Przepis na domowe mleko sojowe

Redakcja
Redakcja
12 lipca 2017
Fot. iStock / caroljulia
Fot. iStock / caroljulia

Mleko sojowe zawiera pełnowartościowe białko w ilości zbliżonej do mleka krowiego, oraz pełny zestaw aminokwasów. Badania wskazują na zależność między spożyciem diety bogatej w produkty sojowe, a zmniejszoną zachorowalnością na niektóre nowotwory (w szczególności sutka, prostaty i okrężnicy). Zawarte w soi izoflawony  zmniejszają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Jest ono ubogie w cukry i dlatego często sprzedaje się je lekko posłodzone. Ten rodzaj napoju nadaje się do kawy, koktajli, płatków i in.

Przepis na domowe mleko sojowe

Potrzebujesz:

  • 170 g soi (1 szklanka),
  • 6 szklanek wody (1500 ml)
Przepis na domowe mleko sojowe

Fot. iStock / pixelprince

Przygotowanie:

  1. Szklankę soi zalewamy 3 szklankami wody i odstawiamy do namoczenia na około 10 godzin (ziarna przed namoczeniem są owalne, a po namoczeniu stają się podłużne).
  2. Po tym czasie odlewamy wodę, w której ziarna się moczyły, i naczynie uzupełniamy taką samą ilością świeżej wody; następnie wszystko miksujemy.
  3. Po zmiksowaniu dolewamy 3 kolejne szklanki wody, a następnie gotujemy wszystko około 30 minut (czas liczymy od momentu zagotowania). Z uwagi na to, że soja zwiększa swoją objętość, warto użyć wysokiego garnka, a płyn gotować na małym ogniu, aby nie dopuścić do przypalenia się.
  4. Po 30 minutach gotowania rozdrobnione ziarna soi – tzw. okarę – odcedzamy i mleko jest gotowe. Nie należy przechowywać go w lodówce dłużej niż 3 dni.
 Przepis na domowe mleko sojowe

Fot. iStock


7 bardzo złych powodów, by skończyć związek

Redakcja
Redakcja
12 lipca 2017
fot. iStock/ lechatnoir
fot. iStock/ lechatnoir

Choć rozstania to nic przyjemnego, zazwyczaj zakończenie związku podyktowane jest solidnymi argumentami – cóż, lepiej dać sobie nawzajem możliwość na ułożenie życia na nowo, niż kontynuować festiwal kłótni, wymówek i niewybaczonych przewinień. Bywa jednak i tak, że ludzie rozstają się z niezrozumiałych, a nawet nieco dziwnych przyczyn, które zwykłemu śmiertelnikowi mogą wydawać się niewystarczającym do zerwania powodem. Chociaż z drugiej strony, jeśli ktoś zbyt łatwo poddaje się i nie chce walczyć o szczęście z drugą osobą, to może lepiej, że nie zwlekał z powiedzeniem „żegnaj”. Oto 7 bardzo złych powodów, by zakończyć związek i wycofać się z relacji.

Pokłóciliście się

Co prawda rozstania często poprzedzane są kłótniami, nieporozumieniami, a nawet ognistymi awanturami (z latającymi talerzami włącznie), ale jedna sprzeczka zerwania nie czyni! Tym bardziej, jeśli zdarzyło się to po raz pierwszy lub jest niezwykle rzadkim zjawiskiem w waszej relacji – nieporozumienie nie oznacza, że do siebie nie pasujecie lub że się nie kochacie. Emocje są złymi doradcami i czasami warto poczekać z ważnymi decyzjami do czasu ich uspokojenia. Pomijamy sytuacje, gdy odkryłaś zdradę, wielkie oszustwo lub inną sytuację, z którą nie chcesz i nie możesz się pogodzić – to zupełnie inna kategoria.

Twój chłopak nie spodobał się przyjaciółce

Najlepsza przyjaciółka skrytykowała twojego partnera, nie pała do niego sympatią, a nawet namawia cię do zerwania i zapomnienia o nim? Zastanów się, czy aby na pewno stoi za tym troska o twoje serce i sympatia, a nie zazdrość i poczucie odrzucenia – takie rzeczy się zdarzają! Warto słuchać tego, co mówią nasi najbliżsi i rodzina, ale czasami nie mają racji i mogą przyczynić się do zbyt pochopnych decyzji. Pamiętaj, że wybierasz mężczyznę dla siebie, a nie dla przyjaciółki czy rodziców. Być może nie mieli okazji poznać go lepiej, ocenili zbyt łatwo i niesprawiedliwie? Daj im szansę na bliższą znajomość i słuchaj nie tylko cudzych podpowiedzi, ale przede wszystkim własnej intuicji i serca.

On nie jest idealny

Chrapie w nocy, zostawia brudne kubki w zlewie, rozrzuca skarpetki, a na brzuchu brakuje mu sześciopaka? Czas najwyższy pożegnać mit o ludziach idealnych, bo… nie ma takich! Ty też nie jesteś taka perfekcyjna, jakbyś chciała – masz swoje niedoskonałości, popełniasz błędy, irytujesz czasami innych swoimi zachowaniami. Jeśli szukasz ideału w każdym calu, to powodzenia – prawdopodobnie nigdy go nie znajdziesz. Kocha się nie za coś, ale pomimo wszystko – zapamiętaj i wciel w życie.

Bo nie jest tak, jak na filmie (albo u innych)

Bo w szafie nie trzyma pejcza i kajdanek jak Grey, a w piwnicy ma jedynie rower i półkę ze słoikami od mamy, a nie tajemniczy pokój seksualnych zabaw. Bo ten od Kaśki co niedziela robi jej omlety z jarmużem i przynosi kwiaty, a twój czasem tylko, od święta (i jak nie zapomni) podaruje ci zwiędniętego tulipana i kanapki z żółtym serem poda. Nie jest jak w filmie? Nie jest jak u koleżanki? A kto ci powiedział, że tak być musi? Jeśli czujesz się szczęśliwa i kochasz go, to w czym rzecz? Przestań porównywać siebie i swój związek z innymi  i pamiętaj, że filmy to fikcja, a życie innych znamy jedynie fragmentarycznie – może ona ma na ten jarmuż alergię, a za kwiatami tak naprawdę nie przepada?

Uważasz, że miłość cię ogranicza

Zrywasz, bo uważasz, że w związku ludzie duszą się, są zniewoleni i nie mogą się w pełni realizować. Partnera traktujesz jak osobistego strażnika i kogoś, kto kontroluje, sprawdza, tłamsi. Cóż, może masz złe doświadczenia i trafiłaś na toksycznego faceta? Udany związek sprawia, że czujesz się zmotywowana, a partner jest dla ciebie wsparciem i pomaga w samorealizacji i osiąganiu celów. Zobacz na tych wszystkich ludzi, którzy odnoszą sukcesy i tworzą udane relacje – nie wydają się ograniczeni swoją miłością. Zastanów się, czy nie powtarzasz jedynie wytartych frazesów, by usprawiedliwić swoją decyzję i ukryć jej prawdziwe powody.

Chcesz być singlem, bo… to modne

Marzy ci się życie singla, bo wydaje się to fajne i wszyscy dookoła o tym mówią? Zrywasz, bo uważasz, że życie w pojedynkę stało się w dobrym guście i trendy? Jeśli chcesz być modna, to kup sobie jakiś fajny ciuch albo odwiedź fryzjera i obetnij włosy na wzór modelki z katalogu, ale nie igraj z czyimiś uczuciami i nie łam mu serca. Poza tym szczęśliwa miłość i satysfakcja z udanego związku nigdy nie były pasee i raczej nie zanosi się na to, by miały się stać niemodne.

Boisz się przyszłości

Wolisz zerwać, zakończyć związek, niż żyć w strachu, że kiedyś to on cię zostawi i złamie ci serce. Boisz się przyszłości, przeraża cię jej niepewność i niemożliwość zaplanowania. Czy jednak warto rezygnować z uczucia pod wpływem lęków? Tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono – żaden człowiek na świecie nie da ci pełnej gwarancji! Miłość polega na zaufaniu, na głębokiej wierze w drugą osobę i wspólne życie. Może wydawać się skokiem na głęboką i nieznaną wodę, ale gdy już się odważysz, gdy pokonasz lęk i skoczysz, to dziwisz się samej sobie, że zwlekałaś tak długo i stałaś na brzegu owładnięta irracjonalnym strachem. Kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa!

Zapisz


Uwaga „toksyczny”! 5 typów najgorszych wampirów energetycznych

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
12 lipca 2017
Fot. iStock / KatarinaBlazhievskaya
Fot. iStock / KatarinaBlazhievskaya

Ledwo przekroczy bramę twojego życia, a ty już jesteś na emocjonalnych i fizycznych „kolanach”. Zaczyna boleć cię głowa i czujesz jak ulatuje z ciebie cała energia. Jeśli spotkasz go rano, masz jak w banku, że większość dnia możesz spisać na straty.

Jak rozpoznać wampira energetycznego klasy „master” i przede wszystkim, jak się przed nim obronić? To możliwe, choć wcale nie proste – przeczytajcie!

Wampir – portret pamięciowy

Czym charakteryzuje się prawdziwy wampir? Ma kilka cech, który z pewnością odczujesz podczas waszego spotkania.

Judith Orloff, psychiatra z Kalifornii, której „konikiem” są trudne relacje między ludźmi, radzi by wampira wykryć diagnozując samego siebie. Wystarczy odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Czy po spotkaniu:

  • Czujesz, że masz mniej siły. Masz ochotę na drzemkę/ciężkie powieki?
  • Gwałtownie zniknął twój dobry nastrój?
  • Czujesz, że „łapiesz doła”?
  • Obniżyła się twoja samoocena?
  • Masz ochotę na słodycze lub ciężkie jedzenie?
  • Czujesz się bezwartościowa lub analizujesz natarczywie swoją wartość?
  • Zaczynasz odczuwać nieuzasadniony lęk?

Jak poradzić sobie z wampirem? To zależy od tego, na jaki typ trafiłeś.

Narcyz

Wymagają od innych niekończącej się uwagi i zainteresowania. Są przekonani, że to wokół nich kręci się świat. Biada ci, jeśli dasz im odczuć, że jest inaczej. Dopóki dostają to, czego chcą, nie jest najgorzej.

Prawdziwy problem z narcyzem pojawia się, gdy wikłasz się z nim w głębszą relację. Ich możliwości emocjonalne są bardzo ograniczone, dlatego prędzej lub później taka relacja może zrobić się dokuczliwa i niszcząca.

Samoobrona: Brutalny realizm

Jeżeli świadomie wiążesz się z narcyzem, jedno jest pewne – musisz wyzbyć się oczekiwań i większości swoich potrzeb. Narcyzi nie są w stanie zrozumieć i zaakceptować potrzeb innych ludzi, nie mówiąc już o ich spełnianiu. Wszystko, co nie dotyczy ich samych – nie jest ważne. I nie ma siły, która by to zmieniła.

Uważaj na uzależnienie od humorów narcyza. Jedynym skutecznym sposobem współpracy lub obrony przez zagraniami narcyza, jest przedstawiania świata tak, aby był mu przychylny. Jeśli proponujesz mu coś (obojętnie czy w pracy czy w związku) przedstaw to tak, by widział w tym bezpośrednie odniesienie do jego osoby – a najlepiej korzyści.

Wieczna ofiara

„Znowu w życiu mi nie wyszło” ten kawałek Budki Suflera mógłby się stać osobistym hymnem tego wampira. Nieważne czy świeci słońce czy pada deszcz, ten typ zawsze jest ofiarą. Cały świat został stworzony tylko po to, by utrudniać mu życie i rzucać kłody pod nogi. Ludzie tylko czekają na okazję by jeszcze mu „dołożyć”, a po paru minutach spotkania z nim zaczynasz w to wierzyć, bo nikt „normalny” nie jest w stanie długo znosić tego chodzącego dramatu.

Charakterystyczne jest to, że Wieczna ofiara nie zamierza niczego zmienić, to jej sposób na życie. Wyuczona bezradność. Jest to bardzo wygodne, no bo po co podejmować jakiekolwiek działania, skoro i tak NIC od niej nie zależy?

Samoobrona: Palisada

Ostre granice. Żeby nie spędzić życia na wysłuchiwani jego osobistej książki zażaleń, musisz bardzo jasno i pewnie przekazać informację „Słuchaj bardzo chciałbym ci pomóc, ale wróćmy do rozmowy, gdy naprawdę będziesz gotowy rozwiązać swój problem”, „Słuchaj możesz rozwiązać swój problem tak, wybacz, ale teraz muszę wrócić do swoich zajęć”. Dopóki będziesz pokornnie wysłuchiwać narzekań kosztem swojej energii i zajęć, Wieczna ofiara będzie bardzo chętnie z tego korzystała.

Proponuj konkretne możliwości: „Możemy o tym porozmawiać wieczorem i znaleźć rozwiązanie”.

Kontroler życia

To nikt inny jak mistrz manipulacji. Ich celem jest kontrolowanie samo w sobie. Im więcej mogą kontrolować, tym lepiej się czują.

Jeżeli prezentujesz inny styl życia, czy poglądy – od razu trafiasz na ich celownik. No bo jak skutecznie kontrolować świat, w którym znajdują się takie „niepasujące” elementy, jak ty?

Samoobrona: Wolna głowa

Nie próbuj zmanipulować manipulatora – sukces jest mało prawdopodobny. Jeśli wyczują w tobie ofiarę – strapienie, bezradność – jesteś upolowany i podany na tacy. Jedynym skutecznym sposobem jest poskromienie pokusy pokonania ich, ich własną bronią. Uratuje się tylko zwykła, grzeczna asertywność – bez wdawania w zbędne dyskusje i tłumaczenia.

Krytyk 

Są podobni do narcyzów, dążą do skupienia całej uwagi na ich osobie. Różnica jest tylko jedna, możesz odnieść wrażenie są zainteresowani twoimi emocjami, uczuciami, problemem. Nie są. To tylko powierzchowna maska, na zdobycie twojej atencji. Głównym wątkiem stanie się nie twój problem, a ich niezawodna rada.

Oczywiście, przygotuj się na to, że nawet jeśli robisz coś dobrze, to robisz to źle. Takie życie. Nie spodziewaj się zmiany tego podejścia i oceny. Nawet gdy skorzystasz z rady, zrobisz to źle. To niekończąca się podróż.

Samoobrona: Megafon

Jeśli chcesz wyjść z takiego spotkania o własnych siłach przyda się megafon,  wyobraź go sobie bardzo dokładnie, bo musisz swoje zdanie i oczekiwania komunikować Krytykowi bardzo jasno i dość dosadnie. Nie możesz się dać zakrzyczeć.

Najlepiej byłoby ich słowotok wpuścić jednym uchem, a wypuścić drugim. Nie słuchaj zbyt uważnie lub odfruń na chwilę myślami. Rozmowę zakończysz grzecznym i rzeczowym stwierdzeń, że bardzo ci przykro, ale nie możesz w tej chwili rozmawiać/masz ważne zajęcia/zobowiązania.

Król dramatu 

Tzw. rozgałęźnik 😉 . Jeśli zastanawiasz się, jak z jednej igły, zrobisz wytwórnię wideł – prawdopodobnie jeszcze go nie spotkałaś 😉 . To mistrzowie snucia tragiczno-dramatycznych życiowych tasiemców. Uwielbiają zalewać innych swoimi i cudzymi dramatami.

Najbardziej zależy im na publiczności. Nic ich nie „rajcuje” tak bardzo, jak bycie w centrum uwagi.

Samoobrona: Królowa Lodu

To, co napędza ich do działania, to twoja reakcja. Jeśli żywiołowo reagujesz na dramaty, które z taką lubością ci opowiadają, dodasz im skrzydeł i podładujesz ich życiowe baterie. Jeśli chcesz przeżyć tę dramatyczną sagę, pozostań mało wzruszony. Ich wysiłki będą nieopłacalne, jeśli nie podchwycisz tych wszystkich „gorących” historii i zwyczajnie, ciut lekceważąco zajmiesz się swoimi sprawami.


Na postawie: psychcentral.com


Zobacz także

Fot. Materiały prasowe

Od garnków do zastawy, czyli jak zadbać o piękno i styl w kuchni i salonie

Gotowanie bez soli jest dla każdego

Gotowanie bez soli jest dla każdego. 11 zamienników soli, by potrawy nie straciły smaku

Fot. iStock / PeopleImages

10 nawyków żywieniowych, które odmienią twoje życie