Hygge po polsku. 5 sprawdzonych sposobów, aby Twój dom stał się jeszcze bardziej przytulny

Redakcja
Redakcja
6 grudnia 2018
Mat. prasowe
 

Mimo zimnego i deszczowego klimatu, Duńczycy od lat plasują się w czołówce najszczęśliwszych narodów na świecie (w 2016 roku zajęli 1. miejsce). Jak to możliwe? Odpowiedź to „hygge”, czyli „chwile szczęścia, ciepła i bliskości, które możemy odnaleźć w najzwyklejszych sytuacjach”1. Aby wprowadzić ten klimat do swojego domu, wcale nie musimy dokonywać radykalnego remontu, budować kominek, czy też rezygnować z ukochanego telefonu. Oto kilka prostych zasad, zgodnych z tą filozofią, które sprawią, że będziemy szczęśliwsi.

„Hygge” to drobne przyjemności w codziennym życiu i celebracja pojedynczych chwil. Aby wdrożyć tę filozofię życia, wcale nie musimy przemalowywać od razu domu na biało i zamieniać całej garderoby na wełniane swetry. Nasze otoczenie może stać się bardziej przytulne za pomocą małych detali, bo to one w tym przypadku mają znaczenie.

  1. Więcej światła!

Jesienią i zimą najbardziej doskwiera nam mała ilość światła słonecznego, co negatywnie wpływa na nasze samopoczucie. Jeżeli nie mamy możliwości emigracji na trzy miesiące do ciepłych krajów, pozostaje nam posiłkować się innymi metodami. Dodatkowe oświetlenie w postaci lampy, lampek choinkowych czy zapachowym świec pozwoli nam nie tylko na budowanie w domu pewnych stref, np. czytania, relaksu, ale też nada odpowiedni klimat całemu pomieszczeniu. Skandynawowie cenią sobie oświetlenie składające się z wielu niezbyt silnych punktów świetlnych – dających efekt ciepłego, otulającego klimatu.

  1. Czas ma znaczenie

Mówi się, że „czas to pieniądz”. Niestety, utraconego czasu nie da się odzyskać, tak jak bywa to z majątkiem. W „hygge” bardzo istotne jest znalezienie czasu dla siebie, swojego hobby, ale też dla bliskich nam osób. To spędzenia czasu z tymi, których lubisz, tak jak lubisz i gdzie lubisz. Zatem jeśli najbardziej relaksujesz się podczas wspólnego grania z dzieckiem na konsoli, rób to! Na pierwszym miejscu są relacje, a uporządkowany, pedantycznie czysty dom nie jest priorytetem.

  1. Materiałoznastwo

Poczucie przytulności najlepiej wdrażać od podstaw, a więc skupiając się nie tylko na otoczeniu, ale też na tym co jest nam najbliższe fizycznie, to z czym styka się nasza skóra. Rzeczy z materiałów miłych w dotyku, np. dzianinowe ocieplacze, grube koce, ciepłe skarpetki i poduszki, sprawią, że będziesz się czuć niczym na pierzastej chmurce. Nie lubisz beżowego? Załóż skarpety z zabawnym printem! Masz uczulenie na wełnę? Sięgnij po bawełnę lub polar. Puchato, przytulnie, miękko – wybieraj dla siebie. 🙂

  1. Przyjemności

Hygge to drobne przyjemności, dlaczego więc nie sięgnąć po kawałek ulubionego ciasta? Może to właśnie przygotowanie go, będzie pretekstem do zaproszenia znajomych?

„W Polsce zaproszenie gości wiążę się czasem z irracjonalnym stresem, aby jak najlepiej wypaść przed nimi. Skandynawowie podchodzą do tego zupełnie inaczej. Bardzo często przygotowywanie ciasta rozpoczyna się dopiero po ich przybyciu, aby każdy miał swój wkład w jego ostateczny kształt. Dzieciom wręczane są owoce i kolorowe posypki, którymi mogą przyozdobić ciasto według własnego uznania. W ten sposób od najmłodszych lat wdrażane są w domowe czynności, które u nas nazywane są obowiązkami” – komentuje Marta Rolnik-Warmbier, psycholog współpracujący z marką Delecta.

Delecta zachęca też do tego, by w naszych wypiekach (niezależnie czy będzie to cała blacha ulubionego piernika, czy babeczki marchewkowe), zamykać emocje, którymi na co dzień nie zawsze umiemy się dzielić. Pomogą w tym specjalne piki z hasłami: „Dziękuję”, „Dla Ciebie”, czy „Kocham Cię”. To wyrażanie emocji jest bardzo w stylu hygge, bo z pewnością pomoże uszczęśliwić nie tylko nas, ale przede wszystkim bliską nam osobę, obdarowaną naszym własnoręcznym wypiekiem.

Oczywiście, do ciasta obowiązkowo należy podać ulubiony napój bądź napar: kawa zbożowa, klasyczna czarna lub biała, klasyczne kakao a może aromatyczna herbata jaśminowa bądź połączenie rumianku z trawą cytrynową? Ilość dostępnych opcji jest ogromna.

  1. Ty

Tak naprawdę „hygge” to wszystko to, co sprawia, że czujesz się szczęśliwy, robiąc z pozoru błahe rzeczy. To zdrowy egoizm pozwalający odpowiedzieć sobie na pytanie, co sprawia, że się uśmiecham, że mam dobry nastrój. Masz ochotę spędzić całą sobotę w łóżku lub wręcz przeciwnie, wysprzątać cały dom od dółu do góry, bo „tylko w czystym mieszkaniu naprawdę wypoczywasz”? Zrób to! Duńczycy to ponad 5,5 mln populacja, trudno więc uwierzyć, że życie każdego z nich wygląda tak samo. Z pewnością nie. A mimo to są szczęśliwi.

Mat. prasowe

Słodkie inspiracje na „hygge desery” można znaleźć na www.delektujemy.pl


Artykuł powstał przy współpracy z Delecta

 


Dieta dobrych kalorii. Na niej nie będziesz ani głodna, ani zła

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 grudnia 2018
Fot. iStock/Georgijevic
 

Trzymanie się diety nie każdemu sprawia wielką radość. Rzadko cieszy fakt, że cały czas trzeba pilnować kalorii, ograniczać ilość i rodzaj pożywienia. Nie wolno jeść wielu produktów, bez których nie wyobrażamy sobie codzienności. A jeśli na domiar złego, gdy sięgamy po kolejną „dietę cud”, efekty bywają różne.

Inaczej mogłoby być w przypadku diety zakrojonej na miarę każdego z osobna. Żeby zjeść zdrowo, ale smacznie, i bez kalkulatora w ręku, tracąc przy tym niechciane kilogramy. Być może dieta dobrych kalorii, która nie jest żadną nowością, ale cały czas ma wielu zwolenników, będzie tym rozwiązaniem, którego akurat poszukujesz?

Dobre i złe kalorie

Podział kalorii na grupę dobrych i złych wynika z ich pochodzenia.  Dr Philip Lipetz, który opracował zasady diety dobych kalorii zauważył, że wpływają one na zahamowanie odczuwania głodu w momencie, gdy organizm nie potrzebuje jeszcze kolejnej porcji pożywienia. Złe kalorie powodują szybsze odczuwanie głodu i podjadanie, które niweczy efekty odchudzania.  Dobre kalorie pochodzą przede wszystkim z produktów o niskim indeksie glikemicznym, sycą i nie powodują odkładnia zbędnego tłuszczu. To głównie węglowodany złożone, które dodatkowo dostarczają potrzebnej nam energii. Złe kalorie to te pochodzące z tłuszczów i cukru, które dostarczają szybkiej energii, ale też wzmagają apetyt.

Dieta dobrych kalorii — zasada 4:1

Dieta nie wymaga monitorowania ilości przyjmowanych kalorii, za to kładzie nacisk na ich pochodzenie. To dieta prosta i całkiem przyjemna, która nie nakłada zbyt wielu restrykcji. Przede wszystkim należy pamiętać, by nie pomijać żadnych posiłków. Na śniadanie należy spożywać produkty dostarczające wyłącznie dobre kalorie. Pozostałe posiłki mogą zawierać kalorie i dobre i złe, w stosunku 4:1. Przekąski powinny zawierać wyłącznie dobre kalorie — najlepiej w postaci owoców.

Co jeść, a czego unikać?

Szukając dobrych kalorii należy sięgać po produkty o niskim indeksie glikemicznym, takie jak: np. chleb żytni i pełnoziarnisty, makarony, płatki owsiane, mięso kurczaków i indyków (bez skóry), chude produkty nabiałowe, owoce morza i ryby (bez łososi hodowlanych i śledzi), świeże warzywa i nieprzejrzałe owoce, rośliny strączkowe.

Przygotowując posiłki należy unikać: tłuszczów nasyconych (kiełbas, parówek, pasztetu, podrobów, śmietany powyżej 12 proc. tłuszczu), łączenia w jednym posiłku białka zwierzęcego z węglowodanami, rozgotowanych produktów zawierających węglowodany (ryżu czy makaronu), zbyt dojrzałych owoców, produktów przetworzonych, słodkich przekąsek, konserw, fruktozy, alkoholu i palenia papierosów przed posiłkiem.

Zwolennicy diety dobrych kalorii twierdzą, że stosując się do zasad i jedząc takie same porcje jak zawsze,  można stracić na wadze od 0,5 do 1 kg tygodniowo.

źródło: magazyn-kuchnia.pl ,  polki.pl


6 typów mężczyzn, których silne kobiety zwykle nie tolerują

Redakcja
Redakcja
6 grudnia 2018
silna i dominująca - samica alfa
Fot. iStock / utkamandarinka

Bardzo się starasz znaleźć kogoś, kto potraktuje cię tak, jak na to zasługujesz. Masz swój własny zestaw osobistych standardów i oczekiwań i wolisz się zawczasu upewnić, że facet, który wydaje ci się interesujący, cię nie zawiedzie. Jesteś silną kobietą, która wie, czego chce i niektórym panom po prostu podziękuje, jeśli tylko poczuje, że to dłużej nie ma sensu. Fałszywe obietnice i kłamstwa wyczuwasz na kilometr.

6 typów mężczyzn, których silne kobiety zwykle nie tolerują

1. Mężczyźni, którzy myślą, że tolerowałabyś ich emocjonalny bagaż w postaci… poprzedniej miłości

Jeśli on nie jest jeszcze gotowy, jeśli jego głowa i serce są nadal zajęte, ty jesteś tylko pocieszycielką, a nie numerem jeden. To nie jest rola dla ciebie.

2. Mężczyźni, którzy popadają w popłoch za każdym razem, gdy mówisz, co myślisz

Jako silna i niezależna kobieta, nie będziesz tolerowała u swojego boku kogoś, kto oczekuje jedynie przytakiwania jego opiniom.

3. Mężczyźni, którzy nie tolerują twoich odważnych opinii

Od czasu do czasu będziesz mieć bardzo kontrowersyjne opinie. I wiesz, że wiele osób nie zgadza się z tobą. Bawi cię to. Potrzebujesz faceta, który jest otwarty na tyle, by poradzić sobie z twoim upartym podejściem.

4. Mężczyźni, którzy są chorobliwie zazdrośni.

Masz bardzo namiętną osobowość. I potrzebujesz człowieka, który będzie w stanie sobie z tym poradzić.

5. Mężczyźni, którzy nie są dumni z twoich sukcesów

Bo na ich własne ich nie stać. Masz ambitną osobowość i motywację do spełnienia swoich marzeń. Dlatego musisz upewnić się, że jesteś z mężczyzną, który nie tylko akceptuje twoje sukcesy, ale wręcz je świętuje.

6. Mężczyzn niezdolnych do zaangażowania

Bo to dla ciebie strata czasu.


Na podstawie: relrules.com


Zobacz także

Małgorzata Zawada: „Traktujmy siebie czule od rana”

Łapiesz z nami endorfiny? Brawo ty, pora się pochwalić! Akcja #ŁapENDORFINY, wyzwanie 8

gwyneth paltrow

Gwyneth Paltrow pokazała, jak powinnyśmy naprawdę kochać siebie. #Nomakeup na 44 urodziny