedobory hormonów mogą wpływać na opóźnienie prawidłowego odrostów włosów. Jeśli włosy wypadają dłużej, niż 3 miesiące, warto udać się do dermatologa.

9. Problemy z wagą

Jeśli przybywa ci kilogramów, których nie jesteś w stanie się pozbyć, warto przyjrzeć się tarczycy. Niedoczynność tego organu powoduje tycie, a nadczynność przyspieszenie metabolizmu i spadek wagi. Problem tycia może wynikać z Hashimoto, szczególnie jeśli idzie w parze zaburzeniami cyklu miesięcznego oraz nadmiernym owłosieniem i problemem z trądzikiem.

10. Nawracająca grzybica pochwy

Hormony mogą wpływać na stan bakterii bytujących w pochwie i zwiększać jej kwasowość. Bardzo często osoby z cukrzycą cierpią na nawracające grzybice, a także zapalenie pęcherza. Wynika to z nadmiaru cukru we krwi i jego obecności w wydzielinie z pochwy i w moczu. Ponadto środowisko ciemne, wilgotne i kwasowe, sprzyja pojawianiu się problemów intymnych i ich uporczywemu nawracaniu.

źródło: www.hellozdrowie.plpolki.pl


Jak działają fitohormony i czy pomagają w kobiecych dolegliwościach?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
8 sierpnia 2017
Jak działają fitohormony i czy pomagają w kobiecych dolegliwościach?
Fot. iStock / Szepy

Fitohormony, czyli hormony roślinne, swoim działaniem i budową bardzo przypominają kobiece estrogeny. Okazuje się, że mają bardzo szerokie zastosowanie i my, kobiety, możemy sporo z ich pomocą zyskać . Bo fitohormony bardzo dobrze sprawdzają się nie tylko w okresie menopauzy i zastosowane w medycynie alternatywnej. Całkiem poważnie wzięły je pod lupę firmy kosmetyczne, szczególnie te, które lubią naturalne i jakościowe rozwiązania. Sprawdźcie, w jakich roślinach występują fitohormony i jak z nich korzystać.

Jak działają fitohormony i czy pomagają w kobiecych dolegliwościach?

Nieregularny cykl  miesiączkowy

W przyrodzie fitohormony są odpowiedzialne za cykl życiowy rośliny. To one regulują jej proces wzrostu, kiełkowania, owocowania, dojrzewania  – bardzo podobnie zachowują się ludzkie estrogeny podczas cyklu miesiączkowego. Okazało się, że wykorzystanie roślinnych hormonów, może pomóc w ujarzmieniu problemu nieregularnych miesiączek.

Entuzjaści medycyny naturalnej podkreślają, że to własnie fitohormony pomagają wskoczyć ciału w odpowiedni rytm, jeśli z jakiś powodów jego równowaga została zachwiana. Z pewnością ich największą zaletą jest naturalność. W przeciwieństwie do sztucznych hormonów, fitohormony są bardziej bezpieczne, a ich stosowanie nie powoduje szeregu niepożądanych skutków ubocznych.

Menopauza

Podczas przekwitania, gdy kobiece ciało zaczyna cierpieć z powodu niedoboru hormonów, zazwyczaj stosuje się HTZ, czyli hormonalną terapię zastępczą. Okazuje się jednak, że nie zawsze pozwala ona w stu procentach zniwelować nieprzyjemne objawy przekwitania lub, z rożnych powodów zdrowotnych, kobieta nie może z takiej formy leczenia skorzystać. Tu znów do akcji wkraczają fitohormony.

FTZ – fitohormonalna terapia zastępcza pomaga wypełnić estrogenową lukę w działaniu dojrzałego organizmu.

Fitohormony – znowu młoda skóra?

Dlaczego nasza skóra się starzeje? Odpowiedź jest prosta – ponieważ starzeje się całe ciało. Organizm ma do dyspozycji coraz mniej alchemicznych eliksirów młodości – hormonów czy kolagenu. I choć to sprawa bardzo indywidualna, nigdy w procesie walki ze zmarszczkami samo maskowanie objawów dojrzałości nie przyniesie oczekiwanych rezultatów. Dlatego we współczesnej kosmetyce nacisk kładzie się na nieinwazyjne, lecz skuteczne metody. Zamiast w sztuczny sposób ograniczać efekty starzenia, pomaga się skórze w lepszym, chciałoby się powiedzieć „młodszym”, funkcjonowaniu. W tej roli idealnie sprawdzają się fitohormony.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

„Podobieństwo budowy przestrzennej fitohormonów do estrogenów sprawia, że łączą się one z receptorami znajdującymi się w skórze, naśladując ich działanie w tkankach. Może to wywierać wpływ między innymi na odblokowanie genu odpowiedzialnego za syntezę kolagenu, a w konsekwencji powstawanie nowych włókien podporowych odpowiedzialnych za jędrność i prawidłowe napięcie skóry twarzy i ciała”.*

Gdzie szukać fitohormonów?

W roślinach oczywiście! Nie trzeba jednak być zapalonym zielarzem lub znachorem, żeby wykorzystać zbawienne działanie hormonów roślinnych. W zależności od przeznaczenia należy stosować różne formy produktów z fitohormonami.

Herbatka na nieregularny cykl miesiączkowy

Żeby stworzyć napar idealny do walki z nieregularnym cyklem, wystarczy udać się do sklepu zielarskiego lub apteki. Pomogą wam:

  • czerwona koniczyna (np. w formie herbatki ekspresowej),
  • przywrotnik pospolity (nalewka).

Nalewki na nagłe uderzenia gorąca podczas klimakterium

Aby wprowadzić pomoc fitoestrogenów w walce z objawami menopauzy, znów należy skierować swoje kroki do apteki (lub zielarza). Do takiej wspomagającej terapii, możecie wykorzystać zmieszane ze sobą w  równych proporcjach:

  • nalewkę z szałwii,
  • nalewkę z nostrzyka,
  • nalewkę z głogu.

Fitohormony na co dzień

Aby podratować swój organizm tymi naturalnymi hormonami nie zawsze musicie szukać sklepu zielarskiego. Dobrym źródłem fitohormonów będą następujące produkty:

czerwona koniczyna, soja, rośliny strączkowe,  jabłka, rabarbar, nasiona granatu, czosnek, produkty zbożowe, czereśnie, siemię lniane, szałwia, chmiel, żeń-szeń syberyjski, liście malin i jeżyn.

W terapii dolegliwości związanych z menopauzą lub bolesnymi  miesiączkami można wykorzystać pluskiwcę groniastą.To roślina, która wykazuje dodatkowo działanie rozkurczowe.

W aptekach znajdziesz również gotowe suplementy diety zawierające fitohormony. Jeśli chcesz wykorzystać ich działanie w procesie odmładzania i regeneracji skóry, najlepiej zawierzyć dobrze przygotowanym kosmetykom.

Seria Phyto-sensation powstała, aby opóźnić proces hormonalnego starzenia się skóry

Jeśli poszukujecie najlepszych fitohormonów dla waszej skóry, dobrze zwrócić oczy w stronę wyjątkowej, kosmetycznej marki.

Dr Belter w swojej innowacyjnej linii Phyto-sensation skupił się na tych składnikach, by stworzyć linię ukierunkowaną na wygładzenie i ujędrnienie skóry dotkniętej procesem starzenia. Organiczne flawony pozyskane z soi, czerwonej koniczyny, korzenia yam (pochrzyn) oraz chmielu dostarczają do wnętrza skóry kluczowych składników odpowiadających za proces starzenia – hormonów fitoestrogenów.

Linia pielęgnacyjna składa się z elixiru, kremu anti-aging, maski regenerującej oraz koncentratu do masażu. Elixir to serum o ultralekkiej konsystencji, który m.in. dodatkowo zawiera antyoksydacyjną witaminę E.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Krem wzbogacony został o naturalny skwalen – substancję bioorganiczną, która uaktywnia procesy regeneracyjne skóry i pozwala zatrzymać młodość, antyoksydacyjną witaminę C, przeciwstarzeniowy retinol oraz kompleks antystresowy.

Koncentrat do masażu dodatkowo zawiera koenzym Q10, który chroni skórę przed działaniem wolnych rodników. Cała seria zawiera składniki hightech . Belisomy  AP® – są to peptydy pozyskane z awokado zamknięte w belisomach ( liposomy produkowane przed firmę DR.BELTER).

Dzięki zaawansowanej technologii zamknięte w ten sposób fitopeptydy stanowią dla skóry kompleks detoksykujący – pomagają w usuwaniu uszkodzonych białek, dzięki temu skóra poddana jest odnowie.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

 


Na podstawie: polki.plporadnikzdrowie.pl, *doz.pl/czytelnia

Artykuł powstał we współpracy z Dr Belter.

 


Zobacz także

Fot. Screen  Youtube/STV News

Sekret długowieczności? Trzymaj się z dala od facetów, przysparzają więcej kłopotów niż są tego warci

Fot. iStock/pixelfit

5 sytuacji w związku, w których kłamstwo bywa „rozsądnym” wyjściem

Fot. iStock/Geber86

Pomyśl, ile tak naprawdę jesteś warta i doceń to