Każda z nas jest ideałem! Zobaczcie świetny projekt, który obala mity na temat kobiecego piękna

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
26 marca 2017
Hugo Felix/Shutterstock.
 

Jak postrzeganie kobiecego piękna różni się w poszczególnych krajach na całym świecie? Pewnie trudno byłoby o konkretną odpowiedź, w związku z tym powstał projekt  zainicjowany przez brytyjską poradnię lekarską Superdrug Online Doctors pod nazwą „Perceptions of Perfection”. Poproszono kobiety graficzki na cały świecie o przygotowanie w Photoshopie idealnej sylwetki kobiety w ich kraju na podstawie tego samego zdjęcia. Różnimy się wielkością bioder, piersi, jak widać – w zależności od zakątka świata, postrzeganie kobiecego piękna skupia się na różnych jego aspektach. Projekt pokazuje, jaki wpływ na widzenie nas samych ma presja – najczęściej ta medialna. 

Obejrzyjcie. Okazuje się, że każda z nas jest ideałem…

Oryginał – na podstawie tego zdjęcia zmieniał się obraz idealnego ciała w zależności od kraju

Hugo Felix/Shutterstock.
Hugo Felix/Shutterstock
onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

USA_taggedonlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

onlinedoctor.superdrug.com

 


Jak sobie poradzić ze złamanym sercem?

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
26 marca 2017
Fot. iStock/martin-dm
 

Z moich ostatnich rozmów z bliskimi kobietami wynika, że sezon na złamane serca trwa w najlepsze, choć czasy nastoletnich rozterek już dawien dawno za nami. Złamane serce co prawda nie jest ponownie wciągnięte na listę jako jednostka chorobowa, ale daje szereg całkiem poważnych objawów i zasadniczo nie należy go lekceważyć. Nie jesz, nie śpisz i wypłakujesz oczy, wzięłaś urlop na żądanie w pracy, odcięłaś się od znajomych, nie widzisz sensu, by rano wstać z łóżka, obsesyjnie sprawdzasz mu fejsa i zastanawiasz się, czy mogłabyś zrobić coś inaczej, lepiej. Zamiast się zadręczać (choć wiem, jak piekielnie jest to trudne) postaraj się sobie pomóc.

Bądź dla siebie dobra

Tu nie potrzeba wyjaśnienia. Dobra bądź dla siebie! Pomyśl o sobie, jak o niemowlaku. Wkurzałabyś się na małe dziecko, że jest chore lub mu źle? Nie.

Płacz

Tak. Dobrze przeczytałaś. Szczególnie, jeśli jesteś heroską, której nic nie rusza. Cięciwa łuku nie może trwać w ciągłym napięciu, bo to osłabia jej właściwości. Zrób przegląd zastawy i bibelotów, może masz jakiś nielubiany kubek lub paskudną figurkę, które mogłabyś potłuc, by wyładować tłumioną wściekłość i żal. A potem z powodzeniem możesz się popłakać, bo trzeba będzie to posprzątać. Ważny jest pretekst, a łzy popłyną same.

Oszukuj

Swoje ciało oczywiście, bo umysł może ci nie uwierzyć. Pozytywny zastrzyk hormonów szczęścia zrobi ci lepiej. Czekolada, mizianki z przyjaciółkami, masaż, przytulanki ze zwierzakiem, orgazm (tak mówię o masturbacji, masz świetny wibrator, ten co złamał ci serce wcale nie był od niego lepszy!), ulubione ćwiczenia – sesja jogi, rower, zumba. Wiem, że nie czujesz się na siłach, by ruszyć cztery litery z domu, ale po dobrym treningu naprawdę poczujesz się lepiej. Ale po karmelowej czekoladzie też…

Wir zajęć

Jeśli potrzebujesz zapełnić sobie czas i myśli, a praca jest tym, co lubisz, i co daje ci poczucie stabilnego gruntu pod stopami, nie ma powodu byś nie poświęciła jej większości swojej uwagi. Tylko pamiętaj o jedzeniu i spaniu. A może to jest dobry moment na pracę twórczą? O złamanym sercu powstało wiele piosenek i tekstów literackich. A nuż odkryjesz w sobie nowy talent?

Przyjaciele

Nie siedź sama w mieszkaniu, wpatrując się w ścianę. Zorganizuj sobie tak czas, by mieć go jak najmniej na bezsensowne rozmyślania, dołowanie się i umniejszanie sobie. Zarządź spotkania kryzysowe z przyjaciółmi. Idźcie na obiad, do kina. Bliskość i wsparcie są ci teraz potrzebne i choćbyś po raz czterdziesty miała przeżywać tę samą historię, przyjaciele pisali się na dobre i na złe.

Spraw sobie zwierzątko

Niekoniecznie od razu musisz kupować, może być wirtualne w twoim smartfonie. Będziesz je musiała nakarmić, wysikać, bawić się z nim i kłaść spać, a ono będzie rozkosznie mruczeć bądź merdać i da ci poczucie celu. A jeśli rozważałaś ten pomysł już dawno, zainteresuj się psią lub kocią adopcją. Jeśli na posiadanie zwierzaka nie pozwala ci praca, warunki mieszkaniowe lub alergia domowników wybierz się do schroniska i zabierz na spacer psa. Da ci dawkę czułości, jakiej teraz potrzebujesz.

Daj sobie czas!

Na rekonwalescencję. Tak jak ciało dochodzi do siebie po kontuzji, ty również potrzebujesz na to czasu. Złamane serce musi się zrosnąć. Nie wsadzisz go co prawda w gips, ale to jest ten moment, kiedy dla swojego dobra powinnaś nieco zwolnić i nie poganiać własnego ciała. Jeśli to by była noga, nie serce, nie denerwowałabyś się aż tak, że powrót do pełnej sprawności chwilę trwa i nie biegałabyś przecież maratonu ze złamaną nogą? A może?

Idź na randkę!

Kolejny powód, by ruszyć się z domu i nie myśleć o nim. Poinformuj grono znajomych, że szukasz kogoś interesującego, albo załóż sobie profil randkowy w Internecie. Może zaczniesz coś ciekawego albo otrzymasz fantastyczny seks w pakiecie? Ostatecznie spędzisz czas na miłej dyskusji i poszerzysz sieć znajomych.

Ostrożnie z reboundem

Wszystkie czasem potrzebujemy odreagowania, istotne jest to, by w nim nie zamieszkać, bo w domku letniskowym ciężko spędza się zimę. Mężczyzna, którego wybierasz na rebound, to zazwyczaj nie jest ten, z którym chciałbyś ułożyć sobie życie. Zresztą ciężko się dziwić, bo zadaniem pocieszyciela jest sprawić, byś czuła się dobrze i jest to zadanie terminowe. I niech tak zostanie. Nie pomyl miłości z przywiązaniem, bo ostatecznie to ty złamiesz komuś serce.

Terapie zastępcze

Muzykoterapia, aromaterapia, śmiechoterapia, drutoterapia – ta ostatnia odpręża już samą nazwą, a Internet jest pełny cudnych wzorów na koce i szale, które podnoszą poczucie komfortu od samego patrzenia na nie. Umów się z przyjaciółkami na drutową domówkę i urządźcie zawody, która pierwsza wydzierga szalik. Przejrzyj listę komedii, których jeszcze nie obejrzałaś i nadrób zaległości, bądź jedynie ostrożna w romantycznych, bo na przemian doprowadzą cię do śmiechu i do łez. Nastrój poprawi również odśpiewanie przebojów z fali Girl Power z lat 90 tych. Czy wybierzesz Spice Girls, czy TLC na pewno zajmiesz swoją głowę i zdziwisz się, że tak dobrze pamiętasz teksty piosenek, a gdy przyjdzie kryzys Backstreet Boys nadejdą z przebojem I’ll never break your heart i od razu poczujesz się lepiej. Bo gdy złamane serce przestanie już boleć, w końcu pojawi się mężczyzna, który nigdy nie doprowadzi cię do łez, chyba że ze szczęścia. Jako nowe hobby spróbuj aromaterapii, cudowne zapachy poprawią ci humor, zrelaksują cię i pozwolą się wyspać.

Nie podejmuj szalonych decyzji w emocjach

Może to nie jest najlepszy moment na adopcję lub wolontariat w Afryce, choć możesz mieć szczerą chęć rzucić swoje dotychczasowe życie, bo zbyt wiele kojarzy ci się z nim. Wspomnienia w końcu zaczną blaknąć, a do tego czasu pozwól sobie na szaleństwo kontrolowane. Wybierz się sama w podróż, odwiedź salon piercingu i spraw sobie kolejny kolczyk, albo kup trzy pary szpilek, na które od dawna już miałaś ochotę.

Biała magia

Zrób rytuał odcięcia, zamknij złe wspomnienia w kamieniu, okadź się białą szałwią, zapal świece w intencji oczyszczenia, napisz list pożegnalny – spal go, a popiół rozrzuć w ogródku, zrób peeling z gruboziarnistej soli, bo magia też może być kosmetyczna. A jeśli myśl o czarach napawa cię niepokojem, wybierz się do wróżki, którą rozważasz już latami.

Metoda małych kroków

Ciesz się z małych rzeczy. Metoda małych kroków sprawdzi się teraz bardziej niż zazwyczaj. Wstałaś – sukces, zjadłaś – sukces, wyspałaś się – podwójny sukces. Myśl o sobie dobrze i nie poddawaj się potrzebie samobiczowania. Masz złamane serce nie dlatego, że nie byłaś wystarczająco dobra – w głębi duszy wiesz, o tym doskonale. Masz złamane serce, bo ty i on nie byliście ze sobą kompatybilni.

Reasumując, wszystko co robisz w okresie rekonwalescencji, rób z miłości do siebie. Twoje ciało i dusza ma już wystarczająco stresów, byś jeszcze sobie dokładała, nie dbając odpowiednio o siebie. Cierp jeśli musisz, ale nie cierp, że cierpisz. Przy złamanym sercu o wiele łatwiej będzie ci siebie nadwyrężać – bądź zatem uważna na swoje wybory i genialne pomysły. Rany w końcu się pogoją, ból zniknie, wróci sen, sens życia i apetyt, a ty będziesz szczęśliwa bez niego, by gdyby to był facet dla ciebie, to nigdy, przenigdy nie złamałby ci serca w pierwszej kolejności.


beata-bia-sadowska-awatar

Anna Bia Sadowska – rzeźbiarka słów, muzyczka, politolożka, edukatorka seksualna, aktywistka antyprzemocowa, rzeczniczka pozytywnej seksualności, aktorka Teatru Forum. Zaczęła pisać 20 lat temu i tak jej już zostało. Pasjonatka profesjonalnej astrologii, kuchni roślinnej, tatuaży i niebieskich oczu. W wolnych chwilach śpiewa, gotuje i edukuje. Czego nie podpowie jej intuicja, to znajdzie w Google. Kiedyś w końcu nauczy się wychodzić z pracy, a jak na razie pisząc dla Oh!me, znajduje kolejną.

 


A jeśli wszystko, czego chcesz, to proste i „zwyczajne” życie?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
26 marca 2017
Fot. Snapwire/ /lizzie guilbert / CC0 Public Domain

A jeśli wszystko czego chcesz, to proste, powolne i „małe” życie? Co, jeśli największe szczęście daje ci przestrzeń, w której gości spokój?  Co, jeśli skromnie pragniesz i wybierasz poczucie, że tak, jak jest, jest dobrze?

Świat to takie głośne miejsce. Głośne, agresywne głosy nawołują do ciągłego poprawiania, sprawdzania się, budowania, dążenia „do czegoś”, tęsknoty „za czymś”, zdobywania, wyciągania ręki po więcej. Po więcej i lepiej. Nie śpij, bo coś przeoczysz. Dąż do doskonałości. Zostań „kimś”, albo wracaj do domu. Miej wpływ na świat. Spraw, by twoje życie się liczyło.

A co, jeśli w tobie nie ma tej potrzeby? Co, jeśli perfekcjonizm sprawia, że jesteś smutna, wyczerpana? Pozbawia cię radości? Myślisz; „Czy ja sama nie wystarczę?”.

Co, jeśli nigdy tak naprawdę nic „nie osiągniesz”? Będziesz „tylko”dobrym pracownikiem, matką, siostrą, żoną? Ale ci ludzie wokół ciebie będą z tobą szczęśliwi, będą czuli twoją miłość i wiedzieli, że nie zamieniałabyś tego życia na inne? Czy to wystarczy?

Co, jeśli nigdy nie dokonasz niczego spektakularnego dla innych, ale po prostu zrobisz zakupy dla kogoś, kto tego akurat potrzebuje? Albo dopłacisz do dziecięcej wyprawki? Czy to wystarczy?

Co, jeśli nie chcesz napisać książki kucharskiej z modnymi przepisami i nie przemówisz przed tysiącami ludzi? Jeśli jedynie napiszesz to, co masz do powiedzenia na swoim blogu i podzielisz się tym z tym, kto zechce tam zajrzeć? Jeśli zachęcisz choć kilka innych kobiet, by zadbały również o siebie, przypomniały sobie, że są warte swojej własnej miłości? Czasem „więcej” nie zawsze znaczy „lepiej”…

Co zrobić, jeśli akceptujesz też to swoje bardzo przeciętne ciało, ani za grube, ani za chude? Takie „pomiędzy”.  Nie będziesz specjalnie wstawać wcześniej, by zdążyć na siłownię, a w sklepie kupować tylko tego, co ma na etykiecie napis  „0% tłuszczu”. Co, jeśli się ze sobą pogodziłaś?

Co, jeśli nie jesteś wybitnym domowym managerem, ani perfekcyjną panią domu? Co, jeśli bywa, że masz w domu bałagan i trochę kurzu? I raz na jakiś czas zamawiasz pizzę, zamiast podać domowe jedzenie? Jeśli jesteś kimś, kto planuje swój budżet, ale czasem łamie wszelkie zasady i kupuje coś tylko dlatego, że mu się spodobało?

Jesli jesteś kimś, kto nie dba o piękne dekoracje w domu, jeśli twój dom jest do bólu zwyczajny, ale bezpieczny ?…

Co, jeśli twoje dzieci nie chodzą po szkole na zajęcia z dodatkowych języków, ale godzinami układają domki z LEGO, a potem nie chcą odrabiać lekcji?

Co ze świadomością, że zamiast gonić, by nadążyć za szalonym tempem życia społeczeństwa, w którym żyjesz, nawet nie stajesz do tego biegu? Że patrzysz na innych, pełnych energii i wytrzymałości, której ty nie masz, ale im nie zazdrościsz, bo wiesz, że potrzebujesz samotności, spokoju, odpoczynku i niezaplanowanego czasu, by być zdrową? Ciało, duch, dusza zdrowie… Czy jesteś „wystarczająco dobra”?

Co, jeśli jesteś zbyt wierząca dla jednych, ale za mało religijna dla innych? Niechętna do dzielenia się twoją wiarą ze wszystkimi, do głoszenia jej wszem i wobec? Czasem pełna wątpliwości i niepewności? Czy to za mało?

Co,  jeśli masz tego samego męża od 20 lat, nigdy nie przeżyłaś baśniowego romansu i wciąż łamiesz „zasady” ekspertów od miłości, którzy mówią, że małżeństwo, które ma przetrwać, powinno znaleźć sobie wspólną pasję?  A wy jej nie macie, ale lubicie siebie. Czy wasze małżeństwo jest wystarczająco dobre, żeby przetrwać?

Co, jeśli jesteś mamą, która uwielbia swoje dzieci, ale potrzebuje też czasu dla siebie, a czasem po prostu chce być „na pierwszym miejscu”?  Mamą, która przytula i wspiera swoje dzieci w realizowaniu ich pasji, ale nie mówi im, że muszą w życiu coś osiągnąć?… „Mierną” mama, która poznała już swoje ograniczenia i przestała udawać, że może „więcej”?

Pogódź się z tym, kim jesteś i szanuj prawo innych do zrobienia tego samego. Przyjmij, że większość z nas chce tego „powolnego”, prostego życie. Przeciętnego – dla niektórych. Ale dla wielu nieosiągalnego. Pięknego, spokojnego, łagodnego życia. Ja myślę, że to wystarczy.


Tekst jest autorskim tłumaczeniem artykułu Kristy O’Reilly-Davi-Digui, który ukazał się tutaj


Zobacz także

Te fantastyczne trójwymiarowe rysunki wywołają uśmiech na waszej twarzy! A może sami się zainspirujecie?

Czego nie powinniśmy mówić dzieciom, czyli kilka zdań, które krzywdzą i nie przynoszą spodziewanego rezultatu

Trzy różne rodzaje narcyzów. Którego z nich spotkałaś? Czy z narcyzem można żyć?