Na czym dziś polega demokracja? Przybiera twarz ulicznych protestów i śmiejącego się w swojej limuzynie posła, gdzie nikt z nikim nie rozmawia

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
20 grudnia 2016
Fot. iStock/praetorianphoto
Fot. iStock/praetorianphoto

Boję się. Boję się, bo agresja, przemoc i terroryzm mają twarz człowieka. Twarz kogoś, kogo możemy codziennie mijać na ulicy, kto stoi za mną w kolejce po chleb, może ma dzieci w tej samej szkole co moje.

Mój syn oglądając wczoraj wieczorem wiadomości mówił: „Mamo, ja tam w piątek byłem, stałem w tym właśnie miejscu”.  A ja czułam, jak żołądek wywraca mi się na drugą stronę, bo wczoraj – gdyby wycieczka szkolna była w  poniedziałek – stałby na berlińskim świątecznym jarmarku.

Przyjaciółka mówi: „Berlin to już blisko nas”. Ilu z nas ma w stolicy Niemiec znajomych, przyjaciół, rodziny? Daleko mi było do strachu, bo terroryzm strachem się karmi. Karmi się nim każda forma przemocy, dzięki temu, że się boimy zyskuje na sile. A ja teraz się boję. Nie, nie o siebie, ale o moje dzieci, zastanawiam się w jakim świecie przyjdzie im żyć. Jak daleko jesteśmy od tego choćby względnego spokoju sprzed 20 lat, od tych wiadomości, które dzisiaj zewsząd nas atakują.

Boję się fanatyzmu. Boję się ludzi, którzy wyznają jedyną słuszną zasadę i nie zawahają się jej użyć. Znowu od kilku dni przyglądam się temu, co w Polsce. Nie chcę wpadać w panikę, nakręcać się atmosferą i dawać ponieść się emocjom. Tyle tylko, że uczuciem dominującym jest niepokój.

Bo czy demokracja polega na stawianiu barierek wokół sejmu, na nocnym podpisywaniu ustaw przez prezydenta, który nie zabiera głosu, który nie staje po stronie społeczeństwa, który nie zajmuje neutralnego stanowiska nawołując do dialogu?

Czy demokracja boi się wolnych mediów, które – wiadomo, że każde na swój sposób relacjonują, co się dzieje i patrzą na ręce rządzącym?

Czy w końcu demokracja polega na zamykaniu ust społeczeństwu, które ma prawo mówić, co myśli, co czuje – bez względu na to, po której stronie stoi?

Czy demokracja daje prawo do rządzenia w sposób niepodzielny bez potrzeby prowadzenia dialogu. Polega na wykorzystaniu zmęczenia społeczeństwa politycznymi przepychankami i dojścia do władzy, gdzie tylko władza się liczy. Gdzie władza odbiera zdolność poszanowania drugiego człowieka?

Krzyczymy, że islamiści, że uchodźcy, że zagrożenia trzeba odsuwać jak najdalej od naszego kraju, żeby nasze dzieci mogły bezpiecznie dorastać. A tymczasem sami dla siebie stajemy się zagrożeniem kłócąc się przy kuchennym stole, dyskutując z panem w sklepie, czy pod kościołem, gdzie obelga goni oblegę, gdzie każdy próbuje udowodnić, czyja racja jest najważniejsza i najlepsza.

Mam wrażenie, że tracimy zdolność realnej oceny sytuacji. Złość i nienawiść odbierają nam zdolność racjonalnego myślenia. Gonimy za sensacją, albo odcinamy się od tego, na co wpływu nie mamy, bo to miejsce, ten kraj, rządzący już dawno odebrali nam wiarę w to, że coś dla nich znaczymy, że nasz głos, nasz protest jest widoczny.

Dzisiaj pokazują nam środkowy palec dając do zrozumienia: z nikim rozmawiać nie będziemy, mamy swój pomysł, swój plan na nasze życie, na życie tego kraju i wam nic do tego. Wysłuchamy jedynie tych, którzy nas popierają, damy tyle, ile trzeba będzie by przekupić społeczeństwo, by jedna osoba po drugiej zobaczyła „dobrą zmianę”, a po nas już tylko pożoga. Ale liczy się teraz czas chwały i władzy.

Czym różnimy się od fanatyków, czym różnimy się od tego, który wczoraj wjechał w tłum nieświadomy zagrożenia, gdzie ludzie spotkali się, by poczuć świąteczną atmosferę? Jesteśmy gotowi posunąć się do tego samego, jeśli nie my, to być może ktoś kogo znamy, kto mieszka gdzieś blisko, kogoś, kto nie zawaha się użyć siły chcąc udowodnić innym swoje racje.

Czym dzisiaj dla nas jest demokracja? Dla pokolenia tych, którzy stan wojenny pamiętają trochę już jak przez mgłę, bo jeszcze mali byliśmy i to, co się działo miesza się z tym, co opowiedziane, a poza tym tak bardzo odległe. „To nie wróci” gdzieś z tyłu głowy mamy pewność, że to, co nam dane, dane jest na zawsze. Tego, co wywalczone przecież nie można już teraz w XXI wieku odebrać, bo demokracja, to ustrój, który daje każdemu z nas prawo głosu, prawo wyboru tego, kto i w jaki sposób będzie rządził, dbało nas i o nasz kraj.

Dzisiaj demokracja przybrała kształt ulicznych protestów, wykrzykiwanych w tłum haseł i śmiejącego się w limuzynie posła. My swoje, oni swoje. Nikt z nikim nie rozmawia, brak dialogu, brak wypracowania porozumienia, brak chęci wysłuchania.

Wszyscy jesteśmy winni, bo przestaliśmy dbać o siebie nawzajem, dbać o nasz kraj, bo jedyne co nas interesuje to czubek własnego nosa, by był bezpieczny. I nadal bardziej rusza nas to, co chociażby w Berlinie – bo jednak trochę dalej od nas, niż to, co u nas, na własnym podwórku, gdzie nie wiadomo, co zastaniemy budząc się rano, jakie ustawy zostaną podpisane, jakie prawa podpisane.

Tak, dzisiaj boję się fanatyzmu – każdego, zwłaszcza tego, który najbliżej mnie i mojej rodziny.


Masz dość oglądania „Kevina samego w domu” na święta? Poznaj nasze propozycje

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
20 grudnia 2016
Fot. iStock / CentralITAlliance
Fot. iStock / CentralITAlliance

Grudniowy maraton filmowy bez wątpienia kojarzy się z powtarzanymi od lat filmami, które w wielu przypadkach zyskały miano kultowych. Trudno wyobrazić sobie świąteczny czas bez filmu typu „Kevin sam w domu”, który już nikogo i niczym nie zaskakuje. Gdy zasiadamy przez ekran telewizora, znów trafiamy, rok po roku na ten sam repertuar. Czy aby na pewno tego chcemy?

Do tej pory oglądaliśmy i nie narzekaliśmy, ponieważ…

No właśnie, oglądaliśmy co roku te same historie, przerobione już od każdej możliwej strony. Nawet wiemy, w których miejscach wypadałoby się zaśmiać i nawet czasem jeszcze nam to spontanicznie wychodzi. Do tej pory telewizje nie dawały możliwości wielkiego wyboru, więc poniekąd nie było nic lepszego. A poza tym, jakoś tak przywykliśmy już do tych historii kojarzących się ze świąteczną atmosferą.

Co prawda, w tym przypadku nie zawsze można było liczyć na kino wysokich lotów, a jednak szczęśliwe zakończenia krzepiły. Dla odmiany od tego, na co się natykamy w życiu, świąteczne hity kuszą nas przyjemnym rozwiązaniem — dobro zawsze wygrywa, zło zostaje ukarane, co jest miłą odskocznią od codziennych kłopotów. W końcu świąteczny czas obliguje do pozytywnego myślenia i rodzinnego spędzania czasu. Ma być jak w filmach — zabawnie i optymistycznie, a święta Bożego Narodzenia trafiają się nam raz do roku, więc szkoda marnować tej szansy.

Świąteczne filmy bywają niczym baśnie, a nawet my, dorośli potrzebujemy do czasu do czasu rozsmakować się w ich niezapomnianym klimacie. Jednak, szczególnie w tym świątecznym okresie, warto poznać i pokochać coś zupełnie innego, dla odmiany.

Tym razem nie zmarnuj szansy na Baśniową Gwiazdkę na CBS Europa

Kanał CBS Europa przygotował dla swoich widzów świąteczny prezent! W czasie świąt Bożego Narodzenia na kanale będzie można zobaczyć z całą rodziną urocze, pełne ciepła produkcje, wśród których każdy kinoman znajdzie coś dla siebie. Fani motywów fantastycznych z pewnością ucieszą się z takich filmów jak „Kolor magii” (ekranizacja książki Terry’ego Pratchetta o tym samym tytule), czy teżNiekończąca się opowieść”. Nie zabraknie też klasycznych świątecznych komedii romantycznych – w ramach cyklu obejrzeć będzie można ukochane przez widzów na całym świecie produkcje, m.in. „To właśnie miłość” oraz „Był sobie chłopiec”.

Obejrzymy m.in.:

Kolor magii – 24 grudnia, cz. I o 13:20, cz. II o 15:20

Produkcja: Wielka Brytania, 2008 rok
Reżyseria: Vadim Jean
Obsada: David Jason, Sean Astin, Tim Curry, Jeremy Irons, Brian Cox, David Bradley, Christopher Lee, Geoffrey Hutchings, Marnix Van Den Broeke, Michael Mears, Roger Ashton-Griffiths, Will Keen, Richard da Costa, Philip Philmar, Terry Pratchett

Po czterdziestu latach nieskutecznej nauki na Niewidzialnym Uniwersytecie, Rincewind (David Jason) zostaje relegowany z uczelni magów. Czarnoksiężnik-nieudacznik postanawia zakończyć swój żywot (ku uciesze Śmierci), lecz w tym czasie do portu Ankh-Morpork przybywa turysta, za którym podąża bagaż wykonany z drewna myślącej gruszy i wypełniony złotymi monetami. Rincewind zostaje przewodnikiem Dwukwiata (Sean Astin) — agenta ubezpieczeniowego pragnącego zwiedzić największe miasto świata i poznać słynnego Cohena Barbarzyńcę (David Bradley). Tymczasem na macierzystej uczelni maga trwa walka o władzę. Jaką rolę odegra w niej słynna księga Octavo oraz sam Rincewind?

Był sobie chłopiec — 24 grudnia o 21:00

Produkcja: Wielka Brytania/USA/Francja/Niemcy, 2002 rok
Reżyseria: Chris Weitz, Paul Weitz
Obsada: Hugh Grant, Nicholas Hoult, Toni Collette, Victoria Smurfit, Denise Stephenson, Rachel Weisz, Augustus Prew, Mark Heap, Sharon Small, Nicholas Hutchison, Natalia Tena, Cathy Murphy

Will Freeman (Hugh Grant) wiedzie życie niebieskiego ptaka: utrzymuje się z tantiem z napisanej przez ojca piosenki, lubi oglądać teleturnieje i podrywać dziewczyny. Nie w głowie mu ustatkowanie się, dzieci, a nawet stała partnerka. Pewnego dnia w poszukiwaniu kolejnego romansu wybiera się na spotkanie samotnych rodziców. Kłamstwo o porzuceniu przez żonę i wychowywaniu dwuletniego syna przychodzi mu łatwo — podobnie jak umówienie się z uroczą Suzie (Victoria Smurfit). Na randkę-piknik kobieta zabiera swoją córeczkę oraz syna przyjaciółki. Tak Will poznaje Marcusa (Nicholas Hoult) — nieco dziwacznego dwunastolatka — oraz jego dysfunkcyjną matkę, Fionę (Toni Collette)…

Elfy z ogrodu czarów — 25 grudnia o 17:10

Produkcja: Wielka Brytania/USA, 1997 rok
Reżyseria: Charles Sturridge
Obsada: Harvey Keitel, Peter O’Toole, Florence Hoath, Phoebe Nicholls, Elizabeth Earl, Paul McGann, Lara Morgan, Jason Salkey, Adam Franks, Guy Witcher, Joseph May, Anna Chancellor, Bill Nighy, David Calder

Trwa I wojna światowa. W małym angielskim miasteczku mieszka rodzina Wrightów. Po śmierci dziesięcioletniego synka, Polly Wright (Phoebe Nicholls) jest pogrążona w rozpaczy i żałobie. Jej córeczka Elsie (Florence Hoath) żyje w cieniu rodzinnej tragedii, choć ma wsparcie w ojcu — Arthurze (Paul McGann). Mężczyzna ma talent techniczny i jako jedyny w okolicy zajmuje się fotografią. Świat Wrightów zmienia się, gdy przygarniają pod swój dach osieroconą siostrzenicę Polly, Frances (Elizabeth Earl). Dziewczynka wierzy we wróżki i jest przekonana, że mieszkają one w pobliskim lesie. Postanawia także sprawić, że uwierzy w nie tęskniąca za synem ciotka. Elsie i Frances biorą aparat fotograficzny Arthura i idą sfotografować wróżki. Efekt jest zaskakujący…

Niekończąca się opowieść — 25 grudnia o 19:05

Produkcja: Niemcy/USA, 1984 rok
Reżyseria: Wolfgang Petersen
Obsada: Noah Hathaway, Barret Oliver, Alan Oppenheimer, Tami Stronach, Sydney Bromley, Patricia Hayes, Moses Gunn, Tilo Prückner, Deep Roy, Thomas Hill, Gerald McRaney

Bastian (Barret Oliver) niedawno stracił matkę – aby oderwać się od bolesnej rzeczywistości ucieka w świat książek. Pewnego dnia ukrywa się w antykwariacie przed prześladującymi go łobuzami ze szkoły. Tam znajduje tajemniczą książkę. Chłopca szybko wciąga opowieść, której akcja toczy się w krainie zwanej Fantazją. Jej mieszkańcom zagraża Nicość, a mogąca uratować Fantazję Cesarzowa cierpi na śmiertelną chorobę. W niebezpieczną podróż w poszukiwaniu lekarstwa wyrusza młody wojownik Atreyu (Noah Hathaway). Bastian z przejęciem śledzi przygody bohatera. Chłopiec nie wie jednak, że i jemu przypisana jest ważna rola w tej historii…

To właśnie miłość — 25 grudnia o 21:00

Produkcja: Wielka Brytania/USA/Francja, 2002 rok
Reżyseria: Richard Curtis
Obsada: Bill Nighy, Gregor Fisher, Colin Firth, Liam Neeson, Emma Thompson, Kris Marshall, Heike Makatsch, Martin Freeman, Joanna Page, Chiwetel Ejiofor, Andrew Lincoln, Keira Knightley, Hugh Grant, Martine McCutcheon, Laura Linney, Thomas Brodie-Sangster, Alan Rickman, Rodrigo Santoro

Londyn. Nadchodzi Boże Narodzenie. Dla niektórych to czas radości, dla innych smutku. Były eksgwiazdor rocka Billy Mack (Bill Nighy) nagrywa swój przebój w nowej, bożonarodzeniowej wersji. Jamie (Colin Firth) dowiaduje się, że jego dziewczyna ma romans z jego bratem. Peter (Chiwetel Ejiofor) i Juliet (Keira Knightley) właśnie wzięli ślub, jednak dziewczyna nie umie ułożyć swoich relacji z najlepszym przyjacielem męża. Daniel (Liam Neeson) cierpi po stracie żony, ale musi zająć się jedenastoletnim pasierbem. Karen (Emma Thompson) jak zawsze wsparciem dla rodziny i przyjaciół. Choć jej małżeństwo z Harrym (Alan Rickman) wydaje się stabilne, to mężczyznę wodzi na pokuszenie seksowna sekretarka. Do rezydencji na Downing Street 10 właśnie wprowadza się nowo wybrany premier (Hugh Grant) — młody i samotny…

Hans Christian Andersen — 26 grudnia, cz. I o 15:05, cz. II o 16:55

Produkcja: USA, 2003 rok
Reżyseria: Philip Saville
Obsada: Kieran Bew, Emily Hamilton, Flora Montgomery, James Fox, Simon Callow, Steven Berkoff, Mathieu Carrière, Geraldine James, Alison Steadman, Edward Atterton, Mark Dexter, Hugh Bonneville, Lynda Bellingham, Miranda Pleasence, Patrick Barlow

XIX-wieczna Dania. Urodzony w ubogiej rodzinie Hans Christian Andersen (Kieran Bew) słyszy przepowiednię Cyganki (Miranda Pleasence), która mówi, że nadejdzie czas, gdy wszyscy mieszkańcy Kopenhagi będą go czcić. Młody Hans ma talent do opowiadania baśni. Powoli rodzą się kolejne historie: o brzydkim kaczątku, słowiku, dziewczynce z zapałkami, małej syrence czy groźnej Królowej Śniegu…

Once — 26 grudnia o 21:00

Produkcja: Irlandia, 2007 rok
Reżyseria: John Carney
Obsada: Glen Hansard, Markéta Irglová, Hugh Walsh, Gerard Hendrick, Alaistair Foley, Geoff Minogue, Bill Hodnett, Danuse Ktrestova, Darren Healy, Mal Whyte, Marcella Plunkett, Niall Cleary

On jest ulicznym grajkiem, który dzieli się swoją muzyką na ulicach stolicy Irlandii. Ona to emigrantka z Czech samotnie wychowująca dziecko. Spotykają się przypadkiem, ale szybko odkrywają, że mają wspólną pasję – muzykę…


Wpis powstał we współpracy z CBS Europa

 

 


6 kobiecych cech, które kręcą mężczyzn – wprost nie mogą im się oprzeć!

Redakcja
Redakcja
19 grudnia 2016
Fot. iStock / CoffeeAndMilk
Fot. iStock / CoffeeAndMilk

Kiedy mężczyzna widzi jakąś kobietę po raz pierwszy, mniej lub bardziej świadomie dla samego siebie, ocenia ją pod kątem jej fizyczności szukając cech, które w naturalny sposób przyciągają go i interesują. Może nie jest to politycznie poprawne, ale tak to właśnie urządziła Matka Natura – on, samiec, szuka najlepszej samicy, która będzie atrakcyjna i która z dużą dozą prawdopodobieństwa, idealnie nadaje się do posiadania potomstwa. Cóż, z naturą walczyć jest bardzo trudno, a mężczyźni dostrzegając niektóre kobiece cechy, stają się bardziej ulegli i wprost nie mogą im się oprzeć. Co się do nich zalicza?

Węższa talia, szersze biodra

To nie będzie odkrycie roku, jeśli stwierdzimy, że mężczyznom podobają się panie z wąska talią i szerszymi od niej biodrami (oczywiście, od tej reguły są wyjątki!). Dlaczego? Bo gdzieś tam mają zakodowane, że szerokie biodra są wręcz stworzone do rodzenia dzieci, co oznacza, że ich posiadaczka będzie dobrym wyborem na partnerkę. Idealny stosunek bioder do talii wynosi 0,7 – jeśli chcesz sprawdzić, czy jesteś bliska perfekcji zmierz dokładnie obwód talii w centymetrach, a następnie podziel go przez obwód bioder. I nie musisz wcale mieć wymiarów top modelki, bo idealne proporcje miała np. Marilyn Monroe, która nosiła rozmiar 42!

Wysoki głos

Im wyższy głos, tym dla mężczyzny bardziej związany z młodością i… znowu płodnością. Posiadaczki wysokich głosów są dla panów z miejsca bardziej atrakcyjnymi partnerkami i to na nie pierwsi zwrócą oni swoją uwagę. Na szczęście biologia to nie wszystko – równie istotne jak tembr głosu jest dla mężczyzny to, co kobieta ma do powiedzenia…

Zdrowe, lśniące włosy

Błyszczące, najlepiej długie i gęste włosy, to kolejny znak od natury mówiący o dobrym zdrowiu i predyspozycjach do wydania na świat potomstwa. Z drugiej strony, może to być to wielką zmyłką i jedynie oznaką dobrego fryzjera i świetnie dobranych kosmetyków 😉

Mniej makijażu

Możesz nakładać nawet i dziesięć warstw makijażu, by stać się bardziej atrakcyjną i ukryć swoje niedoskonałości, ale czy czasami nie zadziałasz w ten sposób przeciwko samej sobie? Badania pokazują, że facetów kręci naturalny wygląd i ewentualnie lekkie podkreślenie urody zamiast szpecącej tapety. Jak widać no make up, to nie chwilowa akcja czy moda, ale wyższa konieczność!

Uśmiech

Szczęśliwe i radosne osoby przyciągają do siebie innych – tutaj nie potrzeba specjalistycznych badań, by wyciągnąć takie wnioski. Z pewnością uroku dodają też białe, zadbane zęby, więc przestań unikać stomatologa i uśmiechaj się do mijanych osób zamiast robić naburmuszoną minę lub wgapiać w swojego smartfona. Jak powiedział Gabriel Garcia Marquez „Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutna, ponieważ nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w twoim uśmiechu”.

Kolor czerwony

Nie tylko byki reagują żywo na czerwony kolor! Mężczyznom czerwień kojarzy się z pożądaniem, a kobiety w ubraniach o tej barwie automatycznie zyskują na atrakcyjności. Czas na zakup odpowiedniej szminki, wyprasowanie czerwonej kiecki i ruszenie na podbój męskich serc!

A tak na zakończenie, to nie przejmuj się za bardzo, jeśli nie wszystkie z powyższych cech do ciebie pasują – miłość to tak cudowne, fenomenalne i niemożliwe do pojęcia i opisania zjawisko, że nawet wąskie biodra, matowe włosy, czy niski głos nie są w stanie jej zaszkodzić. Dla swojego mężczyzny jesteś idealna taka, jaka jesteś – facet ma prawdziwe szczęście, że to właśnie na ciebie trafił.


Zobacz także

Zdrowy Brzuch

Startuje ogólnopolska kampania „Zdrowy Brzuch”

© MamaM&M

Raj dla dzieci, piekło dla rodziców. Wolny czas z dzieckiem na sali zabaw

Fot. iStock / tevecoleimages

Jak nie myśleć o nadwadze? Zanim postawisz zbyt pochopnie cel – przeczytaj